Przełożyła, wstępem i przypisami opatrzyła Małgorzata Borowska
Biblioteka Antyczna
Warszawa 2003
(wersja bez aneksów – są w trakcie przygotowania)
KSIĘGA PIERWSZA
Wstęp
O najczcigodniejsi władcy, Antoninie i Werusie,
…albo podstępem lub siłą,
4
to przecież nie zalecał niczego innego, jak wykorzystywania przeciw wrogom podstępów i forteli. Jeśli przy ich pomocy nie osiągniesz przewagi, dopiero wtedy należy wystawiać się na niebezpieczeństwo w starciu wręcz.
Powiadają, że pierwszym spośród Hellenów, który stosował podstępy i oszustwa, był Syzyf, syn Eola. Poświadcza to Homer:
…żył Syzyf najprzebieglejszy wśród ludzi.
5
Jako drugi wyróżnił się w sztuce zwodzenia Autolikos, syn Hermesa, mistrz kradzieży;
Gdy bywał w odwiedzinach na górskim Parnasie,
U Autolyka, ojca matki swej rodzonej.
Ten ze zręcznych kradzieży wielce był wsławiony;
A tej sztuki sam Hermes za to go wyuczył.
7
Ja zaś uważam, że i Proteusz,
Jam jest Odys Laertyd, z fortelów mych znany,
U ludzi pod niebiosa prawie wysławiany.
10
Toteż herosi nawet zwycięstwo mu przypisali:
Coś mężów pobił tylu, coś swymi namowy,
Obalił ów baszciasty grodziec Pryjamowy.
11
A gdzie indziej inni znów poświadczają, że Ilion padł za sprawą Odyseusza:
Rady to jego sprawiły, słowa i sztuka podstępna.
12
Homer często opiewa podstępy, którymi Odys posłużył się przeciw wrogom:
…raz on sam się umyślnie poranił po twarzy
13
i udawał, że zamierza zbiec na stronę nieprzyjaciela. Także i koń trojański:
…przez Epeja z Ateną wspólnie zbudowany
14
był fortelem wojennym Odyseusza. Słusznie też nazwać można pomysł z imieniem Utis-Nikt i wino, i pal, i barana fortelami przeciwko Cyklopowi.
Takie prawdopodobne gadał on jej baje.
18
A to, że walczył z Irosem
Wystarczy już tych i podobnych przykładów, o których naucza Homer. Tragicy opiewają jeszcze jeden podstęp Odyseusza. Mianowicie na rozprawie sądowej Odys w przytomności Achajów pokonał Palamedesa, podrzuciwszy mu do namiotu złoto barbarzyńców; i tak to ów najmądrzejszy z Hellenów skazany został podstępnym fortelem za zdradę.
- Dionizos (3)
- Pan (1)
- Herakles (5)
- Tezeusz (1)
- Demofont (1)
- Kresfontes (1)
- Kypselos (1)
- Elnes (1)
- Temenos (1)
- Prokles (1)
- Akues (1)
- Tessalos (1)
- Menelaos (1)
- Kleomenes (1)
- Polidor (1)
- Likurg (3)
- Tyrtajos (1)
- Kodros (1)
- Melantos (1)
- Solon (2)
- Pizystrat (3)
- Arystogejton (1)
- Polikrates (2)
- Histiajos (1)
- Pittakos (1)
- Bias (1)
- Gelon (3)
- Teron (2)
- Hieron (2)
- Temistokles (8)
- Arystydes (1)
- Leonidas (3)
- Leotychidas (1)
- Kimon (2)
- Myronides (2)
- Perykles (2)
- Kleon (1)
- Brazydas (5)
- Nikiasz (4)
- Alkibiades (9)
- Archidamos (5)
- Gylippos (2)
- Hermokrates (2)
- Eteonikos (1)
- Lizander (5)
- Agis (1)
- Trazylos (2)
- Konon (5)
- Ksenofont (4)
1. Dionizos
Syn Zeusa i Semele, bóg płodnej siły natury, winnej latorośli i ekstatycznego upojenia.
Podczas wyprawy do Indii Dionizos, pragnąc, aby tamtejsze miasta go przyjęły, nie zaopatrzył swego oddziału w rzucającą się w oczy broń, tylko w zwiewną odzież i skóry zwierzęce. Włócznie okryte były bluszczem, każdy tyrs krył w sobie ostrze. Zamiast wojennych trąb sygnał dawały cymbały i bębny. Częstując przeciwników winem, skłonił ich do tańca i wszelkich innych orgii bakchicznych. A wszystko to były podstępy wojenne Dionizosa, dzięki którym poddał swojej władzy Indów i resztę Azji.
Podczas wyprawy na Indie wojska Dionizosa nie mogły znieść upałów. Bóg zdobył pewną górę w Indiach, a miała ona trzy szczyty. Jeden z nich nosił nazwę Korasibie, drugi Kondasbe, trzeci Dionizos nazwał Merosem (Biodrem), na pamiątkę sposobu, w jaki przyszedł na świat.
Po zdobyciu Indii Dionizos, mając Indów i Amazonki za sprzymierzeńców, wyprawił się na Baktrię.
2. Pan
Koźlonogi i rogaty syn Hermesa i jednej z nimf, opiekun pasterzy, zamieszkujący lasy górzystej Arkadii. Jego przenikliwy głos, niosący się echem pośród wzgórz, wzbudzał „paniczny” strach. Gdy nimfa Syrinks, uciekając przed zalotami jurnego bożka, poprosiła bogów o pomoc, ci zamienili ją w trzcinę, z której Pan sporządził pierwszą syringę – fletnię Pana.
Dowódcą w armii Dionizosa był Pan. On to jako pierwszy wynalazł szyk bojowy, nazwał falangą i ustawił jego rogi, czyli prawe i lewe skrzydło; dlatego też przedstawia się Pana jako rogatego. Ale przede wszystkim Pan jako pierwszy wzbudził we wrogach strach dzięki mądrości i sztuce.
Dionizos znalazł się w lesistej dolinie. Zwiadowcy donieśli, że tam właśnie obozuje wróg w sile dobrych dziesięciu tysięcy. Przestraszył się Dionizos, ale nie Pan. Gdy tylko zapadła noc, polecił on wojsku Dionizosa wydać potężny okrzyk bojowy. Zakrzyknęli więc; odpowiedziały im echem skały, a nachylone stoki doliny przeniosły ku wrogom wzmocniony dźwięk, świadczący o znacznie potężniejszej sile przeciwnika. Nieprzyjaciele ogarnięci strachem rzucili się do ucieczki. My zaś, czcząc ów podstęp Pana, opiewamy Echo jako przyjaciółkę Pana, a nagłe nocne przerażenie, wybuchające w wojsku bez żadnej przyczyny, nazywamy „panicznym”.
3. Herakles
Syn Zeusa i Alkmeny, żony Amfitriona. Heros dorycki uwalniający ludzkość od nękających ją potworów (prace Heraklesa) – symbol pracowitości, wytrwałości i hartu ducha. Po życiu pełnym trudów i cierpień obdarzony został nieśmiertelnością i zajął miejsce pośród bogów olimpijskich.
Herakles postanowił wyniszczyć ród Centaurów peliońskich.
Herakles, który obawiał się siły dzika z Erymantu,
Gdy Herakles wyprawił się pod Troję, sam zszedł na brzeg, aby ruszyć do walki wręcz, sternikom zaś polecił utrzymywać okręty na kotwicach na morzu.
Podczas wyprawy do Indii Herakles spłodził córkę, której dał na imię Pandaja. Powierzył jej władzę nad południową częścią Półwyspu Indyjskiego aż po brzegi morza, a wszystkich poddanych rozmieścił w trzystu sześćdziesięciu pięciu wsiach, rozkazując, aby codziennie jedna z nich płaciła królewską daninę. W ten sposób królowa w tych, którzy już zapłacili, zyskiwała sprzymierzeńców przeciwko tym, którzy ciągle jeszcze pozostawali dłużnikami.
Herakles toczył wojnę z Minijczykami.
4. Tezeusz
Syn ateńskiego króla Ajgeusa, heros attycki, bohater wielu opowieści mitycznych; pogromca Skirona i Prokrustesa. Pokonał potwornego półbyka Minotaura i wyszedł z labiryntu dzięki nici zakochanej w nim córki króla Minosa, Ariadny, którą pozostawił w drodze powrotnej na wyspie Naksos. Brał udział w wyprawie Argonautów i polowaniu na dzika kalidońskiego, walczył z Amazonkami i Centaurami. Zjednoczył gminy attyckie w jeden organizm państwowy – przez Ateńczyków czczony był jako heros narodowy, twórca demokracji.
Ilekroć przyszło mu walczyć, Tezeusz golił sobie czuprynę z przodu głowy, uniemożliwiając w ten sposób chwycenie go za włosy. W ślad za nim czyniło tak potem wielu Greków, a uczesanie to nazywano „na Tezeusza”. Najgorliwiej z wszystkich Greków naśladowali je Abanci.
…Abanci szli za nim z długimi na karku włosami.
32
5. Demofont
Syn Tezeusza, wraz z bratem Akamasem uczestnik wojny trojańskiej, a potem król Aten. Za jego panowania przybył do Aten ścigany przez Erynie matkobójca Orestes, a potomkowie Heraklesa jako błagalnicy prosili o obronę przed prześladowaniami ze strony króla Myken, Eurysteusza.
Demofont przechowywał powierzony mu przez Diomedesa palladion.
6. Kresfontes
Mityczny potomek Heraklesa, na czele Dorów podbił Peloponez i otrzymał władzę nad Messenią.
Kresfontes i Temenos oraz synowie Arystodemosa osiedli na Peloponezie. Postanowili podzielić cały kraj na trzy części: Spartę, Argos i Messenię. Kresfontes, który chciał otrzymać Messenię jako krainę najlepszą, zaproponował: „Niech losującym dwa pierwsze losy przypadną w udziale Sparta i Argos, a Messenia niech stanie się udziałem trzeciego”. Zgodzili się na to i wrzucili losy do urny z wodą: dwaj pierwsi białe kamienie, a Kresfontes kawał gliny tylko podobny do białego kamienia. Glina natychmiast się rozpuściła, toteż losy kamienne wypadły jako pierwsze i dały Argos Temenosowi, a Spartę – synom Arystodemosa. Kresfontes, zdobywszy Messenię podstępem, udał, że uzyskał ją z wyroku losu.
7. Kypselos
Mityczny władca Arkadii, syn Ajpytosa. Kiedy potomkowie Heraklesa – Heraklidzi, protoplaści Dorów, zbrojnie postanowili odzyskać Peloponez, ojczyznę ich praojca, Kypselos oddał rękę swojej córki jednemu z nich i w ten sposób zachował tron.
Kypselos panował w Arkadii. Heraklidzi wyprawili się zbrojnie na Arkadyjczyków. Istniała wyrocznia, że jeśli Heraklidzi przyjmą od Arkadyjczyków jakiekolwiek dowody gościnności, będą musieli zawrzeć rozejm. Kypselos, korzystając z lata, polecił wieśniakom, aby zebrali plony i złożywszy je przy drodze, wycofali się. Żołnierze Heraklidów z radością skorzystali z owych plonów. Kypselos wyszedł naprzeciw Heraklidów i zaprosił ich w gościnę, a kiedy ci, pomni wyroczni, wymówili się od uczty, oświadczył: „Ale przecież, gdy wasze wojsko weszło na nasze ziemie, otrzymało już jako gościniec nasze plony”. W ten sposób dzięki mądrości Kypselosa Heraklidzi zawarli pokój z Arkadyjczykami.
8. Elnes
Postać niewystępująca w innych źródłach.
Gdy Lacedemończycy oblegli Tegeę,
Dam ci ja miasto Tegeę, byś miał gdzie tańce zawodzić!
9. Temenos
Jeden z potomków Heraklesa. Po zdobyciu Peloponezu przez Heraklidów, przodków Dorów, miał otrzymać władzę nad Argos.
Temenos wraz z innymi Heraklidami zamierzał przeprawić się do Rion.
10. Prokles
Potomek Heraklesa, syn Arystodemosa. Od niego wywodzić się miał prawodawca spartański, Likurg.
Heraklidzi, Prokles i Temenos, walczyli z potomkami Eurysteusza władającymi Spartą. W chwili, gdy Heraklidzi składali ofiarę Atenie w podzięce za udane przekroczenie granicy, przeciwnicy nagle ruszyli do walki. Heraklidzi nie dali się zaskoczyć, lecz rozkazali auletom, którzy im towarzyszyli, poprowadzić wojsko do boju. Ci ruszyli, dmąc w aulosy, a hoplici maszerujący w rytm melodii nieporuszenie utrzymywali szyk i odnieśli zwycięstwo. Doświadczenie to nauczyło Lakończyków,
Wiem, że sam bóg wieścił zwycięstwo Lakończykom, byleby tylko walczyli wraz z auletami, a nie przeciwko nim. Wyrocznia sprawdziła się podczas bitwy pod Leuktrami.
11. Akues
Postać nieznana z innych źródeł (być może tożsama z Elnesem; zob. I 8).
Gdy Lacedemończycy w nocy zdobyli Tegeę zdradą, Akues wydał własnym hoplitom rozkaz: „Zabijać wszystkich pytających o hasło”. Arkadyjczycy naturalnie nie pytali, natomiast Spartiaci,
12. Tessalos
Syn bądź Heraklesa, bądź Jazona i Medei, który zdołał uniknąć śmierci z rąk matki i schronił się do Jolkos, gdzie objął rządy po śmierci stryja Jazona, Peliasa. Od jego imienia mitografowie wywodzą nazwę Tessalii.
Gdy Beoci zamieszkujący Arne
13. Menelaos
Brat Agamemnona, mąż Heleny. Do Egiptu dotarł w drodze powrotnej po zdobyciu Troi – wedle jednej z wersji tam właśnie spotkał rzeczywistą Helenę i przekonał się, że dziesięcioletnia wojna toczyła się o zjawę stworzoną przez bogów z chmury.
Po wyjeździe z Egiptu Menelaos dotarł wraz z Heleną na Rodos. Polikso, pogrążona w żałobie wdowa po poległym pod Troją Tlepolemosie, gdy doniesiono jej o przyjeździe Menelaosa i Heleny, postanowiła zemścić się za śmierć męża. Wraz z mieszkańcami Rodos, mężczyznami i kobietami uzbrojonymi w kamienie i ogień, pobiegła w kierunku okrętów. Tymczasem Menelaos, któremu przeciwne wiatry uniemożliwiły odpłynięcie, ukrył Helenę we wnętrzu okrętu, zaś jej biżuterią i diademem przyozdobił najpiękniejszą służebną. Rodyjczycy nie mieli żadnych wątpliwości, że to Helena ****, [zaczęli miotać]
14. Kleomenes
Syn Anaksandridasa, król Sparty (VI/V w. p.n.e.). Jego zwycięstwo nad Argos po długoletniej wojnie umocniło hegemonię Sparty na Peloponezie.
Król Lacedemończyków Kleomenes prowadził wojnę z Argejczykami i stał obozem naprzeciwko nich. Argejczycy pilnie obserwowali wszystkie poczynania wrogów, a że Kleomenes wszelkie rozkazy ogłaszał wojsku przez herolda, Argejczycy natychmiast śpieszyli wykonać to samo. Gdy Spartanie chwytali za broń, i oni stawali pod bronią; kiedy czynili wypady, i oni odpowiadali tym samym; ilekroć odpoczywali, i oni zażywali wypoczynku. Kleomenes wydał po kryjomu rozkaz, że – gdy herold ogłosi porę śniadania – żołnierze mają stanąć pod bronią. Herold obwieścił śniadanie, Argejczycy natychmiast zajęli się jedzeniem. Wówczas Kleomenes na czele uzbrojonych żołnierzy z łatwością wybił bezbronnych i nieprzygotowanych Argejczyków.
15. Polidor
Król Sparty z rodu Agiadów (VIII w. p.n.e.), współpanował z Teopompem z rodu Eurypontydów (zob. I 16). Sparta toczyła wówczas I wojnę z Messenią (743-724).
Lacedemończycy już od dwudziestu lat prowadzili wojnę przeciw Messeńczykom. Wreszcie Polidor udał, że poróżnił się z Teopompem, królem wywodzącym się z drugiego domu panującego w Sparcie, i wysłał dezertera, aby doniósł wrogom, że królowie są skłóceni i rychło rozdzielą swe siły. Messeńczycy przyglądali się temu uważnie. Teopomp tymczasem istotnie się oddzielił, lecz ukrył się wraz z wojskiem nieopodal i czekał na sygnał do powrotu. Widząc odejście Teopompa, Messeńczycy zlekceważyli Polidora, który pozostał sam, i wyszedłszy zza murów, zaatakowali go wszystkimi siłami. Wówczas zwiadowcy dali sygnał, Teopomp podszedł niezauważony, zdobył opustoszałe miasto i runął od tyłu na Messeńczyków, podczas gdy ludzie Polidora atakowali ich od czoła. Otoczeni z obu stron Messeńczycy zostali wzięci szturmem.
16. Likurg
Na wpół legendarny prawodawca spartański (VIII w. p.n.e.), uważany za twórcę ustroju lacedemońskiego, zgodnie z którym państwem współrządzili dwaj królowie (członkowie dwóch dziedzicznie panujących rodzin: Agiadów i Eurypontydów) oraz urzędnicy (eforowie), przewodniczący Radzie Starców (geruzji) i Zgromadzeniu Ludowemu (apelli).
Likurg zmusił Lacedemończyków do posłuszeństwa prawom, wzbudzając w nich większy strach przed bogami. Ilekroć wymyślił jakiś przepis prawny, posyłał do Delf i zapytywał boga, czy przepis ów będzie pożyteczny. Przekupiona pieniędzmi Pytia zawsze wieściła, że tak, a Lakończycy ze strachu przed bogiem posłuszni byli prawu niczym boskiej wyroczni.
Likurg zalecił: „Lakończycy, nie wyprawiajcie się za często przeciw tym samym wrogom, żebyście nie nauczyli ich walczyć!”.
Likurg rozkazywał Lakończykom: „Nie zabijajcie uciekających wrogów, niech zrozumieją, że korzystniej jest uciekać, niż pozostawać w szyku!”.
17. Tyrtajos
Poeta ateński (VII w. p.n.e.), którego – jak głosi legenda – podczas II wojny Sparty z Messenią poproszeni przez Spartan o pomoc Ateńczycy posłali im zamiast żołnierzy. Swymi elegiami zapalił Spartan do boju i poprowadził do zwycięstwa.
Lacedemończycy mieli zamiar wydać bitwę Messeńczykom i postanowili zwyciężyć albo ponieść śmierć w walce. Aby ułatwić domownikom rozpoznanie bliskich podczas podnoszenia poległych z pola walki, każdy napisał swoje imię na tabliczce i przymocował ją sobie do lewej ręki. Tyrtajos, chcąc wywrzeć wrażenie na Messeńczykach wiadomością o tych przygotowaniach, rozkazał, aby nie strzeżono zbyt pilnie próbujących zbiec helotów. Ci, wobec braku dozoru, istotnie uciekli i powiadomili Messeńczyków o rozpaczliwej determinacji lakońskiej. Messeńczycy, upadłszy na duchu, przystąpili do walki bez zapału i rychło oddali zwycięstwo Spartanom.
18. Kodros
Mityczny król Aten. Po bohaterskiej śmierci Kodrosa Ateńczycy uznali, że nikt nie jest godzien objąć po nim władzy, i wybrali jego syna na najwyższego urzędnika w państwie – pierwszego archonta.
Ateńczycy toczyli wojnę z Peloponezyjczykami. Bóg obwieścił, że Ateńczycy zwyciężą, jeśli ich król poniesie śmierć z ręki Peloponezyjczyka. Królem był wówczas Kodros. Peloponezyjczycy, którzy znali tę wyrocznię, otrzymali rozkaz, by oszczędzać w walce Kodrosa. Kodros – a zapadł już wieczór – przebrał się za zbieracza chrustu, wyszedł za obwarowania obozu i jął ścinać drzewo na opał. Akurat i żołnierze peloponescy wyszli po chrust, więc Kodros zaczął ich prowokować! Nawet zaatakował ich sierpem i poranił. Dopadli go w końcu i zabili, godząc weń sierpami, po czym oddalili się rozradowani, jakby dokonali bohaterskiego czynu. Ateńczycy odśpiewali pean – na cóż mieli czekać, skoro wyrocznia się spełniła? – i ogarnięci uniesieniem z tym większym impetem ruszyli do boju, a przed bitwą wysłali naprzód herolda z prośbą, aby umożliwiono im zabranie ciała poległego króla. Peloponezyjczycy, gdy tylko zdali sobie sprawę, co zaszło, rzucili się do ucieczki. Zwycięscy Ateńczycy oddali Kodrosowi honory należne bohaterom, jako temu, kto podszedł wroga, dobrowolnie wydając się na śmierć.
19. Melantos
Mityczny heros messeński; wygnany z ojczyzny, osiedlił się w Atenach i zgłosił do pojedynku z Ksantosem, królem Teb. Wedle niektórych wersji tuż przed starciem zarzucił przeciwnikowi złamanie reguł pojedynku, ponieważ zauważył za Ksantosem zbrojną postać – był to bóg Dionizos. Po wygranej walce został królem Aten. Prawdopodobnie ojciec Kodrosa.
Melantos (Czarny) dowodził Ateńczykami, Ksantos (Płowy) zaś – Beotami. Walczono o miejscowość Melajny (Czarnoty), wioskę położoną na granicy Attyki i Beocji. Bóg obwieścił Ksantosowi:
Czarny zwodem wojennym jako dań weźmie Czarnoty!
43
Wyrocznia wypełniła się w taki oto sposób. Dowódcy postanowili rozstrzygnąć o zwycięstwie w pojedynku i gdy podchodzili do siebie, Melantos krzyknął: „Łamiesz warunki, występując do walki samowtór!”. Ksantos obejrzał się, aby zobaczyć, kto za nim idzie, i zginął przeszyty włócznią przez Melantosa.
Ateńczycy, zwyciężywszy tym zwodniczym podstępem, ustanowili doroczne święto, które też nazywają Apaturia (Zwodnicze).
20. Solon
Polityk, prawodawca i poeta ateński (ok. 640-560 p.n.e.), jeden z Siedmiu Mędrców. Autor sławnej elegii wzywającej do odbicia Salaminy z rąk Megarejczyków. Przeprowadził ważne reformy ustrojowe i społeczne. Umorzył zadłużenie drobnych posiadaczy ziemskich (seisachtheia ‘strząśnięcie ciężarów’), zabronił zaprzedawania w niewolę zadłużonych obywateli, podzielił społeczeństwo na pięć klas majątkowych, powołał nowe instytucje państwowe: bule (boule) – Radę Czterystu, złożoną z wybieranych na rok przedstawicieli 10 fyl (fylai) ateńskich, oraz heliaję (heliaia) – sąd obywatelski. Po przeprowadzeniu tych reform Solon opuścił Ateny.
Ateńczycy i Megarejczycy przez wiele lat toczyli ze sobą wojnę o Salaminę. Poniósłszy klęskę, Ateńczycy ogłosili następujące prawo: „Niech każdy, kto publicznie będzie mówić o wyprawie wojennej na Salaminę, zostanie ukarany śmiercią”. Solon jednak, nie bojąc się śmierci, doprowadził do cofnięcia zakazu. A zrobił to tak. Udał szaleńca i wybiegłszy na rynek, zaczął śpiewać elegie pogrzebowe – a elegie owe były w istocie pieśniami bojowymi Aresa. I tak oto podrywał Ateńczyków do walki. A oni, pod wpływem Muz i Aresa, natychmiast ruszyli ze śpiewem i wojennymi okrzykami i doszczętnie rozgromili Megarejczyków. W ten sposób Salamina znów znalazła się w posiadaniu Aten. Solon zaś był powszechnie podziwiany, jako że i doprowadził do unieważnienia prawa, wykorzystawszy szaleństwo, i wojnę wygrał, posłużywszy się muzyką.
Zdarzyło się to podczas wojny Ateńczyków i Megarejczyków o Salaminę. Solon wyprawił się morzem na przylądek Kolias,
21. Pizystrat
Trzykrotny tyran Aten w latach 561-527 p.n.e. Wykorzystując niezadowolenie części społeczeństwa z reform Solona, dokonał przewrotu i został panem polis ateńskiej. Wygnany z miasta, odzyskał władzę w 544 r., zmuszając swoich przeciwników (ród Alkmeonidów z Megaklesem na czele) do pójścia na wygnanie. Popierał rozwój rzemiosła i handlu, zaczął bić monetę, ozdabiał miasto budowlami, ustanowił powszechne święta Panatenajskie i podniósł znaczenie świąt ku czci Dionizosa – Dionizjów. Za jego czasów miano powołać komisję do ustalenia tekstu poematów Homera, odbyły się też pierwsze oficjalne zawody tragediopisarzy.
Pizystrat wyprawił się z Eubei przeciw Attyce przez Pallene
Pizystrat, nosząc się z zamiarem odebrania Ateńczykom uzbrojenia, polecił wszystkim przybyć pod bronią do Anakejonu.
Politycznym rywalem Pizystrata był Megakles.
22. Arystogejton
Wraz z przyjacielem Harmodiosem zabił podczas procesji panatenajskiej w 514 r. p.n.e. tyrana ateńskiego Hipparcha, syna Pizystrata, brata Hippiasza. Harmodios zginął na miejscu, a Arystogejtona pochwycono i stracono. Na agorze ateńskiej wystawiono na ich cześć posągi (tzw. Tyranobójców – Tyrannoktónoi) dłuta Antenora. Gdy rzeźbę tę wywiózł król perski Kserkses, postawiono jej replikę autorstwa Nesiotesa i Kritiosa. Aleksander Wielki zwrócił Atenom rzeźbę Antenora po zdobyciu Suz.
Arystogejton, torturowany przez żołdaków tyrana, by zdradził uczestników spisku, nie wydał żadnego,
23. Polikrates
Tyran wyspy Samos (VI w. p.n.e.). Wzniósł na Samos wiele budowli, m.in. wspaniałą świątynię Hery, podziwianą jeszcze przez Pauzaniasza w II w. n.e., oraz czynny do dziś wodociąg. Otaczał się poetami i artystami (Anakreont, Ibykos). Rosnąca potęga morska Samos zaniepokoiła jednak Persję. Polikratesa zamordowano. Z jego imieniem wiąże się opowieść o „pierścieniu Polikratesa”. Za radą króla Egiptu, mędrca Amasisa, będący u szczytu powodzenia Polikrates dobrowolnie wrzucił do morza bezcenny pierścień, aby uniknąć zawiści bogów. Pierścień znaleziono jednak w żołądku przygotowywanej na stół tyrana ryby. Amasis ujrzał w tym nieprzychylny znak i zerwał przyjaźń z Polikratesem.
Gdy Polikrates z Samos zdobywał władzę nad Morzem Helleńskim, uznał, że da dowód dobrej znajomości strategii, jeśli zagarnie także posiadłości przyjaciół. Kiedy bowiem zażądają ich zwrotu, będzie mógł je oddać, wzmacniając tym samym ich przywiązanie. Gdyby niczego nie zabrał, nie miałby też nic do oddania.
Samijczycy przygotowywali się do wspólnego składania ofiar w świątyni Hery, a zawsze przy tej okazji urządzali paradę z bronią. Polikrates, zgromadziwszy tyle broni, ile tylko się dało pod pretekstem święta, wyznaczył swoich braci, Sylosonta i Pantagnostosa, do udziału w pokazie. Po paradzie Samijczycy szykowali się do złożenia ofiary, większość pozostawiła swoją broń przy ołtarzach i zajęła się libacjami oraz modlitwą. Wówczas ludzie Sylosonta i Pantagnostosa z bronią w ręku ustawili się przy każdym z nich i wybili wszystkich jednego po drugim. Polikrates zebrał w mieście uczestników spisku, obsadził najważniejsze miejsca i połączył się z braćmi oraz uzbrojonymi zwolennikami, którzy szybko nadbiegli ze świątyni. Ufortyfikował tamtejszy akropol, zwany Astypalają, posłał po żołnierzy do Ligdamisa, tyrana Naksos,
24. Histiajos
Tyran Miletu (ok. 500 p.n.e.). Przyczynił się do wybuchu powstania jońskiego przeciwko Persom w 499 r. Zginął kilka lat później.
Histiajos z Miletu przebywał w Persji w otoczeniu Dariusza. Pragnął dać Jonom sygnał powstania, nie odważył się jednak wysłać listu z obawy, że przejmą go strażnicy pilnujący dróg. Zgolił zatem włosy zaufanemu słudze i na głowie wytatuował mu napis: „Histiajos do Arystagorasa:
25. Pittakos
Zaliczany do Siedmiu Mędrców, żołnierz, polityk i poeta z Lesbos (VII/VI w. p.n.e.). Walczył w wojnie z Ateńczykami o miasto Sigejon w Troadzie. Podczas zamieszek przeciwko tyranowi Mityleny na Lesbos Pittakos otrzymał rządy jako ajsymneta (prawodawca) i przywróciwszy spokój, dobrowolnie zrzekł się władzy.
Pittakos i Frynon
26. Bias
Syn Teutamosa, zaliczany do Siedmiu Mędrców filozof z Priene w Karii (VI w. p.n.e.).
Krezus,
27. Gelon
Brat Hierona Starszego, tyran Geli, a potem Syrakuz na Sycylii, zwycięzca Kartagińczyków w bitwie pod Himerą w roku 480 p.n.e.
Podczas wojny z Kartagińczykiem Himilkonem,
Gdy Himilkon, król Kartaginy, wyprawił się na Sycylię, Gelon, tyran Sykulów,
Gelon postanowił złamać potęgę Megary.
28. Teron
Tyran Akragas (Agrygentu) na Sycylii, sprzymierzeniec Gelona podczas bitwy z Kartagińczykami pod Himerą (480 r. p.n.e.).
Teron toczył bitwę z Kartagińczykami. Gdy wrogowie podali tyły, Sycylijczycy wpadli do ich obozu z zamiarem splądrowania namiotów, wtedy jednak zaatakowali ich nagle sprzymierzeni z Punijczykami Iberowie.
Teron, syn Miltiadesa
Było to w czasie wojny Selinuntu
29. Hieron
Hieron I Starszy, brat Gelona, tyran Geli (od 485/484 r. p.n.e.) i Syrakuz (od 478). Podporządkował sobie wiele miast Italii południowej. Wspomagał Kymejczyków z Kampanii w wojnie z Etruskami i uwolnił Akragas od tyrana Trazydajosa. Za jego czasów Syrakuzy przeżywały okres świetności: gościli tu m.in. Ajschylos, Bakchylides, Symonides i Pindar.
Gdy wróg przeszkadzał Hieronowi w przekroczeniu rzeki, ten ustawił ciężkozbrojnych przy brodzie, a jazdę wysłał w górę strumienia, tak by wyglądało, że tamtędy właśnie zamierza się przeprawiać. Oddziałom lekkozbrojnych polecił stanąć jeszcze nieco powyżej jazdy. Przeciwnik odpowiednio zmienił swoje pozycje, aby powstrzymać jeźdźców i lekkozbrojnych, a wówczas Hieron przeprowadził brodem hoplitów, łatwo rozbijając nieliczny pozostawiony tam oddział nieprzyjaciół, po czym natychmiast dał sygnał konnicy i oddziałom pomocniczym. Ci zawrócili z miejsca i przeszli rzekę, podczas gdy hoplici powstrzymywali wrogów.
Hieron toczył wojnę z Italiotami.
30. Temistokles
Polityk ateński (ok. 527-459 r. p.n.e.). Stojąc na czele stronnictwa radykalno-demokratycznego, spowodował usunięcie z Aten wyrokiem sądu skorupkowego Arystydesa, zwolennika prowadzenia wojny z Persami na lądzie. Urzeczywistnił program budowy floty, finansowany z dochodów kopalni srebra w Laurion. Doprowadził do zwycięstwa nad Persami pod Salaminą w roku 480. Kierował budową Długich Murów łączących Ateny z Pireusem. Wygnany wyrokiem sądu skorupkowego z Aten w roku 470, a wkrótce oskarżony przez Spartan o zdradę na rzecz Persji i w Atenach skazany na śmierć, ratował się ucieczką najpierw do Epiru, a później na dwór króla Artakserksesa, od którego otrzymał w zarząd kilka miast.
Bóg wieścił Ateńczykom: „O Salamino ty boska, wygubisz potomstwo niewieście!
”. Przerażonym słowami wyroczni Ateńczykom Temistokles wyjaśnił: „Chodzi o wrogów, bóg bowiem nie nazwałby Salaminy boską, gdyby zguba miała dotknąć potomstwo Hellenów”. Tak oto przywrócił Ateńczykom odwagę, a ich zwycięstwo potwierdziło jego interpretację.
Gdy bóg wieścił: „Zeus daleko widzący niech da Tritogenii
”, wszyscy Ateńczycy – poza Temistoklesem – uznali, że należy obwarować Akropol. Jedynie on twierdził, że powinni wejść na okręty, te bowiem są „drewnianym murem” Ateńczyków. Posłuchali go, obsadzili okręty, stoczyli bitwę morską, zwyciężyli.
Temistokles trzymał flotę w gotowości u brzegów Salaminy; Grecy byli zdania, że trzeba się wycofać, Temistokles – że należy stoczyć walkę na wodach cieśniny. Nie mógł ich jednak do tego nakłonić. A miał u siebie niejakiego Sikinnosa, eunucha, który zajmował się wychowaniem dwóch jego synów. Tego eunucha posłał w nocy do króla perskiego, aby mu odeń przekazał płynącą z życzliwości wiadomość: „Flota grecka wycofuje się – walcz!”. Król dał się przekonać, ruszył do walki i w wąskiej cieśninie stracił większość trier. Oto jak Grecy wbrew własnej woli odnieśli zwycięstwo dzięki mądrości swego wodza.
Po zwycięstwie pod Salaminą Grecy zamierzali popłynąć na Hellespont
Ateńczycy wznosili mury miejskie.
Kiedy Ateńczycy – a było to podczas wojny z Eginą
Jako że Jonowie walczyli po stronie Persów, Temistokles nakazał Grekom pisać na murach: „Jonowie, źle robicie, wyprawiając się przeciwko własnym ojcom”. Gdy odczytano te napisy, król perski zaczął mieć Jonów w podejrzeniu.
Uchodząc przed Ateńczykami,
31. Arystydes
Polityk ateński (ok. 530-467 p.n.e.), którego prawość i uczciwość zyskała mu przydomek Sprawiedliwego. Brał udział w bitwie pod Maratonem. Przeciwstawiał się polityce Temistoklesa tak dalece, że ok. 483 r. padł ofiarą ostracyzmu. Odwołany z wygnania wobec niebezpieczeństwa najazdu perskiego na Ateny, walczył pod Salaminą, a w bitwie pod Platejami dowodził jako strateg. Został skarbnikiem Ateńskiego Związku Morskiego i powierzono mu wyznaczenie wysokości składki każdego z miast członkowskich. Zmarł w takiej biedzie, że pochowano go na koszt państwa.
Arystydes i Temistokles jako politycy byli do siebie wyjątkowo wrogo nastawieni. Kiedy jednak doszło do najazdu Persów, obaj razem wyszli za mury miasta, opuścili w to samo miejsce prawice ze splecionymi ze sobą palcami i wykrzyknęli: „Tutaj grzebiemy wzajemną wrogość aż do zakończenia wojny z Persami”. Powiedziawszy to, podnieśli ręce, rozłączyli palce i jakby grzebiąc coś, zasypali dół. Po powrocie do miasta doprowadzili wojnę do końca w pełnej zgodzie. I ta właśnie zgoda dowódców najbardziej przyczyniła się do zwycięstwa nad barbarzyńcami.
32. Leonidas
Syn Anaksandridasa z rodu Agiadów, brat Kleomenesa I, król Sparty (488-480 p.n.e.). Poległ na czele 300 Spartan w Wąwozie Termopilskim w walce przeciwko znacznie liczniejszym oddziałom króla perskiego, Kserksesa.
Leonidas, obsadziwszy Termopile, wykorzystał ciasnotę tego miejsca, tak że przewaga liczebna wrogów nie zdała im się na nic.
Tuż przed walką Leonidas dostrzegł zbierające się chmury burzowe, toteż zapowiedział swoim dowódcom, że nie powinni się bać, kiedy zacznie grzmieć i błyskać, tak bowiem zazwyczaj się dzieje, ilekroć gwiazda zmienia pozycję. Gdy więc ukazały się na niebie liczne znaki wróżebne od Zeusa, ludzie Leonidasa uprzedzeni, co się stanie, szli za nim odważnie, podczas gdy barbarzyńcy, porażeni grozą, całkiem stracili ducha wobec niebezpieczeństwa i dlatego właśnie ponieśli klęskę.
W trakcie najazdu na ziemie nieprzyjaciela, Leonidas po całej okolicy rozesłał w nocy żołnierzy z rozkazem, żeby na dany znak zaczęli ścinać drzewa i podpalać zagrody. Mieszkańcy miasta zobaczyli, co się dzieje, nie odważyli się jednak interweniować, lecz sądząc, że wrogowie zjawili się z przeważającą siłą, pozwolili, by nieprzyjaciel spokojnie uniósł łupy.
33. Leotychidas
Król Sparty (V w. p.n.e.). Dowodził flotą Związku Helleńskiego, która złamała potęgę morską Persji u przylądka Mykale w roku 479. Wedle tradycji stało się to tego samego dnia, w którym Grecy rozbili armię lądową Persów pod Platejami.
Gdy Grecy toczyli bitwę morską u przylądka Mykale
34. Kimon
Polityk ateński (ok. 500-449 p.n.e.), syn zwycięzcy spod Maratonu, Miltiadesa. Był dowódcą floty ateńskiej podczas wojny z Persami i odniósł ważne zwycięstwo nad Eurymedontem w roku 467. Został wygnany z Aten w 461 r. wyrokiem sądu skorupkowego. Odwołany z wygnania w 456 r. i postawiony na czele floty, zginął w walkach z Persami na Cyprze, który wówczas, jakkolwiek częściowo skolonizowany przez Greków, wchodził w skład państwa perskiego.
Gdy Kimon zwyciężył satrapów królewskich nad brzegiem Eurymedontu
Kimon zdobył w miastach Sestos i Bizancjum
35. Myronides
Syn Kaliasza (zob. I 40,1), wraz z Arystydesem sprawował funkcję stratega w bitwie pod Platejami. Wojna z Tebami, w której brał udział, zakończyła się po bitwie pod Ojnofyta w Beocji w roku 457 p.n.e. zwycięstwem Ateńczyków.
Ateńczycy i Tebanie stali w szyku naprzeciw siebie. Myronides rozkazał Ateńczykom, żeby na dany znak ruszyli biegiem na wrogów, poczynając od lewego skrzydła. Dano znak. Wykonali rozkaz. Gdy wysforowali się już nieco naprzód, Myronides pobiegł na prawe skrzydło i zakrzyknął gromko: „Zwyciężamy na lewym!”. Ateńczycy umocnieni tymi słowami na duchu zaatakowali z zapałem, Tebanie natomiast, przerażeni na wieść o klęsce, poszli w rozsypkę.
Myronides prowadził Ateńczyków przeciw Tebanom. Kiedy dotarli do równiny, rozkazał, żeby oparli broń o ziemię i rozejrzeli się wokół. Rozglądali się zatem, a on powiedział: „Zobaczcie, jak rozległa jest ta równina. Jeśli zaczniemy się cofać, to ponieważ wrogowie mają silną konnicę, na tak dużej przestrzeni łatwo im przyjdzie dogonić nas i wziąć do niewoli; jeśli jednak wytrwamy na miejscu, istnieją duże szanse na zwycięstwo”. W ten sposób przekonał ich do pozostania i posunął się naprzód, zdobywając teren aż po Fokidę i kraj Lokrów.
36. Perykles
Najwybitniejszy polityk ateńskiej demokracji (493-429 p.n.e.), syn Ksantipposa i Agariste, z rodu Alkmeonidów. Kierował sprawami publicznymi przez ponad trzydzieści lat, umacniając wewnątrz państwa demokrację (ograniczenie liczby obywateli, wynagrodzenia dla urzędników), a w stosunkach zewnętrznych hegemonię Aten (przeniesienie skarbca Związku Morskiego do Aten). Ozdobił miasto wspaniałymi budowlami (rozbudowa Akropolu). Czasy Peryklesa to złoty wiek starożytnych Aten. Zmarł podczas zarazy w dwa lata po wybuchu między Atenami a Spartą wojny zwanej peloponeską.
Lacedemończycy pustoszyli Attykę. Perykles wysłał triery ateńskie, żeby nękały wybrzeża Lakonii, toteż w rezultacie Spartanie doznawali większych szkód, niż sami je wyrządzali.
Jako człowiek majętny Perykles był właścicielem sporych posiadłości ziemskich. Archidamos,
37. Kleon
Przywódca ludowy (demagog), przedstawiciel radykalnego stronnictwa demokratycznego w Atenach po śmierci Peryklesa, zwolennik wojny. Kilkakrotnie wybierany strategiem, zginął w Tracji pod Amfipolis (422 r. p.n.e.; por. IV 2,17), w bitwie z wojskami Brazydasa.
Kleon wydał Sestos Abydenom
38. Brazydas
Wybitny wódz spartański. Ruszył do Tracji, żeby wspomóc zbuntowane przeciw Atenom miasta, i zginął w zwycięskiej dla jego wojsk bitwie pod Amfipolis (por. IV 2,17) w roku 422 p.n.e.
Brazydas zdobył Amfipolis zdradą, po czym rozkazał zdrajcom, by zamknęli bramy, odebrał im klucze i zrzucił je z murów, tak żeby musieli bronić dostępu do miasta, nawet gdyby wrogowie mocno ich naciskali, przystawiając drabiny.
Wrogowie otoczyli Brazydasa na stromym wzgórzu pod Amfipolis. W obawie, żeby nie wymknął im się w nocy, wznosili wokół wzgórza wysoki wał z kamieni. Lakończycy sarkali, że nie prowadzi ich do walki, ale dopuszcza, by zamknięci w oblężeniu haniebnie wyginęli z głodu. Brazydas odpowiedział, że wie, kiedy nastąpi właściwa do boju chwila. Gdy większa część wzgórza została już otoczona wałem i tylko jakieś sto stóp
Brazydas dostał się po kryjomu do Amfipolis i zorientowawszy się w panujących tam niespokojnych nastrojach, uznał bezpośredni atak na zdesperowanych przeciwników za zbyt niebezpieczny. Ogłosił zatem, że jeśli zawrą rozejm, pozwoli Ateńczykom odejść w spokoju z całym dobytkiem, a mieszkańcom Amfipolis obiecał autonomię, jeśli zostaną sprzymierzeńcami Sparty. Przekonał tym oświadczeniem Ateńczyków do opuszczenia miasta, zaś mieszkańcy Amfipolis przyłączyli się do Lacedemończyków. Tak Brazydas ugodą zdobył Amfipolis.
Podczas nocnej wyprawy morskiej na Skione,
Gdy wrogowie zaatakowali od tyłu wojska Brazydasa – a nastąpiło to w wąskim przesmyku – rozkazał on żołnierzom, aby na zmianę ścinali i ściągali ze zboczy drzewa na opał. Przyłożywszy ogień, podpalił stos. Płomienie strzeliły wysoko, wrogowie nie byli już w stanie nękać straży tylnej i Brazydas mógł się bezpiecznie wycofać.
39. Nikiasz
Wódz ateński z czasów wojny peloponeskiej (druga połowa V w. p.n.e.). W roku 425 dowodził operacjami wojennymi na wybrzeżach korynckich. Po śmierci Kleona doprowadził do zawarcia pokoju ze Spartą (tzw. pokój Nikiasza, 421 r.), który jednak wkrótce zerwano. Mimo że był przeciwnikiem wyprawy na Sycylię, powierzono mu jej dowództwo wspólnie z Alkibiadesem (zob. I 40) i Lamachosem. Po klęsce wojsk ateńskich jeńcy zostali zesłani do pracy w kamieniołomach lub zaprzedani w niewolę, a Nikiasza stracono w Syrakuzach.
Nikiasz wyprawił się w okolice Koryntu nocą, wysadził tysiąc hoplitów ateńskich przy górze Solyges, rozmieścił ich po różnych kryjówkach w zasadzce, a sam odpłynął. Gdy tylko nastał świt, znów podpłynął – tym razem jawnie – do brzegu. Koryntyjczycy śpiesznie przybiegli na odsiecz, aby przeszkodzić wrogom w zejściu na ląd, a wówczas pozostawieni w zasadzce żołnierze wybili większość z nich.
Ateńczycy obozowali w pobliżu Olimpiejonu.
Nikiasz został zamknięty w obrębie murów wraz z garstką żołnierzy, podczas gdy reszta jego wojska znajdowała się blisko Tapsos.
Ścigany przez Gylipposa
40. Alkibiades
Polityk i wódz ateński (ok. 450-404 p.n.e.), krewny Peryklesa, uczeń Sokratesa. Był inspiratorem i jednym z wodzów naczelnych wyprawy na Sycylię przeciw prospartańskim Syrakuzom (415 r.). Oskarżony o zbezczeszczenie herm i zdradę tajemnic misteriów eleuzyńskich, został odwołany do Aten już z drogi na Sycylię. Przewidując wyrok skazujący, uszedł do Sparty i oddał swój talent wojskowy na jej usługi. W roku 412 opuścił Spartę (podobno uwiódł żonę króla) i schronił się na dworze satrapy perskiego, Tissafernesa (zob. VII 18). Odwołany z wygnania, stanął na czele floty (zwycięstwa pod Abydos i Kyzikos), a po powrocie do Aten w roku 407 został naczelnym wodzem. Po klęsce floty ateńskiej pod Notion ostatecznie opuścił Ateny. Zginął zamordowany w Persji.
Alkibiades w taki oto sposób wypróbowywał przyjaciół. W ciemnym pomieszczeniu postawił manekin mężczyzny, wprowadzał tam każdego z przyjaciół, pokazywał kukłę jakoby zwłoki zamordowanego i prosił o pomoc w ukryciu zbrodni. Nikt nie chciał pokalać się zmazą, jedynie Kaliasz,
Alkibiades wypłynął przeciw wrogiemu miastu. Wyokrętował żołnierzy nocą i czekał na nadejście dnia, ale gdy nieprzyjaciel nie wychodził do bitwy, przygotował pułapkę, po czym podpalił namioty i wycofał się. Wrogowie, obserwując z murów odwrót Alkibiadesa, nabrali odwagi, wyszli poza umocnienia i rozproszyli się po okolicy. Wówczas zaczajeni w zasadzce żołnierze zaatakowali znienacka, wzięli wielu jeńców i nieprzeliczone łupy. Alkibiades podpłynął ponownie do brzegu, zabrał zdobycz i swoich ludzi na pokład, po czym pożeglował z powrotem.
Gdy Lacedemończycy oblegali Ateny,
Podczas wyprawy na Sycylię Alkibiades dotarł na Korkyrę,
Po zdobyciu Katany Alkibiades wysłał do Syrakuz pewnego zaufanego Katańczyka, którego dobrze tam znano. Przybył on do Syrakuzan rzekomo od przyjaciół w Katanie, znanych im z nazwiska. Doniósł, że Ateńczycy wyszli ze swojego obozu i nocują bez broni w murach Katany. Jeśli Syrakuzanie zawładną o świcie tym obozem, to łatwo będą mogli pochwycić wrogów odciętych w mieście i bezbronnych. Strategowie syrakuzańscy dali się przekonać i rozkazali ruszyć z całą siłą na Katanę. Dotarłszy pod miasto, Syrakuzanie rozłożyli się obozem nad rzeką Symajtos. Gdy tylko Alkibiades dowiedział się, że nadchodzą, pośpiesznie obsadził okręty i popłynął ku Syrakuzom, które stały pustką i nikt nie stawiał mu oporu. On zaś zdobył boczne przedmurza i zniszczył je.
Alkibiades, którego zawrócono z Sycylii na proces w sprawie zbezczeszczenia herm i misteriów, wsiadł na statek handlowy i uciekł do Lacedemonu. Przekonał Spartan, żeby jak najszybciej wysłali odsiecz Syrakuzanom i obwarowali Dekeleję:
Alkibiades ustawiał szyki do bitwy z Syrakuzanami. Teren między obu wojskami gęsto porastała wyschła paproć. Gdy zerwał się porywisty wiatr, wiejący Ateńczykom w plecy, ich wrogom zaś w twarze, Alkibiades zapalił paprocie. Dym począł gryźć Syrakuzan w oczy i w ten sposób Alkibiades zmusił ich do szybkiego odwrotu.
Alkibiades cofał się przed Tiribazosem.
W pobliżu Kyzikos,
41. Archidamos
Poliajnos zdaje się łączyć działania dwóch królów Sparty z rodu Eurypontydów, noszących to samo imię:
1. Archidamos II (V w. p.n.e.), syn Zeuksidamasa, brał udział w ostatnich wojnach messeńskich. W pierwszych latach wojny peloponeskiej na czele wojsk Związku Peloponeskiego najeżdżał co roku Attykę (wojna archidamijska), niszczył uprawy i wycinał sady oliwne. Za jego panowania Spartę nawiedziło katastrofalne trzęsienie ziemi (464 r.). [3]
2. Archidamos III (IV w. p.n.e.), wnuk poprzedniego, syn Agesilaosa. Bronił Sparty przed najazdem wojsk tebańskich pod wodzą Epaminondasa. Podczas wojny świętej w obronie Delf wyparł Beotów i Fokijczyków z Peloponezu. Poległ w Italii, dokąd wyprawił się z odsieczą dla Tarentu zagrożonego atakiem Lukanów. [1-2] [4-5]
W Arkadii Archidamos gotował się do stoczenia nazajutrz bitwy. Umocnił ducha Spartan: wzniósł mianowicie w nocy ołtarz, ozdobił najświetniejszym orężem i oprowadził wokół niego dwa konie. Kiedy nastał świt, a dowódcy konnicy i piechoty spostrzegli nową broń, ślady kopyt końskich i ołtarz zbudowany jakby sam z siebie, ogłosili, że to Dioskurowie
Archidamos oblegał Korynt. W mieście trwały zamieszki wywołane konfliktem bogatych i biednych. Jedni usiłowali zmienić ustrój państwa na oligarchiczny, drudzy – wydać miasto. Powiadomiony o sytuacji Archidamos powstrzymał impet szturmu: nie podsuwał już machin oblężniczych, nie kopał już fos, nie pustoszył już okolicy. Bogaci z obawy, że postępuje tak, by dać wyraz poparciu dla biednych dążących do poddania miasta, uprzedzili ich, sami wysłali herolda i wydali miasto Archidamosowi, w zamian za co otrzymali gwarancje bezpieczeństwa.
Miasto Lacedemończyków padło ofiarą trzęsienia ziemi. Przetrwało tylko pięć domostw. Archidamos, widząc, że ludzie zajmują się ratowaniem dobytku, pełen obaw, że mogą zginąć przysypani gruzami, rozkazał grać larum, jak przy ataku wrogów. Lakończycy, posłuszni sygnałowi trąbki, zbiegli się do króla; domy zawaliły się, ludzie jednak ocaleli w ten właśnie sposób.
Kiedy zwycięstwo w walce uzyskali Arkadyjczycy, Archidamos, sam już ciężko ranny, zdążył ogłosić rozejm na czas zebrania zwłok z pola bitwy, ażeby nie dopuścić do śmierci pozostających jeszcze przy życiu żołnierzy.
Archidamos prowadził nocą żołnierzy na Karie.
42. Gylippos
Spartański wódz i polityk (V/IV w. p.n.e.). Wyznaczony na dowódcę sił spartańskich w Syrakuzach (415 r.), prowadził działania wojenne przeciw Ateńczykom dowodzonym przez Nikiasza.
Gylippos pragnął otrzymać wyłączne dowództwo nad siłami zbrojnymi Syrakuz. Zwołał zatem strategów syrakuzańskich i stwierdził, że trzeba umocnić pewne wzgórze, położone między miastem a obozem Ateńczyków. Gdy wyrazili zgodę, sam wysłał w nocy do wrogów zbiega z wieścią o tym zamiarze. Dowiedziawszy się o wszystkim, Ateńczycy pierwsi obsadzili wzgórze. Gylippos wyrzucał wodzom, że nie utrzymali języka za zębami. By ponownie nie doszło do takiej sytuacji, najwybitniejsi Syrakuzanie powierzyli naczelne dowództwo w wojnie tylko i wyłącznie Gylipposowi.
Gylippos postanowił odbić wzgórze uprzednio zajęte przez Ateńczyków. Obsadził ludźmi dwadzieścia spośród swoich licznych trier i począł intensywnie ćwiczyć załogi. Gdy okręty były gotowe, wysłał je nocą na otwarte morze z rozkazem powrotu o świcie. Ledwie wrogowie zauważyli nadpływające jednostki, ruszyli przeciw nim, wówczas jednak triery wykonały zwrot i rzuciły się do ucieczki. Ateńczycy ścigali je zaciekle, a tymczasem Gylippos spuścił na wodę pozostałe okręty. W tym samym czasie, kiedy Ateńczycy zajęci byli działaniami na morzu, piechota Gylipposa rozwinęła szyk bojowy i rozpędziwszy strażników ateńskich, z łatwością zajęła wzgórze.
43. Hermokrates
Syn Hermona, wódz i polityk syrakuzański z czasów wojny peloponeskiej (druga połowa V w. p.n.e.). Wspomagał Gylipposa w wojnie przeciw Ateńczykom, walczył przeciw sprzymierzonemu z Alkibiadesem (zob. I 40) satrapie perskiemu Tissafernesowi (zob. VII 18). Po stracie okrętu w bitwie pod Kyzikos został przez demokratów wygnany z Syrakuz. Podejrzany o dążenie do tyranii, zginął w wywołanych przez siebie zamieszkach w roku 407.
W Syrakuzach zbuntowali się niewolnicy i zebrał się liczny zastęp domowych sług. Hermokrates wysłał na rokowania do ich wodza, Sosistrata, jednego z dowódców jazdy, Daimacha, który z dawna był bliskim znajomym i przyjacielem owego niewolnika. Daimachos oświadczył w imieniu strategów, że z podziwu dla zdecydowanej postawy Sosistrata, gotowi są wyzwolić wszystkich niewolników, wcielić ich do regularnych oddziałów z żołdem równym żołnierskiemu, a samego przywódcę włączyć do własnego grona – urzędników państwowych. Zaprosił go też od razu na naradę dowódców dotyczącą bieżących spraw wojskowych. Sosistratos, zawierzywszy przyjaźni Daimachosa, udał się tam w towarzystwie dwudziestu najznaczniejszych przywódców niewolników. Pochwycono ich wszystkich i związano, a Hermokrates z oddziałem sześciuset hoplitów otoczył buntowników i poprzysiągł, że nikomu nie stanie się krzywda, jeśli każdy z nich powróci do swojego pana. Tak też uczynili i jedynie trzystu zbiegło do Ateńczyków.
Ateńczycy ponieśli klęskę w ostatniej bitwie morskiej u brzegów Sycylii
44. Eteonikos
Dowódca floty spartańskiej z czasów wojny peloponeskiej (druga połowa V w. p.n.e.). Po klęsce Spartan pod wodzą Kallikratidasa pod Arginuzami (406 r.) usiłował utrzymać Chios. W roku 400 posłano go jako harmostę do Bizancjum.
Ateńczyk Konon oblegał Spartanina Eteonika w Mitylenie.
45. Lizander
Znakomity wódz i zręczny polityk (V/IV w. p.n.e.), dowodził flotą spartańską w zwycięskiej bitwie pod Ajgospotamoj na Chersonezie Trackim w roku 405, która ostatecznie przypieczętowała klęskę Aten i zmusiła je do kapitulacji. Z ramienia Sparty wprowadzał w miastach Związku Ateńskiego ustrój oligarchiczny oraz nadzorował ściąganie podatków. Zginął w Beocji pod Haliartos (395 r.) podczas wojny korynckiej.
Lizander obiecał swoim zwolennikom w Milecie, że poskromi władzę ludu. Przybył do Miletu i wygłosił mowę, w której potępił dążenia do przewrotu, zwolennikom ludu zaś oświadczył, że popiera wolność. Lud zawierzył Lizandrowi, głoszącemu te wspaniałe słowa, i beztrosko oczekiwał lepszej przyszłości. Tymczasem stronnicy Spartan na dany znak przeszli do ataku i natarłszy na demokratów, wielu z nich zabili. Tak to Milet znalazł się w rękach popleczników Lizandra.
Pod Ajgospotamoj Ateńczycy czterokrotnie szykowali okręty do bitwy, lecz Lizander ani razu nie stawił im czoła. Odpłynęli więc zadowoleni, intonując pean, a wówczas Lizander wysłał w ślad za nimi dwie triery. Gdy dowódcy okrętów spostrzegli, że Ateńczycy schodzą na ląd, wysoko podnieśli spiżową tarczę jako umówiony sygnał. Lizander natychmiast dał znak do natarcia i Lakończycy, wiosłując z całych sił, dopadli Ateńczyków, ledwie ci opuścili okręty – jedni żołnierze odpoczywali, drudzy zajmowali się to tym, to owym, a żaden z nich nie miał broni. Łatwe było zwycięstwo Spartan, gdy niespodziewanie runęli z bronią w ręku na bezbronnych, w regularnym szyku na rozproszonych. Zdobyli jeńców i wszystkie triery z wyjątkiem Paralosa.
Lizander mawiał, że dzieci wolno oszukiwać przy grze w kości, wrogów zaś przy składaniu przysiąg.
Lizander zdobył Tazos.
Gdy Lacedemończycy i ich sprzymierzeńcy chcieli zburzyć Ateny, Lizander sprzeciwił się temu, twierdząc, że nie przyniesie to żadnej korzyści, przeciwnie – najbliższe miasto, Teby, stanie się silniejsze i potężniejsze, ze szkodą dla nich samych. Jeżeli natomiast władzę w Atenach przejmą tyrani, wówczas będą mogli za ich pośrednictwem z bliska pilnować Teban i utrzymają ich na zawsze w stanie zależności. Uznano, że Lizander ma zupełną rację; i tak oto przekonał wszystkich, by nie niszczyć Aten.
46. Agis
Agis II, król Sparty (ok. 426-399 p.n.e.). Po zawarciu tzw. Pokoju Nikiasza zapobiegł umocnieniu się sojuszu Koryntu i Argos z pominięciem Sparty (bitwa pod Mantineją, 418 r.). Za radą Alkibiadesa (zob. I 40) ufortyfikował attycką miejscowość Dekeleję, skąd prowadził wypady przeciw Atenom.
Kiedy Spartanie walczyli z Peloponezyjczykami i nastał głód, Agis zaproponował, żeby przez jeden dzień zachowywać post. Z zamiarem przerażenia wroga posłał zbiegów z wieścią, jakoby następnej nocy miały wzmocnić Lakończyków potężne siły sprzymierzonych. Przez cały dzień kazał wiązać pyski bydłu, lecz z nadejściem nocy polecił wypuścić stada, tak że wygłodzone zwierzęta, uwolnione z pęt, rzuciły się pędem ku łąkom i pastwiskom, stając dęba z niecierpliwości i podnosząc wielki hałas – odpowiadały im echem wąwozy górskie. Żołnierzom kazał rozproszyć się po okolicy i zapalać po dwa, a nawet trzy ogniska. Peloponezyjczycy, zwiedzeni dobiegającym zewsząd zgiełkiem i głośnym hałasem, pomyśleli, że oto nadciągają potężne siły, toteż nie zwlekając, rozpoczęli odwrót.
47. Trazylos
Strateg ateński z ostatnich lat wojny peloponeskiej (druga połowa V w. p.n.e.). Walczył w zwycięskiej dla Aten bitwie pod Arginuzami (406 r.), ale niedługo potem został stracony jako jeden ze strategów, oskarżonych o zaniechanie podniesienia z morza poległych żołnierzy.
Trazylos, który chciał, by wrogom wydawało się, że ma jedynie nieliczne triery, polecił sternikom ustawić okręty po dwa. Na pierwszym kazał podnieść żagle, drugi zaś przymocować krótkimi linami do środkowego rzędu wioseł poprzedniej triery tak, żeby płynęły jedna tuż przy drugiej i żeby od strony morza nie było widać żagli drugiej triery. W ten sposób ukrył połowę swojej floty.
Trazylos i współdowodzący z nim strategowie wyprawili się przeciw Bizancjum.
48. Konon
Wódz ateński z czasów wojny peloponeskiej (druga połowa V w. p.n.e.). Jeden z dziesięciu strategów w roku 414/413. W roku 407 objął po Alkibiadesie (zob. I 40) naczelne dowództwo floty. Zamknięty przez Spartan, którymi dowodził Kallikratidas, w Mitylenie na Lesbos, uwolniony został dzięki ateńskiemu zwycięstwu w bitwie pod Arginuzami (406 r.). Z klęski pod Ajgospotamoj (405 r.) ocalił osiem okrętów. Przez kilka lat pozostawał w służbie perskiej, współdziałając z satrapą Frygii, Farnabazosem. W roku 394 podczas wojny korynckiej rozbił Spartan u przylądka Knidos w Azji Mniejszej. Za perskie złoto dokończył budowy Długich Murów w Pireusie. Uwięziony przez Persów i oskarżony przez satrapę Tiribazosa, że przy perskiej pomocy odbudowuje potęgę Aten, wyrwał się z więzienia i schronił na Cyprze, gdzie zmarł.
Gdy sprzymierzeńcy opuszczali Konona, wysłał do wrogów dezertera, aby ich powiadomił, że sojusznicy ateńscy zamierzają odejść oraz kiedy i którędy to zrobią. Ci zastawili zasadzkę i czekali. Konon tymczasem oznajmił sprzymierzonym, że powinni się wycofać dla bezpieczeństwa, jako że został uprzedzony o zasadzce. Odchodzący sprzymierzeńcy zawczasu uświadomili sobie niebezpieczeństwo, zawrócili, stanęli u jego boku i razem walczyli aż do zwycięstwa.
Konon uciekał drogą morską przed Kallikratidasem, który miał dwa razy tyle okrętów, i zbliżał się już do Mityleny. Kiedy triery lakońskie złamały szyk w pościgu, podniósł purpurową banderę – sygnał do ataku dla wszystkich kapitanów. Ateńczycy wykonali zwrot i ruszyli na okręty Lakończyków. Te w rozproszeniu i pomieszaniu, zaskoczone ponadto nagłością kontrataku, już to rozbijały się o siebie wzajemnie, już to dawały się zatopić. W ten sposób Konon odniósł całkowite zwycięstwo.
Kiedy Agesilaos
Lacedemończycy zamknęli Konona w Mitylenie. Zależało mu na zawiadomieniu Ateńczyków o blokadzie, nie był jednak w stanie wysłać posłańców tak, by uszli uwadze oblegających. Spuścił więc na wodę dwa najszybsze okręty i obsadził je najlepszymi wioślarzami ze swoich załóg. Rozkazał im przygotować wszystko, co niezbędne, i czekać w ukryciu we wnętrzu trier. Nadszedł wieczór. Konon zobaczył, że pilnujący ich żołnierze nieprzyjaciela zeszli na ląd: jedni zajęli się pielęgnacją ciała, inni rozpalali ogniska, jeszcze inni przygotowywali posiłek. Wówczas dopiero wypuścił okręty z poleceniem, by każdy płynął innym kursem. Wtedy, nawet jeśli jeden zostanie schwytany, drugi będzie mógł się wymknąć. Uratowały się oba, bowiem wrogowie zajęci czym innym nie zdołali od razu puścić się w pościg.
Konon gotował się do bitwy morskiej. Gdy jakiś zbieg przyniósł wiadomość, że najlepsze okręty wroga wyznaczyły sobie za cel zdobycie triery Konona, ten wybrał okręt podobny do swojego, ozdobił go insygniami wodza i ustawił na prawym skrzydle, polecając jednocześnie na tym właśnie okręcie podnosić sygnały dla całej floty. Ledwie spostrzegli to wrogowie, a już najlepsze ich triery skierowały się prosto na okręt flagowy. Konon tymczasem natarł na resztę nieprzyjacielskiej floty i wiele okrętów zatopił, wiele też zmusił do odwrotu.
49. Ksenofont
Pisarz ateński (ok. 430-355 p.n.e.), uczeń Sokratesa, autor m.in. Obrony Sokratesa, Uczty i Wspomnień. Uczestnik wyprawy Cyrusa Młodszego przeciw bratu, Artakserksesowi II (401 r.), i jeden z dowódców greckich podczas odwrotu najemnych oddziałów Greków po śmierci Cyrusa pod Kunaksą – tzw. marszu Dziesięciu Tysięcy, sławnego dzięki napisanej przezeń relacji: Wyprawa Cyrusa (Anabasis). Zwolennik tradycyjnego ustroju spartańskiego, który opisał w powieści dydaktycznej Wychowanie Cyrusa, wstąpił na służbę do króla Agesilaosa. Poświęcił mu pochwalny utwór biograficzny Agesilaos. Brał udział w bitwie pod Koroneją przeciw Atenom (394 r.). Żył w Sparcie, potem w Koryncie. Jego synowie służyli w armii ateńskiej. Jeden z nich, Gryllos, padł bohatersko w bitwie pod Mantineją (362 r.).
Ksenofont prowadził z powrotem oddział Dziesięciu Tysięcy. Gdy jeźdźcy Tissafernesa
Gdy barbarzyńcy nękali Greków podczas marszu, Ksenofont ustawił falangę do walki na dwa fronty, biorąc do środka wszystkie niezbędne tabory. W straży tylnej szła konnica, włócznicy i lekkozbrojni – ci odpierali ataki nacierających barbarzyńców.
Gdy barbarzyńcom udało się zająć przełęcz, którędy wiodła jedyna droga dla Greków, Ksenofont wypatrzył możliwość wejścia na szczyt tego wzniesienia, skąd barbarzyńcy strzegli drogi, od strony innego wzgórza. Wybrawszy tylu Greków, ilu uznał za siłę wystarczającą, zaczął wspinaczkę z zamiarem znalezienia się powyżej wrogów. Ledwie barbarzyńcy zobaczyli przeciwników nad sobą, rzucili się do ucieczki, a Ksenofont bezpiecznie przeprowadził Greków.
Ksenofont zamierzał przeprawić się przez rzekę. Znajdujący się na drugim brzegu barbarzyńcy nie dopuszczali do tego, wybrał więc tysiąc żołnierzy i polecił im przeprawić się innym brodem, sam zaś forsował pierwsze przejście naprzeciwko wroga. Kiedy wysłany oddział przeszedł tamten bród, starł się z barbarzyńcami i siadłszy im na karki, zadawał duże straty, a żołnierze Ksenofonta przeprawili się bezpiecznie.
KSIĘGA DRUGA
Wstęp
Oto, najczcigodniejsi władcy - Antoninie i Werusie, ofiarowuję Wam drugą księgę Podstępów wojennych. Łatwo możecie się przekonać, ile poszukiwań i trudu włożyłem w mój zbiór, aby ofiarować Wam tę skromną pomoc - tym bardziej że nie miałem przecież zbyt wiele wolnego czasu, zawsze gotów przemawiać przed Waszym obliczem na sali sądowej.
- Agesilaos (33)
- Klearchos (10)
- Epaminondas (15)
- Pelopidas (3)
- Gorgidas (2)
- Derkyllidas (1)
- Alketas (1)
- Arksilaidas (1)
- Isidas (1)
- Kleandridas (5)
- Farakidas (1)
- Deifontes (1)
- Eurypont (1)
- Eforowie (2)
- Hippodamas (1)
- Gastron (1)
- Megaklejdas (1)
- Harmosta (1)
- Tybron (1)
- Demaratos (1)
- Herippidas (1)
- Ischolaos (4)
- Mnasippidas (1)
- Antalkidas (1)
- Agesipolis (1)
- Stenippos (1)
- Kallikratidas (2)
- Magas (2)
- Kleonimos (2)
- Klearchos (3)
- Arystomenes (4)
- Kineasz (1)
- Hegetorides (1)
- Dejniasz (1)
- Nikon (1)
- Diojtas (1)
- Tisamenos (1)
- Onomarchos (2)
1. Agesilaos
Król Sparty, żył w latach 444-360 p.n.e., był wybitnym wodzem. Walczył z Persami w Azji pod pretekstem obrony autonomii miast greckich. Pokonał Tissafernesa nad rzeką Paktolos w roku 395. Odwołany do Grecji, gdzie zawiązała się wspomagana przez Persję koalicja antyspartańska Aten, Koryntu, Teb i Argos (wojna koryncka, 395-387), odniósł zwycięstwo nad jej siłami pod Koroneją w Beocji w 394 r. Doprowadził do zawarcia pokoju z Persją (tzw. pokój Antalkidasa, 386). Wkrótce po obsadzeniu twierdzy w Tebach przez załogę spartańską Tebanie zbuntowali się i pod wodzą Epaminondasa oraz Pelopidasa zagrozili Sparcie. Ostatnie lata życia spędził Agesilaos w służbie Egiptu, dowodząc wojskami w wojnie z Persją.
Agesilaos toczył wojnę z Akarnanami.
Lacedemończycy wystąpili jednocześnie przeciwko Tebanom i Ateńczykom. Ani lekkozbrojni, ani peltaści nie byli przydatni Lakończykom, Agesilaos zdecydował zatem, by poprowadzić do boju całą falangę. Chabrias
Agesilaos nie był jeszcze gotowy do rozpoczęcia bitwy pod Koroneją. Tymczasem ktoś przybył z wieścią, że zginął Pejsandros, nauarcha spartański rozgromiony w bitwie morskiej
Agesilaos polecał dawać wolną drogę uciekającym wrogom.
Agesilaos zwyciężył Ateńczyków pod Koroneją. Nagle ktoś przybiegł z wieścią: „Nieprzyjaciel chroni się w świątyni!”. Rozkazał wówczas, żeby pozwolono wrogom odejść, dokąd zechcą, błędem byłoby bowiem wdawać się w bój z ludźmi stającymi do walki z rozpaczy.
Podczas wojny w Azji Agesilaos przekonał żołnierzy, żeby zlekceważyli barbarzyńców, których poprzednio mocno się obawiali. Rozebrał mianowicie jeńców perskich i pokazał Grekom ich ciała, wiotkie i wybladłe z powodu rozwiązłego trybu życia, oraz ich stroje i kosztowne ozdoby, po czym oznajmił iście po lakońsku: „Oto przeciw komu walczymy, a oto – co możemy zdobyć!”.
Sprzymierzeńcy wyrzucali Lacedemończykom: „My wystawiamy do walki licznych żołnierzy, Spartanie niewielu”. Agesilaos rozkazał, aby Lakończycy i sprzymierzeńcy osobno zasiedli na równinie. Obie grupy to uczyniły, a wtedy herold zakrzyknął: „Niech wstaną garncarze!”. Po stronie sprzymierzeńców podniosło się niemało ludzi. „Teraz wy, kowale!”. Znów wstało wielu. „Teraz cieśle!”. Podniosło się jeszcze więcej. I tak wzywał po kolei rzemieślników i robotników, toteż wkrótce powstali niemal wszyscy sprzymierzeni, spośród Lacedemończyków natomiast ani jeden – bowiem nie wolno im było uprawiać żadnego z tych najemnych zawodów. W taki oto sposób sprzymierzeńcy zostali pouczeni, jak bardzo przewyższają ich liczebnie żołnierze lakońscy.
Kiedy Agesilaos przeprawił się do Azji i pustoszył ziemie królewskie, Tissafernes
Agesilaos szedł na Sardes. Rozesłał swoich ludzi z zadaniem szerzenia pogłosek, że dla oszukania Tissafernesa rzekomo rusza otwarcie na Lidię, ale potajemnie skręci i zaatakuje Karię. Doniesiono o tym Tissafernesowi. Pers natychmiast wyruszył, żeby bronić Karii, Lakończyk zaś najechał Lidię i zagarnął bogate łupy.
Podczas najazdu Agesilaosa na Akarnanię mieszkańcy schronili się w górach. Agesilaos powstrzymał się od natychmiastowego ataku, ale rozesłał swoich ludzi na obie strony tej krainy i rozkazał im niszczyć oraz wyrywać drzewa z korzeniami. Akarnanie, widząc jego powolność i to, że zajmuje się drzewami, zlekceważyli przeciwnika i zeszli z gór do swoich miast na równinach. Król zaś pokonał nocą w ciągu krótkiego czasu sto sześćdziesiąt stadiów
Na wieść o tym, że Tebanie pilnują szlaku na Skolos, Agesilaos polecił wszystkim wysłannikom greckim pozostać w Tespiach;
Agesilaos łupił Tebajdę.
Pod Leuktrami wielu Lacedemończyków porzuciło broń i złamało szeregi. Nie chcąc dopuścić do tego, by tak wielu straciło prawa obywatelskie, Agesilaos zgodził się objąć urząd prawodawcy. Po przyjęciu tej funkcji, nie wprowadził nowych praw, ale postanowił, że stare dalej pozostaną w mocy po bitwie pod Leuktrami.
W Sparcie wybuchł bunt, w wyniku którego większość hoplitów opanowała poświęcone Artemidzie wzgórze Issoria nieopodal Pitany.
Wielu żołnierzy dezerterowało z szeregów i w wojsku szerzyła się panika, Agesilaos zatem, żeby ukryć przed pozostałymi ucieczki kolegów, nocami rozsyłał ludzi po legowiskach i miejscach wspólnych posiłków i rozkazywał im zbierać i przynosić do niego porzucone tarcze. Unikano w ten sposób pytań o właściciela pozostawionej tarczy, a skoro nie było już widać broni, nie zdawano też sobie sprawy z istnienia zbiegostwa.
Przez długi czas Agesilaos oblegał Fokaję.
Podczas marszu przez Macedonię Agesilaos wysłał posłów do króla Macedończyków, Aeroposa,
Wojska Agesilaosa stacjonowały w Beocji. Gdy sprzymierzeńcy ze strachu nie chcieli brać udziału w bitwie, lecz potajemnie jęli dezerterować do przyjaznego Orchomenos, Agesilaos wysłał tam ukradkiem gońca z rozkazem, żeby nie przyjmowano żadnego sprzymierzeńca bez jego wiedzy. Nie mając dokąd pójść, sprzymierzeńcy zamiast o ucieczce zaczęli myśleć o zwycięstwie.
Agesilaos rozwinął szyki przeciwko Tebanom. Ci, z zamiarem przełamania falangi Lakończyków i wywalczenia sobie przez nią drogi, bili się zażarcie, toteż i straty były wielkie po obu stronach. Wtedy Agesilaos rozkazał: „Zaprzestańmy tej szaleńczej walki i rozstąpmy się!”. Jego żołnierze ustąpili na boki, a Tebanie, przebiwszy się, poczęli uciekać. Agesilaos natarł na ich straż tylną i nie było już strat po obu stronach, a jedynie pośród cofających się Teban.
Agesilaos rozwinął szyk bojowy, kiedy jednak spostrzegł, że sprzymierzeńcy zachowują się tchórzliwie, postanowił się wycofać. Odwrót odbywał się przez przełęcze górskie, gdzie spodziewał się ataku Beotów. Nakazał więc, żeby na czele szli Lacedemończycy, sprzymierzeńcy zaś w straży tylnej: gdy nieprzyjaciel zaatakuje tyły, zmuszeni zostaną do walecznej obrony.
Podczas najazdu na Beocję Agesilaos rozkazał sprzymierzonym pustoszyć okolicę i wycinać drzewa. Ponieważ zabierali się do tego niechętnie, polecił zaprzestać dzieła niszczenia, natomiast po dwa, a i trzy razy dziennie przenosić miejsce obozowania. Z konieczności więc przy wznoszeniu szałasów wycinali drzewa, a chociaż robili to na swój własny użytek, a nie na szkodę wroga, to przecież dla nieprzyjaciela szkoda była równie wielka.
Agesilaos wojował w Egipcie jako sprzymierzeniec Nektanebo.
Agesilaos poprowadził szyki przeciw Beotom. Zwycięstwo ważyło się na obie strony, aż noc położyła kres walce. O północy wysłał najwierniejszych ludzi na pole bitwy z rozkazem, żeby ukryli pod warstwą kurzu ciała tylu poległych Spartiatów, ilu tylko zdołają rozpoznać. Dokonali tego i wycofali się przed świtem. Z nastaniem dnia przeciwnicy zobaczyli wszystkich swoich zabitych leżących pokotem, natomiast bardzo nieliczne ciała Spartiatów. Upadli przeto na duchu i stracili odwagę, przekonani, że Lacedemończycy osiągnęli zwycięstwo.
W drodze powrotnej z Azji Agesilaos przemierzał Beocję. Tebanie uprzedzili go i zajęli wąskie miejsca, przez które musiał przechodzić. Agesilaos wydłużył falangę, prowadząc ją w dwuszeregu, i jednocześnie rozkazał, by żołnierze otwarcie ruszyli do natarcia na Teby. Tebanie w obawie, że wróg opanuje miasto, podczas gdy siły zbrojne znajdują się na zewnątrz, czym prędzej opuścili przełęcze i powrócili do Teb, a Agesilaos bezpiecznie przeprowadził swoje wojska.
Agesilaos najechał Teby. Tebanie przecięli równinę fosą i zbudowali częstokół; z obu końców miał on dwa wąskie wejścia. Chcąc dostać się do środka, Agesilaos uformował swoich w pusty czworobok
Agesilaos stał obozem nieopodal Lampsakos.
Obozy Lacedemończyków i Teban przedzielała rzeka. Agesilaos zdawał sobie sprawę, że Spartanie niecierpliwią się, chcąc przekroczyć Eurotas, a jednocześnie obawiał się liczebnej przewagi Teban i ich sprzymierzeńców. Rozpuścił pogłoskę, jakoby istniała wyrocznia, wedle której ten, kto pierwszy przekroczy rzekę, poniesie klęskę. W taki oto sposób powstrzymał Lacedemończyków. W pobliżu rzeki pozostawił nieliczny oddział sprzymierzonych pod wodzą Tazyjczyka Symmacha z rozkazem natychmiastowego odwrotu, gdy tylko Tebanie przekroczą rzekę, a innych sprzymierzeńców ukrył w zasadzce w zagłębieniach terenu. Sam poprowadził żołnierzy w miejsce lesiste i warowne, gdzie się zatrzymali. Tebanie, widząc, jak niewielu jest ludzi Symmacha, nabrali odwagi, przekroczyli rzekę, puścili się w pościg za uciekającymi, wpadli w zasadzkę i stracili sześciuset żołnierzy.
Podczas najazdu na Messenię Agesilaos wysłał przodem zwiadowcę. Ten zameldował, że nie tylko Messeńczycy wyruszyli z miasta do walki, ale i ich żony, i dzieci, i w ogóle wszyscy wolni mieszkańcy. Wówczas Agesilaos postanowił wycofać się. Uznał, że wrogowie, porzuciwszy wszelką nadzieję na ocalenie życia, będą bić się znacznie mężniej.
Lacedemończycy, zamknięci w murach Sparty przez Teban, nie mogli znieść, że trzyma się ich w oblężeniu razem z kobietami, lecz woleli dokonać wypadu i ważąc się na śmiały czyn, albo zwyciężyć, albo zginąć. Odwiódł ich od tego Agesilaos, przypomniawszy, że: „I my niegdyś trzymaliśmy Ateńczyków w okrążeniu, oni jednak nie uznali za stosowne wygubić samych siebie podczas wypadu za mury, ale rozstawili straże na murach oraz w mieście i ocalili życie, podczas gdy przeciągające się oblężenie tak dawało się we znaki przeciwnikom, aż sami je dobrowolnie przerwali”.
W trakcie kampanii w Azji Agesilaos uwoził ogromne łupy wśród ataków barbarzyńców, którzy nieustannie strzelali z łuków i miotali włócznie. Wystawił więc przed frontem swego wojska wszystkich jeńców, jakich tylko miał, powiązanych i rozebranych do naga. Atakujący rozpoznali bliskich i zaprzestali miotania pocisków.
Agesilaos niepostrzeżenie podszedł nocą pod miasto Menda,
Agesilaos miał zwyczaj wypuszczania bez okupu jeńców, którzy cieszyli się największym szacunkiem wśród swoich i mieli najliczniejsze grono przyjaciół. W ten sposób sprawiał, że tracili zaufanie współobywateli.
Podczas dwustronnych rokowań Agesilaos żądał od wrogów, aby przysyłali do niego najbardziej wpływowych spośród siebie na wspólne rozmowy o interesach. W ich towarzystwie przebywał przez długi czas, przyjmował we własnym domu, razem z nimi składał ofiary bogom. Tak budził w stosunku do nich podejrzenia większości i podżegał do wewnętrznej niezgody w miastach.
2. Klearchos
Dowódca floty spartańskiej z czasów wojny peloponeskiej (druga połowa V w. p.n.e.). Jeden z wodzów najemnych sił greckich podczas wyprawy Cyrusa Młodszego przeciwko bratu Artakserksesowi II. Po bitwie pod Kunaksą w roku 401 p.n.e. został wraz z innymi dowódcami greckimi zamordowany podstępnie przez satrapę Tissafernesa.
Klearchos z licznym wojskiem dotarł nad rzekę, która w jednym miejscu sięgała jedynie po kolana, w innym za to była głęboka po pierś. Najpierw próbował przeprawić się w owym płytkim miejscu. Jednak wrogowie, stojąc na drugim brzegu, zaczęli z daleka szyć z łuków i proc, a nawet uniemożliwiać przeprawę. Klearchos zatem poprowadził hoplitów w głębsze miejsce, tak by skryli w wodzie większą część ciała, a wystające członki mogli chronić pod tarczami. Hoplici przeprawili się bezpiecznie i zmusili wroga do odwrotu, a reszta wojska już bez przeszkód przeszła rzekę w bród.
Kiedy Cyrus padł w walce, wycofujący się wraz z Grekami Klearchos kazał rozbić obóz w okolicy obfitującej w żywność. Tissafernes przysłał do nich posłów z propozycją, żeby Grecy tam pozostali i złożyli broń. Klearchos udał, że się na to zgadza, chciał bowiem, by Tissafernes w nadziei na rozejm rozesłał większość swoich żołnierzy po okolicy. Ten istotnie, wierząc, że przekonał Klearcha, rozpuścił wojsko. A Klearchos wyprowadził Greków w nocy i kontynuował marsz przez cały następny dzień i całą noc, podczas gdy Tissafernes z opóźnieniem zbierał rozproszonych ludzi.
Klearchos radził Cyrusowi, ażeby nie narażał się w bitwie, lecz tylko czuwał nad jej przebiegiem; jeśli bowiem weźmie udział w walce, nie dokona niczego wielkiego dzięki swojej sile fizycznej, jeśli natomiast zginie, zgubi wszystkich swoich. Początkowo prowadził falangę grecką wolnym marszem, przerażając barbarzyńców jej świetnym wyszkoleniem, gdy jednak wchodzili już w zasięg ostrzału, rozkazał ruszyć biegiem, by żołnierze nie doznali strat od pocisków. I w tym miejscu wojsko greckie zwyciężyło Persów.
Po śmierci Cyrusa Grecy utrzymali się na rozległym i żyznym terenie: wokół oblewała go rzeka i tylko wąski pasek lądu nie pozwalał nazwać go wyspą. Klearchos próbował przeszkodzić Grekom w rozłożeniu obozu wewnątrz owego obszaru, kiedy jednak nie zdołał ich przekonać, podstawił fałszywego dezertera, który przekazał następującą wiadomość: „Król grozi, że zamuruje przesmyk”. Na wieść o tym Grecy posłuchali Klearcha i rozłożyli się obozem poza przesmykiem.
Obciążone bogatymi łupami wojska Klearcha dopadli na wzgórzu wrogowie i zaczęli stawiać wokół palisadę. Kiedy dowódcy chcieli zaryzykować wydanie bitwy, zanim wzgórze całkiem zostanie ogrodzone, Klearchos nakazał im nie tracić ducha, jako że właśnie z powodu owego częstokołu przyjdzie im walczyć z niewieloma tylko przeciwnikami. O zmierzchu pozostawił łupy i przedarł się przez przerwę w palisadzie, wybijając tych, którzy stawili mu opór w tym wąskim przejściu.
Po złupieniu Tracji Klearchowi nie udało się wrócić do Bizancjum,
Gdy zbuntowało się Bizancjum i Klearchos został za to ukarany przez eforów
Klearchos pustoszył Trację i zabijał mnóstwo Traków. Przysłali oni w końcu posłów, pragnąc zakończyć wojnę. Klearchos uważał jednak, że zawarcie pokoju nie będzie dla niego korzystne, rozkazał więc kucharzom poćwiartować dwa czy trzy trupy Traków i powiesić je. Jeśliby zaś Trakowie, widząc to, pytali o przyczynę tego czynu, polecił odpowiadać: „To na obiad dla Klearcha”. Na ten widok posłów trackich ogarnęła groza i oddalili się, nie odważywszy się już ani słowem wspomnieć o zakończeniu działań wojennych.
Konnica wroga atakowała hoplitów Klearcha na równinie i uzyskała przewagę. Klearchos przegrupował piechotę, ustawiając ją na osiem szeregów w głąb, w szyku luźniejszym niż zwykły czworoboczny. Rozkazał żołnierzom wydobyć sztylety i wykopać pod tarczami jak najgłębszy rów. Ledwie to uczynili, poprowadził ich naprzód przed rów, dość daleko w głąb równiny. Gdy natarła konnica nieprzyjacielska, rozkazał im ustępować krok za krokiem aż do rowu. Wrogowie nieuprzedzeni o niczym z zapałem cwałowali na koniach, lecz oto nagle runęli do rowu i jęli wpadać jeden na drugiego, a żołnierze Klearcha dobijali leżących na ziemi jeźdźców.
Klearchos obozował w Tracji. Nocami w wojsku ustawicznie wybuchała panika. Klearchos rozkazał, by nikt nie odważył się wstać, gdy tylko zacznie się nocny popłoch – jak wroga należy zabić każdego, kto stanie na nogi! Rozkaz ten nauczył żołnierzy nie ulegać nocnej panice, dzięki czemu przestali zrywać się na równe nogi i wywoływać zamęt.
3. Epaminondas
Wódz i polityk tebański (ok. 420-362 p.n.e.), przywódca Związku Beockiego (beotarcha). Za rządów jego i Pelopidasa Teby przeżyły krótki okres hegemonii. Dzięki ulepszeniu formacji falangi złamał potęgę militarną Sparty w bitwie pod Leuktrami (371 r.) w Beocji. Spustoszył Lakonię i ustanowił niezależne państwo Messenii. Zmarł z ran po zwycięskiej dla Teban bitwie z koalicją Sparty, Aten, Achai i Elidy pod Mantineją na środkowym Peloponezie w roku 362.
W żonie Epaminondasa zakochał się dowódca załogi Kadmei, Fojbidas,
Epaminondas dowodził Tebanami, Lacedemończykami zaś Kleombrotos.
Epaminondas wiódł już pod Leuktrami falangę do natarcia, lecz Tespijczycy postępowali za nim z ociąganiem. Nie uszło to uwagi Epaminondasa, zatem żeby uniknąć zamieszania w kolumnach w samym momencie bitwy, wydał rozkaz: „Każdy Beota, który chce opuścić szereg, niechaj to zrobi!”. Tespijczycy wycofali się z bronią w ręku, a Epaminondas na czele swoich żołnierzy, którzy pozostali w szyku i byli pełni zapału, odniósł przesławne zwycięstwo.
Epaminondas najechał Peloponez. Przeciwnicy zaatakowali go pod Onejon
Epaminondas wkroczył do Lakonii i już gotował się do splądrowania miasta Lacedemończyków, nagle jednak zmienił zamiar i wycofał się, poniechawszy ataku. Gdy inni dowódcy zagrozili mu sądem, wskazał oddziały sprzymierzonych: Arkadyjczyków, Messeńczyków, Argejczyków i wielu innych mieszkańców Peloponezu, i powiedział: „Gdybyśmy teraz doszczętnie zniszczyli Lacedemończyków, zostalibyśmy zmuszeni do walki z tymi wszystkimi ludźmi: przecież oni sprzymierzyli się z nami tylko po to, żeby osłabić Spartan, a nie po to, żeby wzmocnić siły Teb”.
Podczas wizyty Lacedemończyków w Tebach Epaminondas skłonił Teban do zmierzenia się z nimi w zapasach w palestrze. Dali sobie z nimi bez trudu radę i nauczywszy się ich lekceważyć, z tym większą pewnością stanęli przeciwko nim do boju, przekonani o własnej przewadze.
Epaminondas miał zwyczaj atakować z nastaniem świtu, chciał bowiem sprawiać wrażenie, że zawsze otwarcie występuje do walki. Tymczasem podczas wyprawy na Peloponez wstał w nocy i nieoczekiwanie natarł na Lacedemończyków, kiedy jeszcze byli pogrążeni we śnie.
Epaminondas dowodził Tebanami, Kleombrotos stał na czele Lacedemończyków i ich sprzymierzeńców, w sile dobrych czterdziestu tysięcy ludzi. Tebanie obawiali się liczebnej przewagi wroga. Epaminondas dodał im odwagi, wymyślając dwa podstępy. Wydał instrukcje pewnemu przybyszowi, by w wieńcu na głowie i ze wstążkami błagalnika wyszedł naprzeciw nich, gdy będą opuszczać miasto, i oznajmił: „Trofonios
Epaminondas zamierzał najechać Lacedemon. Onejon jednak trzymała załoga spartańska. Zasygnalizował więc, jakoby zamierzał wyruszyć z wojskiem nocą, po czym stanął na nocleg u stóp góry. Załoga strzegąca przejścia przez całą noc męczyła się, trwając na posterunku w gotowości bojowej. Z nadejściem świtu Epaminondas zwinął obóz i zaatakował straże, które właśnie udały się na spoczynek. Bez trudu rozbił je i uzyskał wolną drogę.
Epaminondas podjął próbę wdarcia się nocą do miasta Lacedemończyków, pod nieobecność większości mężczyzn. Agesilaos, dowiedziawszy się o tym planie od dezerterów, zdążył forsownym marszem dotrzeć do miasta ze swoimi siłami jako pierwszy i czekał na wroga wewnątrz murów. Gdy Tebanie ruszyli do szturmu, zostali gwałtownie odparci przez Spartan. Jak zwykle w krytycznej chwili, doszło do zamieszania w szeregach i wielu Teban, zmuszonych do odwrotu pośród nocy, porzuciło swoje tarcze. Epaminondas zorientował się w sytuacji, a że nie chciał dopuścić, by ci, którzy rzucili tarcze, okryli się niesławą, kazał ogłosić: „Niech żaden z hoplitów nie trzyma w ręku tarczy, lecz odda ją giermkowi lub innym sługom! Idźcie za dowódcą tylko z włócznią i mieczem!”. W ten sposób uniknęła hańby wykrycia ogromna liczba takich, co rzucili swoją broń, i w przyszłości wszyscy oni z tym większym zapałem szli za Epaminondasem do boju, wdzięczni za okazaną łaskę.
Epaminondas starł się z Lacedemończykami. Walka była zażarta, a straty ciężkie po obu stronach, aż noc przerwała bój, nie przynosząc ostatecznego rozstrzygnięcia. Wojska powróciły do swoich obozów. Spartanie, którzy stacjonowali wedle oddziałów i pododdziałów – obok siebie sąsiedzi z jednego szyku i od wspólnego stołu – łatwo zorientowali się w wysokości strat i z ciężkim sercem udali się na spoczynek. Natomiast Tebanom Epaminondas polecił, ażeby rozłożyli się na noc, gdzie popadnie, nie szukając ani własnych oddziałów, ani szeregów. Mieli dzielić się z sąsiadami posiłkiem, czym kto ma, i jak najszybciej ułożyć się do snu. I rzeczywiście, natychmiast po kolacji poszli spać, a największym dobrodziejstwem było to, że nie znali liczby poległych. Zamiast wśród swoich, znaleźli się przecież w rozproszeniu pośród obcych szeregów. Zrozumiałe zatem, że nazajutrz Tebanie stawali mężniej i zdobyli przewagę, Lacedemończycy natomiast z powodu utraty najbliższych towarzyszy zachowywali się, jakby już zostali pobici.
Epaminondas wiódł [sześć tysięcy]
Podczas utarczek z Tessalami przy moście na Sperchejosie Epaminondas zauważył, że o świcie od strony rzeki podnoszą się gęste opary mgły. Rozkazał więc, by każdy oddział dostarczył dwa ładunki drewna: jeden świeżo ściętego, drugi – suchego. Kazał umieścić suche drewno pod spodem, a świeże od góry, i podpalić stos o północy. Wszystko naraz! Nocne ciemności, mgła, dym! Przeciwnik nie był w stanie sięgnąć dalej wzrokiem, toteż Epaminondas przeprowadził swoich żołnierzy przez most. Byli już na środku równiny, kiedy dym i mgła rozproszyły się, a Tessalowie zrozumieli, że przeciwnik przekroczył rzekę.
W czasie wojny z Lacedemończykami Epaminondas znalazł się pod Tegeą
Epaminondas chciał zachęcić Teban, żeby natarli przede wszystkim na Lacedemończyków, pochwycił więc olbrzymiego węża, pokazał go żołnierzom i na ich oczach ukręcił mu łeb; powiedział: „Tak jak reszta ciała staje się bezużyteczna, gdy zniszczy się głowę, tak też dzieje się z głowami wrogów: mianowicie, jeśli rozbijemy oddział lakoński, pozostały korpus sprzymierzonych na nic się już nie zda!”. Przekonani tym przykładem Tebanie ruszyli z impetem przeciwko falandze Spartan i zmusili ją do odwrotu, a wówczas większość sprzymierzonych poszła w rozsypkę.
4. Pelopidas
Polityk i wódz tebański (V/IV w. p.n.e.), jeden z przywódców Związku Beockiego (beotarcha). Wraz z Epaminondasem wystąpił przeciw rządom oligarchicznym narzuconym przez Spartę i wypędził załogę spartańską z twierdzy tebańskiej, Kadmei. Był jednym z dowódców pod Leuktrami w roku 371. Zginął pod Kynoskefalami w Tessalii (364 r.), w walce o niezależność tamtejszych miast w zwycięskiej bitwie z wojskami tyrana Fer, Aleksandra.
Pelopidas jednocześnie oblegał dwa miasta oddalone od siebie o sto dwadzieścia stadiów.
Pelopidas nie był w stanie przebyć rzeki w Tessalii z powodu nieustannych ataków wroga, rozbił więc obóz na brzegu i otoczył go palisadą. Po wycięciu mnóstwa drzew dał żołnierzom odpocząć, po czym o północy podpalił częstokół. Gdy ogień ze wszystkich stron zaczął strzelać wysoko, wrogowie nie mogli ruszyć w pościg i ludzie Pelopidasa bezpiecznie przeprawili się przez rzekę.
Teb pilnował garnizon spartański. Jego dowódca stacjonował w Kadmei. Nadeszły święta ku czci Afrodyty. Kobiety obchodziły uroczystości poświęcone bogini; mężczyźni stali wokół. Dowódca załogi także postanowił uczcić boginię: zawezwał hetery. Do twierdzy z ukrytym sztyletem wszedł Pelopidas i zgładziwszy dowódcę, wyzwolił Teby.
5. Gorgidas
Współczesny Pelopidasowi i Epaminondasowi tebański polityk i dowódca wojskowy (V/IV w. p.n.e.).
Gorgidas był pierwszym, który zebrał w Tebach Święty Zastęp. Korpus ten składał się z trzystu miłośników i ich kochanków. Miłowali się oni nawzajem i dlatego nigdy nie byliby zdolni uciec z pola walki, lecz mogli albo za siebie polec, albo zwyciężyć wroga.
Gorgidas wraz z konnicą tebańską starł się z Fojbidasem dowodzącym lekkozbrojnymi. Miejscem bitwy był wąski przesmyk. Gorgidas udał odwrót i cofał się, mając wrogów o krok z tyłu. Wyciągnął wreszcie depczących mu po piętach peltastów na szeroką równinę. Tam, podnosząc w górę hełm na włóczni, dał znak do zwrotu. Gdy na wolnej przestrzeni konnica zawróciła, lekkozbrojni nie wytrzymali natarcia jeźdźców, lecz rzucili się do ucieczki w kierunku Tespiów. I tak Fojbidas ze ścigającego stał się ściganym i poniósł klęskę.
6. Derkyllidas
Wódz spartański, zwany z racji swojej przemyślności „Syzyfem”. Prowadził działania wojenne w Azji Mniejszej w końcu lat dwudziestych V w. p.n.e. W roku 399 został mianowany po Tybronie (zob. II 19) dowódcą sił spartańskich w Azji. Wybudował mury w poprzek Półwyspu Chersoneskiego. Zdobył miasto Atarneus i stamtąd pustoszył wybrzeża Myzji. Podczas przegranej przez Spartan bitwy pod Knidos w Karii (394 r.) był harmostą (namiestnikiem) Abydos.
Derkyllidas złożył Mejdiaszowi, władcy Skepsis,
7. Alketas
Wódz spartański (V/IV w. p.n.e.), wspomniany przez Ksenofonta (Historia grecka 5,4,56-7) jako dowódca załogi miasta Oreos (Histiaja) na Eubei.
Lacedemończyk Alketas chciał niepostrzeżenie wypłynąć z Histiai. Chociaż miał sporo okrętów obsadzonych załogą, ściągnął na wodę tylko jedną trierę i ustawicznie wymieniał na niej żołnierzy, tak by wrogom wydawało się, że posiada tylko jeden okręt. W ten sposób ćwiczył kolejno załogi wszystkich swoich trier.
8. Arksilaidas
Lakończyk Arksilaidas miał przemierzyć wraz z wojskiem niepewną drogę. Udał więc, jakoby wcześniej zebrał informacje i uprzedził swoich ludzi nie o tym, o czym wiedział, że nastąpi, ale o tym, co – jak sądził – może się wydarzyć. Rozkazał posuwać się naprzód w pełnej gotowości bojowej, ostrzegając, że wrogowie zastawili pułapkę. A gdy rzeczywiście natrafił przypadkiem na silny oddział przeciwnika czający się w zasadzce, zanim wróg zdołał się zorientować, że ma do czynienia z przygotowanym na taką sytuację oddziałem, zaatakował pierwszy i bez trudu rozbił wszystkich. Wywiódł nieprzyjaciela w pole dzięki temu, że się w porę przygotował.
9. Isidas
Wódz spartański (IV w. p.n.e.), syn Fojbidasa, walczył przeciw Epaminondasowi w roku 362. Otrzymał wieniec za męstwo, ale jednocześnie skazano go na zapłacenie grzywny za przystąpienie do walki bez zbroi.
Po klęsce Spartan pod Leuktrami Tebanie osadzili w porcie lakońskim Gytejon swoją załogę. Lakończyk Isidas wybrał setkę rówieśników, kazał im namaścić się oliwą, włożyć wieńce oliwne na głowę i towarzyszyć sobie z mieczami ukrytymi pod pachą. Sam pobiegł naprzód nago; jego rówieśnicy, również nadzy, biegli za nim. Kiedy Tebanie zwiedzeni wyglądem nagiej i rozweselonej gromady, wpuścili ich do środka, Lakończycy porwali za miecze, część wrogów zabili, a część wyparli i tak opanowali Gytejon.
10. Kleandridas
Wódz spartański (V w. p.n.e.), ojciec Gylipposa. Brał udział w wojnie przeciw Tegei i wyprawie na Attykę w roku 446. Postawiony wraz z królem Sparty Plejstoanaksem pod sąd pod zarzutem przekupstwa i skazany na śmierć, uszedł ze Sparty. W 444 r. brał udział w założeniu w Italii Południowej kolonii Turie i pozostał jako dowódca w służbie miasta, które położone na terenach samnickiego plemienia Lukanów, toczyło z nimi nieustanne wojny.
Kleandridas wiódł wojsko przeciwko Terinie
Kleandridas dowodził wojskami miasta Turie. Po pokonaniu w bitwie Lukanów, powiódł Turiojczyków na pole walki i pokazał im, że odnieśli zwycięstwo, ponieważ dotrzymali placu, podczas gdy wrogowie ponieśli klęskę, bo zamiast wytrwać na miejscu, rozproszyli się i oddalili od siebie. Gdy wyjaśniał to swoim, nagle pojawili się Lukanowie w znacznie większej sile. Sprowadził więc własne wojska z rozległej równiny w wąski przesmyk, tak by zniweczyć liczebną przewagę wroga i sprawić, że dzięki szczupłości miejsca jego żołnierze dadzą sobie radę z przeciwnikiem. Istotnie Turiojczycy ponownie zwyciężyli Lukanów.
Najznakomitszych Tegeatów podejrzewano, że sprzyjają Spartanom.
Podczas wojny z Lukanami Kleandridas dysponował siłą zbrojną półtora raza większą niż przeciwnicy. Doszedł do wniosku, że jeśli wrogowie zorientują się co do liczebności jego armii, wycofają się [bez] bitwy, ustawił zatem falangę, zwiększając jej głębokość. Gdy Lukanowie lekceważący szczupłe siły wroga rozciągnęli swoje szeregi, usiłując objąć skrzydła przeciwnika i chcąc [odciąć] mu odwrót, kiedy falanga się rozwinie, rozkazał ostatnim rzędom zająć pozycje obok pierwszych: w ten sposób zwielokrotniwszy szerokość falangi, oskrzydlił Lukanów. Otoczeni i atakowani zewsząd, zginęli niemal wszyscy, z wyjątkiem tych niewielu, którzy ocalili skórę dzięki haniebnej ucieczce z pola walki.
Kleandridas, widząc, że Turiojczycy ustępują liczebnie wrogom, by zniechęcić ich do atakowania przeważających sił, mówił: „Gdzie nie staje lwiej skóry, trzeba doszyć i lisiej”.
11. Farakidas
Dowódca floty spartańskiej (V/IV w. p.n.e.), wysłany na pomoc Dionizjuszowi I Starszemu, tyranowi Syrakuz, w roku 396 podczas wojny z Kartaginą.
Zdarzyło się to, kiedy Kartagińczycy przystąpili do blokady Syrakuz. Flota Farakidasa napotkała okręty kartagińskie i zdobyła dziewięć z nich. Farakidas, który zamierzał przepłynąć obok Kartagińczyków, tak by nie wzbudzić ich wrogiej reakcji, obsadził zdobyte triery swoimi wioślarzami i żołnierzami. Kartagińczycy na widok własnych okrętów mijających ich w drodze do portu w Syrakuzach dali im wolne przejście.
12. Deifontes
Mityczny potomek Heraklesa, mąż córki Heraklidy Temenosa, władcy Argos. Zamordowany przez własnych synów Temenos zdążył przekazać zięciowi władzę nad Argos, o którą walczył on później z wyrodnymi synami teścia.
Deifontes skłonił Dorów do wydania bitwy Argejczykom. Sam wsadził swoje siły na okręty i zacumował za jakimś wzgórzem, skąd nie można go było dostrzec. Zwiadowca doniósł: „Dorowie uchodzą z łupami, a Argejczycy opuścili swój obóz i śpieszą z odsieczą”. Wówczas Deifontes i sprzymierzeni zeszli z okrętów i czym prędzej zajęli opustoszały obóz. Gdy ojcowie, dzieci i żony Argejczyków znalazły się w rękach wroga, by ocalić życie jeńców, wydali oni swój kraj i miasta Dorom.
13. Eurypont
Prawdopodobnie imię źle przekazane w tradycji rękopiśmiennej. Źródła wymieniają tylko jednego Euryponta, mitycznego króla spartańskiego, syna Proklesa i brata Agisa, protoplasty rodu Eurypontydów.
Widząc, że wojna z Arkadyjczykami przeciąga się, król Lacedemończyków, Eurypont, wpadł na pomysł wywołania u nich wojny domowej, dlatego też wysłał herolda z następującym oświadczeniem: „Lacedemończycy zaprzestaną walki, jeśli wygnacie przeklętych”. A byli to ci, którzy brali udział w zamordowaniu Agisa.
14. Eforowie
Najwyżsi urzędnicy w Sparcie, od VI w. p.n.e. wybierani przez lud na roczną kadencję w liczbie pięciu. Od V w. przewodniczyli Radzie Starszych (geruzji) i Zgromadzeniu Ludowemu (apelli). W ich gestii leżały finanse państwa, część sądownictwa, kontrola nad poczynaniami królów i urzędników.
Kiedy odkryto, że Kinadon
Eforowie dowiedzieli się, jaki znak wybrali Parteniowie,
15. Hippodamas
Dowódca spartański.
Arkadyjczycy oblegali Hippodamasa w Prazjach.
16. Gastron
Dowódca spartański.
Gdy Lacedemończyk Gastron szykował się do bitwy z Persami w Egipcie, kazał żołnierzom zamienić się rynsztunkiem: ekwipunek Greków przydzielił Egipcjanom, Egipcjan zaś Grekom. Ukrywszy Egipcjan [pomiędzy Grekami], sformował szyki i powiódł Greków naprzód. Gdy ci, nie zważając na nic, parli do przodu i z zapałem narażali się na niebezpieczeństwo, rzucił do walki Egipcjan w greckich zbrojach. Skoro ich zobaczyli Persowie, przekonani, że to Grecy idą do natarcia, porzucili szeregi i ratowali się ucieczką.
17. Megaklejdas
Megaklejdas schronił się na porosłą lasem górę, gdzie został oblężony. Podzielił więc swoje wojsko: oddziałom nieprzydatnych i zbyt obciążonych żołnierzy rozkazał umykać przez las, dobrze wiedząc, że wrogowie zauważą ucieczkę. Istotnie, natychmiast ruszyli w pościg za zbiegami. Tymczasem Megaklejdas z najlepszymi i najdzielniejszymi oddziałami skierował się w przeciwną stronę i uszedł cało.
18. Harmosta
Termin oznaczający namiestnika spartańskiego, którego wysyłano do miast sprzymierzonych lub poddanych.
Harmosta lacedemoński był oblegany przez Ateńczyków, a zapasy żywności wystarczały jeszcze tylko na dwa dni. Przybył poseł spartański. Ateńczycy nie pozwolili mu wejść za mury, ale kazali powiedzieć to, z czym przybył, pod murami, aby wszyscy mogli go usłyszeć. Spartiata oznajmił: „Lacedemończycy każą ci nie tracić ducha i czekać na rychłą pomoc”. Harmosta na to: „Nie śpieszcie się tak z pomocą, mam żywności jeszcze na pięć miesięcy”. Ateńczycy – a zbliżała się zima – odstąpili [od] długotrwałego zimowego oblężenia, zwinęli obóz i odeszli.
19. Tybron
Wódz spartański (V/IV w. p.n.e.), dowódca w wojnie z Persją (400/399). Wyruszył do Karii, tam jednak w konsekwencji skarg sprzymierzonych dowództwo przejął Derkyllidas (zob. II 6), a Tybron został odwołany do Sparty i skazany na wygnanie. W 391 r. znów stanął na czele wojsk spartańskich w Azji Mniejszej i padł w walce.
Podczas oblężenia pewnej azjatyckiej miejscowości, Tybron przekonał dowódcę obrońców, żeby przybył na rokowania w sprawie zawieszenia broni. Jednocześnie przysiągł, że jeśli nie dojdą do porozumienia, odeśle go do twierdzy. Dowódca ów przybył i wziął udział w rozmowach. Tymczasem straże w oczekiwaniu na zakończenie działań wojennych zaniechały czujności. W tej właśnie chwili żołnierze Tybrona przypuścili atak i zdobyli miejscowość siłą. Tybron odprowadził dowódcę do twierdzy zgodnie ze złożoną przysięgą i rozkazał zabić go wewnątrz murów.
20. Demaratos
Syn Arystona, król Sparty z rodu Eurypontydów (VI/V w. p.n.e.). Pozostawał w długoletnim konflikcie ze współrządzącym Agiadą, królem Kleomenesem I. Oskarżony przezeń o nieprawe pochodzenie został złożony z tronu i zmuszony do pójścia na wygnanie. Przebywał w Persji. Herodot opowiada, że przesłane przez niego ostrzeżenie o najeździe perskim jako jedyna odczytała Gorgo, córka króla Kleomenesa i żona Leonidasa. Demaratos towarzyszył Kserksesowi w wyprawie na Grecję i udzielał mu ponoć zbawiennych rad, którym król perski nie dawał jednak posłuchu.
Chcąc przesłać Spartiatom wiadomość o wyprawie Kserksesa, Demaratos wyrył list na tabliczce niepokrytej woskiem, a dopiero potem nałożył wosk, żeby można ją było przenieść przez straże jako niezapisaną.
21. Herippidas
Dowódca spartański (V/IV w. p.n.e.), wysłany w 399 r. do Heraklei Trachińskiej w celu stłumienia powstania antyspartańskiego – zabito podobno ponad pięciuset spiskowców.
Gdy Herippidas przybył do Heraklei Trachińskiej, zwołał Zgromadzenie, otoczył je hoplitami i kazał Trachińczykom usiąść oddzielnie. Uczynili to, a wówczas zapowiedział, że za swoje przestępstwa względem Spartiatów muszą odpowiedzieć przed sądem lakońskim, co więcej – zgodnie z prawem obowiązującym na ziemi spartańskiej muszą stawić się w więzach. Hoplici skrępowali im ręce, wyprowadzili ich za bramy, po czym wszystkich wymordowali.
22. Ischolaos
Dowódca spartański (V/IV w. p.n.e.). Podczas wojny korynckiej walczył w Tracji przeciw siłom ateńskim. Zginął w roku 370 w walce z Arkadyjczykami sprzymierzonymi z Epaminondasem (zob. II 3).
Ischolaos stacjonował w Ajnos.
Ischolaos posuwał się drogą, która z jednej strony kończyła się stromym i niebezpiecznym spadkiem, z drugiej – zboczem górskim zajętym przez wroga. Zerwał się silny wiatr, a wtedy Ischolaos kazał podpalić zarośla, tak że nieprzyjaciel strzegący przejścia musiał się wycofać z powodu dymu i ognia, a on sam bezpiecznie przeprowadził tamtędy swoje siły.
Chabrias
Oblegany przez Ateńczyków Ischolaos dowiedział się, że niektórzy ze strażników mają zamiar go zdradzić. Obszedł zatem warty i przy każdym strażniku postawił jednego ze swoich żołnierzy najemnych. Uczyniwszy to, nie musiał się już obawiać niebezpieczeństwa zdrady.
23. Mnasippidas
Mnasippidas dysponował nielicznym oddziałem. Nocą zaatakowali go wrogowie, a wtedy polecił lekkozbrojnym i trębaczom przedostać się po ciemku na tyły przeciwnika, zagrać sygnał do natarcia i z daleka obrzucić nieprzyjaciół pociskami. Ci, przekonani, że otaczają ich przeważające siły wroga, czym prędzej podali tyły.
24. Antalkidas
Wódz spartański (V/IV w. p.n.e.), który kierował podczas wojny korynckiej działaniami wojennymi w Tracji. Prowadził rokowania pokojowe z Persją, toteż zawarty w roku 386 p.n.e. pokój nazwano jego imieniem.
Gdy Antalkidas stacjonował w Abydos z większą częścią floty, dowiedział się, że triery ateńskie cumują na wyspie Tenedos i nie ośmielają się przepłynąć do Bizancjum do Ifikratesa.
25. Agesipolis
Król spartański z domu Agiadów, zdobywca Mantinei (385 r. p.n.e.). Zginął podczas oblężenia Olintu na Chalkidyce w roku 380.
Agesipolis oblegał Mantineję
26. Stenippos
Lakończyk Stenippos udał, jakoby został ukarany grzywną przez eforów, i zbiegł do Tegeatów. Przyjęto go, bo przecież miał powód do słusznej zemsty. A on tymczasem przekupił przeciwników tamtejszego archonta, Arystoklesa, i przy ich pomocy zabił go, gdy archont składał ofiary podczas uroczystego pochodu.
27. Kallikratidas
Kyrenejczyk Kallikratidas poprosił dowódcę twierdzy Magnezji o przyjęcie czterech jego rannych. Ten wyraził zgodę, a wtedy Kallikratidas kazał położyć ich na noszach w pancerzach i z mieczem przy boku oraz przykryć płaszczem. Gdy tylko niosący cztery pary noszy znaleźli się wewnątrz murów, natychmiast dwudziestu uzbrojonych młodzieńców wybiło straż i opanowało twierdzę.
Kallikratidas został oblężony w Magnezji. Już nieprzyjaciele podsuwali pod mury tarany burzące. Rozebrał więc część wieży od tej strony obwarowań, która nie była dostępna dla wroga, wyczekał na moment, gdy świeże oddziały szturmowe zastępowały te walczące dotychczas, obszedł mury i uderzył na nieprzyjaciół od tyłu: zabił wielu, a niemało wziął do niewoli. Po zwycięstwie odbudował wały.
28. Magas
(IV/III w. p.n.e.) Syn Bereniki I, pasierb króla Egiptu Ptolemeusza I Sotera. W roku 308 zajął Kyrenę i został jej namiestnikiem. Zbuntował się przeciw Ptolemeuszowi II Filadelfowi (284 r.), ogłosił się królem i ruszył na Aleksandrię. Zajął libijski port Parajtonion, ostatecznie jednak zrezygnował z wyprawy, uznał zwierzchnictwo Ptolemeusza i zadowolił się władzą nad Kyreną.
Gdy Magas ruszał na wyprawę wojenną z Kyreny, pozostawił na straży miasta swoich zwolenników. Wyposażenie, broń i machiny wojenne zamknął w twierdzy, a nawet usunął z murów blanki, aby na wypadek buntu mieć otwartą drogę przez bramy.
Po zajęciu portu Parajtonion Magas polecił strażnikom co wieczór dawać przyjacielski sygnał ogniowy i powtarzać go z nadejściem świtu. Dzięki owemu podstępowi z sygnalizacją ogniową posunął się naprzód aż do miejscowości zwanej Chi.
29. Kleonimos
Syn króla Sparty Kleomenesa II z domu Agiadów (IV/III w. p.n.e.). Ok. roku 304 wyruszył do Italii, aby wspomóc Tarent w wojnie z Lukanami. Ponownie wyprawił się na wojnę w 279/278 r., tym razem z Pyrrusem, królem Epiru (zob. VI 6), przeciwko Antygonowi II Gonatasowi, królowi Macedonii (zob. IV 6). Przy pomocy Pyrrusa usiłował potem bezskutecznie zdobyć tron Sparty, który po śmierci jego ojca przypadł w udziale bratankowi, Areusowi I.
Podczas oblężenia Trojdzeny król
Kleonimos oblegał Edessę.
30. Klearchos
Tyran Heraklei Pontyjskiej (IV w. p.n.e.), uczeń Platona i Isokratesa. Wygnany z Heraklei poszedł na służbę do Mitrydatesa I (?), króla Pontu. W roku 364/363 przejął władzę w Heraklei, gdzie wymordował lub zmusił do pójścia na wygnanie większość oligarchów. Popierał rozwój nauk, miał założyć pierwszą bibliotekę. Jego pragnienie, by oddawano mu cześć boską, zapowiadało już czasy hellenistyczne. Po dwunastu latach rządów został zamordowany (353/352 r.). Jego potomkowie rządzili miastem przez 75 lat.
Klearchos z Heraklei postanowił obwarować wzgórze miejskie. Rozkazał zatem najemnikom, by wyszli nocą po kryjomu, zaczęli rabować, kraść, gwałcić i zadawać rany. Wzburzeni obywatele zwrócili się do Klearcha z prośbą o pomoc, on zaś odpowiedział, że nie ma innego sposobu powstrzymania tej samowoli, jak tylko zamknięcie najemników za kręgiem murów. Gdy Herakleoci wyrazili zgodę, Klearchos obwarował wybrane miejsce i wzniósł tam twierdzę. Ale nie tylko nie powstrzymał najemników, lecz zyskał wręcz możliwość bezkarnego uciskania innych.
Klearchos, już jako tyran Heraklei, rozpuścił pogłoskę, jakoby zamierzał opuścić miasto wraz ze swoją strażą przyboczną i przekazać władzę Radzie Trzystu. Członkowie Rady zeszli się więc w buleuterionie, żeby wyrazić Klearchowi wdzięczność i przejąć władzę. Tymczasem Klearchos rozkazał żołnierzom otoczyć budynek, a heroldowi wywoływać po kolei trzystu członków Rady. Uwięził wszystkich i kazał odprowadzić na akropol.
Klearchos zamierzał wymordować wielu obywateli, ale nie mógł znaleźć pretekstu, dlatego też w najgorętszych dniach lata
31. Arystomenes
[Lacedemończyk] Dowódca spartański, nieznany z innych źródeł.
[Messeńczyk] Na poły legendarny przywódca Messeńczyków (VII w. p.n.e.), bohater powstania przeciw Sparcie w latach 684-667 p.n.e. Wyrocznia delficka miała go nazwać „najlepszym z Hellenów”.
Gdy Lacedemończyk Arystomenes, sprzymierzeniec Dionizjusza, spostrzegł, że triery zwarły się ze sobą po krótkim manewrze, polecił swoim żołnierzom, aby wołali: „Pozwól im uciec!”. Na ten okrzyk wrogowie rzucili się do ucieczki, przekonani, że przeciwnicy zdobyli przewagę.
Arystomenes, przywódca Messeńczyków, który trzykrotnie składał ofiary za zabicie stu Spartan, odniósł pewnego razu ciężkie rany i dostał się wraz z wieloma innymi do niewoli. Lacedemończycy zadecydowali, że strącą jeńców w przepaść: wszystkich nago, jedynie Arystomenesa, ze względu na jego sławę wojenną, w pełnej zbroi. Zrzuceni jeńcy zginęli na miejscu, Arystomenesa jednak uratowała jego tarcza, która przytrzymywana powietrzem opuściła go łagodnie na ziemię. Spojrzał w górę i nie tracąc nadziei, rozejrzał się po stromych skalnych ścianach. Gdy uważnie zbadał całą górę, zauważył wąziutką szczelinę i przemykające przez nią lisy. Wyłamał więc kość z jednego z leżących tam ciał, pochwycił jakiegoś lisa za ogon i pomimo że ten go kąsał, zagłębił się w szczelinę, podążając jego śladem. Torował sobie i poszerzał drogę w wąskim przejściu kością i **** wybiegł za nim. Wydostawszy się, dotarł do Messeńczyków w chwili, gdy szykowali się do bitwy. Uzbroił się błyskawicznie i osobiście poprowadził falangę. I tak oto, kiedy Lakończycy zobaczyli Arystomenesa ponownie w pełnej zbroi, znów w pierwszym szeregu, znowu na czele pościgu – człowieka, którego sami strącili w przepaść, skąd nikt nigdy nie uszedł z życiem – wtedy złamali szeregi w ucieczce, przekonani, że mają do czynienia z istotą nadludzką.
Arystomenes z Messenii był jeńcem spartańskim i trzymano go pod strażą. [W czasie, gdy wrogowie spali], dotoczył się w pobliże ogniska, przepalił więzy i pozabijał strażników. Po czym potajemnie dotarł do Sparty i powiesił ich tarcze na świątyni [Ateny] Chalkiojkos; a na tarczach napisał: „Arystomenes cały i zdrowy uszedł z rąk Lacedemończyków”. Dokonawszy tego, powrócił do Messenii.
Kiedy wszyscy Lacedemończycy składali ofiarę Dioskurom,
32. Kineasz
Bitwa pod Mantineją
33. Hegetorides
Ateńczycy oblegali Tazos.
34. Dejniasz
Dejniasz z Fer, syn Telesippa, utrzymywał się w tessalskim Krannon z polowania na ptactwo wodne na stawach i rzekach. Od takiego to zajęcia doszedł do tyranii dzięki następującemu fortelowi. Mieszkańcy Krannon zaciągali do straży miejskiej najemników. Dejniasz wstąpił do straży i przez trzy lata jak najskrupulatniej wypełniał swe obowiązki, tak że dla przechodniów mroki nocy stały się bezpieczniejsze niż dni. Chwalono go też nieustannie, on zaś najął dodatkowych strażników, aby wzmacniając ochronę, zasłużyć się jeszcze bardziej. Gdy miasto miało zatrudnić poborców dziesięciny zbożowej, powierzył to zadanie młodszemu bratu i podniósł zarazem znacznie sumę przychodu. W ten sposób udało mu się uczynić brata poborcą na cały kraj; dodał mu liczny oddział, złożony z mężczyzn w kwiecie wieku, jako kontrolerów po wsiach i poborców dziesiątej części plonów. Podczas świąt zwanych Itonia, w których biorą udział wszyscy Krannończycy, Dejniasz wmieszał w szeregi strażników miejskich poborców spoza miasta, rzucił trzeźwych ludzi przeciwko pijanym, wymordował ponad tysiąc obywateli i tak został tyranem Krannończyków.
35. Nikon
Pirat Nikon nieustannie wyprawiał się na rozbój z peloponeskich Fer i dawał się we znaki Messeńczykom. Ich dowódca, Agemachos, zastawił na Nikona pułapkę, pochwycił go i przyprowadził na Zgromadzenie Messeńczyków z zamiarem poddania torturom. W zamian za darowanie życia, Nikon obiecał, że wyda Fery. Przekonał Messeńczyków, doczekał bezksiężycowej nocy, po czym rozkazał, by większość szła jego śladem w niewielkiej odległości, kilku wybranych zaś miało mu towarzyszyć z potężnym ładunkiem słomy. Około drugiej straży
36. Diojtas
Strateg achajski (III w. p.n.e.).
Strateg achajski, Diojtas, nie mógł zdobyć miasta Herajczyków
37. Tisamenos
Mityczny król Argos i Sparty, syn Orestesa i Hermione. Wygnany przez Heraklidów, zginął w walkach z Jonami, osiedlonymi w północnej części Peloponezu, którą potem jego potomkowie nazwali Achają.
Gdy Tisamenos wiódł swoje wojsko, zauważył mnóstwo ptaków krążących nad jednym miejscem, ale niesiadających na ziemi. Wywnioskował więc, że nie ośmielają się przysiadać na ziemi w obawie przed ludźmi, którzy ukryli się tam na czatach. Rozpoznał zatem teren, zaatakował ukrytych ludzi i tak wyciął Jonów czyhających w zasadzce.
38. Onomarchos
Dowódca Fokijczyków w czasach III wojny świętej (355-346 p.n.e.). Najechał Lokrydę, Dorydę i Beocję. Odniósł zwycięstwo nad Filipem II Macedońskim, wspomagającym Tessalów, i zdobył Koroneję. W końcu jednak zginął w roku 352, pokonany przez Filipa.
Kiedy Beoci oblegali Elateję, Onomarchos z Fokidy
Podczas starcia z Macedończykami Onomarchos zajął wzgórze o kształcie półksiężyca, które znajdowało się na tyłach jego wojsk, ukrył na obu szczytach miotacze kamieni i załogę, a sam poprowadził oddział na leżącą poniżej równinę. Gdy nacierający Macedończycy wyrzucili włócznie, Fokijczycy udali, że wycofują się w dolinę między wierzchołkami wzgórza. Ogarnięci zapałem Macedończycy dotarli tam w pościgu, a wtedy żołnierze, miotając ze szczytów kamienie, jęli nękać macedońską falangę. Wówczas Onomarchos dał znak swoim, żeby wykonali zwrot i natarli na wroga. Macedończycy przez jednych atakowani od tyłu, a przez innych zasypywani z góry kamieniami, musieli wycofać się, ponosząc ciężkie straty. Podczas tego właśnie odwrotu król macedoński Filip miał jakoby powiedzieć: „Nie uciekłem, lecz tylko ustąpiłem pola, jak czynią tryki, aby zaatakować powtórnie i to znacznie gwałtowniej!”.
KSIĘGA TRZECIA
Wstęp
I tę oto trzecią księgę Podstępów wojennych, ofiarowuję Wam, o boscy władcy - Antoninie i Werusie, bowiem płynące z nich wiedza i sztuka wojenna wielce użytecznym okazać się mogą skarbem nie tylko podczas wojen, ale i w czasach pokoju. Wszak wszyscy władcy powinni posiąść sztukę politycznej strategii i umiejętność przewidywania, ażeby dzięki nim skłaniać swoje państwa do czynienia tego, co konieczne. Zwłaszcza zaś Wy, którzy absolutną sprawujecie władzę i nad światem całym piastujecie rządy, nieustannie kierując się wiedzą właściwą dowódcom, zważacie na to, co przynosi korzyść poddanym. Tak więc nawet w czasach pokoju ćwiczycie umysły rozważaniem kwestii strategicznych, podczas wojny zaś... Czyż muszę o tym pisać? - toż to rzecz oczywista.
- Demostenes (2)
- Paches (1)
- Tolmides (1)
- Formion (3)
- Klejstenes (1)
- Frynichos (1)
- Lachares (3)
- Archinos (1)
- Ifikrates (63)
- Timoteos (17)
- Chabrias (15)
- Fokion (2)
- Chares (3)
- Charidemos (1)
- Demetriusz z Faleronu (1)
- Filokles (1)
1. Demostenes
Strateg ateński z czasów wojny peloponeskiej (druga połowa V w. p.n.e.). Na czele armii ateńskiej zdobył i ufortyfikował (425 r.) miasto Pylos na Peloponezie, mityczną siedzibę Nestora. W roku 413 popłynął z pomocą Nikiaszowi (zob. I 39) na Sycylię. Zmuszony do kapitulacji został stracony w Syrakuzach razem z Nikiaszem.
W Pylos stacjonował garnizon lakoński, toteż Demostenes skierował flotę na sam cypel. Lakończycy, w przekonaniu że zastaną wrogów już na lądzie, ponieważ ich żegluga trwała długo, wyszli z Pylos i pomaszerowali na przylądek. Byli już blisko, tymczasem jednak Demostenes zawrócił w stronę miasta opuszczonego przez obrońców i zdobył je szturmem.
Demostenes – a stał wówczas na czele wojsk z Akarnanii i Amfilochii – rozłożył się obozem naprzeciwko Peloponezyjczyków. Oba obozy dzieliła głęboka rozpadlina. Świadom, że przeciwnik ma znaczną przewagę liczebną i może oskrzydlić jego falangę, umieścił hoplitów i trzystu lekkozbrojnych w zasadzce w zarośniętym jarze. Mieli oni, gdy tylko wrogowie, wykorzystując przewagę liczebną, rozpoczną manewr oskrzydlający, natrzeć na nich od tyłu. I rzeczywiście, kiedy jedni rozpoczęli oskrzydlanie, drudzy nagle się pojawili, natarli od tyłu i bez zbytniego wysiłku osiągnęli zwycięstwo.
2. Paches
Strateg ateński (V/IV w. p.n.e.). W roku 428/427 zmusił do kapitulacji zbuntowaną stolicę Lesbos, Mitylenę. W Atenach Zgromadzenie Ludowe przegłosowało uchwałę skazującą na śmierć wszystkich dorosłych obywateli Mityleny, a kobiety i dzieci na niewolę. Wysłano do Pachesa okręt z rozkazem jej wykonania. Następnego dnia jednak Zgromadzenie zmieniło zdanie i drugi okręt, na którym wiosłowano dzień i noc, dopłynął do wyspy, w chwili gdy Paches odczytywał uchwałę. Później prowadził działania wojenne na wybrzeżach Azji Mniejszej. Po powrocie do Aten wytoczono mu proces, w trakcie którego popełnił samobójstwo.
Podczas oblężenia Notion
3. Tolmides
Strateg ateński (V w. p.n.e.), zwolennik polityki Peryklesa. Prowadził działania wojenne przeciw Spartanom i ich sprzymierzeńcom w 456/455 r., dokonując z morza zuchwałych napadów na ich terytorium. Zginął w roku 447 pod Koroneją w Beocji.
Ateńczycy postanowili w głosowaniu, że Tolmides może powołać do służby we flocie tysiąc mężczyzn. Tolmides podchodził kolejno do każdego z młodych ludzi i mówił mu, że zamierza zaciągnąć właśnie jego, byłoby jednak lepiej, gdyby tamten zgłosił się dobrowolnie. Znalazło się trzy tysiące ochotników; reszty nie zdołał namówić. Wówczas wpisał na swoją listę tysiąc spośród tych, których nie udało mu się przekonać, i obsadził pięćdziesiąt trier załogami liczącymi nie tysiąc, ale aż cztery tysiące ludzi.
4. Formion
Strateg ateński (V w. p.n.e.). W roku 440/439 walczył przeciwko wyspie Samos, później wyruszył z trzydziestoma okrętami do Akarnanii, aby wesprzeć Akarnanów i Amfilochijczyków w ich wojnie z Ambrakiotami. Wyprawę na Chalkidykę przedsięwziął ok. roku 431. W dwa lata później zwyciężył flotę peloponeską pod Naupaktos w Lokrydzie.
Po złupieniu Chalkidyki Formion z bogatą zdobyczą zawinął na Skiros.
Formion wyruszył na morze jedynie z trzydziestoma okrętami przeciwko pięćdziesięciu okrętom wroga. Ustawił swoje triery w rzędach po pięć i mijał szyk przeciwnika, płynąc w równych kolumnach. Wrogowie porwani zapałem natychmiast rozproszyli się i szybsze okręty w pościgu zostawiły resztę daleko z tyłu. Formion od razu zauważył to załamanie porządku, kazał swojej pięciookrętowej formacji wykonać zwrot, zaatakował najbliższe triery i po ich zatopieniu ruszył na pozostałe. Gdy inni trierarchowie rozpoczęli ten sam manewr, przeciwnik rzucił się do ucieczki. Załogi Formiona puściły się w pogoń i zatopiwszy większość wrogich okrętów, odniosły zwycięstwo.
Gdy Formion żeglował na Paralosie
5. Klejstenes
Tyran Sykionu (ok. 600-570 p.n.e.). Wziął udział w I wojnie świętej przeciwko miastu Kirra (Krisa) w Fokidzie jako strateg Amfiktionii Delfickiej (zob. VI 13). Podobno udało mu się pokonać Kirrę dzięki radom Solona (zob. I 20). Córka tyrana, Agariste, poślubiła członka rodu Alkmeonidów, Megaklesa, a ich syn, także Klejstenes, stał się wielkim reformatorem ustroju Aten.
Klejstenes oblegał Kirrę. Wyrocznia oznajmiła Kirrejczykom, że miasto pozostanie niezdobyte, dopóki morze nie dotknie ziemi kirrejskiej. Mieszkańcy Kirry byli pewni swego, morze bowiem znajdowało się bardzo daleko. Ale Kirra sąsiadowała z pewnym poświęconym bóstwu terenem, schodzącym aż do morza. Kiedy Klejstenes poznał treść przepowiedni, poświęcił bóstwu zarówno samo miasto, jak i ziemię kirrejską: skoro cała kraina stała się w ten sposób ziemią świętą, to i one także „dotkną” morza i wypełnią wyrocznię. Tym czynem Klejstenes zdobył Kirrę i ofiarował ją bogu.
6. Frynichos
Polityk i wódz ateński (V/IV w. p.n.e.), orientacji oligarchicznej. W roku 412/411 jako strateg floty ateńskiej stacjonującej pod Samos usiłował zapobiec powrotowi Alkibiadesa (zob. I 40). Został zamordowany w 411 r.
Kiedy Frynichos – a był wówczas strategiem na Samos – uknuł plan wydania wrogom miasta, zanim jeszcze zaczął działać, już pomawiano go o zdradę. Groziło mu wykrycie. Uprzedził więc oskarżenie i wyjawił Samijczykom plany ich wrogów: „Zamierzają wedrzeć się do miasta od strony, gdzie nie ma obwarowań, nie wszystkie bowiem okręty [cumują wewnątrz]. Uprzedźmy ich więc i umocnijmy mury!”. Samijczycy zabrali się do budowy wałów. Tymczasem wrogowie Frynicha z otoczenia Alkibiadesa wysłali do Samijczyków listy wyjawiające jego zdradę. Ci jednak, widząc w nim dobrego dowódcę, woleli zaufać raczej czynom Frynicha niźli słowom jego wrogów.
7. Lachares
Polityk ateński (IV/III w. p.n.e.), który po bitwie pod Ipsos we Frygii (301 r.), gdzie klęskę poniósł Antygon I Jednooki (zob. IV 6), został z ramienia Kassandra (zob. IV 11) tyranem Aten (295 r.). W rok później miasto zdobył syn Antygona, Demetriusz I Poliorketes (zob. IV 7). Lacharesowi udało się zbiec do Beocji.
Po zdobyciu Aten przez Demetriusza Lachares przebrał się w odzież wiejskiego niewolnika, poczernił sobie twarz, z koszykiem pod pachą przeszedł przez furtkę w murach, wskoczył na konia i począł uciekać, a w garści ściskał złote monety perskie. Puścili się za nim w pogoń tarentyjscy jeźdźcy i nie dawali za wygraną. Wówczas Lachares jął rzucać na drogę po parę darejków, a jeźdźcy zsiadali z koni i zbierali monety. Powtarzał ten manewr wiele razy, tak że pogoń ciągle przerywano i zdołał w końcu dotrzeć konno do Beocji.
Kiedy zdobyto Teby, Lachares ukrył się w rurach kanalizacyjnych. Po trzech czy czterech dniach pod wieczór wyszedł z nich ukradkiem, udał się do Delf, a stamtąd pojechał do Lizymacha.
Gdy wrogowie wdarli się do Sestos,
8. Archinos
Tyran Argos (połowa III w. p.n.e.).
Gdy Argejczycy sporządzali na koszt publiczny broń dla wszystkich obywateli, Archinosa wybrano na nadzorcę rzemieślników. Dał on każdemu obywatelowi nowy oręż, a stary zabrał, jakoby z zamiarem ofiarowania bogom – tak bowiem uchwalili Argejczycy. Ponieważ stara broń znalazła się w jego wyłącznej dyspozycji, uzbroił przybyszów, metojków, przestępców pozbawionych praw oraz wszelakich biedaków i w ten sposób udało mu się zdobyć władzę tyrana w Argos.
9. Ifikrates
Strateg ateński i znakomity żołnierz najemny (IV w. p.n.e.). Zreorganizował oddziały peltastów i wprowadził ulepszenia w uzbrojeniu żołnierzy. Zapuszczał się głęboko na Peloponez, w roku 390 zniósł oddział spartański pod Koryntem. Z powodzeniem walczył pod Hellespontem, dopóki Antalkidas (zob. II 24) nie odebrał mu dowództwa. Działał potem w Tracji, najpierw przeciwko ludowi Odrysów, potem w służbie ich króla, Kotysa, którego córkę poślubił. Wziął udział w wojnie z Egipcjanami jako dowódca Ateńczyków po stronie satrapy perskiego Farnabazosa. W roku 372 poprowadził wraz z Chabriasem (zob. III 11) wyprawę ateńską na Morze Jońskie. Już w dwa lata później służył jako dowódca w armii spartańskiej, a potem, wraz z Kotysem, prowadził działania wojenne przeciwko Ateńczykom, co jednak nie przeszkodziło, że w roku 357/356 wybrano go ponownie na stratega wojsk ateńskich. Był dwukrotnie uniewinniany od zarzutu opieszałości.
Ifikrates wiódł falangę do natarcia na wroga. Niektórzy z idących za nim żołnierzy ociągali się, niechętni i pobladli ze strachu. Zauważył to Ifikrates, a po chwili wystąpił naprzód i zapowiedział: „[Sygnał do natarcia] dano tak nagle, że jeśli ktoś zostawił coś w pośpiechu, niech po to pójdzie i powróci w lepszej gotowości bojowej!”. Tchórze ucieszyli się wielce i czym prędzej opuścili szeregi. Ifikrates zaś, nie zamierzając czekać, zawołał: „Teraz, mężowie, dalej na wroga! Sami cieszmy się owocami męstwa, skoro pozbyliśmy się bojaźliwych ciurów!”. Żołnierzy natchnęło to o wiele większą odwagą. Starli się z wrogiem wręcz, a nie mając już w swych szeregach tchórzy, odnieśli zwycięstwo.
Ilekroć Ifikrates zmuszał przeciwników do odwrotu, postępował za nimi, dowodząc falangą z zachowaniem wszelkich środków ostrożności. Polecał: „Żołnierze lekkozbrojni, strzeżcie się zasadzek i nękajcie maruderów. Ale uwaga: tam, gdzie są płycizny rzeczne, tam, gdzie wąwozy i rozpadliny, nigdy nie należy zamykać cofających się wrogów w okrążeniu, żeby ich nie zmuszać do rozpaczliwej obrony. Nie opłaca się ścigać przeciwnika w pobliże murów miejskich, wielu już bowiem nieświadomie zapędziło się w zasięg rażenia pocisków i musiało odstąpić z ciężkimi stratami”.
Ifikrates zdobył w nocy nieprzyjacielskie miasto. Mieszkańcy chronili się na agorze i gromadziły się tam tłumy. Ifikrates polecił żołnierzom otworzyć bramy, dając w ten sposób mieszkańcom możność ucieczki po to, żeby samemu tym bezpieczniej opanować miasto.
Ifikrates najechał Trację. Jego żołnierze ze strachu przed wrogiem rzucali się do ucieczki, kazał więc ogłosić, że ktokolwiek wskaże winnego wpuszczenia między broń osła – jakby to był powód paniki – [otrzyma talent w srebrze]. Tym obwieszczeniem przywrócił ducha żołnierzom i sprawił, że byli jeszcze bardziej gotowi do wytrwania w szyku.
Ifikrates w zamiarze przejścia przez środek ziem nieprzyjacielskich wysłał nocą trębaczy na granice zajętego przez wroga terytorium z rozkazem zagrania do ataku. Rozległ się sygnał i wrogowie pobiegli w kierunku, skąd dobiegał dźwięk trąb. Ifikrates tymczasem spokojnie przeprowadził wojska środkiem terenu opuszczonego przez nieprzyjaciela.
Pewnego razu Ifikrates poniósł klęskę i schronił się wraz z kilkoma swymi ludźmi w miejscu gęsto porośniętym krzewami i pełnym drzew. Ponieważ trzymano go tam w zamknięciu, polecił nocą wszcząć zgiełk w jednej z części lasu, a gdy wrogowie pobiegli w kierunku hałasu, sam nienapastowany przez nikogo wydostał się z drugiej strony.
Gdy nieprzyjaciel wyruszył przeciwko niemu, Ifikrates niepostrzeżenie wysforował się naprzód o trzy dni marszu. Udało mu się to w następujący sposób: podpalił stos suchego drewna, a na wierzch dołożył zielonych gałęzi. Powstał dym gęsty i nieprzenikniony, który zasłonił przeciwnikowi widok.
Ifikrates dysponował większą liczbą żołnierzy niż nieprzyjaciel, a wieszczkowie twierdzili, że ofiary wypadły pomyślnie. Pomimo to postanowił nie wydawać bitwy. Ponieważ zwłoka wydawała się większości jego ludzi niezrozumiała, Ifikrates wyjaśnił: „To te ofiary, które złożyłem w myśli, nie pozwoliły mi na stoczenie bitwy. Chociaż bowiem moi żołnierze mają przewagę liczebną, to nie byli w stanie ani iść naprzód razem, ani peanu zaintonować chórem, a kiedy wydałem rozkaz pochylenia włóczni, znacznie wyraźniej słychać było odgłos szczękających zębów niźli oręża”.
Ilekroć wieszczkowie zakazywali mu walki, Ifikrates nie ustępował od razu, ale już to przegrupowywał ustawienie szeregów, już to przechodził na inne pozycje, już to w ogóle zmieniał miejsce postoju, po czym ponownie składał ofiary. Często tak postępował, nie pozwalając, aby wszystko zawisło od jednej opinii.
Ifikrates sprawował dowództwo w wojnie przeciw Lacedemończykom. Wielu zwracało się doń z prośbą: a to, żeby go mianował chiliarchą, a to pentakosjarchą, a to taksjarchą czy lochagiem. Wszystkie te prośby obiecał załatwić w odpowiednim czasie. A czas ów nadszedł w następujących okolicznościach. Ifikrates wyprowadził falangę i ustawiał ją w szyku, ale tymczasem wydał sekretny rozkaz wywołania w wojsku paniki, że rzekomo nieprzyjaciel idzie do natarcia. Wszyscy w wielkim poruszeniu! Przerażeni tchórze cofnęli się, podczas gdy odważni żołnierze zaraz ruszyli na wroga, formując szeregi. Wówczas Ifikrates wyznał ze śmiechem, że sam spowodował panikę, aby wypróbować zdolności przyszłych oficerów. Tych, którzy wytrwali na miejscu, mianował chiliarchami i taksjarchami, a reszcie, która się wycofała, kazał iść za nimi.
Zamierzając rozbić obóz, Ifikrates wysłał żołnierzy, żeby zdobyli pewne warowne miejsce, położone bardzo daleko od miejsca postoju jego wojsk. Gdy ludzie z najbliższego otoczenia dziwili się i pytali: „Po co je w ogóle zdobywasz?”, Ifikrates odpowiedział porzekadłem: „Któż by się tego spodziewał?”, pouczając ich w ten sposób, że na wojnie należy wystrzegać się także tego, co niespodziewane.
Ifikrates rozwinął szyk bojowy na szerokiej równinie. Przeciwnik natarł na niego z wielką przewagą liczebną, ale Ifikrates za ostatnim szeregiem swoich żołnierzy kazał wykopać głęboką fosę, żeby jego ludzie, pozbawieni możności wycofania się, tym mężniej dotrzymali placu.
Ilekroć Ifikrates wiódł doświadczonych żołnierzy przeciwko niewyćwiczonym, nigdy nie wszczynał bitwy od razu, lecz najpierw długo przestawał w obozowisku. Osłabiał w ten sposób siły przeciwnika, nienawykłego do ciągłych trudów, i dopiero wtedy nacierał. Natomiast kiedy przychodziło mu nowozaciężnych stawiać przeciwko wyszkolonym żołnierzom, natychmiast ruszał do natarcia, chcąc w pełni wykorzystać impet pierwszego uderzenia swoich ludzi.
Ifikrates zmusił przeciwników do odwrotu, po czym zapędził ich do wąwozu. Gdy zorientował się, że nie pozostała im żadna droga ucieczki, a jedynie przymus wywalczenia sobie zwycięstwa, powiedział: „Nie zmuszajmy wrogów do okazania męstwa”, i dał im zarówno czas, jak i miejsce do ucieczki, tak żeby nie narażać na ryzyko własnego zwycięstwa.
Oskarżony w procesie grożącym wyrokiem śmierci, Ifikrates obstawił sąd grupą młodzieńców trzymających ukryte sztylety. Kiedy pokazali sędziom rękojeści sztyletów, tak ich wystraszyli, że ze strachu uniewinnili oni Ifikratesa.
Ifikrates wkładał pancerz, nawet gdy wracał do własnego domu. Teściowi powiedział: „Ćwiczę się w czujności”.
Ifikrates miał zwyczaj stawiać częstokół, nawet kiedy stacjonował na terenie należącym do sprzymierzonych. Mawiał: „Nie świadczy to dobrze o dowódcy, jeśli musi przyznać: «Nie sądziłem, że to możliwe!»”.
Wrogowie byli już blisko, a Ifikrates chciał pozostać niezauważony i wycofać się bezpiecznie. Kazał ściąć i ociosać wszystkie drzewa w okolicy, a potem przymocować do nich tarcze, hełmy i włócznie. Nieprzyjaciel nabrał fałszywego przekonania, że przeciwnik ciągle pozostaje na miejscu, gdy tymczasem Ifikrates uszedł bezpiecznie wraz z całym wojskiem.
Ilekroć Ifikrates miał więcej żołnierzy niż przeciwnicy, a chciał to ukryć, żeby wzbudzić w nich zbytnią pewność siebie, rozkazywał, by żołnierze parami przygotowywali sobie legowisko i korzystali zeń na zmianę, a także by oręż składano jeden na drugim. Jeśli przeciwnie – miał ich niewielu, wówczas, żeby wrogowie nie lekceważyli jego sił, polecał każdemu ze swoich przygotowywać po dwa leża, po czym szybko zmieniał miejsce obozowania; a gdy przeciwnik policzył legowiska i przeraził się ich liczbą, Ifikrates ruszał do natarcia i zmuszał go do walki.
Tebanie powzięli zamysł nocnego szturmu na Ateny. Na wieść o tym Ifikrates wydał Ateńczykom rozkaz, aby w nocy na jego sygnał zebrali się na agorze: „Wydano mi Teby zdradą. Jeśli wyjdziemy zaraz po cichu i niespodziewanie zaatakujemy, zdobędziemy miasto bez walki”. Kiedy Tebanie dowiedzieli się o wystąpieniu Ifikratesa, odstąpili od szturmu na Ateny i zajęli się obroną własnego miasta.
Ifikrates miał niewielu żołnierzy, a i oni nie wykazywali zapału. Chciał im dodać odwagi, więc wezwał w czasie obiadu lochagów i taksjarchów i polecił przynieść, ile kto miał srebra, złota bądź ozdób. Oznajmił, że skłonił stronę przeciwną do zdrady i że po ofiarowaniu darów trzeba zaraz wyruszyć do bitwy. Oficerowie spełnili polecenie. Ifikrates zabrał wszystko i jako hasło podał słowa: „Hermes Przyjazny”; rzekomo na takie właśnie hasło umówił się był ze zdrajcami. Wkrótce po tym powiódł żołnierzy naprzód. Ci, przekonani, że mają po swojej stronie owych zdrajców, z większą śmiałością ruszyli do boju.
Ifikrates przyrównywał organizację wojska do ludzkiego ciała. Falangę nazywał korpusem, lekkozbrojnych – rękami, konnicę – nogami, dowódcę zaś głową. „Gdy zabraknie jakiejś części, wojsko staje się kulawe i słabowite, jeśli jednak zginie dowódca, cała reszta nie przyda się na nic”.
Ifikrates rozpuścił w Mitylenie wieść: „Trzeba szybko przygotować wielką liczbę tarcz i wysłać je niewolnikom na Chios”. Gdy dowiedzieli się o tym obywatele Chios, stracili zaufanie do swoich niewolników, czym prędzej wysłali Ifikratesowi pieniądze i zawarli sojusz.
Ifikrates usiłował zdobyć Sykion.
Ifikrates przygotowywał się do natarcia na barbarzyńców. Dla dodania odwagi swoim ludziom powiedział: „Obawiam się, że barbarzyńcy ci nie są świadomi, jak bardzo zwykłem przerażać moich wrogów tym, że jestem Ifikratesem. Zatroszczę się jednak zaraz, by sobie to uświadomili i powiedzieli reszcie. Tylko o jedno was proszę: abyście mnie w tych wysiłkach poparli!”. Gdy obie strony zbliżały się już do siebie i ktoś stwierdził, że nieprzyjaciel budzi przerażenie, Ifikrates żachnął się: „A o ileż większe przerażenie my w nim budzimy?”.
Ifikrates zachęcał żołnierzy, żeby w zamian za tak wiele sławnych bitew, w których odnieśli zwycięstwo pod jego dowództwem, wyświadczyli mu tylko tę jedną przysługę: niech pierwsi ruszą do natarcia. Wiedział bowiem, że jeśli oni sami nie będą skłonni tego uczynić, zrobią to ich przeciwnicy.
Ifikrates obiecał swoim żołnierzom zwycięstwo, jeśli tylko na jego sygnał odważą się uczynić jeden krok naprzód. Losy bitwy wisiały na włosku. Dowódca dał sygnał, żołnierze z bojowym okrzykiem postąpili krok do przodu, odepchnęli nieprzyjaciela i zmusili go do ucieczki.
Podczas wojny z Tebami Ifikrates dowodził Ateńczykami pod Koryntem. Ateńczycy naciskali go mocno, żeby wydał bitwę. Ale Ifikrates, widząc, że nieprzyjaciel ma liczebną przewagę, a do tego po niedawnym zwycięstwie pod Leuktrami wysokie morale, nie dał rozkazu do natarcia, natomiast powiedział do nich: „Osiągnęliście pod moim dowództwem taką pewność siebie, że jesteście w stanie zlekceważyć siły Beotów. Niech jakiś inny dowódca, lepszy ode mnie, poprowadzi was teraz naprzód!”. W ten sposób powstrzymał Ateńczyków, oni zaś opanowali swoją popędliwość dzięki umiejętnościom naczelnego wodza: nie rzucać się na oślep naprzód, lecz rozumnie utrzymywać własny zapał w ryzach.
Ifikrates stanął przed sądem oskarżony o zdradę,
Wobec braku gotówki Ifikrates przekonał Ateńczyków do zburzenia bądź wyprzedaży wystających ponad publiczne ulice części domostw prywatnych, tak żeby ich właściciele zmuszeni zostali do wydatkowania sporych sum, jeśli nie chcieli dopuścić do zniszczenia lub uszkodzenia budynku.
Po bitwie Ifikrates rozdzielał łupy zgodnie z wkładem każdego ze swoich. Ilekroć dostawał dary od miast, także i je rozdawał wszystkim, nie każdemu indywidualnie, lecz pomiędzy poszczególne plemiona, pomiędzy oddziały, pomiędzy różne formacje – jedne przypadały konnicy, inne piechocie, jeszcze inne lekkozbrojnym. Przed bitwą żądał zachowania ciszy i ogłaszał nagrodę: a to dla najdzielniejszego pośród hoplitów, a to znów dla najmężniejszego z jeźdźców, a to z lekkozbrojnych i tak dalej dla wszystkich rodzajów broni. Podczas świąt i uroczystości wyróżniał najdzielniejszych, sadzając ich na honorowych pierwszych miejscach. A wszystko to polecał czynić jako dowódca, żeby zachęcać żołnierzy do jak najodważniejszego stawiania czoła niebezpieczeństwom.
Ifikrates na wszelkie sposoby ćwiczył żołnierzy, wymyślając udawane odsiecze, rzekome zasadzki, zdrady na niby, pozorując dezercję, ataki, a nawet panikę w wojsku, tak że gdyby któraś z tych sytuacji wydarzyła się naprawdę, żołnierze nie zostaliby zaskoczeni.
Kiedy Ifikrates znalazł się u podnóży Świętej Góry, wrogowie, oddaleni odeń o pięć stadiów,
Podczas lodowato mroźnej zimy Ifikrates znalazł okazję do ataku i chciał poprowadzić żołnierzy naprzód. Gdy ci jednak z powodu braku odzieży i zimna nie okazywali zbytniej ochoty, Ifikrates, sam w nędznym ubraniu, jeszcze gorszym niż ich własne, obszedł namioty i osobiście zachęcał każdego do ruszenia na wroga. Żołnierze poszli za nim z zapałem, bo przekonali się, że ich dowódca odziany jest równie skromnie i idzie boso, a czyni to dla wspólnego dobra.
Ilekroć Ifikrates nie był w stanie wypłacić żołdu, prowadził żołnierzy na bezludzie i puste wybrzeża, żeby wydawali jak najmniej pieniędzy. Kiedy natomiast miał pod dostatkiem gotówki, wiódł ich do miast i zamożnych okolic, gdzie szybko mogli roztrwonić żołd, a gdy znów zabraknie im srebra, z zapałem śpieszyć do działań bojowych. Nigdy jednak nie pozwalał żołnierzom na bezczynność, ale – nawet jeśli nie prowadził wojny – ciągle wydawał jakieś rozkazy: a to mieli sypać wały, a to kopać rowy, a to ścinać drzewa, a to znów zmieniać miejsce postoju albo zwijać obóz. Był bowiem zdania, że pod wpływem bezczynności żołnierze stają się skorzy do buntu.
Po spustoszeniu Samos Ifikrates odpłynął na Delos.
Ifikrates próbował pogodzić walczących ze sobą Lacedemończyków i Teban. Przeciwni temu pojednaniu byli jednak sprzymierzeni z Tebanami Argejczycy i Arkadyjczycy. Ifikrates polecił zatem oddziałowi swoich żołnierzy splądrować Argolidę. Kiedy Argejczycy zaczęli protestować, odpowiedział, że winnymi rabunku są ich właśni wygnani współobywatele. Sam ruszył naprzód, udał, że odebrał wygnańcom zdobycz, po czym oddał ją Argejczykom. A oni, gdy tylko odzyskali dobytek, uznali Ifikratesa za swego dobroczyńcę i druha, a nawet przekonali Teban do zawarcia pokoju.
Ifikrates wraz z Farnabazosem
Pod Epidauros Ifikrates rozwinął szyk bojowy nieco powyżej wybrzeża morskiego. Stanął za gęstym, cienistym gajem i krzyknął, żeby wstali żołnierze czatujący w ukryciu. Wrogowie przestraszyli się groźby zasadzki, co tchu umknęli na okręty i wycofali się.
Działo się to w Tessalii. Ifikrates i tyran Jazon
Podczas kampanii w Tracji wróg obozował w pobliżu wojsk Ifikratesa. Ten kazał podpalić w nocy zarośla pomiędzy obu armiami oraz porzucić zwierzęta juczne i wiele bydląt. Gdy dym sprawił, że noc stała się ciemniejsza, wycofał się do miejsca porośniętego lasem i głęboko zacienionego. Z nadejściem dnia Trakowie weszli do obozu i nie znalazłszy ani jednego Greka, rzucili się rabować zwierzęta pociągowe i bydło. Wówczas przed rozproszonymi nieprzyjaciółmi pojawił się Ifikrates, który wyszedł z ukrycia z wojskiem uszykowanym do boju. Tak oto i wrogów zwyciężył, i tabory ocalił.
Atakując w nocy pewną miejscowość, Ifikrates rozesłał trębaczy we wszystkich kierunkach i polecił im zagrać sygnał. Przeciwnicy zwrócili się ku źródłom dźwięków i pobiegli każdy gdzie indziej, a on pokonał tych nielicznych, którzy pozostali, i bez trudu zdobył ową miejscowość.
Kiedy Ifikrates przebywał w Koryncie, pod miasto podeszły wojska Lacedemończyków. Ifikrates nie podjął ryzyka natychmiastowego starcia, ale dowiedziawszy się, że wokół miasta są miejsca świetnie obwarowane, a przy tym opuszczone, pośpieszył je zająć, a do mieszkańców wydał odezwę, w której wzywał ich, by dołączyli do niego. Gdy mieszkańcy zeszli się gromadnie, Lacedemończycy, w obawie przed liczebną przewagą przeciwnika oraz przed załogami warowni, wycofali się szybko bez walki.
Podczas wojny z Abydenami,
Ifikrates przebywał w Koryncie. Dowiedział się, że jego przeciwnicy polityczni zamierzają nocą wprowadzić do miasta najemników z Lacedemonu, obudził więc swoich żołnierzy: jednych pozostawił na straży wewnątrz murów, innych zaś wyprowadził za bramy i ustawiwszy w szyku, powiódł ku tej bramie, którą otwarto, by przyjąć [najemników]. Najemników wpuszczono. Ledwie weszli ostatni, gdy Ifikrates pojawił się nagle, poszedł za nimi i równocześnie wpadł do miasta. Ponieważ, jak to zwykle w nocy, nie bardzo było wiadomo, co się właściwie dzieje, zabił wielu z nich, a kiedy nastał dzień, pojmał w niewolę także tych, którzy schronili się w świątyniach.
Ifikrates wkroczył do Tracji z armią liczącą osiem tysięcy żołnierzy i rozłożył się obozem. Doniesiono mu, że Trakowie zamierzają przypuścić w nocy atak, zabrał więc żołnierzy i wycofał się o zmroku na jakieś trzy stadia,
Ifikrates zamierzał przez dwa dni maszerować przez tereny pozbawione wody, toteż rozkazał swoim po wieczornym posiłku napełnić naczynia wodą i kiedy słońce zaszło, powiódł armię naprzód nocnym marszem. Z nastaniem dnia stanął obozem. Polecił żołnierzom, aby wykorzystali ową wodę do przygotowania posiłku, spożyli go jednak dopiero wieczorem po całodziennym śnie, potem spakowali się i ruszyli ponownie do nocnego marszu. W ten sposób bez zmęczenia przebyli drogę w ciągu dwóch nocy zamiast dwóch dni, a do tego na jeden cały dzień wystarczyło im wody.
Ifikrates zebrał z okolic Epidauros bogate łupy. Lakoński namiestnik tej krainy ruszył w pościg, gdy Ifikrates zmierzał już ku okrętom. Ścigający byli na wzgórzu. Ifikrates ustawił hoplitów przed wozami ze zdobyczą, zaś lekkozbrojnych porozsyłał w nielicznych oddziałkach na wszystkie strony **** i zaatakował Lakończyka. Podczas gdy jego uwagę odciągnęli nacierający zewsząd lekkozbrojni, ludzie Ifikratesa zajęli pozycje powyżej wrogów, przedostali się na ich tyły i wybili co do jednego.
Ifikrates maszerował wąskimi szlakami w okolicach Fliuntu.
Ifikrates najechał Trację. Rozłożył się obozem na równinie otoczonej górami. Prowadziło z niej jedynie wąskie wyjście przez most, którym Trakowie zamierzali przedostać się w nocy i zaatakować wroga. Ifikrates kazał rozpalić w obozie mnóstwo ognisk, sam zaś wraz z żołnierzami dotarł śpiesznie do podnóża góry, ukrył się w zaroślach w pobliżu mostu i czekał spokojnie. Trakowie, przekroczywszy most, rzucili się w kierunku ognisk, spodziewając się zastać tam żołnierzy przeciwnika, tymczasem Ifikrates wyprowadził swoich z zarośli, przeszedł most i oddalił się bezpiecznie.
Ifikrates stał na czele silnych wojsk lądowych i floty. Przy wypłacie żołdu co miesiąc zatrzymywał jedną czwartą jako rodzaj kaucji za każdego, gwarantującej, że nie zdezerteruje z szeregu. W ten sposób zawsze miał do dyspozycji wielu żołnierzy, i to zamożnych, jako że odkładano czwartą część ich żołdu.
Obóz Ifikratesa leżał naprzeciwko wojsk sprzymierzonych z Lacedemończykami. W nocy Ifikrates przebrał swoje wojska: żołnierzom kazał włożyć przyodziewek niewolników, sługom zaś rynsztunek żołnierski. Przebrani w odzież wojskową słudzy przechadzali się z dala od broni, naśladując swobodną postawę wolnych ludzi, natomiast odziani jak niewolnicy żołnierze trzymali się blisko broni, udając ciężko pracujących. Gdy dostrzegli to przeciwnicy, zaczęli z zapałem naśladować wroga: żołnierze wypuszczali się beztrosko poza obóz, słudzy pozostawali przy swoich zwykłych zajęciach. Nagle... sygnał do ataku! Ludzie Ifikratesa szybko porwali za broń, natarli na obóz przeciwnika i – kiedy słudzy rzucili się do ucieczki, a nieprzyjacielscy żołnierze pozostali bez broni – jednych wybili, innych zaś pojmali w niewolę.
Wrogowie stali obozem naprzeciwko wojsk Ifikratesa i zawsze o tej samej porze siadali do śniadania. Ifikrates rozkazał zatem swoim żołnierzom, by przygotowali sobie śniadanie jeszcze przed świtem. Zrobili to, a on zaraz potem zaatakował przeciwnika i przeciągnął walkę na włócznie aż do zmroku. Kiedy obie strony rozeszły się, wrogowie pośpiesznie zajęli się kolacją, natomiast Ifikrates wraz z żołnierzami, którzy już wcześniej zjedli posiłek, natarł ponownie na zajętych jedzeniem wrogów i zadał im niemałe straty.
W pobliżu Fliuntu Ifikrates maszerował w trudnym terenie i musiał bardzo rozciągnąć falangę. Wrogowie szarpali tyły jego armii, ranili wielu żołnierzy i unosili bogate łupy. Zawrócił więc wraz z żołnierzami z flanki i rozkazał falandze przyśpieszyć kroku. Spośród żołnierzy prawego i lewego skrzydła wybrał najlepszych szeregowych i dowódców, sformował szyk bojowy, po czym zbliżył się do tylnych szeregów i natarł na nieprzyjaciół zmęczonych pościgiem i rozproszonych w pogoni za zwierzętami jucznymi. Wielu z nich zabił, ale znacznie więcej wziął do niewoli.
Flota Ifikratesa stała pod Korkyrą.
Pod Aką
Kiedy dwa tysiące najemnych żołnierzy Ifikratesa przeszło na stronę Lakończyków, wysłał on tajne pismo do dowódców dezerterów z prośbą, żeby pamiętali o ustalonym z nim terminie, kiedy to miały także nadejść posiłki z Aten. A wiedział, że list ten wpadnie w ręce straży patrolujących drogi. Gdy strażnicy oddali list Lacedemończykom, ci pośpieszyli aresztować zbiegów. Dezerterzy, którzy stracili zaufanie Ateńczyków, a i Lacedemończykom wydali się teraz podejrzani, czym prędzej umknęli.
Będąc na Chios, Ifikrates postanowił zdemaskować zwolenników Spartan. Polecił kilku dowódcom trier wypłynąć nocą na morze i powrócić za dnia w przebraniu lakońskim. Gdy ci, którzy sprzyjali Lakończykom, dostrzegli okręty, z nieukrywaną radością pobiegli do portu, a wówczas Ifikrates otoczył ich, aresztował przy pomocy ludzi przybyłych z miasta i odesłał do Aten, gdzie mieli ponieść karę.
Ifikratesowi zabrakło pieniędzy. Żołnierze jęli się buntować i żądali zwołania zgromadzenia ogólnego, a wówczas przebrał on kilku mężczyzn znających język perski w perską odzież i polecił, żeby stawili się na zgromadzeniu, wystąpili naprzód i oznajmili łamaną greką: „Konwój z pieniędzmi zbliża się, a nas posłano przodem, by go zapowiedzieć”. Gdy żołnierze to usłyszeli, rozwiązali zgromadzenie.
Ifikrates uwoził z kraju Odrysów
Podczas marszu na miasto Ifikrates musiał przeprawić się przez płynącą opodal rzekę, która je przecinała. Uczynił to w nocy wraz z całym wojskiem, ażeby wody zmącone mułem z powodu przejścia tak wielkiej masy ludzi mogły spłynąć właśnie nocą, nie zwracając uwagi mieszkańców. Istotnie udało mu się ujść ich uwagi. A miasto zaatakował z zaskoczenia za dnia.
W Tracji Ifikrates wziął do niewoli wielu jeńców Odrysów. Barbarzyńcy nacierali na niego gwałtownie, miotając pociski i włócznie, zatem postawił przy każdym ze swoich żołnierzy z pierwszych szeregów rozebranego do naga jeńca, który ręce skrępowane miał z tyłu powrozem. Odrysowie, nie chcąc zadawać ran swoim bliskim, zaprzestali strzelania z proc i miotania włóczni.
Ifikrates płynął wzdłuż wybrzeży Fenicji z flotą stu trzydziestowiosłowych okrętów. Było to w okolicy, gdzie plaże pokrywały rozlewiska stojących wód. Kiedy zobaczył nadciągających brzegiem Fenicjan, polecił, żeby na podniesiony sygnał dowódcy spuścili z ruf kotwice i przeprowadzili lądowanie w formacji bojowej, a żołnierze w pełnym uzbrojeniu opuścili się na wodę, każdy przy swoim wiośle, i pilnowali swoich miejsc w szeregu. Gdy tylko uznał, że woda jest wystarczająco płytka, podniósł sygnał do lądowania. Trzydziestowiosłowce przybiły do brzegu, utrzymując szyk dzięki kotwicom, a ludzie, którzy brodzili przed okrętami, szli naprzód w ustalonym porządku. Wrogowie, zaskoczeni zarówno ich dyscypliną, jak i śmiałością, podali tyły, ale ludzie Ifikratesa doścignęli kilku i zabili, a wielu innych wzięli żywcem. Zdobyli też bogate łupy; umieścili je na okrętach, po czym rozłożyli się obozem na lądzie.
10. Timoteos
Syn Konona, wódz ateński (V/IV w. p.n.e.), uczeń Isokratesa. Prowadził wojnę z królem Odrysów, Kotysem, teściem Ifikratesa (zob. III 9). Odniósł zwycięstwo nad flotą spartańską, co tak ucieszyło Ateńczyków, że wystawili mu na agorze posąg, jak ongiś jego ojcu. W roku 373, podobnie jak Ifikrates, stanął przed sądem oskarżony o zdradę. Zdobył Samos, poddał pod panowanie ateńskie Sestos i Kritotę na Chersonezie Trackim, odzyskał Toronę i Potidaję na Chalkidyce, wyprawiał się na Hellespont.
W obozie ateńskim brakowało monet. Timoteos przekonał kupców, żeby zgodzili się przyjąć w charakterze gotówki jego pieczęć i by ją oddali w zamian za srebro, gdy już będą wyjeżdżać z obozu. Kupcy zaufali strategowi i otworzyli stragany dla żołnierzy, przyjmując jako gwarancję pieczęć dowódcy. Kiedy już opuszczali obóz, Timoteos otrzymał mnóstwo pieniędzy i wypłacił kupcom umówioną zapłatę.
Timoteos ruszał na morze z całą flotą. Ktoś kichnął. Sternik rozkazał wstrzymać wyjazd. Marynarze bali się wchodzić na pokłady trier. Timoteos odezwał się z uśmiechem: „No i cóż to za omen, jeśli spośród tylu tu zebranych, jednemu zachciało się kichnąć?”. Marynarze wybuchnęli śmiechem i flota podniosła kotwice.
Timoteos wydał rozkaz jak najszybszego wymarszu. Niewielu żołnierzy wysunęło się naprzód. Oficer oświadczył, że trzeba zaczekać, aż dołączy reszta. Timoteos jednak nie zatrzymał się, twierdząc, że ma już wszystkich, którzy gotowi są mężnie stawać w walce z przeciwnikiem, a ci, którzy się spóźniają, i tak okazaliby się bezużyteczni, nawet jeśli byliby obecni.
Ateńczycy pod dowództwem Timoteosa toczyli z Lacedemończykami, których nauarchą był Nikolochos, wojnę morską o Leukadę.
Po otoczeniu wojskami wrogiego miasta Timoteos wyznaczył żołnierzom tereny, z których mieli brać zaopatrzenie; pozostałe ziemie i wszystko, co było na nich cennego, wyprzedał. Nie pozwolił przy tym zniszczyć ani jednego domostwa czy obejścia ani nawet wyciąć owocowego drzewka, a jedynie zebrać owoce. Chodziło mu o następujące korzyści: jeśli zwycięży, zyska możność ściągania wyższych danin, jeśli zaś wojna przeciągnie się, będzie miał obfite źródło żywności i schronienie. I – rzecz ważniejsza jeszcze od poprzednich – w ten sposób zapewniał sobie lepsze nastawienie nieprzyjaciół!
Na początku bitwy morskiej z Lacedemończykami Timoteos, mając za rufą dwadzieścia trier, wstrzymywał się od walki i oszczędzał siły. Polecił natomiast dowódcom dwudziestu najszybszych okrętów, żeby ruszyli przeciw wrogiej flocie i wykonywali częste a szybkie manewry. Wrogowie wyczerpani ciągłym wiosłowaniem coraz słabiej poruszali wiosłami, wtedy Timoteos kazał podnieść kotwice świeżym załogom, włączył się do bitwy i pokonał wroga.
Timoteos powziął zamiar przejścia przez tereny Olintyjczyków.
Timoteos stał obozem pod Amfipolis.
Było to podczas oblężenia Samos.
Podczas oblężenia Samos przybywało do obozu wielu przybyszów i przejadano w związku z tym tyle zapasów, że zaczęto odczuwać braki. Timoteos polecił nie sprzedawać mąki ani oliwy czy wina na kotyle, ale nie mniej niż medymn zboża i przynajmniej metretes płynu. Nikt z handlarzy zbożem nie mógł posiadać młyna, jedynie żołnierze. W wyniku tego przybysze, którzy nie mogli zaspokoić na miejscu swoich codziennych potrzeb, przywozili żywność ze sobą, a z wojskowych zapasów zboża korzystali odtąd tylko żołnierze.
Timoteos chciał wysłać przodem pięć spośród swoich czterdziestu okrętów z zapasami żywności na wiele dni, nie miał jednak pieniędzy na wypłatę. Wydał więc rozkaz, żeby w morze wypłynęła cała flota zaopatrzona w żywność na trzy dni. Gdy przycumowano do jakiejś wyspy, polecił kapitanom, by każda załoga oddała mu dwudniowe racje. Rozdzielił wszystko między owe pięć trier i dzięki temu wysłał je z zapasami na wiele dni, sam zaś powrócił do poprzedniego portu z pozostałymi trzydziestoma pięcioma okrętami.
Gotując się pod Leukadą do bitwy morskiej ze Spartiatą Nikolochem, Timoteos polecił większości załóg swoich okrętów odpoczywać na lądzie tuż przy brzegu. Spuścił na wodę dwadzieścia najlepszych trier i rozkazał ich dowódcom, żeby nie zbliżali się do okrętów wroga na rzut pocisku, ale unikali starcia i udawali odwrót, aby wyczerpać siły nieprzyjacielskich wioślarzy. Podczas gdy jedni robili uniki, drudzy zaś słabli z wysiłku i upału, Timoteos wezwał pozostałych sygnałem, przybił do brzegu, obsadził okręty wypoczętymi wioślarzami, szybko dogonił zmęczonych nieprzyjaciół i zatopił wiele ich okrętów, a wiele innych uszkodził.
Zadawszy Lacedemończykom klęskę w bitwie morskiej, Timoteos obawiał się kontrataku dziesięciu wrogich okrętów, które odesłał wcześniej nauarcha lacedemoński jako eskortę statków ze zbożem. Rozkazał przeto dowódcom, żeby nie wracali na poprzednie miejsca w szyku, ale utrzymywali każdy swoją obecną pozycję: wtedy wrogowie nie będą mieli okazji zaatakować okrętów w rozproszeniu podczas przechodzenia z jednych pozycji na drugie. Ustawił okręty w szyku półksiężyca,
Podczas wojny z Chalkidykijczykami, którą prowadził wraz z Perdikkasem,
Timoteos oblegał Torone.
Podczas bitwy morskiej, jaką toczył wraz z Korkyrejczykami i innymi sprzymierzonymi przeciw Lacedemończykom, Timoteos ustawił w pierwszej linii najszybsze okręty, polecając pozostałym spokojnie oczekiwać w szyku bojowym. Gdy załogi pierwszej linii stoczyły walkę, a wrogowie byli już mocno zmęczeni, podniósł sygnał do ataku dla czekających w odwodzie. Świeże załogi weszły do bitwy i zmusiły do odwrotu wyczerpanych przeciwników.
Timoteos zwyciężył Lacedemończyków w bitwie morskiej pod Leukadą. Chociaż udało mu się rozbić wiele okrętów, pozostało jeszcze dziesięć trier wroga, które nie wzięły udziału w bitwie, a których się obawiał. Wracając do portu, ustawił flotę w szyku półksiężyca zwróconego wypukłą częścią w kierunku nieprzyjaciół, a uszkodzone okręty umieścił w środku wygięcia. Tak płynął ku lądowi, rozkazawszy załogom wiosłować rufami do przodu, ażeby z dziobami trier zwróconymi w kierunku wroga łatwo mogli odeprzeć atak owych dziesięciu okrętów. Ich załogi jednak w obawie przed tą formacją nie podjęły ataku.
11. Chabrias
Ateński strateg i dowódca najemników (IV w. p.n.e.). Jako następca Ifikratesa wojował ze Spartanami na Peloponezie, później wspomagał króla Cypru, Euagorasa. Po zawarciu pokoju Antalkidasa zaciągnął się na służbę władców Egiptu, faraonów Hakorisa, Nektanebo I i Tachosa (Teosa). Na czele oddziałów sprzymierzonych z Tebami wystąpił przeciw Agesilaosowi II. W 376 r. rozbił flotę spartańską pod Naksos. Zginął pod Chios w 357 r., walcząc jako trierarcha pod rozkazami Charesa.
Chabrias dodawał żołnierzom ducha, mówiąc: „Skoro zamierzamy się bić, nie wyobrażajmy sobie, że przyjdzie nam walczyć z wrogimi [bóstwami], ale z ludźmi z krwi i kości, którzy mają tę samą naturę, jaka jest i naszym udziałem!”.
Podczas bitwy morskiej o Naksos Chabrias odniósł zwycięstwo w szesnastym dniu miesiąca Boedromion, uznawszy ten dzień za pomyślny dla stoczenia bitwy morskiej, jako że stanowił jeden z tych dni, w których odbywano Misteria Eleuzyńskie. W ten sposób i Temistokles wydał bitwę morską Persom pod Salaminą. Z tym, że załogi Temistoklesa miały za sprzymierzeńca Jakchosa, a [ludzie Chabriasa] „mystów idących nad morze”.
Oto w jaki sposób Chabriasowi udało się nakłonić do wypłynięcia dwanaście lakońskich okrętów zwiadowczych, które stały na kotwicach naprzeciwko niego, ale nie ośmielały się wyjść w morze. Sam mianowicie wypłynął na morze z dwunastoma okrętami, powiązanymi w pary i z żaglami, które sprawiały wrażenie, jakby podniesiono je tylko na jednym okręcie z każdej pary. Przeciwnicy ruszyli do ataku, lekceważąc siły Chabriasa, jako że przeciw rzekomo sześciu mieli dwanaście własnych trier. Gdy tylko posunęli się dalej na otwarte morze, Chabrias zwinął żagle, rozłączył okręty, zrobił zwrot do ataku i zdobył połowę okrętów nieprzyjacielskich wraz z ich załogami.
Podczas odwrotu przez wąski przesmyk słabe siły Chabriasa zaatakowała przeważająca liczba wrogów. Chabrias osobiście poprowadził wojsko, a najroślejszych żołnierzy ustawił w straży tylnej, żeby odpierali ataki nacierających. Żaden żołnierz ze straży tylnej nie uciekł, bo żaden nie zdobył się na odwagę, by przebiec obok dowódcy, wiedząc, że zostanie zatrzymany lub nawet ukarany. Dzięki przyjęciu takiej formacji marszowej Chabrias przeprowadził bezpiecznie swoje wojska.
Kiedy król Egiptu, Tamuz,
Chabrias najechał Sellazję w Lakonii: przekroczył w nocy rzekę, zdobył bogate łupy i odesłał je na drugi brzeg, na tereny sprzymierzeńców. Sam zaś polecił pozostałym żołnierzom posilić się i czekał wraz z nimi aż do południa, w przewidywaniu tego, co też istotnie nastąpiło. Ledwie bowiem Lacedemończycy dowiedzieli się, co zaszło, zaraz ruszyli z odsieczą, żeby odbić zrabowane mienie jeszcze nad brzegiem rzeki. Przeszli w pośpiechu dobrych dwieście stadiów,
Chabrias przebywał jako głównodowodzący w Egipcie, w służbie egipskiego króla. W tym czasie na Egipt wyprawił się król Persów z armią lądową i flotą. Władca Egiptu dysponował wprawdzie wieloma okrętami, ale brakowało mu wyszkolonych załóg. Chabrias wybrał najmłodszych Egipcjan, tylu, by starczyło na obsadzenie dwustu trier, wyciągnął wiosła z okrętów i rozmieścił na plaży długie drewniane pale, tak żeby mogli usiąść jeden za drugim. Następnie dał każdemu wiosło i postawił przy nich keleustów podających tempo wiosłowania w dwóch językach. W ciągu kilku dni nauczył ich wiosłować i tak obsadził okręty wyćwiczoną załogą.
Ilekroć Chabrias miał z nowozaciężnymi wojskami stawić czoło wrogom, kazał obwieszczać heroldom, by wszyscy, którzy czują się chorzy, składali swoją broń oddzielnie od pozostałych. Tych, którzy z tchórzostwa udawali chorobę i osobno złożyli broń, nie wykorzystywał do walki z nieprzyjacielem. Używał ich natomiast przy zdobywaniu twierdz, żeby już sama liczba szturmujących wzbudzała panikę w obrońcach. Przy pierwszej okazji wypłacał im żołd i zwalniał ze służby.
Nocą Chabrias podpłynął w pobliże nieprzyjacielskiego miasta i wyokrętował oddział peltastów. Sam o świcie skierował się do przystani, która położona była od miasta nieco dalej. Mieszkańcy wybiegli, żeby przeszkodzić w zejściu wroga z okrętów na ląd, a tymczasem ukryci w zasadzce peltaści wyskoczyli od tyłu i wybili jednych, innych wzięli do niewoli, po czym wsiedli na okręty i odpłynęli na morze.
Chabrias zaokrętował na każdą trierę po dziesięciu najlepszych biegaczy spośród peltastów, wysadził ich nocą na terytorium wroga i polecił pustoszyć okolicę. Z miasta wyruszyli na pomoc obrońcy i byli blisko pokonania grabieżców, lecz Chabrias, który to przewidział, płynął już całą naprzód ku miastu. Żołnierze, którzy wcześniej wyszli z miasta, by ruszyć z odsieczą, na widok zbliżającej się floty zawrócili pośpiesznie, żeby nie dopuścić do jego zdobycia, a tymczasem Chabrias rzucił kotwice przy brzegu, wziął na pokład peltastów wraz z całą zdobyczą, jaką zgromadzili, i wypłynął na morze.
Pod Naksos Chabrias gotował się do bitwy morskiej przeciw Pollisowi.
Chabrias przybił nocą do Eginy, wysadził na ląd w odpowiednim miejscu trzystu ludzi, po czym odpłynął. Załoga broniąca miasta urządziła wypad, starła się z nimi wręcz i większość wybiła. Tymczasem Chabrias czym prędzej popłynął ku miastu. Mieszkańcy w obawie, że zostaną od niego odcięci, wycofali się z bitwy przeciw owym trzystu żołnierzom i wrócili do miasta.
Jako ochronę przed atakami fal Chabrias rozciągnął na obu burtach skórzane okrycia i przybiwszy umiejętnie do pokładu, rozłożył je następnie, tak że osłona
Dla potrzeb żeglugi dalekomorskiej oraz zabezpieczenia się przed sztormami Chabrias zaopatrzył każdy ze swoich okrętów w drugą parę wioseł sterowych. Gdy panowała dobra pogoda, używał zwykłej pary, ilekroć jednak morze burzyło się, wysuwał drugą przez dulki w nadburciu, jak wiosła tranitów. W ten sposób miały one uchwyty i rękojeści ponad pokładem, tak że utrzymywały statek na kursie, nawet kiedy rufa unosiła się do góry.
Chabrias najechał Lakonię i zdobył bogate łupy. Gdy Spartiaci pod dowództwem Agesilaosa ruszyli do obrony, Ateńczyk zebrał żołnierzy na wysokim wzgórzu, zgromadził tabory i niewolników w najdogodniejszym do obrony miejscu i otoczył warownym obozem. Lakończycy rozbili swój w odległości pięciu stadiów.
12. Fokion
Polityk ateński (IV w. p.n.e.), słynący z uczciwości i prawości. Wybierano go strategiem 45 razy! Brał udział w bitwie morskiej pod Naksos (376 r.). W roku 339 udało mu się przełamać blokadę Filipa II Macedońskiego wokół Bizancjum. Przeciwnik polityki Demostenesa, doradzał Ateńczykom zawarcie pokoju z Filipem. Po śmierci Aleksandra Wielkiego nie zdołał zapobiec wybuchowi wojny lamijskiej w następstwie buntu Ateńczyków przeciwko Antypatrowi. W 318 r. został skazany na śmierć przez wypicie trucizny, a w rok potem Ateńczycy uczcili go, wystawiając mu posąg.
Pytano Fokiona, kiedy radzi Ateńczykom wyprawić się na wojnę. Odpowiedział wówczas: „Gdy zobaczę, że młodzi gotowi są trwać w szyku nieporuszenie, bogaci świadczyć na rzecz państwa, a mówcy powstrzymać się od wykradania mienia publicznego”.**
Fokion starał się powstrzymać Ateńczyków przed inwazją na Beocję. Ci jednak z wielkim entuzjazmem przegłosowali wojnę i wybrali Fokiona strategiem. Rozkazał on heroldowi obwieścić: „Niech wszyscy dorośli Ateńczycy w wieku do sześćdziesięciu lat zaopatrzą się w żywność na pięć dni i ruszą za mną natychmiast po zakończeniu obrad Zgromadzenia”. Podniosła się wielka wrzawa. Najgłośniej protestowali starsi, porywali się z miejsc i jawnie okazywali swoje oburzenie. Wówczas głos zabrał Fokion: „Nie stanie się wam nic strasznego; przecież będę z wami ja, wasz dowódca – a dobiegam osiemdziesiątki”. Gdy to usłyszeli, Ateńczyków opuściła gwałtowna chęć wojowania i zmienili zamiary.
13. Chares
Ateński strateg i dowódca najemników (ok. 395-324 p.n.e.). Wspomagał Olint i Bizancjum w wojnie z Filipem II Macedońskim.
Chares, żywiąc podejrzenia, że w jego obozie znajdują się szpiedzy, wystawił na zewnątrz palisady straże, po czym rozkazał, by każdy żołnierz przytrzymał sąsiada i nie puszczał, dopóki tamten nie opowie się, kim jest i z jakiego oddziału. W ten sposób udało się schwytać szpiegów, ponieważ nie byli oni w stanie wymienić ani oddziału, ani pododdziału, ani miejsca w szeregu czy hasła.
Podczas wyjątkowo surowej zimy Chares zauważył, że jego żołnierze wykręcają się od wypełniania swoich obowiązków, by oszczędzić płaszczy. Wydał więc rozkaz, że mają wymienić między sobą wierzchnie okrycia. Gdy to nastąpiło, żołnierze nie oszczędzali już cudzych płaszczy i z większą gotowością spełniali polecenia.
Chares wyprowadzał swoje wojska z Tracji. Trakowie zasadzili się nań i zaatakowali jego tyły. Chcąc odciągnąć wroga i zapewnić sobie wolną drogę – a znajdował się właśnie w miejscu, które budziło podejrzenie zasadzki – polecił trębaczom dosiąść wierzchowców, przydał im niewielki oddziałek jazdy i kazał objechać pozycje wrogów tak szybko, jak to możliwe, a na tyłach dać sygnał do ataku. Trębacze zagrali, a nacierający Trakowie w przekonaniu, że sami wpadli w zasadzkę, złamali szeregi i poszli w rozsypkę. Tak oto Charesowi udało się wycofać bez strat.
14. Charidemos
Dowódca najemników (IV w. p.n.e.), który w służbie krewniaków perskiego satrapy Artabazosa zdobył w 362 r. Troję.
Kiedy Trojanie pustoszyli jego ojczyste miasto, Charidemosowi udało się schwytać trojańskiego sługę, który brał udział w rabunku, i skłonić go w zamian za kosztowne dary do zdradzenia Ilionu. Dwa czy trzy razy, ażeby mógł on w ten sposób pozyskać zaufanie strażników u bram, Charidemos pozwalał mu zabierać stada owiec i wielu niewolników. Wartownicy, którzy dzielili między siebie te łupy, zgodzili się wypuszczać nocą, i to często, zarówno owego sługę, jak i większą grupę ludzi wyznaczonych do dźwigania zdobyczy. Charidemos pochwycił tych właśnie ludzi i kazał związać, po czym oddał ich płaszcze swoim własnym żołnierzom. Przygotował im kolejną porcję łupów i dodał jeszcze „zdobycznego” konia. Strażnicy, żeby wprowadzić zwierzę do środka, otworzyli całą bramę, a wówczas żołnierze, którzy weszli do miasta wraz z koniem, wybili straże, wpuścili pozostałe wojska i zdobyli miasto, tak że – jeśli można pozwolić sobie na żart – Ilion zostało zdobyte po raz drugi i to znowu „oszukane przez konia”.
15. Demetriusz z Faleronu
Polityk i filozof (IV/III w. p.n.e.), uczeń Teofrasta, mianowany przez króla Macedonii, Kassandra, wielkorządcą Aten (317-307). Po zdobyciu miasta przez Demetriusza I Poliorketesa zbiegł do Aleksandrii na dwór Ptolemeusza I Sotera. Miał poddać królowi pomysł założenia w mieście biblioteki (Biblioteka Aleksandryjska), której zaczątkiem stał się przywieziony przezeń księgozbiór Teofrasta.
Gdy król Traków gotował się do pochwycenia Demetriusza, ten zbiegł do sąsiedniego kraju, ukrywszy się na wozie z sianem.
16. Filokles
Dowódca wojskowy (IV/III w. p.n.e.) w służbie Ptolemeusza II Filadelfa, władcy Egiptu.
Filokles, strateg Ptolemeusza, rozłożył się obozem w pobliżu Kaunos.
KSIĘGA CZWARTA
Wstęp
I tę oto z kolei czwartą księgę Podstępów wojennych, o boscy władcy - Antoninie i Werusie, składam Wam w darze. Pisało mi się ją milej od innych, w niej bowiem będziecie mieli okazję poznać cnoty moich przodków, którzy niegdyś władali Macedonią.
- Argajos (1)
- Filip (22)
- Aleksander (32)
- Antypater (3)
- Parmenion (1)
- Antygon (20)
- Demetriusz (12)
- Eumenes (5)
- Seleukos (6)
- Perdikkas (2)
- Kassander (4)
- Lizymach (3)
- Krateros (1)
- Polisperchont (1)
- Antioch, syn Seleukosa (1)
- Antioch, syn Antiocha (1)
- Antioch Hieraks (1)
- Filip, syn Demetriusza (2)
- Ptolemeusz (1)
- Attalos (1)
- Perseusz, syn Filipa (1)
1. Argajos
(VII w. p.n.e.) Syn Perdikkasa I, pierwszego władcy Macedonii, ojciec Filipa I.
Argajos był królem Macedończyków, Galauros władcą Taulantynów.
2. Filip
Filip II Macedoński (383-336 p.n.e.), ojciec Aleksandra Wielkiego (zob. IV 3), twórca potęgi Macedonii. Podbił wybrzeża macedońsko-trackie i opanował kopalnie złota w Tracji, co legło u podstaw potęgi gospodarczej państwa. Przebiegły polityk, podsycał spory między państewkami greckimi, rozszerzając strefę swoich wpływów. Po rozbiciu armii greckiej pod Cheroneją w roku 338, opanował Grecję. Zginął zamordowany w 336 r.
Filip zdegradował w obozie Dokimosa z Tarentu, który zażył ciepłej kąpieli. Powiedział mu: „Wydaje mi się, że chyba nie znasz obyczajów Macedończyków, u których nawet kobieta w połogu nie obmywa się w ciepłej wodzie!”.
Filip rozwinął szyk bojowy przeciwko Ateńczykom pod Cheroneją, po czym nagle ugiął się i ustąpił pola. Strateg Ateńczyków, Stratokles, z okrzykiem: „Nie wolno nam zaprzestać natarcia, dopóki nie osaczymy wroga w Macedonii”, nie przerywał pościgu.
Filip prowadził wojnę z Tebanami. Aeropos i Damasippos, jego dowódcy, wynajęli muzykantkę z karczmy i przyprowadzili ją do obozu. Nie udało im się jednak ujść uwagi Filipa, który na wieść o tym, co zrobili, wygnał obu poza granice swojego królestwa.
Filip wysłał posłów do miasta wrogich Traków.
Filip zwrócił się z prośbą do Illirów, z którymi wojował, o rozejm dla zebrania poległych. Przystali na to, a gdy znoszono już ostatnie ciała, dał hasło do ataku i natarł na nieprzyjaciół, którzy zaniechali czujności.
Filip mocował się w palestrze z pankratiastą Menegetesem. Żołnierze otoczyli ich kołem i jęli żądać wypłacenia żołdu. Filip nie miał gotówki, wystąpił więc naprzód zlany potem, pokryty kurzem i uśmiechając się, rzekł: „Macie rację, towarzysze broni, ale przecież i ja właśnie dlatego namaszczam się oliwą przeciw temu barbarzyńcy, by wam po wielekroć odpłacić za wasze zasługi”. Powiedział to, klasnął w dłonie, przebiegł wzdłuż szpaleru żołnierzy i skoczył do basenu, a Macedończycy wybuchnęli śmiechem. Filip tak długo kontynuował zawody pływackie z pankratiastą i oblewał twarz wodą, aż znudziło się to żołnierzom i odeszli. Podczas późniejszych biesiad Filip często wspominał ów podstęp, jak to dowcipnie zbył żądających zapłaty.
Filip zorientował się pod Cheroneją, że Ateńczycy są niecierpliwi i słabo wytrenowani, a Macedończycy wyszkoleni i zahartowani w trudach. Dlatego znacznie przeciągnął starcie, szybko wyczerpał w ten sposób siły Ateńczyków i sprawił, że łatwo ich było zwyciężyć.
Filip wyprawił się przeciwko Amfissie,
Filip osiągał nie mniej dzięki rozmowom niż za pomocą oręża. I – na Zeusa! – bardziej się chlubił tym, co zyskał za sprawą wymowy, niż tym, co zdobył zbrojnie, bowiem zasługi za te ostatnie osiągnięcia musiał dzielić z żołnierzami, podczas gdy te pierwsze zawdzięczał jedynie sobie samemu.
Filip zwykł ćwiczyć Macedończyków przed walką, każąc im maszerować często po trzysta stadiów
Przybywszy do Larissy
Filip poprosił Sarnuzjów
Filip, ścigany przez Traków, polecił straży tylnej trwać w miejscu i osłaniać wojsko, nawet gdy trębacz da sygnał do odwrotu, pozostałym zaś nakazał uchodzić, by w ten sposób opóźnić pościg nieprzyjacielski, a swoim dać okazję oderwania się od przeciwnika.
Gdy Beoci obsadzili szlak na Beocję – a było to wąskie przejście pomiędzy górami – Filip wcale się tam nie skierował, ale ostentacyjnie zaczął palić okolicę i plądrować miasta. Beoci, nie mogąc znieść widoku pustoszonych miast, zeszli z gór. Wtedy Filip skierował się ku przełęczy i przedarł przez góry.
Filip podsunął drabiny pod mury Metone
Filip najechał ziemie Orbelian.
Kiedy Ateńczycy zażądali zwrotu Amfipolis,
Filip oblegał tessalskie miasto Farkedon.
Pomimo że Filip pragnął zdobyć Tessalię, sam nie wydawał otwartej wojny Tessalom. Kiedy jednak Pelinnejczycy wojowali z Farsalijczykami, Ferajczycy z mieszkańcami Larissy, a pozostali brali stronę to jednych to drugich,
Przez długi czas Filip oblegał silnie obwarowane Kary,
Filip oblegał Bizantyńczyków,
Zakończywszy plądrowanie ziem Abderytów i Maronitów,
3. Aleksander
Aleksander III Wielki Macedoński (356-323 p.n.e.), syn Filipa II (zob. IV 2). Objął władzę po śmierci ojca w wieku zaledwie 20 lat. Po stłumieniu powstania antymacedońskiego w Grecji i zburzeniu Teb, gdzie pozostawił jako swojego zastępcę Antypatra (zob. IV 4), wyruszył na czele trzydziestopięciotysięcznej armii do Azji przeciwko Persji, którą całkowicie podbił w 327 r., obalając ostatniego króla Persji Dariusza III Kodomana (zwycięstwa nad Granikiem – 334 r., pod Issos – 333 r., pod Arbelami i Gaugamelą – 331 r.). Podbił Fenicję i zajął Egipt. Wtedy też u ujścia Nilu założył Aleksandrię. W roku 326 podjął wyprawę do Indii i dotarł nad brzegi Indusu. Planom dalszych wypraw i stworzenia monarchii uniwersalnej położyła kres przedwczesna śmierć Aleksandra w 321 r. Jego podboje dały początek nowej epoce historycznej – czasom hellenistycznym.
Aleksander starał się, żeby ludzie byli wobec siebie życzliwi, a przede wszystkim nazywał wszystkich nie „śmiertelnikami” czy „mężami”, bądź też „ludźmi” lub „istotami ludzkimi” – lecz „Aleksandrami”.
Ilekroć Aleksander toczył wojnę, nakazywał strategom golić brody Macedończyków, ażeby nie umożliwiać wrogom łatwego chwytu.
Podczas oblężenia Tyru,
Zaraz po rozpoczęciu oblężenia Tyru Aleksander wyruszył do Arabii. Tyryjczycy, ośmieleni jego nieobecnością, czynili wypady poza mury i atakując Macedończyków, często ich zwyciężali. Parmenion
Tuż przed przyjęciem bitwy z Dariuszem Aleksander wydał Macedończykom następujący rozkaz: „Gdy znajdziecie się blisko Persów, przyklęknijcie i potrzyjcie dłońmi ziemię. Na sygnał trąby, podnieście się i uderzcie na wrogów śmiało i z rozmachem”. Macedończycy spełnili ten rozkaz, a Persowie, biorąc to za oznakę poddaństwa, rozluźnili się i stracili bojową zaciętość. Dariusz nie posiadał się z radości i dumy, że zwycięża bez walki. Tymczasem Macedończycy na sygnał trąby poderwali się na nogi, z impetem wpadli na przeciwnika i przełamawszy jego falangę, zmusili wroga do ucieczki.
Pod Arbelami Aleksander wydał Dariuszowi ostatnią bitwę.
Aleksander podbił Azję. Macedończycy stali się wobec niego opryskliwi i pełni pretensji, upierali się, że to im zawdzięcza wszystkie sukcesy. Polecił zatem, żeby stanęli osobno w pełnym uzbrojeniu, a naprzeciwko rozkazał ustawić się Persom. Gdy się tak rozdzielili, powiedział: „Wybierzcie sobie, Macedończycy, wedle waszego uznania, któregokolwiek spośród dowódców, a ja stanę na czele Persów. Jeśli zwyciężycie, spełnię każdy wasz rozkaz, jeśli poniesiecie klęskę, przestaniecie się burzyć, bo tym samym przyznacie, że sami nie możecie nic zdziałać!”. Pomysł zaskoczył Macedończyków i na przyszłość znacznie bardziej miarkowali się wobec Aleksandra.
W pierwszym starciu z Persami
Podczas wyprawy do Indii Aleksander musiał przekroczyć rzekę Hydaspes. Król indyjski Poros
Aleksander pustoszył ziemie Indów. Ponieważ jego żołnierze ciągnęli wozy wypełnione po brzegi perskim łupem i wręcz przeciążone wszelakimi dobrami, a do tego, skoro tyle już zdobyli, nie uważali wojny z Indami za konieczną, podpalił jako pierwsze wozy królewskie, potem resztę. Macedończycy, pozbawieni bagażu, znów odczuli potrzebę nowych zdobyczy i ze zdwojonym zapałem oddali się wojnie.
Na wieść, że Trakowie przygotowali mnóstwo ciężko wyładowanych wozów, żeby je rzucić przeciwko Macedończykom, Aleksander rozkazał swoim uchylać się przed nimi za wszelką cenę, ale jeśli zostaną przez nie przyparci, mieli paść na ziemię i skryć się pod tarczami, nastawionymi tak, by toczące się wozy przejechały ponad nimi. Udało się to osiągnąć, a Aleksander wykazał w ten sposób Trakom całkowitą nieprzydatność takich wozów.
Aleksander zdobył Teby
Aleksander wydał swoim żołnierzom półpancerze zamiast pełnych zbroi: jeśli pozostaną w szyku, będą zabezpieczeni od uderzeń w przednie części ciała, lecz jeśli podadzą tyły, nie ochronią pleców. W ten sposób nikt nie uciekał z obawy przed narażeniem obnażonych części ciała, ale wszyscy trwali w szeregu i zawsze zwyciężali.
Ilekroć Aleksander słyszał od wieszczków, że ofiary wypadły pomyślnie, kazał je obnosić wokoło i pokazywać żołnierzom, aby mogli o nich nie tylko usłyszeć, ale i zobaczyć je na własne oczy, i w ten sposób powziąć jak najlepsze nadzieje co do wyniku starcia.
Przeprawiwszy się do Azji, Aleksander sprawił, że stojący na czele Persów Memnon
Podczas przeprawy przez Granikos Aleksander poprowadził Macedończyków na prawe skrzydło i obszedł w ten sposób Persów nacierających na niego z góry – falanga runęła na wrogów i rozbiła ich.
Aleksander gotował się do bitwy pod Arbelami. Dariusz rozrzucił kolce na terenie pomiędzy obu armiami. Zorientowawszy się w sytuacji, Macedończyk, który stał na czele prawego skrzydła, rozkazał swoim iść za nim na prawo, by wyminąć pole usiane kolcami; Pers usiłował skontrować ten manewr i rozciągał ciągle w lewo swoją konnicę. Aleksander natarł na rozproszonych jeźdźców, Parmenion zrobił to samo z lewego skrzydła. Tak ominęli kolce, a Persów zmusili do odwrotu.
Kiedy Aleksander przekroczył Tygrys, Persowie zastosowali taktykę spalonej ziemi. Wysłał on wówczas żołnierzy, żeby ich bezlitośnie ścigali, spodziewał się bowiem, że Persowie ochoczo wybiorą ocalenie własnej skóry i dzięki temu okolicę pozostawią nietkniętą.
W Hyrkanii
Aleksander oblegał pewną silnie ufortyfikowaną miejscowość w Indiach. Wystraszeni Indowie zgodzili się wyjść z twierdzy razem z bronią. Wyszli, zajęli inne wzgórze i wystawili straże. Aleksander natarł na nich, a oni zaczęli się wtedy powoływać na warunki porozumienia. Aleksander oświadczył, że istotnie zawarł porozumienie co do wyjścia, natomiast co do odejścia – niczego nie obiecywał.
Pittakos, bratanek Porosa, zastawił na Aleksandra pułapkę na drodze prowadzącej przez wąską dolinę – dosyć długą, ale szeroką jedynie na jakieś cztery stadia
Podczas starcia
Podczas gdy Tessalowie obsadzili wąwóz Tempe,
Ilekroć Aleksander rozsądzał sprawy pomiędzy Macedończykani bądź Grekami, uważał za stosowne czynić to w skromnie i zwyczajnie wyglądającym pomieszczeniu, natomiast wyroki dotyczące barbarzyńców wydawał we wspaniałym, iście generalskim otoczeniu, olśniewając barbarzyńców już samym wyglądem sali sądowej. Sprawował na przykład sądy nad Baktrami, Hyrkanami i Indami w tak oto przygotowanym namiocie: mógł on z łatwością pomieścić sto łóżek, dach podtrzymywało pięćdziesiąt złotych kolumn, a od góry osłaniały go rozpięte wszędzie złociste, barwnie haftowane baldachimy. Wewnątrz stało pięciuset perskich meloforów, czyli „Nosicieli jabłek”,
Podczas marszu przez pustynię zarówno Aleksander, jak i jego Macedończycy cierpieli z braku wody. Zwiadowcy przepatrujący okolicę znaleźli nieco wody w zagłębieniu skały, zebrali ją do hełmu i przynieśli Aleksandrowi. Ten pokazał ją całemu wojsku, ażeby dodać wszystkim ducha nadzieją, że oto zaczęła pojawiać się woda, nie wypił jej jednak, lecz na oczach wszystkich wylał z hełmu. Macedończycy wydali okrzyk bojowy i zakrzyknęli, aby poprowadził ich dalej. Odtąd znacznie lepiej znosili pragnienie, brali bowiem przykład z wytrzymałości swojego króla.
Aleksander śpieszył się, chcąc dotrzeć nad Tygrys przed Dariuszem. Panika, jaka powstała na tyłach, ogarnęła całą armię. Król rozkazał trębaczowi zagrać sygnał „Nie ma niebezpieczeństwa!”, a pierwszemu szeregowi złożyć broń u stóp i przekazać następnym, żeby zrobili to samo. Kiedy wszyscy, jeden po drugim, tak uczynili, poznali przyczyny paniki. W ten sposób zamieszanie uspokoiło się, a żołnierze znowu chwycili za broń i ruszyli w drogę.
Pod Arbelami Aleksander odniósł zwycięstwo nad Dariuszem. Krewniak Dariusza, Frasaortes, z silnym oddziałem obsadził Wrota Suz
Pewnego lata Aleksander, ścigany przez nieprzyjaciela, prowadził wojska wzdłuż brzegu rzeki. Zauważył, że spragnieni żołnierze spoglądają na nurty, i w obawie, żeby nie pomieszali szyków i nie opóźnili marszu, kiedy zaczną pić, polecił heroldowi ogłosić: „Trzymajmy się z dala od rzeki – woda jest zatruta”. Przerażeni żołnierze odsunęli się zaraz i przyśpieszyli kroku. Gdy skończyli dzienny marsz i rozbili obóz, Aleksander wraz z dowódcami ostentacyjnie napili się wody z rzeki. Roześmiali się żołnierze, bo zrozumieli przyczynę podstępu, i już bez obaw zaczerpnęli wody z rzeki.
Aleksander najechał tereny Sogdiany. Cała ta kraina jest skalista i nie do przebycia. Pośrodku wznosi się skała dostępna [tylko] dla {skrzydlatego} ptactwa, a otaczający ją wokół gęsty las czyni nieprzebyte zbocza jeszcze bardziej niedostępnymi. Na skale tej trzymał się z silnym oddziałem Ariomazes, mając do dyspozycji źródła wody i mnóstwo zapasów. Aleksander objechał konno skałę i rozpoznał panujące tu warunki, po czym polecił trzystu starannie wybranym młodym mężczyznom, wyćwiczonym w sztuce wspinaczki, by przedostali się na tyły skały przez gęste zarośla i podciągnęli jeden drugiego w górę na cienkich linach. Kiedy osiągną szczyt, niech rozwiążą swoje białe pasy, przymocują je do długich tyk i wzniosą ponad lasem tak, by – jak najwyżej się da – powiewało mnóstwo lśniących pasów, widocznych i dla barbarzyńców na górze, i dla Macedończyków w dole. Wspinacze z wielkim trudem [dotarli] na szczyt i o świcie jęli wymachiwać pasami. Macedończycy odpowiedzieli z dołu potężnym okrzykiem bojowym. Ariomazes ogarnięty grozą i przekonany, że cała armia przeciwnika wspina się w górę, a wierzchołek już został zdobyty, poddał się sam i wydał skałę Aleksandrowi, wierząc, że potęga i szczęście króla bardziej boskiej niż ludzkiej są natury.
Aleksander wymordował wszystkich zdolnych do noszenia broni Katajów, to jest oddział Indów, który stawił mu desperacki opór, i zrównał z ziemią ich najpotężniejsze miasto, Sangalę. Wśród Indów rozeszła się nieprzychylna dla niego wieść, że prowadzi wojnę niczym morderca i barbarzyńca. Aleksander, chcąc zmienić tę opinię, zdobył inne miasto indyjskie, wziął zakładników i zawarł rozejm, po czym ruszył na trzecie miasto, duże i ludne. Stanął pod nim, po czym przed frontem falangi ustawił zakładników: starców, kobiety i dzieci. Mieszkańcy rozpoznali swoich ziomków, a widząc dowody łaskawości Aleksandra, otworzyli bramy i przyjęli go z gałązkami błagalnymi. Natychmiast rozeszła się wieść, która przekonała Indów, by dobrowolnie wpuszczali Aleksandra.
Aleksander rozpoznawał kraj Kossajów.
W pałacu króla Persów Aleksander odczytał spis produktów przeznaczonych na królewskie śniadanie i obiad, wyryty na spiżowej kolumnie, gdzie umieszczono także inne prawa, spisane przez Cyrusa. Jadłospis ów zawierał, co następuje:
400 artab – artaba medyjska to tyle co attycki medymn – czystej mąki pszenicznej, 300 artab mąki drugiego gatunku, 300 artab mąki trzeciego gatunku. Pszenicznej mąki na obiad w sumie 1000 artab. 200 artab najczyściejszej mąki jęczmiennej, 400 mąki drugiego gatunku i trzeciego gatunku 400 – w sumie zatem jęczmiennej mąki 1000 artab. 200 artab grubomielonego orkiszu. Najcieńszej mączki jęczmiennej do przygotowania napoju – artab 10. **** artab kardamonu cienko posiekanego i przesianego. 10 artab kaszy jęczmiennej. 1/3 artaby ziaren gorczycy.
Trzoda – 400 baranów, dalej 100 wołów, 30 koni, 400 tuczonych gęsi, 300 kwiczołów, 600 małych ptaszków różnych gatunków, 300 jagniąt, 100 gąsiąt, 30 saren.
Mleka świeżego 10 maris – jedna maris odpowiada 10 choes attyckim, mleka zsiadłego słodzonego – 10 maris. Czosnku o wadze talentu, ostrych cebul pół talentu wagi. Liści – artabę. Dwie miny soku z sylfionu,
Gdy król przebywał w Babilonie lub w Suzach, połowę wina stanowiło wino palmowe, połowę wino z winorośli. 200 wozów drewna, 100 wozów świeżego drzewa. Płynnego miodu 100 plastrów kwadratowych o wadze 10 min. Ilekroć odwiedzał Medię, rozdawał, co następuje: 3 artaby ziaren szafranu i samego szafranu 2 miny wagi. Wszystko to było używane do przygotowania napojów i dań śniadaniowych.
Rozdzielał następnie 500 artab czystej mąki pszenicznej, 1000 artab czystej jęczmiennej i ponadto 1000 artab mąki drugiego gatunku, 500 artab mannej mączki, 500 maris gruboziarnistego orkiszu, 20 000 artab jęczmienia na paszę dla zwierząt, 10 000 wozów siana, 5 000 wozów z suszem, 200 maris oleju sezamowego, 100 maris octu, 30 artab kardamonu cienko posiekanego. Wszystkie wyżej wymienione produkty wydawał wojsku.
Tyle właśnie zużywał dziennie król na śniadanie, obiad i zaopatrzenie armii.
Gdy już przeczytali ów opis przygotowań do posiłku, wszyscy Macedończycy podziwiali króla Persów, uznając go za szczęśliwego, jeden tylko Aleksander wyśmiał króla jako nieszczęśliwca, przy którym aż tyle było zachodu, a nawet rozkazał obalić kolumnę z owym spisanym tekstem, i rzekł przy tym do przyjaciół: „W niczym nie przynosi korzyści królom przyzwyczajanie się do tak wystawnych uczt, wielkiej rozrzutności i luksusom musi bowiem niechybnie towarzyszyć równie wielkie tchórzostwo – zobaczycie sami, jak ci, którzy dogadzają sobie nazbyt wystawnymi biesiadami, rychło zaczną ponosić klęski na polach bitewnych”.
4. Antypater
Dowódca wojsk (ok. 400-319 r. p.n.e.) w służbie Filipa II Macedońskiego (zob. IV 2) i Aleksandra (zob. IV 3). W czasie wyprawy na Persję sprawował w imieniu Aleksandra rządy w Macedonii i Grecji. Odniósł zwycięstwo nad Agisem III pod Megalopolis na Peloponezie (331 r.). Po śmierci Aleksandra Wielkiego i stłumieniu buntu Greków pod wodzą Aten przeciw hegemonii Macedonii (wojna lamijska, zwana tak od tessalskiego miasta Lamia; 323-322 r.), otrzymał tytuł zarządcy państwa i „opiekuna królów”, czyli syna Aleksandra, Aleksandra IV, i przyrodniego brata Aleksandra, Filipa III Arridajosa.
Podczas wyprawy przeciw Tetrachorytom
Antypater zamierzał przekroczyć Sperchejos. Jazda Tessalów broniła przeprawy, odprowadził więc swoje siły do obozu, ale polecił Macedończykom pozostawać w gotowości bojowej i nie wyprzęgać zwierząt jucznych. Tessalczycy pojechali do Lamii i jedli śniadanie w swoich domach. Antypater pośpieszył ku rzece i dotarł na brzeg, zanim Tessalowie zdążyli przybyć na odsiecz, natychmiast przeprawił się przez rzekę, ruszył na miasto i zdobył Lamię.
Tocząc wojnę w Tessalii, Antypater chciał wywołać u wrogów fałszywe wrażenie, jakoby miał silną konnicę. Zgromadził mnóstwo osłów i mułów, sformował z nich szwadrony i rozkazał, by dosiedli ich ludzie w rynsztunku kawaleryjskim. Przed każdym szwadronem ustawił jako pierwszy szereg prawdziwych jeźdźców. Na ich widok wrogowie, przekonani, że i w następnych rzędach stoją konni, upadli na duchu i rzucili się do ucieczki. Tym samym fortelem posłużył się Agesilaos w wojnie z Aeroposem w Macedonii
5. Parmenion
Dowódca (IV w. p.n.e.) w służbie Filipa II Macedońskiego (zob. IV 2) i Aleksandra Wielkiego (zob. IV 3). Oskarżony o zdradę i zamordowany w roku 330 w Ekbatanie.
Po bitwie pod Issos
6. Antygon
Poliajnos miesza tu dokonania dwóch władców Macedonii. Byli to:
1. Antygon I Monoftalmos (Jednooki) (382-301 p.n.e.), jeden z wodzów i diadochów, tj. dowódców Aleksandra Wielkiego (zob. IV 3). W 306 r. obwołał się wraz z synem, Demetriuszem I Poliorketesem (zob. IV 7), królem Macedonii. Pokonał i zabił innego diadocha, Eumenesa z Kardii (zob. IV 8). Zginął pod Ipsos w bitwie z koalicją pozostałych diadochów. [4-16]
2. Antygon II Gonatas (320-239 p.n.e.), syn Demetriusza I Poliorketesa, król Macedonii od 276 r. Stopniowo odzyskiwał utracone przez ojca tereny. Odparł najazd Celtów. [1] [2]? [3] [17-20]
Antygon zdobył Korynt następującym fortelem. Zmarł Aleksander, który dowodził załogą Akrokoryntu.
Zanim Antygon udzielił posłuchania posłom, dowiadywał się z notatek, kto z nich posłował do niego już wcześniej, kto im wówczas towarzyszył i w jakich sprawach przybywali. Rozpoznawał potem każdego z nich w trakcie rozmów, czym zdumiewał wszystkich posłów, którzy wierzyli, że Antygon odznacza się wyjątkową pamięcią.
Podczas oblężenia Megary
Antygon uratował Antypatra,
Ilekroć Antygon Pierwszy dysponował przewagą zbrojną, prowadził wojnę, nie śpiesząc się zbytnio; jeśli jednak jego siły były słabsze, wtedy ważył się na ryzykowne wypady, sądził bowiem, że lepiej jest raczej mężnie polec, niż żyć w niesławie.
Gdy Antygon stacjonował na leżach zimowych w Kappadocji,
Antygon potajemnie ścigał Attalosa, Alketasa i Dokimosa, strategów macedońskich o niemałej sławie,
Sto trzydzieści okrętów Antygona pod dowództwem Nikanora toczyło bitwę z flotą Polisperchonta,
Po zwycięstwie w bitwie nad Hellespontem Antygon rozkazał flocie płynąć ku Fenicji: załogi w wieńcach na głowach, dzioby okrętów ozdobione znakami i figurami dziobowymi zdobytych trier. Sternikom nakazał płynąć przez morze tak, by mijali po drodze wszystkie kotwicowiska i zbliżali się do wszystkich miast – niechaj wieść o zwycięstwie rozejdzie się po całej Azji. Okręty fenickie z pieniędzmi Eumenesa stały w porcie Rosjos w Kilikii. Ich dowódcą był Sosigenes. Sosigenes spędzał czas na stromej skale, wypatrując ruchu na morzu. Gdy ludzie z załóg okrętów fenickich zauważyli zwycięską flotę wspaniale przyozdobioną, zabrali skarbiec i przeskoczyli na okręty Antygona, a te natychmiast oddaliły się, uwożąc mnóstwo pieniędzy i wielu sprzymierzonych. A w tym czasie admirał Sosigenes obserwował morze!
Antygon i Eumenes starli się w bitwie.
Antygon przebywał w obozie zimowym w Gadamartach w Medii. Eumenes już wcześniej opanował drogę na długości tysiąca stadiów
Antygon wykorzystał przy ustawianiu szyku nachylony stok górski. Gdy tylko zorientował się, że siły Eumenesa rozwinięte na równinie nie są silne, wysłał przeciwko jego straży tylnej oddział jazdy i porwał sporą część taborów.
Antygon wydał Eumenesowi bitwę na ziemiach Gabieny.
Gdy Antygon dowiedział się, że satrapa Medii, Piton, podniósł bunt, zaciąga najemników i zbiera pieniądze, udał, że nie wierzy posłańcom i stwierdził głośno: „Nikt mnie nie przekona, że Piton mógłby to zrobić, zwłaszcza że wyposażyłem już pięć tysięcy hoplitów macedońskich oraz tysiąc Traków, by ich wysłać jako obrońców satrapii”. Na wieść o tym Piton zaufał życzliwości Antygona i czym prędzej zjawił się osobiście, żeby przejąć oddziały pomocnicze. Antygon przyprowadził Pitona na zgromadzenie Macedończyków, uwięził go i ukarał śmiercią.
Antygon hojnymi darami nagrodził żołnierzy Srebrnych Tarcz, którzy przyprowadzili mu Eumenesa w pętach. Jednak, by ustrzec się przed zdradą z ich strony, wysłał tysiąc spośród nich jako sprzymierzeńców satrapie Arachozji,
Podczas oblężenia Rodos
Antygon zaciągnął najemników galackich pod komendą Kideriosa. Umówił się, że każdemu z Galatów
Antygon obległ Kassandreję
Antygon obozował naprzeciwko wojsk Eumenesa. Miał jednak znacznie słabsze siły. Ponieważ stale przybywali do obozu heroldowie przeciwnika, tak oto umówił się wcześniej ze swoim żołnierzem. Jak tylko przybędzie kolejny poseł, niech zaraz wpadnie bez tchu, pokryty kurzem i oznajmi: „Sprzymierzeńcy są już blisko!”. Antygon, usłyszawszy to, aż podskoczył z radości, po czym odesłał posłów. Następnego dnia rozciągnął falangę na podwójną szerokość i wyprowadził przed szańce. Wrogowie, wiedząc od posłów o przybyciu sprzymierzonych, na widok szerokości falangi – chociaż jej głębokość była mizerna – nie odważyli się wydać bitwy i ratowali się ucieczką.
Antygon, który pragnął zdobyć Ateny, zawarł z miastem pokój w porze jesiennej.
7. Demetriusz
Syn (337-273 p.n.e.) Antygona I Jednookiego (zob. IV 6). Nosił przydomek Poliorketes (Zdobywca miast). W roku 306 wraz z ojcem przyjął tytuł króla Macedonii. W 307 r. zdobył Ateny, w których rządził wówczas z ramienia Kassandra (zob. IV 11) Demetriusz z Faleronu (zob. III 15). Podczas oblężenia Rodos wykorzystał nowe machiny wojenne. W roku 295/294 po raz drugi zdobył i złupił Ateny. Wyparty z Macedonii, którą opanował w 292 r., został pokonany w roku 285 przez Seleukosa I Nikatora (zob. IV 9), władcę Syrii, i zmarł w niewoli.
Demetriusz zaciągnął podwójną liczbę najemników, chociaż nie posiadał żadnych pieniędzy. Ktoś wyraził zdziwienie, pytając, skąd weźmie na żołd dla tak wielu, skoro nie ma na wypłatę nawet dla nielicznych, na co odpowiedział: „Dzięki temu, że my staniemy się silniejsi, nasi przeciwnicy będą słabsi. W ten sposób opanujemy ich ziemie i jedni zapłacą daninę, a inni przyślą dary, bo teraz zaczną się obawiać liczebnej przewagi naszych żołnierzy”.
Demetriusz postanowił popłynąć do Europy, ale pragnął ukryć miejsce, gdzie miał zamiar przybić do brzegu. Dlatego rozdał sternikom zapieczętowany zwój z instrukcją: „Dopóki będziemy płynąć razem, nie ruszajcie pieczęci, gdybyśmy jednak rozproszyli się, otwórzcie pismo i popłyńcie na wskazane miejsce”.
Demetriusz pragnął zaskoczyć Sykion
Demetriusz powierzył Efez dowódcy strażnicy, Diodorowi, po czym pożeglował do Karii. Tymczasem Diodor zgodził się wydać miasto Lizymachowi
Po zdobyciu Eginy i Salaminy Demetriusz rozłożył się obozem w Attyce i wysłał do mieszkańców Pireusu żądanie, by dostarczyli uzbrojenie dla tysiąca ludzi. Twierdził mianowicie, że przybywa jako sprzymierzeniec przeciwko tyranowi Lacharesowi.
Demetriusz zdobył Pireus, i to nie wykorzystując do tego celu całej swojej floty. Rozkazał oto większości trier stanąć w ukryciu pod Sunion,
Demetriusz oblegał Salaminę Cypryjską
Kiedy na skutek zdrady miano wydać Demetriuszowi Korynt, podszedł on nocą, zanim jeszcze zdrajcy zdążyli otworzyć bramy twierdzy. W obawie, że obrońcy miasta na wieść o tym, co zaszło, mogą go zaatakować, opasał ich silnym kordonem wojsk, po czym uderzył na Bramę Lechajską. Obrońcy podnieśli ogromny krzyk i wszyscy Koryntyjczycy pobiegli tam, skąd dobiegała wrzawa. Tymczasem zdrajcy otwarli bramy twierdzy i wpuścili wrogów. Tak oto Demetriusz zdobył Korynt, podczas gdy Koryntyjczycy bronili Bramy Lechajskiej.
Demetriusz wyprawił się przeciw Lacedemończykom. Między dwoma wojskami wznosiła się arkadyjska góra Lirkajon. Macedończycy nie czuli się zbyt bezpiecznie, jako że nie znali tych gór. Północny wiatr dął w kierunku przeciwnika. Demetriusz podłożył ogień i podpalił lasy. Płomienie wraz z podmuchami wichru i dymem zmusiły Lacedemończyków do odwrotu. A wówczas ludzie Demetriusza natarli na nich i pokonali Spartan uniesieniem bitewnym i żelazem.
Demetriusz cofał się wąską drogą. Spartiaci, nękając jego straż tylną, ranili wielu żołnierzy. Zgromadził zatem mnóstwo wozów w najwęższym miejscu szlaku i podłożył ogień. Nieprzyjaciel nie był w stanie przejść przez płomienie i zanim wozy zdołały doszczętnie spłonąć, Demetriusz znacznie wyprzedził pościg.
Demetriusz wysłał do Beotów herolda z oznajmieniem, że wydaje im wojnę. Herold pismo zawierające wypowiedzenie wojny oddał beotarchom w Orchomenos, tymczasem następnego dnia Demetriusz rozbił obóz pod Cheroneją. Beoci przerazili się wojny, którą ledwie się ogłasza, a już jest w toku.
Demetriusz przeprawiał się przez Likos, rzekę o bardzo bystrym nurcie, nie do przebycia dla pieszych, a jedynie dla konnicy. Ustawił przeciw prądowi w czterech szeregach jeźdźców na najroślejszych szerokopierśnych wierzchowcach. Dzięki temu osłabił siłę prądu i przeprawę dla piechoty uczynił łatwiejszą.
8. Eumenes
Pierwsza anegdota dotyczy Eumenesa II Sotera z dynastii Attalidów, króla Pergamonu od 197 r. p.n.e., któremu udało się odeprzeć najazd Galatów. Po tym zwycięstwie wybudował monumentalny ołtarz ku czci Zeusa (Ołtarz Pergamoński). [1]
Bohaterem pozostałych opowiastek jest Eumenes z Kardii, dowódca Aleksandra Wielkiego (zob. IV 3). Jako jeden z diadochów otrzymał w zarząd Paflagonię, Kappadocję i Pont. Sprzymierzył się z Perdikkasem (zob. IV 10), opiekunem syna Aleksandra, przeciwko koalicji pozostałych diadochów: Kraterosa (zob. IV 13), Ptolemeusza (zob. IV 19), Lizymacha (zob. IV 12), Antygona (zob. IV 6) i Antypatra (zob. IV 4). Wdał się w końcu w wojnę z Antygonem I Jednookim i zginął w roku 316. [2-5]
Galaci
Eumenes pewien już, że oddziały Srebrnych Tarcz zaczynają się buntować, zwłaszcza że ich dowódcy, Antygenes i Teutamos, odnosili się do niego zuchwale i ociągali z wizytami w jego namiocie, zwołał wszystkich oficerów i powiedział im, że już po raz drugi miał sen, który zawierał groźbę: „Jeśli nie będziemy posłuszni, narazimy się na wspólne dla wszystkich niebezpieczeństwo”. We śnie tym król Aleksander, zasiadający pośrodku obozu w namiocie, z berłem w dłoni, dawał wszystkim posłuchanie. Eumenes rozkazał zatem dowódcom, żeby nie załatwiali odtąd żadnych spraw publicznych i królewskich poza królewskim namiotem i tylko ten namiot nazywali „Aleksandrowym”. A Macedończycy oddali cześć imieniu Aleksandra i uradzili, że z funduszów królewskich przygotują królewski namiot i złoty tron przyozdobiony po królewsku. Nad nim wisiał złoty wieniec wraz z diademem królewskim, a obok tronu oręż z berłem pośrodku, a przed tronem złoty stół; na stole naczynie z węglami, złota kadzielnica, kadzidło i wonne pachnidła. W namiocie znajdowały się także srebrne krzesła, na których zasiadali dowódcy radzący o sprawach publicznych. Tak właśnie to wszystko zostało przygotowane. Swój własny namiot Eumenes postawił tuż obok namiotu „Aleksandrowego”, a po nim inni dowódcy po kolei. I tak się stało, że Eumenes wchodził do namiotu Aleksandra i tam przyjmował wszystkich owych dowódców. Przychodzili tam także Antygenes i Teutamos jako naczelnicy Srebrnych Tarcz. Przychodzili faktycznie – do Eumenesa, ale symbolicznie – do Aleksandra.
Podczas kampanii w Persji Eumenes zrozumiał, że Peukestes
Wojując w Persji, Eumenes rozlokował swoje siły na zimę po wsiach. Na wieść o tym Antygon wyprawił się przeciwko niemu. Eumenes, ostrzeżony o niebezpieczeństwie przez gońca, którego przysłał [Peukestes], rozkazał dowódcom, żeby zabrali ogień w garnkach i razem ze swoimi dziećmi wyjechali konno na oddalone wzgórza i miejsca widoczne z daleka, na odległość mniej więcej siedemdziesięciu stadiów,
Eumenes powstrzymywał swoich żołnierzy, gdy chcieli zagarnąć tabory przeciwnika, tłumacząc, że nie jest to dla nich korzystne. Ponieważ nie mógł ich przekonać, sam wysłał gońca do wrogów z ostrzeżeniem, żeby pilnowali taborów. Kiedy żołnierze zobaczyli wzmocnione straże, odstąpili od swego zamiaru.
9. Seleukos
Seleukos I Nikator (358-280 p.n.e.). Jako jeden z diadochów otrzymał po śmierci Aleksandra (zob. IV 3) w zarząd satrapię babilońską. Wygnany stamtąd przez Antygona I Jednookiego (zob. IV 6) powrócił w 312/311 r. Od tego momentu rozpoczęto na tych terenach nową rachubę lat (era Seleukidów). W 305 r. przyjął tytuł króla. Wraz z Lizymachem (zob. IV 12) i Kassandrem (zob. IV 11) pokonał pod Ipsos Antygona I (301 r.). Walczył z Demetriuszem I Poliorketesem (zob. IV 7) o władzę nad Macedonią. Pokonał Lizymacha, który poległ w bitwie pod Kuropedion w Lidii w 281 r. Zdobył Mezopotamię, Syrię i niemal całą Azję Mniejszą, stając się założycielem państwa Seleukidów. Zginął w czasie przeprawy przez Hellespont. [1-5]
Ostatnia anegdota odnosi się prawdopodobnie do jego wnuka, Seleukosa II Kallinikosa (zob. IV 17 oraz VIII 61). [6]
Seleukos i Antygonos starli się w bitwie.
Seleukos stacjonował naprzeciwko Demetriusza.
Gdy żołnierze Demetriusza podupadli na duchu, Seleukos wybrał najmężniejszych hypaspistów, ustawił przed nimi osiem słoni i przeszedł wąską ścieżką wzdłuż flanki przeciwników, po czym zerwał z głowy hełm i zakrzyknął gromko: „Jak długo jeszcze zamierzacie pozostawać niczym szaleńcy z tym zagłodzonym zbójeckim hersztem, skoro możecie zaciągnąć się na służbę do bogatego władcy i dzielić się królestwem istniejącym nie w marzeniach, ale w rzeczywistości?!”. Na te słowa większość porzuciła włócznie i miecze i zaczęła wymachiwać rękami na znak, że przechodzą do Seleukosa.
Seleukos szturmował twierdzę Sardes,
Seleukos obawiał się, że Demetriusz, który stał obozem u podnóży masywu Taurus,
Uciekając do Kilikii po starciu z barbarzyńcami, Seleukos włożył na siebie odzież odpowiednią dla giermka i udał, że nosi miecz za Hamaktionem, dowódcą królewskiej jazdy. Uczynił to, by jego zwolennicy nie dowiedzieli się, że uchodzi z pola walki z niewieloma ludźmi. Gdy jednak zgromadziło się znacznie więcej pieszych i konnych, wówczas przywdział znowu szaty królewskie i pokazał się żołnierzom.
10. Perdikkas
Syn Amyntasa III, trzeci tego imienia władca Macedonii (365-359 p.n.e.). Początkowo w sojuszu z Atenami zdobył miasta Torone i Potidaję na Chalkidyce. Gdy jednak wsparł Amfipolis przeciw Ateńczykom, pokonany przez Timoteosa utracił Pydnę i Metone na ich rzecz. Zginął prawdopodobnie w 359 r. na czele czterech tysięcy Macedończyków w bitwie przeciwko Illirom.
Gdy Illirowie i Macedończycy toczyli wojnę, wielu Macedończyków dostawało się żywcem do niewoli, a pozostali bili się bez zapału, bo spodziewali się, że zostaną wykupieni, gdyby wpadli w ręce wroga. Perdikkas istotnie wysłał herolda w sprawie wykupu, ale nakazał mu oznajmić po powrocie, jakoby Illirowie nie zgodzili się na przyjęcie zapłaty, lecz uchwalili zabicie jeńców. Macedończycy stracili nadzieję, że ocalą się dzięki okupowi, tym mężniej więc stawali w boju, jedynej nadziei na ratunek upatrując w zwycięstwie.
Podczas wojny z Chalkidykijczykami Perdikkasowi skończyły się srebrne monety. Wybił więc monety brązowe z domieszką cyny i nimi wypłacał wojsku żołd. Kupcy przyjmowali królewski pieniądz, ale ponieważ był zupełnie bezwartościowy poza granicami kraju, wymieniali go na lokalne produkty.
11. Kassander
Syn Antypatra (zob. IV 4), jeden z diadochów (ok. 355-298 p.n.e.). Gdy Antypater, który zarządzał Macedonią, powierzył władzę Polisperchontowi (zob. IV 14), z pominięciem syna, Kassander sprzymierzył się z innymi diadochami, opanował Pireus, Eginę, Salaminę i Ateny (317 r.). Pochwycił matkę Aleksandra (zob. IV 3), Olimpiadę, którą skazano na śmierć za zabicie przyrodniego upośledzonego brata Aleksandra, Filipa III Arridajosa, i jego żony Eurydyki. Ożenił się z siostrą Aleksandra Tessaloniką i został opiekunem jego syna, Aleksandra IV (zamordował go rok później). Zmarł dwa lata po bitwie pod Ipsos.
Pewnego razu Kassander jednocześnie oblegał Salaminę i jednocześnie toczył bitwę morską z Ateńczykami. Kiedy zwyciężył na morzu, puścił wolno bez okupu wszystkich jeńców salamińskich, jakich wziął do niewoli wraz z Ateńczykami. Na wieść o tym mieszkańcy Salaminy przyłączyli się do Kassandra, uwierzyli bowiem w jego życzliwość.
Kassander podstępem uwięził Nikanora, dowódcę garnizonu w Munichii,
Kassander zamknął Olimpiadę w macedońskiej Pydnie i obległ ją tam zbrojnie. Polisperchont wysłał w nocy penterę, która zakotwiczyła w pobliżu, i w liście naglił Olimpiadę, żeby weszła na pokład. Posłańca schwytano i przyprowadzono przed Kassandra, któremu przyznał się, w jakim celu go wysłano. Kassander rozkazał mu oddać adresatce list opieczętowany pieczęcią Polisperchonta, ale nie zdradzać, że Kassander zna jego treść. Posłaniec dostarczył list, a tymczasem Kassander zdobył okręt i usunął go. Olimpiada, ufając pieczęci Polisperchonta oraz treści listu, wyszła w nocy z miasta. Kiedy nie znalazła okrętu, upadła na duchu, sądząc, że i Polisperchont także ją zdradził. Poddała więc i siebie, i Pydnę Kassandrowi.
Wracając z Illirii, Kassander znalazł się o dzień drogi od Epidamnos.
12. Lizymach
Jeden z wodzów (IV/III w. p.n.e.) Aleksandra Wielkiego (zob. IV 3). Wraz z Seleukosem I Nikatorem (zob. IV 9) i Kassandrem (zob. IV 11) pokonał Antygona I Jednookiego (zob. IV 6) pod Ipsos (301 r.). Zwyciężywszy z kolei Demetriusza I Poliorketesa (zob. IV 7), został królem Macedonii. Poległ podczas wojny z Seleukosem I, we Frygii pod Kuropedion w 281 r.
Gdy Autariaci stracili wszystkie tabory w bitwie przeciwko Demetriuszowi pod Lampsakos,
Po zdobyciu Amfipolis
Lizymach przyprowadził Arystona, syna Autoleonta, do kraju Pajonów,
13. Krateros
Dowódca (IV/III w. p.n.e.) Aleksandra Wielkiego (zob. IV 3). Po jego śmierci pomagał Antypatrowi (zob. IV 4) w oblężeniu Krannon w Tessalii, poślubił jego córkę, File, i wystąpił przeciwko Perdikkasowi (zob. IV 10). Zginął w bitwie przeciwko Eumenesowi z Kardii (zob. IV 8,2-5) w roku 321.
Kiedy Tyryjczycy zaatakowali Macedończyków pracujących przy wznoszeniu wału
14. Polisperchont
Dowódca Aleksandra (IV/III w. p.n.e.), mianowany przez Antypatra (zob. IV 4) „obrońcą królów” i „strategiem Europy”. Przeciwstawiał się koalicji diadochów (Ptolemeusz – zob. IV 19, Lizymach – zob. IV 12, Kassander – zob. IV 11) przy poparciu Olimpiady i w przymierzu z Eumenesem z Kardii (zob. IV 8,2-5). Utracił jednak ostatecznie wszystkie swoje posiadłości. Jego dalsze losy są nieznane.
Peloponezyjczycy strzegli swoich granic. Polisperchont tak oto zachęcił żołnierzy do wszczęcia bitwy. Włożył na głowę kapelusz arkadyjski, zapiął podwójny płaszcz, wziął do ręki laskę i powiedział swoim: „Oto jak wyglądają ci, z którymi przyjdzie nam się zmierzyć!”. Po czym odrzucił przebranie, ponownie włożył pełen rynsztunek i oświadczył: „A oto my, którzy się z nimi spotkamy w boju, my, jak dotąd zawsze zwycięscy w wielu ważnych starciach”. Na te jego słowa żołnierze zakrzyknęli zaraz, by nie zwlekał, ale natychmiast poprowadził ich do bitwy.
15. Antioch, syn Seleukosa
Syn Seleukosa I Nikatora (zob. IV 9), pierwszy tego imienia władca państwa Seleukidów (280-261 p.n.e.), o przydomku Soter (Zbawca). Zdobył Damaszek podczas tzw. wojny syryjskiej (266-263) z Ptolemeuszem II Filadelfem, królem Egiptu. Odparł najazd Galów.
Antioch zapragnął zdobyć Damaszek, którego bronił Dion, strateg Ptolemeusza. W tym celu polecił, żeby wojsko i w ogóle wszyscy mieszkańcy kraju zajęli się obchodami pewnego perskiego święta, a jednocześnie nakazał wszystkim dowódcom przygotować obfite zapasy żywności na uroczystość. Podczas gdy Antioch i jego ludzie powszechnie brali udział w świątecznych zabawach, Dion dowiedział się o wystawności świąt i rozluźnił dyscyplinę własnych straży. Antioch polecił tymczasem żołnierzom zabrać tyle surowego ziarna, by starczyło na cztery dni marszu, po czym poprowadził wojsko przez pustkowia i urwiste ścieżki. Zaskoczył wszystkich nagłym pojawieniem się i zajął Damaszek, Dion bowiem w obecności samego Antiocha nie miał żadnych szans.
16. Antioch, syn Antiocha
Syn poprzedniego, Antioch II Teos (Bóg), władca państwa Seleukidów (261-247 p.n.e.). Podczas II wojny syryjskiej (258-248), jako sprzymierzeniec królów Macedonii, Antygonidów, przeciwko władcom Egiptu, wyprawił się do Tracji. Poślubił przybraną córkę Ptolemeusza II Filadelfa, Berenikę II.
Antioch oblegał trackie miasto Kypsele. Towarzyszyło mu wielu trackich arystokratów, których przywódcami byli Teres i Dromichajtes. Antioch przybrał ich w złote łańcuchy i nabijaną srebrem broń, po czym poprowadził do bitwy. Kiedy mieszkańcy Kypseli zobaczyli swoich ziomków i współplemieńców noszących na sobie tyle złota i srebra, uznali członków wyprawy Antiocha za szczęściarzy, złożyli więc broń i przeszli wszyscy do Antiocha, z wrogów stając się jego sprzymierzeńcami.
17. Antioch Hieraks
Młodszy syn poprzedniego, zwany Hieraks, czyli Jastrząb (III w. p.n.e.). Podczas III wojny syryjskiej (247-239) opowiedział się po stronie Ptolemeusza III Euergetesa przeciwko własnemu bratu, Seleukosowi II Kallinikosowi. W wojnie tej posłużył się Galatami zamieszkującymi Frygię. Wyruszył też z nimi na Pergamon, ale tam Galaci zostali rozbici przez Attalosa I Sotera (zob. IV 20).
Antioch zbuntował się przeciw swemu bratu, Seleukosowi i zbiegł do Mezopotamii. Stamtąd przeszedł przez Góry Armeńskie i znalazł schronienie u przyjaciela, Arsamesa. Strategowie Seleukosa, Achajos i Andromachos, ścigali go z silną armią. Doszło do poważnej potyczki. W końcu Antioch został ranny i schronił się na wzgórzach położonych nad równiną, na której pod nawisem skalnym stacjonowała jego armia. Rozeszła się pogłoska, że Antioch padł w walce. On tymczasem sporej części swoich wojsk wydał rozkaz zajęcia nocą wzgórz. Rankiem żołnierze Antiocha przysłali posłów: dowódcę kreteńskiego, Filetajrosa, i Dionizjusza z Lizymachei, którzy poprosili o rozejm dla podniesienia ciała Antiocha i jednocześnie oświadczyli, że wydają wojsko i broń. Andromachos odpowiedział, że ciała Antiocha jeszcze nie znaleziono, ale poszukuje się go pośród poległych i jeńców; wyśle natomiast ludzi dla przejęcia broni i kapitulujących żołnierzy. Przybyło czterystu mężczyzn, nieprzygotowanych do walki, bo wysłanych przecież do eskortowania jeńców. Kiedy znaleźli się pod stromymi zboczami, żołnierze Antiocha, którzy uprzednio zajęli wzgórza, runęli na nich z góry i dokonali straszliwej rzezi. Sam Antioch przywdział królewskie szaty i objawił się nie tylko cały i zdrowy, ale i zwycięski.
18. Filip, syn Demetriusza
Syn Demetriusza II, wnuk Antygona II Gonatasa (zob. IV 6), piąty tego imienia król Macedonii (221-179 p.n.e.). Jako sprzymierzeniec Antiocha III Wielkiego, króla Syrii, brał udział w wojnie przeciwko władcy Egiptu, zdobywając m.in. Chalkedon, Tazos, Samos, Chios oraz Peraję Rodyjską (205 r.). Wyprawiał się też przeciw państwu Attalidów, Pergamonowi.
Filip usiłował zdobyć rodyjskie miasto Prinassos, położone w Perai (Naprzeciwległej).
Podczas wojny z królem Attalosem
19. Ptolemeusz
Syn Lagosa, Ptolemeusz I Soter (ok. 367-283 p.n.e.), jeden z diadochów Aleksandra Wielkiego (zob. IV 3). Król Egiptu w latach 305-283 p.n.e., założyciel ptolemejskiej dynastii Lagidów. Uwiózł ciało Aleksandra, kiedy kondukt pogrzebowy był w drodze do Macedonii, z zamiarem pogrzebania zwłok w Aleksandrii. Wystąpił przeciwko walczącemu o utrzymanie jedności państwa Perdikkasowi (zob. IV 10) i pokonał go w bitwie nad Nilem. Został udzielnym władcą Egiptu (305 r.), a także Syrii, Fenicji i Cypru, tym samym stał się twórcą potężnego państwa z silną flotą i liczną armią najemną. Rozbudował Aleksandrię, założył Muzeum – pierwszą instytucję naukową zapewniającą uczonym utrzymanie, i Bibliotekę Aleksandryjską – gromadzącą wszystko, co kiedykolwiek napisano w języku greckim.
Kiedy pod Memfis
20. Attalos
Syn Attalosa, Attalos I Soter (Zbawca), władca Pergamonu (241-197 p.n.e.). Prowadził długotrwałą wojnę z Galatami, których ostatecznie pokonał. Zwycięstwo to upamiętnił, wznosząc monumentalny ołtarz ku czci Zeusa ozdobiony wspaniałymi rzeźbami (Ołtarz Pergamoński). W obawie przed potęgą Antiocha III Wielkiego i Filipa V Macedońskiego (zob. IV 18) w roku 211 zawarł przymierze z Rzymem.
Tuż przed bitwą z ogromną rzeszą Galatów, Attalos zauważył, że jego żołnierzy sparaliżował strach. Pragnąc, by z ochotą ruszyli do walki, przygotował zwierzęta na ofiarę, której składaniem kierował chaldejski wróżbita, Sudines. Ten pomodlił się najpierw i wylał obiatę, po czym rozciął zwierzę. Król umoczył palec w strudze krwi i napisał sobie na prawej ręce: „Zwycięstwo dla króla!”, stawiając litery nie z lewa na prawą stronę, ale odwrotnie – z prawa na lewą. Kiedy wyjęto trzewia, podsunął pod nie rękę i odbił krwawy napis na ciepłym i delikatnym płacie wątroby. Wieszczek obejrzał płaty i żółć, a także otwory ciała, części płaskie i wszelkie inne znaki, po czym odwrócił wątrobę zapisanym płatem do góry i dostrzegł napis, który wskazywał na zwycięstwo króla. Uradował się tym wielce i objawił znak całemu wojsku. Żołnierze podchodzili i odczytując napis, nabierali ducha, aż wszyscy zażądali głośnym krzykiem, by ich poprowadził na barbarzyńców. Walcząc z zapałem, zwyciężyli Galatów.
21. Perseusz, syn Filipa
Syn Filipa V (zob. IV 18), ostatni król Macedonii (179-168 p.n.e.). Został pokonany w bitwie pod Pydną w Macedonii (168 r.) przez konsula Lucjusza Emiliusza Paulusa. Zmarł jako więzień Rzymian.
Rzymianie prowadzili ze sobą słonie bojowe: jedne z Libii, inne z Indii od Antiocha,
KSIĘGA PIĄTA
Wstęp
Tę oto piątą księgę Podstępów wojennych składam Wam teraz w darze, o boscy cesarze - Antoninie i Werusie. Jestem przekonany, że nie tyle ja zasłużyłem sobie na pochwałę, żem je spisał, ile Wy, władcy tak rozległego Imperium, że zechcieliście pilnie przestudiować tak obszerne dzieło. A ważne jest to zwłaszcza obecnie, gdy nie tylko strzeżecie sprawiedliwości w czasach pokoju, ale kierujecie wszelkimi sprawami wojny - słusznie mniemając, że wiedza o tym, dzięki czemu dawni wodzowie zwyciężali wroga, sama jest fortelem wiodącym do zwycięstwa. Jesteście świadomi, że władcom toczącym wojnę rozumieć przystoi, na czym polega sukces w działaniach. Poświęcanie się studiom literackim to zajęcie pożyteczne dla tych, którzy dysponują wolnym czasem, natomiast wiedza o dokonaniach wojennych to dla dowódców wojskowych najlepszy nauczyciel tego, co trzeba zrobić, żeby dorównać dawnym zdobywcom. W jaki sposób zatem sami moglibyście współzawodniczyć z przymiotami i zwycięskimi czynami starożytnych, pokażą Wam te podstępy wojenne.
- Falaris (4)
- Dionizjusz (22)
- Agatokles (8)
- Hipparinos (1)
- Teokles (2)
- Hippokrates (1)
- Dafnajos (1)
- Leptines (2)
- Hannon (1)
- Himilkon (5)
- Gisgon (1)
- Timoleont (3)
- Aryston (2)
- Trazymedes (1)
- Megakles (1)
- Pammenes (5)
- Heraklejdes (2)
- Agatostratos (1)
- Likos (1)
- Menekrates (1)
- Atenodoros (1)
- Diotimos (4)
- Tynnichos (1)
- Klejtarchos (1)
- Timarchos (1)
- Eudokimos (1)
- Pausistratos (1)
- Teognis (2)
- Diokles (1)
- Chileos (1)
- Kypselos (1)
- Telesinikos (2)
- Pompiskos (6)
- Nikon (1)
- Nearchos (1)
- Doroteos (1)
- Sosistratos (1)
- Diognetos (1)
- Archebios (1)
- Arystokrates (1)
- Arystomachos (1)
- Charimenes (1)
- Kalliades (1)
- Memnon (5)
- Filomelos (1)
- Demokles (1)
- Panajtios (1)
- Pyrajchmes (1)
- Satyros* (1)
1. Falaris
Tyran sycylijskiego miasta Akragas (Agrygent) (VI w. p.n.e.), znany z okrucieństwa. Miał zamykać skazanych na śmierć ludzi we wnętrzu spiżowego byka, którego rozgrzewano następnie do czerwoności, a jęki palonych żywcem więźniów przypominały ryk zwierzęcia.
Gdy obywatele Akragas
Falaris postanowił odebrać broń mieszkańcom Akragas. W tym celu ogłosił, że przygotowuje pod miastem wspaniałe zawody sportowe. Wszyscy wyszli, by oglądać zawody, a wówczas zamknął bramy miejskie i rozkazał swej straży przybocznej powynosić broń z domów obywateli.
Akragantyjczycy oblegali Sykanów.
Falaris wysłał swatów do Teutosa, władcy Wessy,
2. Dionizjusz
Tyran Syrakuz (430-367 p.n.e.), zwany Dionizjuszem Starszym. Toczył długotrwałe wojny z Kartagińczykami, mieszkańcami kolonii w zachodniej części Sycylii. Bezskutecznie próbował zjednoczyć miasta greckie pod zwierzchnictwem Syrakuz. Dzięki silnej flocie uzyskał panowanie na Morzu Tyrreńskim. Pod jego rządami państwo syrakuzańskie przeżywało okres największego rozkwitu. [1-3] [5-6] [9-21]
Poliajnos między anegdotami dotyczącymi okresu panowania Dionizjusza I umieszcza także historie związane z czasem rządów jego syna, Dionizjusza II Młodszego (IV w. p.n.e.). [4] [7-8]
Tłum najemników gotował się do zamordowania tyrana Sycylii, Dionizjusza, i zgodnie z planem otoczył jego dom. Ten wyszedł do nich w nędznej odzieży, z głową posypaną pyłem, i oddał się w ich ręce, by z nim zrobili, cokolwiek zechcą. Najemników ogarnęła litość, gdy zobaczyli, jak nisko upadł, i puścili go, nie czyniąc mu krzywdy. Wkrótce potem Dionizjusz otoczył tych mężczyzn w Leontynach
Dionizjusz, syn Hermokratesa, służył Syrakuzanom, pełniąc funkcję sekretarza strategów. Gdy podczas wojny z Punijczykami wojska Syrakuz często ponosiły klęski i obwiniano o to strategów, Dionizjusz odważył się oskarżyć ich o zdradę. Niektórych skazano na śmierć, inni poszli na wygnanie. Sam Dionizjusz pod pretekstem, że grożą mu knowania ze strony wrogów, jakich sobie przysporzył z powodu oskarżenia strategów, oraz ze względu na wojnę z Kartagińczykami, która weszła w decydującą fazę, zażądał ochrony osobistej. Gdy lud mu ją przyznał, został największym tyranem Syrakuz. Utrzymał władzę aż do starości, a nawet zdołał ją przekazać synowi.
Dionizjusz za wszelką cenę starał się demaskować spiskowców. Jakiś obcy przybysz chodził po mieście, twierdząc, że jako jedyny potrafi nauczyć, jak można wykryć konspiratorów, jeszcze zanim zaczną działać. Wezwany na akropol, zapowiedział Dionizjuszowi, że wyuczy tego sposobu tylko jego jednego, by nie stał się powszechnie znany. Po wyproszeniu wszystkich obecnych powiedział Dionizjuszowi w zaufaniu: „Ogłoś, że poznałeś sztukę rozpoznawania uczestników spisku przed faktem, a nikt więcej nie odważy się spiskować przeciwko tobie”. Dionizjusz zadowolony z tej sztuczki, nagrodził przybysza wspaniałymi darami, a członkom swojej gwardii i żołnierzom oznajmił, że sposób na wykrywanie spiskowców, którego się wyuczył, jest istotnie znakomity. Ci uwierzyli i już nigdy nie odważyli się na żadne przeciw niemu knowania.
Przed wypłynięciem w morze Dionizjusz ustanowił Androna strażnikiem akropolu i skarbca. Hermokrates
Po zawarciu umowy ze zdrajcami o wydanie miasta Naksos,
Kiedy nadpłynął Himilkon i zablokował wyjście z portu Motye,
Dionizjusz oblegany przez Diona
Nazajutrz Dionizjusz zwolnił posłów, których uwięził, i odesłał ich obywatelom. Towarzyszyły im kobiety z listem do Diona od jego siostry, do Megaklesa
Kiedy Kartagińczycy najechali ziemie Dionizjusza
Dionizjusz, który zamierzał zająć Himerę,
Dionizjusz postanowił zwolnić ze służby weteranów. Ci oburzyli się na niego, a poparli ich też młodsi, uznając za niesprawiedliwe, że są zwalniani, bo się starzeją. Na wieść o wrzawie, Dionizjusz zwołał zebranie i tak przemówił: „Młodszych wydaję na niebezpieczeństwa bitew, starszych natomiast stawiam na posterunkach w strażnicach i przyznaję taki sam żołd. Ponieważ dali już dowody swej wierności, będą pilnie strzec placówek, a przy tym dużo mniej się trudzić”. Ucieszyło to wszystkich żołnierzy i rozeszli się zadowoleni. Kiedy armię podzielono i rozesłano po kilku żołnierzy do licznych fortów, wówczas Dionizjusz usunął ze służby jednego po drugim wszystkich weteranów – nie mieli już bowiem oparcia w tłumie żołnierzy.
Dionizjusz zamierzał wyprawić się z flotą przeciwko pewnemu miastu, a przy okazji poznać, którym ze swoich kapitanów może zaufać, ale chciał zrobić to w taki sposób, żeby żaden nie wiedział, dokąd przyjdzie mu płynąć. Każdemu z trierarchów dał więc zapieczętowane, puste w środku tabliczki i rozkazał, żeby otworzyli je dopiero wtedy, gdy podniesie sygnał na pełnym morzu. Mieli pożeglować tam, gdzie im polecą pisemne rozkazy. Ruszono na morze. Tymczasem Dionizjusz, zamiast podnieść sygnał, wsiadł na statek pomocniczy i podpływając do wszystkich trierarchów po kolei, żądał zwrotu tabliczek. Tych, którzy – jak się okazało – złamali pieczęcie, kazał stracić jako zdrajców. Pozostałym rozdał inne tabliczki: z prawdziwą nazwą miasta, na które planował najazd. W ten sposób udało mu się dochować sekretu i zdobyć miasto przez zaskoczenie.
Dionizjusz, chcąc się wywiedzieć, co naprawdę sądzą i mówią o nim poddani, polecił spisać wszystkie muzykantki i hetery. Myślały one, że chodzi o wprowadzenie znacznie wyższego podatku, tymczasem Dionizjusz nie podniósł podatku, ale każdą poddał przesłuchaniu na torturach i badał, co słyszały od swoich kochanków o jego rządach. Poznawszy w ten sposób imiona tych, którzy źle się o nim wyrażali, jednych zabił, innych skazał na wygnanie.
Dionizjusz odebrał obywatelom broń.
Dionizjusz, który zapragnął dowiedzieć się, komu nie podobają się rządy tyrana, powrócił z Italii, zatrzymał się w ustronnej przystani i rozpuścił pogłoskę, jakoby poniósł śmierć z ręki własnych żołnierzy. Jego przeciwnicy zbiegli się, radośnie opowiadając jeden drugiemu o upadku tyrana, a wtedy [Dionizjusz] wyłapał świętujących i wszystkich wymordował.
Dionizjusz upozorował chorobę i rozgłosił, że jest bliski śmierci. Wielu okazywało radość z tej nowiny, a tymczasem Dionizjusz pojawił się nagle osobiście w towarzystwie swoich przybocznych i rozkazał uwięzić rozradowanych przeciwników.
Dionizjusz wypuszczał jeńców kartagińskich w zamian za wielki okup, Greków natomiast zwalniał bez wykupu. Kartagińczykom owa wielkoduszność tyrana wydała się tak podejrzana, że zwolnili wszystkich greckich żołnierzy najemnych, jakich mieli na służbie. Doprawdy, Dionizjusz wynalazł najlepszy sposób, by pozbyć się Greków z nieprzyjacielskich szeregów!
Dionizjusz toczył wojnę z Messańczykami.
Dionizjusz odczuwał brak pieniędzy, toteż nałożył podatki na obywateli. Gdy ci twierdzili, że przecież wciąż je płacą, postanowił ich nie przymuszać, ale po pewnym czasie rozkazał, by urzędnicy miejscy wynieśli ze świątyni Asklepiosa
Dionizjusz zdobył miasto, przy czym wielu obywateli zginęło, a inni uciekli na wygnanie. Miasto było zbyt rozległe, by mogła je upilnować nieliczna załoga, mimo to pozostawił w nim jedynie kilku strażników. Natomiast zdobytym przez siebie niewolnikom oddał za żony córki ich własnych panów, po to, żeby dla swych panów stali się przedmiotem największej nienawiści, a dla niego tym samym – wiernymi stróżami miasta.
Dionizjusz wyprawił się na Tyrrenię
W różnych miejscowościach Italii żyli Pariańczycy, zwolennicy szkoły pitagorejskiej.
3. Agatokles
Tyran Syrakuz (317-289 p.n.e.). Wdał się w wojnę z Kartagińczykami (311-305), którzy pod wodzą Hamilkara (zob. VI 41) odnosili początkowo sukcesy. Agatokles zaatakował wroga na jego własnym terenie i zagroził samej Kartaginie. Na wzór diadochów obwołał się królem (304 r.). Podejmował wyprawy na Italię Południową, złupił Krotonę, wspomagał Tarent w wojnie z Lukanami i Messapijczykami. Jego usiłowania zjednoczenia miast greckich pod własnym panowaniem przerwała śmierć.
Agatokles, tyran Sycylii, sprzeniewierzył się przysiędze, którą złożył przeciwnikom, i wymordował jeńców, po czym odezwał się szyderczo do przyjaciół: „Skorośmy zjedli, wyrzygajmy teraz przysięgi!”.
Po zwycięstwie nad Leontynejczykami Agatokles wysłał do miasta swojego stratega Dejnokratesa z oświadczeniem, że pragnie wziąć przykład z Dionizjusza i chce ich oszczędzić, tak jak tamten oszczędził niegdyś Italiotów pobitych nad brzegiem Elleporosu.
Kiedy Agatokles dowiedział się, że urzędnicy syrakuzańscy zawiązali spisek – a właśnie odniósł zwycięstwo nad Kartagińczykami
Ofelas z Kyreny
Tuż przed wypłynięciem floty przeciwko Kartaginie, gdy miał już wydać rozkaz, by podniesiono kotwice, Agatokles postanowił sprawdzić, kto rzeczywiście jest gotów z zapałem mu towarzyszyć. W związku z tym wystosował na piśmie oświadczenie: „Pozwalam wszystkim, którzy nie chcą ryzykować życia, zejść z okrętów z całym swoim mieniem”. Wielu też to uczyniło. Tych wszystkich Agatokles kazał zabić na miejscu, jako tchórzy niegodnych zaufania; tych zaś, którzy pozostali, pochwalił za odwagę i wierność, po czym pożeglował do Libii na sześćdziesięciu okrętach. Ledwie jednak załogi zeszły na ląd, natychmiast spalił okręty. Chciał, by żołnierze bili się waleczniej, postradawszy możliwość ucieczki na morze. Dzięki takim fortelom Agatokles zwyciężył Kartagińczyków i zawładnął wieloma miastami Libii.
Agatokles zażądał od Syrakuzan przyznania mu regularnej piechoty w sile dwóch tysięcy żołnierzy na wyprawę do Fenicji pod pretekstem, że jacyś zdrajcy feniccy poprosili go o pośpieszne przybycie. Przekonał Syrakuzan i dostał żołnierzy. Ledwie ich przejął, od razu zrezygnował z wyprawy przeciw Fenicji, natomiast powiódł ich na sprzymierzeńców i zrównał z ziemią twierdze wokół Tauromenion.
Agatokles zawarł z Hamilkarem rozejm, na mocy którego ten ostatni wyjechał do Libii. Wtedy Agatokles zwołał Zgromadzenie Syrakuzan: „Modliłem się – [powiedział] – o nadejście dnia, w którym zobaczę obywateli cieszących się wolnością!”. To powiedziawszy, odrzucił swój płaszcz dowódcy i miecz, po czym oznajmił, że jest odtąd zwykłym obywatelem. Syrakuzanie, przekonani, że mają do czynienia ze zwolennikiem demokracji i umiarkowania, powierzyli mu rządy w państwie. Agatokles odczekał sześć dni, potem wymordował wielu obywateli, a na wygnanie posłał ponad pięć tysięcy, i sam zdobył władzę w Syrakuzach.
Na wieść o tym, że Tisarchos, Antropinos i Diokles wraz ze swoimi zwolennikami spiskują przeciwko niemu, Agatokles wezwał ich do siebie i powierzył dowództwo potężnej armii z rozkazem, żeby poszli na odsiecz sprzymierzonemu miastu, które oblegli wrogowie. „Jutro – oznajmił – spotkamy się w Timoleontejonie
4. Hipparinos
(IV w. p.n.e.) Syn Diona, zięcia Dionizjusza I Starszego (zob. V 2). Zbiegł do Leontyn, gdy jego ojciec został zamordowany, a władzę w Syrakuzach przejął brat Diona, Kallippos. Gdy Kallippos wyprawił się przeciw Katanie (353 r.), Hipparinos nagłym atakiem zdobył Syrakuzy, gdzie panował przez dwa lata. Został zamordowany podczas sympozjonu. Zob. także V 2,8 (Hipparion).
Kiedy Hipparinos przebywał w Leontynach, dowiedział się, że Syrakuzy opustoszały, bowiem obywatele wyprawili się gdzieś z Kallipposem. Wyruszył więc z Leontyn, dotarł pod Syrakuzy nocą, a następnie wysłał kilku swoich do miasta z rozkazem zabicia wartowników pilnujących wejścia. Ci istotnie wybili straże i opanowali niektóre spośród bram miejskich. Hipparinos wprowadził przez nie swoich najemników i tak zdobył Syrakuzy.
5. Teokles
Chodzi prawdopodobnie o Tuklesa (VIII w. p.n.e.), który wraz z obywatelami eubejskiego miasta Chalkis założył kolonię Leontyny na Sycylii ok. roku 730.
Teokles wraz z Chalkidyjczykami, których prowadził z Eubei, zdobył miasto Leontyny, a w nim zastał osiadłych tam wcześniej Sykulów. Jednocześnie także Lamis na czele kolonistów z Megary
Megarejczycy dzielili miasto z Chalkidyjczykami przez pół roku, po czym Teokles doprowadził do wygnania Megarejczyków. Powiedział, że podczas wojny złożył ślubowanie: „Jeśli zdobędziemy miasto na dobre, złożymy ofiary dwunastu bogom i zorganizujemy paradę z bronią”. Megarejczycy, niczego nie podejrzewając, życzyli mu pomyślnych wyników ofiar. Chalkidyjczycy pożyczyli sobie ich broń na paradę i po złożeniu ofiary ruszyli zgodnie z obyczajem w procesji. Kiedy stanęli w pełnym uzbrojeniu na agorze, Teokles kazał heroldowi obwieścić: „Megarejczycy mają opuścić miasto przed zachodem słońca”. Koloniści megarejscy schronili się u ołtarzy jako błagalnicy. Prosili, by nie wypędzano ich z miasta lub przynajmniej pozwolono wyjść z bronią. Teokles wraz z Chalkidyjczykami uznali jednak, że nie byłoby rzeczą bezpieczną zmuszać do pójścia na wygnanie tak wielu, a do tego uzbrojonych, wrogów. Tak więc Megarejczycy opuścili Leontyny bez broni i spędzili w Trotilos
6. Hippokrates
Tyran sycylijskiej Geli (498-491 p.n.e.), syn Pantaresa. Próbował poddać swojej władzy wiele miast na Sycylii. Zginął pod Hyblą w bitwie z Sykulami. Rządy po nim objął Gelon (zob. I 27), późniejszy tyran Syrakuz.
Hippokrates pragnął jak najszybciej zawładnąć miastem Ergetynów. Wszystkim Ergetynom, którzy służyli w jego oddziałach najemnych, przyznawał zawsze największy udział w łupach i dawał wyższy żołd, a do tego chwalił ich przesadnie jako najdzielniejszych i w ogóle pobłażał im, byleby przyciągnąć jak najliczniejszych zwolenników z tego miasta. O tym wszystkim doniesiono mieszkańcom. Ci pozazdrościli korzyści, jakie stały się udziałem żołnierzy, wyszli z miasta zaciągnąć się na ochotnika i pozostawili je opustoszałe. Hippokrates przyjął mężczyzn przyjaźnie i jeszcze tej samej nocy poprowadził swoje wojska przez równinę lajstrygońską, przy czym Ergetynów ustawił od strony morza, a resztę żołnierzy od strony lądu. Gdy Ergetynowie zostali przyparci do grzbietów fal, Hippokrates wysłał przodem jazdę i zdobył pozbawione obrońców miasto, a wówczas polecił heroldowi ogłosić wypowiedzenie wojny i dał sygnał Gelejczykom i Kamarynejczykom,
7. Dafnajos
Dowódca syrakuzański (koniec V w. p.n.e.). W roku 406 bez powodzenia próbował przyjść z odsieczą obleganemu przez Kartagińczyków Akragas.
W bitwie z Kartagińczykami Syrakuzanie stali na prawym, a Italioci
8. Leptines
(V/IV w. p.n.e.) Brat Dionizjusza I Starszego, tyrana Syrakuz (zob. V 2), i dowódca floty w wojnach z Kartaginą. Brał m.in. udział w działaniach przeciwko miastu Motye. Zginął w bitwie z Kartagińczykami pod Kronion ok. roku 375.
Kartagińczycy przepływali opodal przylądka Pachynon,
W drodze powrotnej z Lacedemonu Leptines zatrzymał się w Tarencie. Kiedy załogi zeszły na ląd, Tarentyjczycy nie zrobili nic złego Lakończykom, natomiast zażądali wydania Leptinesa. Ten zdjął własne ubranie, przebrał się za zwykłego majtka, objuczył się drewnem i wszedł na pokład okrętu. Natychmiast odciął cumy, uprowadził okręt, wciągnął na pokład załogę, która dopłynęła do niego wpław, po czym pożeglował do Dionizjusza.
9. Hannon
Wódz kartagiński, zwany Wielkim (V/IV w. p.n.e.). Prowadził działania wojenne przeciwko Dionizjuszowi I Starszemu (zob. V 2). Zginął podczas zamieszek w Kartaginie.
Kartagińczyk Hannon w drodze do domu przepływał mimo Sycylii.
10. Himilkon
Prawdopodobnie krewny króla Kartaginy, Hannibala, syna Gisgona. Po jego śmierci mianowany dowódcą wojsk kartagińskich. Prowadził działania przeciw Dionizjuszowi I Starszemu (zob. V 2). W roku 396 p.n.e. wylądował pod Panormos i złupił wyspę, docierając aż pod Syrakuzy. Ostatecznie pokonany przez Dionizjusza wycofał się do Afryki.
Znając upodobanie Libijczyków do wina, Kartagińczyk Himilkon zaprawił wiele naczyń z winem korzeniem mandragory i rozpoczął ucztę na przedmieściach miasta. Kiedy Libijczycy przypuścili atak, wycofał się do miasta, udając, że nie jest w stanie wytrzymać natarcia. Libijczycy wprost nie posiadali się z radości, że zamknęli Kartagińczyków w murach miasta, a gdy znaleźli pojemniki z winem, jęli pić chciwie. I natychmiast ogarnął ich najgłębszy sen.
Kartagińczyk Himilkon wyruszył w nocy z Libii na Sycylię. Żeby dezerterzy nie mogli zdradzić jego planów, rozdał sternikom zapisane i opieczętowane tabliczki, zawierające instrukcje, gdzie mają się spotkać w razie rozproszenia floty na morzu. Latarnie wystawił z zasłoniętym frontem, tak by nieprzyjaciel nie mógł się zorientować po światłach, że zbliża się flota.
Himilkon zapragnął zdobyć miasto w Libii, do którego prowadziły dwie trudne drogi. Obu pilnowali Libijczycy. Himilkon wysłał do nich zbiega z ostrzeżeniem: „Jedną z dróg wyrównają ziemią, żeby stała się przejezdna, drugą natomiast rozkopią, by nieprzyjaciel, jeśli przypuści tamtędy atak, nie zdołał ich otoczyć”. Gdy wrogowie przekonali się, że prace są w toku, uwierzyli zbiegowi i ruszyli czym prędzej, by przeszkodzić w wyrównaniu drogi. A tymczasem Himilkon z przygotowanego zawczasu drewna ułożył nocą kładki na rozkopanej drodze, przeprowadził po nich wojska i zdobył miasto, podczas gdy obrońcy strzegli drugiej drogi.
Pod Akragas Himilkon rozłożył obóz w pobliżu murów.
Obóz Himilkona znajdował się pod Kronion
11. Gisgon
W źródłach poświadczonych jest kilku Gisgonów (Geskonów). Najprawdopodobniej chodzi o dowódcę kartagińskiego (połowa IV w. p.n.e.), który walczył przeciwko Timoleontowi (zob. V 12). Znany jest Gisgon, syn Hamilkara, który padł w bitwie pod Himerą (480 r.), a także dowódca kartagiński z czasów I wojny punickiej (264-241), zamordowany podczas buntu wojska.
Punijczyk Hamilkar, najlepszy ze strategów działających w Libii, który zwyciężał w wielu wojnach, padł ofiarą zawiści swoich politycznych przeciwników i oskarżony o dążenie do tyranii, został stracony. Jego brata, Gisgona, zmuszono do pójścia na wygnanie. Majątek ich skonfiskowano i podzielono między obywateli. Wkrótce po tych wydarzeniach Kartagińczycy mianowali innych strategów, ponieważ jednak zaczęli często ponosić klęski, a wręcz groziło im, że zostaną podbici, pożałowali wygnania Gisgona i stracenia Hamilkara. Ale uśmierconego Hamilkara nie można już było wezwać, odwołali więc z wygnania Gisgona i mianowali go strategiem autokratorem, a nadto wydali mu osobistych wrogów, żeby ich ukarał, jak zechce. Gisgon przyjął spętanych przeciwników, kazał im na oczach tłumu położyć się na ziemi na brzuchu, trzykrotnie lekko postawił stopę na karku każdego z nich, po czym stwierdził, że to dostateczna kara za śmierć jego brata. Tak właśnie postąpił, a później uwolnił więźniów i dodał: „Nie zwalczam zła złem, ale dobrem płacę za zło!”. Toteż i jego wrogowie, i ich bliscy, i w ogóle wszyscy Kartagińczycy posłuszni byli rozkazom Gisgona, uznając w nim dobrego dowódcę. Od razu też inaczej potoczyły się losy wojny, bo Gisgon zaczął wygrywać bitwy dzięki zapałowi i oddaniu podwładnych.
12. Timoleont
Przywódca ludu (IV w. p.n.e.) w Koryncie, który jakoby zabił własnego brata, ponieważ usiłował on zdobyć władzę tyrańską. W 345 r. wysłany jako strateg na Sycylię zmusił Dionizjusza II Młodszego (zob. V 2) do opuszczenia Syrakuz i przywrócił tam demokrację. Pokonał tyrana Leontyn, Hiketasa, i sprzymierzone z nim wojska kartagińskie (bitwa pod Krimissos; 341 r.), a także Mamerkosa, tyrana Katany, oraz doprowadził do powstania Związku Miast Sycylijskich. Zmarł w Syrakuzach; w dowód czci pochowano go na agorze, a wzniesione później na miejscu grobu gimnazjon zwano Timoleontejonem.
Timoleont prowadził szyki swoich wojsk przeciwko Kartagińczykom, którzy dokonali inwazji na Sycylię. Nagle na drogę wyszedł muł obładowany selerem. Żołnierze przestraszyli się złego znaku, ponieważ było u nich w zwyczaju przyozdabiać selerem groby zmarłych. Timoleont na to: „To bogowie już prędzej wyraźnie zapowiadają nasze zwycięstwo – przecież Koryntyjczycy zwykli wieńczyć selerem zwycięzców igrzysk Istmijskich!”. Powiedziawszy to, i sam sobie przyozdobił głowę wieńcem z selerów, i wszystkich swoich oficerów nim uwieńczył, tak że i żołnierze, jeden drugiemu podając selery, z większą odwagą ruszyli do bitwy.
Podczas oblężenia tyrana Mamerkosa, który oszukał i wymordował tak wielu ludzi wbrew własnym uroczystym przysięgom, Timoleont okazał się znacznie lepszym od niego strategiem. Tyran bowiem obiecał oddać się w ręce Timoleonta, pod warunkiem że będzie sądzony przez Syrakuzan, a Timoleont powstrzyma się od oskarżania go. Timoleont poprzysiągł, że nie wystąpi jako oskarżyciel. Na tych warunkach Mamerkos stawił się w Syrakuzach. Timoleont przywiódł go przed Zgromadzenie i oznajmił: „Nie oskarżę go o nic, bom przyrzekł, rozkazuję wam tylko, żebyście go stracili, jak najszybciej się da. Byłoby wszak rzeczą słuszną, żeby temu, który tak wielu oszukał, choć raz odpłacono w podobny sposób”.
Podczas wojny z Kartagińczykami Timoleont był sprzymierzeńcem Syrakuzan. Pewnego razu, gdy wszedł na jakieś wyniosłe i strome wzgórze, dostrzegł rozwiniętą do boju formację Kartagińczyków w sile pięćdziesięciu tysięcy ludzi. Pogoda była zimowa i wicher dął w twarze nieprzyjaciół. Timoleont zwołał Zgromadzenie i oświadczył: „Teraz musimy wziąć się za wroga; istnieje bowiem wyrocznia, że ten, kto rozwinie w tym miejscu szyki, poniesie klęskę, a o prawdziwości tej wyroczni zaświadcza wicher, który zerwał się tak nagle”. Greków niezmiernie podniosło to na duchu i oto nieliczni zwyciężyli wielu.
13. Aryston
Syn Pirrychosa, Koryntyjczyk (V w. p.n.e.), o którym Tukidydes wspomina jako o najlepszym sterniku floty syrakuzańskiej.
Sternik Aryston konwojował na okręcie wojennym trzy statki ze zbożem. W momencie gdy ucichł wiatr, pojawiła się triera nieprzyjacielska. Aryston skupił wtedy swoje trzy statki jeden przy drugim i opływał je z bardzo bliska: w ten sposób, jeśli wroga triera zaatakuje jego okręt, można ją będzie zarzucić mnóstwem pocisków z pokładów statków handlowych, jeśli natomiast spróbuje zbliżyć się do statków z zamiarem abordażu, wówczas on sam atakiem od flanki łatwo uszkodzi jednostkę przeciwnika i zamknie ją pomiędzy sobą a holkadami.
Podczas bitwy morskiej między Ateńczykami i Syrakuzanami
14. Trazymedes
(VI w. p.n.e.) Syn Filomelosa, zięć tyrana Aten, Pizystrata.
Zakochawszy się w córce Pizystrata, Trazymedes, syn Filomelosa, podbiegł do niej – a szła właśnie w świątecznej procesji – i skradł jej całusa. Braci panny oburzył ten postępek i uznali go za straszliwą wręcz obrazę, ale sam Pizystrat powiedział: „Jeżeli będziemy karać tych, którzy nas kochają, to co zrobimy z tymi, którzy nas nienawidzą?”. Tymczasem miłość Trazymedesa rozpaliła się tak bardzo, że dobrał sobie do pomocy kilku rówieśników i pilnie śledził dziewczynę, kiedy składała ofiary nad brzegiem morza. Nagle młodzieńcy dobyli mieczy, roztrącili tłum, opanowali statek i popłynęli na Eginę. Najstarszy syn Pizystrata, Hippiasz, był wtedy na morzu, zajmując się zwalczaniem statków pirackich, a że i ten statek wziął za jednostkę piracką z powodu pośpiechu, z jakim na nim wiosłowano, uratował swoją siostrę, schwytał porywaczy i zabrał ich z powrotem. Trazymedesa i jego druhów postawiono przed tyranem. Nie błagali jednak o życie, wręcz przeciwnie, bardzo odważnie wezwali go, żeby uczynił z nimi, co mu się podoba, dodając, że byli gotowi na śmierć od chwili, w której zdecydowali się na porwanie. Pizystrat zaskoczony męstwem młodzieńców oddał Trazymedesowi swoją córkę za żonę. W ten sposób zyskał sobie życzliwość i przyjaźń młodzieńców, stał się bowiem w ich oczach już nie tyranem, ale dobrym ojcem i obywatelem życzliwym dla ludu.
15. Megakles
Messańczyk Megakles, z Messany na Sycylii, ciągle przeciwstawiał się tyranowi Syrakuz, Agatoklesowi.
16. Pammenes
(IV/III w. p.n.e.) Tebańczyk, przywódca Związku Beockiego po śmierci Pelopidasa (zob. II 4) i Epaminondasa (zob. II 3).
Pammenes prowadził wojska do Teb przez Fokidę.
Pammenes dysponował silną i waleczną jazdą, przeciwnik miał mnóstwo peltastów. Pammenes ustawił swoich własnych nielicznych peltastów oraz lekkozbrojnych naprzeciw głównych sił przeciwnika i polecił im umyślnie się cofać. Chciał w ten sposób odciągnąć nieprzyjacielskich peltastów od szeregów ich własnej ciężkozbrojnej piechoty. Kiedy to się udało, przejechał wraz z jazdą z drugiego skrzydła, natarł na nich, okrążył i rozbił, bo i konni na nich nastawali, i ci, co poprzednio udawali ucieczkę, wykonali teraz zwrot i ruszyli na wroga.
Wspomagany przez Teban, Pammenes postanowił zdobyć port w Sykionie.
Pammenes oszukał przeciwnika dzięki temu, że posłużył się sygnałami trąby bojowej, odwrotnie niż to było w zwyczaju: polecił mianowicie swoim żołnierzom, by szli do natarcia na dźwięk sygnału do odwrotu, a cofali się, gdy usłyszą sygnał do ataku. Zadał przez to ciężkie straty wrogom zarówno podczas natarcia, jak i odwrotu.
Nieliczne oddziały Pammenesa zostały okrążone przez przeważające siły nieprzyjaciela. Wysłał wówczas do wrogiego obozu dezertera na przeszpiegi. Ten poznał hasło i przekazał je Pammenesowi. Pammenes przypuścił w nocy atak na wrogów, pozabijał wielu i przełamał okrążenie; on bowiem [znał] hasło [przeciwników], natomiast oni nie byli w stanie w ciemnościach rozpoznać po haśle swoich ludzi.
17. Heraklejdes
(IV/III w. p.n.e.) Dowódca w służbie Demetriusza I Poliorketesa (zob. IV 7). [1]
Heraklejdes z Tarentu – Architekt z Tarentu (koniec III w. p.n.e.), który wygnany z miasta przybył na dwór Filipa V Macedońskiego (zob. IV 18) ok. roku 210. W roku 205/204 Filipowi udało się przekonać kilka miast kreteńskich do udziału we wspólnej wyprawie przeciw Rodyjczykom. Heraklejdes dowodził później flotą macedońską. [2]
Demetriusz ustanowił Heraklejdesa namiestnikiem Aten, po czym wyjechał do Lidii. Strategowie ateńscy porozumieli się potajemnie z dowódcą najemników, Hieroklesem, z pochodzenia Karem, i przekonali go, żeby w nocy otworzył bramy i wpuścił żołnierzy attyckich – mieli oni zabić Heraklejdesa. Zawarli tę umowę nad brzegami Ilissosu, tam gdzie dokonuje się rytualnych kąpieli przy wtajemniczeniu w Mniejsze Misteria.
Architekt Heraklejdes z Tarentu obiecał Filipowi, ojcu Perseusza, że w pojedynkę spali flotę rodyjską. Sprawował wówczas funkcję stratega. Wyszedł z pałacu Filipa, mając na ciele wyraźne ślady pobicia, i schronił się u ołtarza z gałązką błagalną w ręku. Tak prosił tłum o okazanie współczucia, że nawet niektórzy Macedończycy uznali, iż cierpi niesprawiedliwie. On tymczasem wsiadł na łódź, udał się na Rodos i oznajmił: „Przychodzę jako błagalnik, potraktowany tak haniebnie, bom się ujął za wami. Chciałem powstrzymać Filipa przed wydaniem wam wojny. Żebyście uwierzyli moim słowom, pokażę wam list Filipa do Kreteńczyków, w którym zapowiada «wszczęcie wojny z Rodyjczykami»”. Rodyjczycy dali wiarę treści listu i przyjęli Heraklejdesa jak kogoś, kto może okazać się użyteczny w konflikcie z Filipem. A on doczekał się nocy z odpowiednim wiatrem i podpalił wtedy stocznie rodyjskie. Zniszczeniu uległo trzynaście doków i wszystkie triery, które się w nich znajdowały. Heraklejdes, podłożywszy ogień, natychmiast wsiadł na statek, podniósł kotwicę i przeprawił się do Macedonii, gdzie odtąd stał się na dworze Filipa pierwszym z przyjaciół.
18. Agatostratos
(III w. p.n.e.) Dowódca floty rodyjskiej podczas II wojny syryjskiej (260-253) między Ptolemeuszem II Filadelfem a Antiochem II Teosem, władcą Syrii (zob. IV 16), sprzymierzonym z Antygonem II Gonatasem (zob. IV 6) i Rodyjczykami.
Podczas wojny z królem Ptolemeuszem, Rodyjczycy zbliżyli się do Efezu. Nauarcha Ptolemeusza, Chremonides,
19. Likos
(IV/III w. p.n.e.) Strateg w służbie Lizymacha (zob. IV 12). Lizymach zdobył Efez w roku 287.
Likos był strategiem u Lizymacha. Ajnetos, strateg służący Demetriuszowi, dowodził załogą Efezu i wykorzystywał piratów do łupienia sąsiadów. A Likos zdobył Efez właśnie dzięki przekupieniu herszta piratów, Androna. Ów herszt mianowicie wprowadził do miasta żołnierzy Likosa – bez broni, w himationach i zniszczonej odzieży, do tego związanych – rzekomo jako schwytanych przez siebie jeńców. Gdy byli blisko akropolu, polecił im posłużyć się sztyletami, które mieli ukryte pod pachą. Po zabiciu warty u bram i strażników akropolu podniesiono sygnał dla ludzi Likosa. Ci przypuścili atak, pochwycili Ajnetosa i zdobyli Efez. Zapłacili piratom, ale natychmiast potem pozbyli się ich z miasta, uważając, że nie można ufać tym, którzy okazali się nielojalni wobec swoich poprzednich przyjaciół.
20. Menekrates
Prawdopodobnie ten sam (IV/III w. p.n.e.), który wedle Poliajnosa (zob. VIII 57) miał zabić przebraną służącą, biorąc ją za małżonkę Lizymacha (zob. IV 12).
Menekrates usiłował zdobyć Salaminę Cypryjską. Dwukrotnie przypuszczał szturm, został jednak odparty, a jego żołnierze ratowali się ucieczką na okręty. Gotując się do trzeciego natarcia, dał znak sternikom, żeby odpłynęli na morze i ukryli okręty za wystającym cyplem. Żołnierze poszli do szturmu i znowu zaczęli się cofać, kiedy jednak zobaczyli, że okręty zniknęły, stracili wszelką nadzieję na ocalenie dzięki ucieczce. Ruszyli więc z rozpaczą do walki, zwyciężyli i zawładnęli Salaminą.
21. Atenodoros
Ateński dowódca wojskowy (IV w. p.n.e.). W roku 334 stanął po stronie Persów. Aleksander (zob. IV 3) uwolnił go na prośbę Fokiona (zob. III 12).
Strateg królewski, Atenodoros, poniósł klęskę w bitwie z Fokionem pod miastem Atarneus.
22. Diotimos
Źródła wymieniają kilku strategów ateńskich o tym imieniu, m.in.: kolegę Chabriasa (zob. III 11) podczas kampanii pod Koryntem i Sykionem oraz towarzysza Ifikratesa (zob. III 9) w Azji Mniejszej, a także stratega, który prowadził działania przeciwko piratom, z czasów Filipa II Macedońskiego (zob. IV 2).
Diotimos na czele dziesięciu trier konwojował statki ze zbożem. Na wysokości Chios zaatakowali go Lacedemończycy w sile dwudziestu okrętów. Ścigany podczas ciszy morskiej opływał wkoło statki handlowe. Ponieważ jego jednostki były szybsze, nie doznał żadnych szkód ze strony przeciwnika, natomiast sam stale atakował od rufy ostatnie triery wroga: jedne wziął abordażem, inne zatopił. Wynik bitwy był wręcz paradoksalny – oto bowiem uciekający odnieśli zwycięstwo nad pogonią.
Dziesięć jednostek Diotimosa stało na kotwicach naprzeciw floty spartańskiej w tej samej sile. Lacedemończycy jednak nie odważyli się wydać bitwy w obawie przed doświadczeniem załóg attyckich. Diotimos kazał zdjąć rzędy wioseł z jednej burty każdej jednostki, powiązał triery po dwie, po czym podniósł żagle na jednym okręcie z każdej pary i wypłynął w morze. Lacedemończycy, widząc pięć żagli, uznali, że mają do czynienia z pięcioma okrętami, i pewni swego ruszyli do ataku. Wtedy Diotimos kazał zwolnić liny, wykonał zwrot, natarł wszystkimi dziesięcioma trierami i dzięki attyckiej sztuce żeglarskiej zatopił sześć jednostek przeciwnika, cztery zaś wziął wraz z załogą.
Diotimos, mając zamiar wypłynąć na pełne morze, potajemnie zebrał swoich kapitanów i uprzedził ich, że zabierze ze sobą jedynie najlepiej trzymające się na wodzie jednostki floty. A uprzedził ich o tym dlatego, by inni kapitanowie nie zostawali w tyle, lecz starali się wykazać, że ich okręty są równie dobre jak tamte.
Diotimos podpłynął w nocy do ziem nieprzyjaciela, wysadził na ląd grupę mężczyzn z obsady każdego okrętu i rozmieścił ich w zasadzce. Z nastaniem dnia zakotwiczył w pobliżu kryjówki. Polecił żołnierzom na pokładach gotować się do starcia, a wioślarzom na zmianę pracować wiosłami: to najniższego rzędu, to środkowego, to znów najwyższego. W ten sposób starał się, żeby kilka okrętów dobiło do brzegu. Zbiegli się wrogowie, którzy chcieli przeszkodzić mu w lądowaniu. Wtedy jednak podniósł umówiony znak, czatujący wypadli z zasadzki i zabili większość nieprzyjaciół, a resztę zmusili do ucieczki. Oto jak Diotimos bezpiecznie przeprowadził desant.
23. Tynnichos
Teodozję Pontyjską
24. Klejtarchos
Tyran Eretrii (IV w. p.n.e.).
Kiedy wrogowie ruszali do natarcia, Klejtarchos, chcąc uniknąć ryzyka oblężenia, wyprowadził wojsko przed mury, kazał zaryglować bramy i zrzucić klucze z murów na zewnątrz, po czym podniósł owe klucze i pokazał je żołnierzom. Kiedy zrozumieli, że nie ma już nadziei na schronienie się za murami, mężnie stanęli do walki i odnieśli zwycięstwo.
25. Timarchos
Dowódca załogi Miletu (połowa III w. p.n.e.). Podczas II wojny syryjskiej (260-253) stanął po stronie Ptolemeusza III Euergetesa, który zbuntował się przeciwko swemu ojcu, Ptolemeuszowi II Filadelfowi.
Etolczyk Timarchos zszedł z okrętów na brzeg azjatycki w gęsto zaludnionym miejscu. Żeby żołnierze nie uciekli przed przeważającymi siłami nieprzyjaciela, spalił okręty. Nie mając możliwości odwrotu, żołnierze stanęli mężnie do boju i odnieśli zwycięstwo.
26. Eudokimos
Żołnierze podnieśli bunt i Eudokimos nie był w stanie ich powstrzymać. Kiedy niemal doszło już między nimi do starcia wręcz, polecił heroldom oznajmić, że nadciągają nieprzyjaciele i gotują się do splądrowania obozu. Przerażeni żołnierze zaprzestali sporów, wrócili na posterunki i pilnie strzegli obozowiska.
27. Pausistratos
Dowódca floty Rodyjczyków (III/II w. p.n.e.). Pokonał macedońskiego stratega Dejnokratesa pod Alabandą w Azji Mniejszej, w roku 197. Zginął w Panormos na Samos w roku 190, pokonany przez Rodyjczyka Poliksenidasa, nauarchę w służbie Antiocha III.
Nauarcha Rodyjczyków, Pausistratos, zarządził przegląd żołnierzy pod bronią. Kiedy wystąpili, każdy w swoim najlepszym rynsztunku, powiódł ich na okręty, wprowadził na pokład, rozkazał im złożyć broń w odpowiednim porządku i wyznaczył warty, aby nic z ekwipunku nie zostało przemycone na ląd.
28. Teognis
Strateg ateński. Frontyn nazywa go Teagenesem.
Żołnierze kłócili się o awanse i pozycje. Gdy tylko Teognis, strateg Ateńczyków, zorientował się w sytuacji, rozkazał wysłać nocą kilku jeźdźców i lekkozbrojnych z instrukcją, by ukazali się niczym nieprzyjaciele na szczycie wzniesienia, z którego byliby najlepiej widoczni. Pokazali się, a Teognis pośród wrzawy i zamieszania jął wzywać żołnierzy – jakby wróg już się zbliżał – do stawienia się na wyznaczonych miejscach. Ci z obawy przed nieprzyjacielem zaprzestali wzajemnych sporów i objęli posterunki. Kiedy już wszyscy zajęli swoje pozycje, Teognis wyznał, że rzekomi wrogowie są przyjaciółmi: „Wy jednak – dodał – skoro stanęliście w ordynku bez żadnych kłótni, zachowajcie odtąd te pozycje, któreście sami sobie wyznaczyli”.
Teognis powziął podejrzenie, że w obozie są szpiedzy. Rozstawił na zewnątrz palisady straże i nakazał, by każdy pozostawał przy swoim rynsztunku. W ten sposób łatwo zidentyfikowano tych, którzy nie mieli broni, i pochwycono ich jako szpiegów.
29. Diokles
Kiedy żołnierze rozproszyli się w nieładzie na terytorium nieprzyjaciela i odmawiali dźwigania rynsztunku, strateg ateński, Diokles, dał każdemu inne hasło. Upewnieni, że zbliża się nieprzyjaciel, żołnierze znowu chwycili za broń i posuwali się naprzód w ordynku.
30. Chileos
Chileos z Tegei (V w. p.n.e.), którego wypowiedź (479 r.) w związku z najazdem Persów przytoczył Herodot.
Arkadyjczyk Chileos przebywał w Lacedemonie. Kiedy dowiedział się, że Spartiaci postanowili obwarować Istm
31. Kypselos
Na poły mityczny tyran Koryntu (VII w. p.n.e.), ojciec Periandra. Mitografowie wywodzą jego imię od skrzynki (kypsele), w której matka ukryła chłopczyka, gdy tylko się narodził, by uchronić go przed prześladowaniami ze strony członków rodu Bakchiadów, sprawującego wówczas władzę w Koryncie.
Kypselos wysłał najznamienitszych spośród Bakchiadów jako posłów do wyroczni w Delfach pod pretekstem, że pragnie zasięgnąć rady boga na temat bezpieczeństwa publicznego w Koryncie, ale zakazał im dożywotnio powrotu na ziemie korynckie. Tak – dzięki pozbyciu się członków najlepszych rodzin – zapewnił sobie na przyszłość bezpieczne sprawowanie władzy tyrańskiej.
32. Telesinikos
Te same fortele Poliajnos przypisuje: sternikowi Arystonowi z Koryntu (zob. V 13,2) – [1]; Ifikratesowi (zob. III 9,53) – [2].
Telesinikos z Koryntu starł się w bitwie morskiej z Ateńczykami w porcie syrakuzańskim. Jego ludzi znużyła walka trwająca już niemal cały dzień, wysłał zatem kuter do Syrakuz z poleceniem, żeby dostarczono żywność na nabrzeże. Kiedy zobaczył, że wszystko zostało przyniesione, podniósł sygnał odwrotu i chociaż bitwa ciągle jeszcze pozostawała nierozstrzygnięta, powrócił do portu. Ateńczycy ze swej strony także ochoczo przybili do brzegu i zajęli się przygotowaniem posiłku, rozproszeni we wszystkich kierunkach. Tymczasem żołnierze Telesinika skorzystali z przygotowanych uprzednio zapasów, a wtedy zabrał on na pokład oddział łuczników i oszczepników i odbił natychmiast od brzegu. Z zaskoczenia zaatakował Ateńczyków, którzy musieli wracać na okręty w zamieszaniu i nieładzie, i zwyciężył w natarciu dziób w dziób na nieprzyjacielskie triery.
Telesinikos zorientował się, że przeciwnicy siadają do jedzenia i w ogóle wykonują wszystko zgodnie z jego własnymi sygnałami, toteż rozkazał obsadom najszybszych trier, żeby zjadły posiłek przed świtem, obsadziły okręty i czekały w pogotowiu. Nadeszła pora śniadania, sygnał dano jak zwykle. Załogi pozostałych okrętów zasiadły do jedzenia, więc i nieprzyjaciel na ten widok zabrał się do przygotowania własnego posiłku. Wtedy Syrakuzanie, którzy zaokrętowali się już wcześniej, wyszli na pokłady, przypuścili atak i zniszczyli wiele trier wroga, który zajęty był gotowaniem.
33. Pompiskos
Ilekroć Arkadyjczyk Pompiskos rozbijał gdzieś obóz, pewne drogi prowadzące do obozu rozkopywał, inne znów przegradzał częstokołem, a ponadto budował ciągle nowe po to, by szpiedzy lub napastnicy wyprawiający się nocą starymi drogami wpadali w doły-pułapki i żeby nigdy nie byli w stanie poznać nowych dojść.
Kiedy wrogowie zbliżali się tak dalece, że mogli śledzić sygnały i rozkazy, Pompiskos nakazał potajemnie swoim, by reagowali na widoczne sygnały i polecenia, ale wykonywali je wszystkie na odwrót.
Pompiskos zamknął miasto w oblężeniu i nie dopuszczał, by wrogowie wychodzili na wieś w jakimkolwiek kierunku, z wyjątkiem jednego miejsca, gdzie im na to zezwolił; swoim zakazał je pustoszyć. Mieszkańcy miasta zapuszczali się w ową okolicę bez obaw. Zwiadowcy donieśli mu, że przyszło ich tam bardzo wielu, a wówczas natychmiast zaatakował i większość pochwycił.
Ponieważ nie był w stanie zdobyć obleganej miejscowości, Pompiskos podstawił dezertera z wieścią, jakoby Arkadyjczycy go odwołali, a on przemyśliwa, jak wobec tego odstąpić od oblężenia. Ucieszyli się oblegani, a gdy wkrótce potem zobaczyli, że armia zwija obóz, uznali doniesienie zbiega za prawdziwe. Wyszli spoza szańców i rzucili się do plądrowania obozu, a wówczas Pompiskos zawrócił, ruszył do natarcia i zawładnął zarówno ludźmi, jak i obleganym miejscem.
Pompiskos [budował] jedynie nieliczne wejścia [do] obozu po to, aby szpiedzy wroga szybciej wpadali mu w ręce. Przy każdym wejściu wieszał wysoko w górze [filcową czapkę] i wszystkim wychodzącym na furaż polecał, by pod ową czapką przechodzili. Dzięki temu szybko chwytano szpiegów, którzy trzymali się z dala od tych wejść jako zbyt widocznych i usiłowali wymknąć się bokami.
Pompiskos wysyłał zawsze na przeszpiegi ludzi, którzy się nawzajem nie znali. Dzięki temu nie mogli się ani zmówić ze sobą, ani wrócić z fałszywymi informacjami. Zakazał im ponadto jakichkolwiek rozmów z kolegami w obozie, by ktoś ich nie uprzedził i nie zawiadomił wrogów, że wychodzą na zwiady.
34. Nikon
Nikon, sternik z Samos, postanowił przemknąć niepostrzeżenie obok stacjonującej w pobliżu floty nieprzyjacielskiej. Przemalował swój okręt na kolor podobny do barw wrogich trier, obsadził go najlepszymi i najsilniejszymi wioślarzami, po czym przepłynął tuż przed dziobami jednostek wroga, jakby był jednym z nich. Minął ostatni ze stojących na kotwicy okrętów i wypłynął na otwarte morze. Tym wyczynem zdumiał nieprzyjaciół i wzbudził ich podziw. Dopiero wtedy bowiem, kiedy nie było już żadnej szansy na jego pochwycenie, rozpoznano w Nikonie przeciwnika.
35. Nearchos
(IV/III w. p.n.e.) Syn Androtimosa z Krety, dowódca floty Aleksandra Wielkiego (zob. IV 3). Po jego śmierci przeszedł na służbę Antygona I Jednookiego (zob. IV 6,4-16). Poległ prawdopodobnie w bitwie pod Gazą między wojskami Ptolemeusza I Sotera (zob. IV 19) i syna Antygona, Demetriusza I Poliorketesa (zob. IV 7). Był autorem niezachowanej relacji z podróży morskiej, jaką odbył podczas wyprawy Aleksandra od ujścia Indusu aż po ujście Tygrysu.
Kreteńczyk Nearchos odebrał Telmessos
36. Doroteos
Leukadyjczyk Doroteos miał tylko jeden okręt. Ścigany przez dwie triery wpłynął do portu, ale niewiele tylko zdołał wyprzedzić wroga. Ledwie opłynął wystający kraniec przystani, natychmiast dokonał pełnego zwrotu. Pierwsza ze ścigających go trier niesiona rozpędem właśnie wpływała w ujście. Doroteos staranował ją od burty i zatopił. Druga triera na widok pierwszej, która tonęła, natychmiast podała tyły.
37. Sosistratos
Przywódca oligarchów w Syrakuzach (IV/III w. p.n.e.). Przejął władzę po upadku (317 r.) Agatoklesa (zob. V 3), został jednak wygnany w roku 322. Zginął z rozkazu Spartanina Akrotatosa w Akragas.
Sosistratos przekonał lud syrakuzański, żeby w głosowaniu skazał na wygnanie przyjaciół Agatoklesa i zwolenników jego tyranii wraz z całymi rodzinami. Kiedy poza miastem znalazło się około tysiąca mężczyzn, eskortujący ich hoplici i jeźdźcy schwytali i pozabijali wielu, a kto zdołał uciec, tego – jak ogłosił Sosistratos – można było bezkarnie zamordować. Sam skonfiskował majątki wygnańców. Zebrał potem greckich i barbarzyńskich żołnierzy, uwolnił więźniów z kamieniołomów i pod ich opieką panował nad Syrakuzanami.
38. Diognetos
Ateńczyk Diognetos postanowił zdobyć pewne miasto. W nocy potajemnie wyokrętował żołnierzy i ukrył ich w zasadzce. Następnego dnia przypłynął otwarcie. Mieszkańcy pośpiesznie obsadzili swoje okręty, a wtedy czekający w zasadzce żołnierze ruszyli na miasto i zdobyli je bez trudu. Diognetos tymczasem podpłynął do brzegu, zacumował, wysadził desant i rozgromił tych, którzy niosąc odsiecz miastu, weszli na okręty.
39. Archebios
Nieprzyjaciel często najeżdżał wybrzeża. Archebios z Heraklei wyciągnął na plażę kutry rybackie, przywiązał je, przeciągając liny pod stępkami, dzięki czemu trudno je było ruszyć z miejsca, po czym wraz ze swoimi ludźmi przyczaił się w ukryciu. W roli obserwatora siedział na drzewie trębacz. Kiedy zauważył, że wrogowie przybili na okręcie liniowym i dwóch trzydziestowiosłowcach, że wyszli już na ląd i jedni zajęli się rabunkiem, a inni usiłują uwolnić kutry od cum, zadął w trąbę. Archebios poderwał swoich, rozprawił się z wrogami i odprowadził ich okręt i oba trzydziestowiosłowce do portu w mieście.
40. Arystokrates
(V/IV w. p.n.e.) Prawdopodobnie syn Skeliasa, zwolennik Teramenesa, jeden z dziesięciu strategów, którzy brali udział w bitwie pod Arginuzami w roku 406.
Ateńczyk Arystokrates zdobył statek lakoński. Umieścił na nim silny oddział uzbrojony w sztylety i popłynął do miasta sprzymierzonego ze Spartiatami. W porcie przyjęto statek jak jednostkę sprzymierzeńczą. Tymczasem ludzie Arystokratesa, gdy tylko zeszli na ląd, niespodziewanie napadli na przechodniów, zasztyletowali dziesięciu z nich, porwali dalszych dwudziestu pięciu i odpłynęli. Jeńców tych Arystokrates wypuścił później w zamian za wielki okup.
41. Arystomachos
Po zdobyciu okrętów Kardiańczyków,
42. Charimenes
Charimenes z Miletu zbiegł do Faselis.
43. Kalliades
Sternik Kalliades, gdy dochodziła go już szybsza triera wroga, ustawicznie zmieniał położenie wiosła sterowego, zawsze na tę stronę, z której zamierzała podejść triera, tak że ścigający, uderzając w ster przednimi belkami nadburcia, nie byli w stanie zaatakować z obawy, że pierwsze wiosła tranitów zostaną uszkodzone przy zderzeniu.
44. Memnon
(IV/III w. p.n.e.) Rodyjczyk, szwagier satrapy perskiego Artabazosa (zob. VII 33). Podczas wyprawy Aleksandra Wielkiego (zob. IV 3) doradzał satrapie stosowanie taktyki spalonej ziemi. Bronił Miletu i Halikarnasu przed wojskami macedońskimi. Zmusił do odwrotu armie Attalosa (zob. IV 20) i Parmeniona (zob. IV 5); próbował, bez powodzenia, odbić Kyzikos. Planował też przeniesienie działań wojennych na tereny Grecji, zmarł jednak nieoczekiwanie po pierwszych sukcesach (złupienie Chios, Samos i Lesbos).
Memnon zamierzał najechać tyrana bosporańskiego, Leukona.
Wrogowie zajęli warowne z natury miejsca i nie kwapili się do przyjęcia bitwy, wobec czego Memnon oddalił się nieco od ich umocnień i rozkazał połowie swoich oddziałów stanąć w szyku bojowym. Manewr ten miał wywołać wrażenie, jakby reszta wojsk zbuntowała się przeciwko niemu. Następnie wysłał do obozu przeciwników dezertera, któremu polecił oznajmić, że żołnierze podnieśli bunt, gotują się do rozprawy zbrojnej między sobą i właśnie dlatego odeszli dalej. „Zrobili to z obawy – miał powiedzieć tamten – że ich zaatakujecie, a za broń chwycili, ponieważ zaraz dojdzie między nimi do walki”. Załoga miasta, widząc, że słowa zbiega znajdują potwierdzenie w czynach, ruszyła do ataku, ale tym samym opuściła bezpieczne umocnienia. Gdy tylko ludzie Memnona dostrzegli nieprzyjaciela na równinie, rzucili się wcale nie jeden na drugiego, ale wszyscy zgodnie natarli na żołnierzy wroga i wzięli ich do niewoli co do jednego.
Chares oblegał w Metymnie Arystonimosa.
Memnon z oddziałem liczącym cztery tysiące żołnierzy zatrzymał się w odległości czterdziestu stadiów od Magnezji
Podczas wyprawy przeciw mieszkańcom Kyzikos
45. Filomelos
(IV w. p.n.e.) Strateg Fokidy podczas wojny świętej (356 r.).
Filomelos obiecał Fokijczykom, których zaatakowali Tebanie i Tessalowie, że wygra dla nich tę wojnę. Mianowany dowódcą, pod pretekstem działań wojennych zaciągnął najemników. Będąc dysponentem **** świętych pieniędzy, wydawał je swobodnie i funkcję dowódcy naczelnego zmienił w końcu na tron tyrana.
46. Demokles
Inaczej Damokles (V/IV w. p.n.e.), pochlebca na dworze Dionizjusza I Starszego, tyrana Syrakuz (zob. V 2). To z nim związana jest anegdota o „mieczu Damoklesa”. Otóż Damokles tak wychwalał szczęście tyrana, że Dionizjusz zaprosił go na wystawny obiad i posadził przy stole pod zawieszonym na końskim włosie mieczem. Uświadomił mu w ten sposób niestałość szczęścia, nieustannie zagrożonego śmiercią.
Demokles brał udział w poselstwie. Został później oskarżony przez [innych] posłów, że zaszkodził wielkim przedsięwzięciom Dionizjusza. Rozgniewał się tyran, ale Demokles wyjaśnił: „Przyczyną sporu między nimi a mną było to, że po obiedzie oni śpiewali peany Stezychora i Pindara,
47. Panajtios
Tyran Leontyn (VII w. p.n.e.). Stanął na czele biedoty i zdobył władzę, obalając oligarchię.
Podczas wojny o granice między mieszkańcami Leontyn i Megary
48. Pyrajchmes
Procarz z Etolii, który zgodnie z przekazem greckiego historyka Efora, zachowanym u Strabona, oraz wzmianką Pauzaniasza, miał wygrać pojedynek z Degmenosem, łucznikiem Epejów, mieszkańców Elidy.
Proca jest bronią o dalszym zasięgu niż łuk. Tak Pyrajchmes zwyciężył w pojedynku z Ajschinesem – używał procy, podczas gdy Ajschines posługiwał się łukiem.
49. Satyros*
*
KSIĘGA SZÓSTA
Wstęp
I tę oto szóstą już księgę Podstępów wojennych przyjmijcie w darze, o najczcigodniejsi władcy - Antoninie i Werusie. Obym mógł spisać liczne i wspaniałe przykłady Waszych własnych forteli oraz dowody Waszego własnego mistrzostwa w sztuce wojskowej strategii, kiedy i Wy zakończycie zwycięskie kampanie. W jak wielkim bowiem stopniu przewyższacie dawnych strategów potęgą i szczęściem wojennym, o tyle też górujecie nad nimi wszystkimi Waszym doświadczeniem i wiedzą. To właśnie swej sztuce zawdzięczacie, że w tylu już wojnach, które tak dobrze zaplanowaliście jeszcze z Waszym ojcem, odnieśliście zwycięstwa nad tyloma hordami barbarzyńców. Poddali się Mauruzjowie, ulegają Brytanowie, padli Geci.
- Jazon (7)
- Aleksander z Fer (2)
- Atenokles (1)
- Filopojmen (3)
- Aratos (1)
- Pyrrus (3)
- Apollodor (2)
- Ajgiptos (1)
- Leukon (4)
- Aleksander, dowódca twierdzy (1)
- Arystejdes Elejczyk (1)
- Aleksander, syn Lizymacha (1)
- Amfiktionowie (1)
- Samnici (1)
- Kampanowie (1)
- Kartagińczycy (5)
- Ambrakioci (1)
- Fokijczycy (2)
- Platejczycy (3)
- Korkyrejczycy (1)
- Egestanie (1)
- Lokrowie (1)
- Koryntyjczycy (1)
- Lampsakeńczycy (1)
- Chalkedończycy (1)
- Etolowie* (1)
- Lacedemończycy** (3)
- Messeńczycy* (1)
- Iberowie* (1)
- Herakleoci* (1)
- Argejczycy* (1)
- Chioci* (1)
- Ambrakioci* (1)
- Buchetyjczycy* (1)
- Samijczycy* (1)
- Elijczycy** (1)
- Paryjczycy* (1)
- Hannibal** (10)
- Tessalowie* (1)
- Masynissa* (1)
- Hamilkar** (2)
- Hasdrubal* (1)
- Nasamon* (1)
- Hiereus* (1)
- Sylosont (1)
- Aleksander z Tessalii (1)
- *** (1)
- Trazybulos (1)
- Mentor (1)
- Anaksagoras (1)
- Pindaros (1)
- Teron (1)
- Syzyf (1)
- Hagnon (1)
- Amfiretos (1)
1. Jazon
Tyran miasta Fery (Feraj) w Tessalii od ok. 380 r. p.n.e. Udało mu się podbić większą część kraju oraz poddać swojej władzy plemiona Dolopów i Maraków w Etolii. Został hegemonem (tagosem) Tessalii.
Jazon postanowił wyprawić się na pewne miasto w Tessalii, ale tak by nikt nie domyślił się jego zamiarów. Rozkazał zatem swoim stanąć pod bronią, rzekomo dla odbycia przeglądu i wypłaty żołdu. Żołnierze stawili się starannie zadbani i w pełnym rynsztunku. Nagle pędem przybiegli gońcy z wiadomością, że wróg najechał kraj i znajduje się w takiej właśnie odległości, jaka dzieliła ich od miasta, które wcześniej umyślił sobie zaatakować. Żołnierze, gotowi do walki, nalegali, żeby nie zwlekał, lecz jak najszybciej poprowadził ich naprzód. Tak to Jazon natarł na miasto i zdobył je z zaskoczenia, nikt bowiem – ani wśród zwyciężonych, ani wśród zwycięzców – nie znał wcześniej jego planów.
Gdy najemnicy zażądali wypłaty żołdu, Jazon, który nie miał pieniędzy, pobiegł czym prędzej do swojej matki, i to tak jakby uciekał przed pościgiem żołnierzy, z których dwaj czy trzej istotnie pobiegli za nim, sprawiając wrażenie, że go gonią. Matka – a była ona niezmiernie bogata – zapłaciła żołnierzom, aby ratować syna.
Jazon wygrał wojnę, po czym oznajmił matce, że Dioskurowie
Po zdobyciu bogatego miasta i wywiezieniu mnóstwa cennych łupów Jazon posłał do matki prośbę o przysłanie wszystkich służebnych znających się na kosztownych i bogato zdobionych szatach, aby mogła w ten sposób wybrać sobie najlepsze z nich. Matka posłała więc wszystkie służące, jakie posiadała, żeby wybrały odpowiednie stroje. Jazon zatrzymał je i zażądał od matki wykupu w zamian za odesłanie kobiet.
Jazon wraz z jednym ze swoich braci odwiedził matkę w chwili, gdy nadzorowała służebne podczas przędzenia wełny. Udając, że pragnie zasięgnąć jej rady w ważnych sprawach państwowych, kazał odejść niewolnicom. Wcześniej natomiast wydał rozkaz swojej straży przybocznej, by je uprowadzono. Kiedy po długiej rozmowie opuszczał matkę, powiedział jej z uśmiechem, że musi mu przysłać pieniądze jako wykup za niewolnice.
Jazon miał niezmiernie zamożnego brata, Merionesa, który jednakże był skąpcem i niczego mu nie dawał. Pewnego razu Jazonowi urodził się syn. Zwołał zatem całą arystokrację tessalską na ceremonię nadania chłopcu imienia, a brata poprosił, żeby pełnił rolę gospodarza. Gdy ten zajęty był przygotowywaniem uroczystości, Jazon wyjechał rzekomo na łowy, w rzeczywistości jednak udał się do Pagaz,
Jazon zabrał swego brata Polidora na wyprawę przeciwko pewnemu miastu i powierzył mu zadanie spieniężenia przyszłych łupów. Podczas kąpieli poprosił brata, by energicznie wymasował mu ciało i pomógł w ćwiczeniach. Kiedy Polidor nacierał go z całych sił, Jazon udał, że uraża go sygnet brata, i skłonił, by odłożył go na czas masażu. Polidor ściągnął pierścień z palca i powierzył go zaufanemu słudze. Ów tymczasem zgodził się już wcześniej pójść do żony Polidora, oddać jej pierścień i wyłudzić w zamian [za klejnot] dziesięć talentów w złocie za jego okazaniem. Na widok pierścienia męża żona Polidora nie miała żadnych wątpliwości i natychmiast wydała złoto. Ledwie sługa, który wziął sygnet od Polidora, powrócił, Jazon uznał, że ma już dość masażu.
2. Aleksander z Fer
Tyran Fer (IV w. p.n.e.), potomek Jazona (zob. VI 1). Po bitwie pod Mantineją w roku 362 prowadził działania przeciw Ateńczykom i ich sprzymierzeńcom, najeżdżając zwłaszcza wyspy, m.in, port Panormos na wyspie Peparetos (dziś Skopelos) w pobliżu Eubei, który obległy z kolei siły Leostenesa.
Kiedy Leostenes
Po bitwie morskiej pod Peparetos Aleksander spodziewał się, że zdoła zaskoczyć Ateńczyków w chwili, gdy po zwycięstwie osłabnie ich czujność i dyscyplina. Rozkazał załogom swoich okrętów, żeby jak najprędzej wpłynęły do handlowej przystani Dejgma w Pireusie i zrabowały pieniądze ze stołów bankierskich. Ateńczycy uznali nadpływające okręty za jednostki sprzymierzeńcze i nie zwrócili na nie uwagi. Żołnierze wyskoczyli na ląd, zagrano do ataku. Dobyli mieczy i ruszyli na stoły. Podczas gdy Ateńczycy pędem rzucili się ku miastu, żeby zawiadomić strategów o najeździe na Pireus, ludzie Aleksandra zabrali pieniądze i odpłynęli.
3. Atenokles
Atenoklesa oblegali wrogowie. Jako ochronę przeciw łomom i taranom ustawił w poprzek na blankach muru ołowiane sztaby. W zderzeniu z nimi rozbijały się nieprzyjacielskie machiny oblężnicze. Atakujący sporządzili jednak inną machinę, która uderzając w zakończenie sztaby, sprawiała, że spadała ona z murów pionowo, nie czyniąc krzywdy tym, którzy stali na ziemi. Nieprzyjaciel z kolei podsunął pod mury „żółwie” i wstrząsał umocnieniami, a obrońcy stawiali na blankach kotły z brązu wypełnione roztopionym ołowiem i lali go z góry, tak że „żółwie” rozpadały się. Wrogowie w odpowiedzi użyli wież oblężniczych i wylewali z nich na swoje „żółwie” ocet. W ten sposób gasili zarówno ołów, jak i wszelkie inne płonące substancje zrzucane z murów. Ocet bowiem wydaje się doskonałym środkiem gaśniczym. Najlepszą ochroną przed ogniem jest wcieranie octu – ocet wszak zapala się wyjątkowo trudno – oraz zabranie gąbki nasączonej wodą. Niektórzy dla ochrony przed płynnym ołowiem nakładali na machiny niczym czapę ziemię i glinę zmieszane z sierścią.
4. Filopojmen
Przywódca Związku Achajskiego, rodem z Megalopolis w Arkadii (III/II w. p.n.e.). Odznaczył się w bitwie przeciwko Spartanom pod Sellazją w Lakonii w roku 222, sam też odniósł błyskotliwe zwycięstwo nad Spartanami pod Mantineją na Peloponezie w 207 r.
Filopojmen uważał, że dobry dowódca nie powinien iść na czele falangi. Objeżdżał ją natomiast na koniu i pojawiał się to od frontu, to w ostatnich szeregach, a często i w środku szyków. Tak doglądając wszystkich, zawsze poprawiał to, co nie szło, jak należy.
Filopojmen uchodził przed pościgiem Lacedemończyków. Już go niemal dopadali, ale zdążył przeprawić się na drugi brzeg Eurotasu. Rozkazał jeźdźcom rozsiodłać konie i poprowadzić do wodopoju w miejscu, gdzie rosły gęste zarośla i było mnóstwo drzew. Lacedemończycy, widząc to niebywałe zuchwalstwo wrogów, którzy zdejmowali z koni uprząż i poili zwierzęta w rzece, zaczęli podejrzewać, że w lasach ukrywają się sprzymierzeńcy Filopojmena. Nie odważyli się na przekroczenie rzeki i zaniechali pościgu.
Filopojmen nauczył Achajczyków posługiwać się okrągłą tarczą i sarysą zamiast wielkiej tarczy podłużnej i zwykłej włóczni; nosić dla ochrony hełmy, pancerze i nagolenice; toczyć bitwę, utrzymując pozycję i rozwijając regularne szyki, a nie szarpać wroga podjazdami na sposób lekkozbrojnych; unikać przepychu w stroju i jadle, a zadowalać się jedynie tym, co niezbędne [i co] potrzebne podczas kampanii. Dzięki tym pouczeniom Filopojmen wyszkolił sobie żołnierzy, którzy chlubnie odznaczyli się w większości bitew.
5. Aratos
Przywódca Związku Achajskiego, rodem z Sykionu (III w. p.n.e.). Uwolnił rodzinne miasto od władzy tyrana i przyłączył do Związku, którego był wielokrotnym strategiem. W roku 243 zdobył twierdzę Akrokorynt, obsadzoną przez macedońską załogę Antygona II Gonatasa (zob. IV 6,1-3. 17-20). Później, dzięki pomocy króla Macedonii, Antygona III Dosona, udało mu się pokonać Spartan w bitwie pod Sellazją (222 r.). Zginął prawdopodobnie otruty na rozkaz Filipa V Macedońskiego (zob. IV 18), przeciwko któremu sprzymierzył się z Rzymem.
Aratos zdobył twierdzę Akrokorynt,
6. Pyrrus
Pyrrus (Pyrros), król Epiru (318-272 p.n.e.). W obronie Tarentu przeprawił się do Italii i wziął udział w wojnie miast greckich przeciw Rzymianom. Dzięki użyciu w walce nieznanych Rzymianom słoni odniósł zwycięstwo pod Herakleją Italską i pod Auskulum, doznawszy tam jednak ciężkich strat („Pyrrusowe zwycięstwo”). Ostatecznie pokonał go pod Maleventum (Zły wynik) Maniusz Kuriusz w 276 r. Odtąd miejsce to nosiło nazwę Beneventum (Dobry wynik). Król Macedonii, Antygon II Gonatas (zob. IV 6,1-3. 17-20), odmówił Pyrrusowi pomocy. Pyrrus najechał Macedonię i zamknął nawet Antygona w Tessalonice, po czym niespodziewanie przeniósł działania wojenne na Peloponez i wdał się w konflikt ze Spartą. Zginął przypadkowo podczas walk na ulicach Argos.
Po klęsce zadanej mu przez Rzymian i utracie słoni, Pyrrus wysłał posłów do Antygona, żeby zawrzeć z nim sojusz. Gdy wysłańcy powrócili z niczym, polecił, żeby wszystkim rozpowiadali coś zupełnie innego: że mianowicie Antygon obiecał przysłać na odsiecz potężne siły. W wyniku tego Tarentyjczycy i wszyscy ci Sycylijczycy oraz sprzymierzeńcy italscy, którzy zamierzali go opuścić, pozostali przy Pyrrusie w nadziei na pomoc Antygona.
Pyrrus najechał Peloponez. Podczas spotkania z posłami Spartiatów w Arkadii rozmawiał z nimi przyjaźnie i obiecał, że własnych synów pośle Spartiatom, żeby ich wychowali wedle zasad Likurga. Posłowie zdali sprawozdanie z tego, co powiedział, a Pyrrus tymczasem zaatakował Spartę. Kiedy Spartiaci oskarżali go, że co innego mówi, a co innego czyni, odparł ze śmiechem: „Przecież i wy także nie zwykliście zapowiadać z góry, że zamierzacie wydać wojnę. Zatem nie miejcie pretensji, żem lakońską strategię obrócił przeciw Lakonom!”.
Pyrrus doradzał, żeby przed wszczęciem wojny próbować przekonywać nieprzyjaciela takimi argumentami jak: groźba, przekupstwo, przyjemność, litość, sprawiedliwość, prawo, korzyść, przemoc.
7. Apollodor
(III w. p.n.e.) Przywódca zamieszek w Kassandrei (wcześniej Potidaja) na Chalkidyce po śmierci Ptolemeusza Keraunosa (279 r.). Utrzymał władzę do roku 276, kiedy miasto opanował Antygon II Gonatas (zob. IV 6,1-3. 17-20).
Kassandrejczyk Apollodor, oskarżony o dążenie do tyranii, wystąpił przed sądem odziany na czarno. Wysunął naprzód żonę i córki, także w czarnych sukniach, wyciągnął oliwne gałązki błagalnika i oznajmił, że zdaje się całkowicie na łaskę sędziów. Ci, powodowani litością, przegłosowali wyrok uniewinniający podsądnego od tego zarzutu. Niedługo po zwolnieniu Apollodorowi udało się jednak zostać tyranem, a wówczas wyjątkowo okrutnie ukarał sędziów, którzy go uniewinnili, uważał bowiem, że ocalał dzięki własnej przemyślności, nie zaś wielkoduszności sędziów.
Jako obywatel Kassandrei Apollodor mówił i robił wszystko, by wywołać wrażenie, że nienawidzi tyranii. Wniósł nawet odpowiedni dekret skierowany przeciw tyranowi Lacharesowi,
8. Ajgiptos
(IV w. p.n.e.) Wysłannik władcy Karii, Mausolosa (zob. VII 23).
Mausolos posłał Ajgiptosa do Miletu, żeby nawiązał współpracę ze zdrajcami gotowymi wydać miasto. Ledwie Ajgiptos tam jednak dotarł, przeczuwając, że przygotowano przeciw niemu zasadzkę, pośpiesznie zawrócił na okręt. Czatownicy czekali w ukryciu w pobliżu morza. Ajgiptos wysyła więc któregoś z członków załogi na ląd, a przy tym głośno wydaje mu polecenia: „Sprowadź pilota i poszukaj Ajgiptosa! Musimy zaraz odpłynąć!”. Czyhający w pobliżu Milezyjczycy usłyszeli te słowa, przestali pilnować okrętu i jęli szukać Ajgiptosa po całym mieście. A Ajgiptos, gdy tylko przybył sternik, natychmiast rzucił cumy i odpłynął bezpiecznie.
9. Leukon
Król (389-349 p.n.e.) Państwa Bosporańskiego nad jeziorem Majotis (dziś Morze Azowskie). Ok. roku 353 miał toczyć wojnę z satrapą perskim, Artabazosem (zob. VII 33,2).
Leukon potrzebował gotówki, dlatego też ogłosił, że zamierza wybić nową monetę i każdy musi oddać wszystkie pieniądze, jakie posiada, by po ponownym wybiciu można było określić ich wartość. Wszyscy zatem przynieśli, co kto miał. Leukon użył nowej sztancy i wybił na każdej monecie podwójną wartość. W ten sposób zapewnił sobie pięćdziesięcioprocentowy zysk z zebranych monet, a zarazem nie skrzywdził żadnego obywatela.
Kiedy Leukon dowiedział się, że wielu obywateli oraz przyjaciół sprzysiężyło się przeciwko niemu, wezwał wszystkich kupców i pożyczył od nich wszelką gotówkę, jaką dysponowali, twierdząc, jakoby już wydano mu jego wrogów. Kupcy chętnie pożyczyli pieniądze. Wówczas Leukon zebrał ich na dziedzińcu swego domu, wyznał, że obywatele zawiązali przeciw niemu spisek, i poprosił, by sami stali się jego strażą przyboczną. Odzyskają swoją własność, jeśli ocalą mu życie. Kupcy, nade wszystko pragnąc uratować pieniądze, chwycili za broń: jedni stanęli jako gwardia przyboczna, inni zostali strażnikami jego siedziby. Tak z pomocą kupców oraz najbardziej zaufanych ludzi Leukon pochwycił i zgładził wszystkich spiskowców. Zabezpieczył swoje rządy, po czym oddał pożyczone pieniądze.
Podczas wojny z Herakleją Leukon zdał sobie sprawę, że niektórzy z dowódców trier są bliscy zdrady i dezercji. Zebrał ich zatem i powiedział, że doszły go niedobre słuchy na ich temat, ale on nie wierzy tym pogłoskom. Żeby jednak, jeśli los zdarzy klęskę w bitwie, nie uznano ich za winnych, polecił zaprzestać wszelkich działań i mianował innych trierarchów. Krewnym podejrzanych powierzał urzędy i stanowiska po wsiach, tak jakby dalej cieszyli się jego łaską. Po zakończeniu wojny stwierdził jednak, że słuszność wymaga osądzenia podejrzanych, aby nie uznano, że bezpodstawnie pozbawił ich swojego zaufania. Kiedy oskarżeni stawili się w sądzie, a wraz z nimi także i krewni, otoczył ich zbrojnymi i rozkazał pozabijać wszystkich.
Herakleoci wyprawili się przeciwko Leukonowi z silną flotą i schodzili na ląd na jego ziemiach, gdziekolwiek im się podobało. Leukon zorientował się, że jego właśni żołnierze upadli na duchu i nie powstrzymują natarcia nieprzyjaciela. Ustawił zatem hoplitów w pierwszych szeregach, naprzeciwko lądujących sił wroga, za nimi postawił Scytów i... rozkazał im głośno, żeby wystrzelali z łuków tych wszystkich, którzy będą się ociągać w walce i dopuszczą do zejścia wrogów na ląd. Hoplici usłyszeli rozkaz, toteż poczęli zawzięcie przeszkadzać w lądowaniu przeciwników.
10. Aleksander, dowódca twierdzy
(V/IV w. p.n.e.)
Aleksander, dowódca fortów w Eolidzie,
11. Arystejdes Elejczyk
(V/IV p.n.e.)
Elejczyk Arystejdes wyruszył na czele dwunastu trier na Dionizjusza, który oblegał Kaulonię.
12. Aleksander, syn Lizymacha
(III w. p.n.e.)
Aleksander, syn Lizymacha i Amestris, chciał dostać się niepostrzeżenie do frygijskiego miasta Kotiaejon.
13. Amfiktionowie
Członkowie związku państw sąsiadujących z Delfami, powołanego do obrony wyroczni Apollona. W skład Amfiktionii Delfickiej wchodziło 12 plemion greckich (Tessalowie, Beoci, Dorowie, Jonowie, Perrajbowie, Dolopowie, Magneci, Lokrowie, Ajnianowie, Achajczycy, Fokijczycy i Malijczycy). Każde z plemion dysponowało dwoma głosami, które niekiedy odstępowało (sprzedawało) innym państwom (np. Macedonii). W obronie świątyni Amfiktionia prowadziła wojny zwane świętymi.
Podczas oblężenia Kirry
14. Samnici
Lud zamieszkujący środkową Italię na wschód od Lacjum. Utworzyli Związek Samnicki toczący z Rzymem zażarte wojny (trzy wojny samnickie IV/III w. p.n.e.). Zwyciężeni, ponownie powstali przeciwko Rzymianom na początku I w. Zostali ostatecznie pokonani w roku 82 przez Korneliusza Sullę (zob. VIII 9), który zaprzedał mieszkańców w niewolę i spustoszył kraj.
Samnici wymienili przysięgi z nieprzyjacielem w związku z układami pokojowymi. Wrogowie zobowiązali się nie uczynić niczego więcej, jak tylko usunąć jeden rząd kamieni z okręgu murów miejskich. Samnici nie uznali tego warunku za dotkliwy, tymczasem nieprzyjaciel wyjął z muru dolne kamienie, tak by można go było łatwo zrównać z ziemią.
15. Kampanowie
Kampanię, krainę położoną na południowy wschód od Lacjum, zamieszkiwali Oskowie. Kolonizowali te żyzne ziemie Grecy, Etruskowie, Samnici. Od połowy IV w. p.n.e. Kampanowie pozostawali w sojuszu z Rzymem. W czasie II wojny punickiej (219-201) toczyły się tu zacięte walki, a Hannibal (zob. VI 38) spędził w Kampanii zimę.
Kampanowie zawarli rozejm z wrogami, godząc się na warunek, że oddadzą im połowę swojej broni. Przecięli ją na dwie części i powiedzieli przeciwnikom, żeby sobie połowę wzięli.
16. Kartagińczycy
Kartagińczycy toczyli z Dionizjuszem I Starszym, tyranem Syrakuz (zob. V 2), trzy wojny (w latach 398-392, 379 i 378-368 p.n.e.).
Kartagińczycy otoczeni przez Dionizjusza w miejscu pozbawionym wody wysłali posłów dla ustalenia warunków rozejmu. Dionizjusz zażądał, by wycofali się z całej Sycylii oraz wypłacili mu pełną równowartość kosztów, jakie poniósł na prowadzenie ostatniej wojny. Wysłannicy Kartagińczyków przystali na to, zastrzegając jednak, że nie mają pełnomocnictw do udzielenia wiążącej odpowiedzi bez zgody głównodowodzącego. Poprosili o pozwolenie przeniesienia obozu tam, gdzie ów dowódca się znajdował. Dionizjusz zgodził się mimo sprzeciwu Leptinesa.
Kartagińczycy pustoszyli Sycylię. Po to, by mogli bezzwłocznie otrzymywać zaopatrzenie z Libii, skonstruowali dwie klepsydry wodne tej samej wielkości i wyryli na każdej z nich identyczne koła z tymi samymi podpisami. Jedno nosiło podpis: „Brak okrętów”, inne „statków handlowych”, to znów „złota”, albo też „machin wojennych”, gdzie indziej znowu „zboża”, to znów „broni”, to „piechoty”, to znów „konnicy”. Podpisali wszystkie koła, po czym jedną z klepsydr zatrzymali na Sycylii, drugą odesłali do Kartaginy z wyjaśnieniem: gdy zobaczą znak dany ogniem od strony Sycylii, [niech uruchomią klepsydrę] i uważają pilnie, który krąg wskaże woda w momencie, kiedy zapłonie drugi sygnał. Wówczas mają odczytać odpowiedni podpis i jak najszybciej wysłać to, co wskażą litery. W ten sposób Kartagińczycy zapewnili sobie najszybsze dostawy koniecznego do prowadzenia wojny zaopatrzenia.
Kartagińczycy wyprawili się na Sycylię z okrętami wojennymi i statkami handlowymi, lecz Dionizjusz przewidział ten atak i wypłynął naprzeciw z silną flotą. Kartagińczycy, dostrzegłszy przed sobą nieprzyjacielską flotę, ustawili statki handlowe w kole w dość dużej odległości jeden od drugiego, skupili triery w środku, obsadzili jednostki handlowe silnymi oddziałami żołnierzy i jęli się bronić przed nacierającym przeciwnikiem. Przepływali na trierach w przerwach między statkami handlowymi i taranowali okręty Dionizjusza, tak że kilka z nich zatopili, a uzbrojenie wszystkich uczynili całkiem bezużytecznym.
Podczas wojny z Hieronem
Kiedy Kartagińczycy z wybrzeży Sycylii dowiedzieli się, że Rzymianie posiadają więcej okrętów niż oni sami, postanowili wywabić je daleko. W tym celu namówili kilku własnych obywateli, żeby zdezerterowali. Udali się oni do wodza rzymskiego Gnejusza Korneliusza
17. Ambrakioci
Mieszkańcy Ambrakii (dziś Arta), miasta u ujścia rzeki Arachtos, kolonii Koryntu. Stolica królestwa Pyrrusa (zob. VI 6). Została zdobyta i złupiona przez konsula Marka Fulwiusza Nobiliora w 189 r. p.n.e.
Rzymianie oblegali Ambrakiotów. Wielu żołnierzy rzymskich odnosiło rany, wielu też ginęło, dlatego Rzymianie przekopali wąski tunel pod miastem w nadziei, że tym sposobem je zdobędą. Przez długi czas udawało im się uchodzić uwagi wrogów, gdy jednak usypano już spory kopiec ziemi, Ambrakioci zorientowali się, co się dzieje, i sami poprowadzili od wewnątrz podkop w przeciwną stronę. Na jego końcu przekopali w poprzek rów i umieścili rząd cienkich blach z brązu, tak żeby powstał hałas, gdy dotrą tam Rzymianie. Kiedy istotnie dał się słyszeć łoskot, stawili czoło Rzymianom pod ziemią i walczyli z nimi uzbrojeni w sarysy. Ale ponieważ niewiele mogli zdziałać w wąskim i bardzo mrocznym przejściu, przygotowali wielki garnek o średnicy równej otworowi tunelu, przebili dno, przeprowadzili przez nie żelazną rurę i napełnili garnek delikatnym pierzem. Po czym rozniecili niewielki ogień, zamknęli garnek podziurawioną pokrywą i nachylili go w kierunku tunelu przeciwników. Od tyłu przymocowali do garnka miech kowalski i dmąc w rurę, podsycali ogień. Tunel wypełnił się tak gęstym i gryzącym dymem, że Rzymianie nie byli w stanie go znieść i odstąpili od podziemnego szturmu.
18. Fokijczycy
Mieszkańcy krainy położonej w Grecji Środkowej, nad Zatoką Koryncką. W Fokidzie, u podnóża Parnasu, znajdowała się wyrocznia Apollona w Delfach.
Kiedy Tessalowie otoczyli na Parnasie Fokijczyków,
Fokijczycy zniszczyli jazdę tessalską. Wykopali rów poniżej Hiampolu
19. Platejczycy
Mieszkańcy beockiego miasta Plateje, ciężko doświadczonego podczas wojen perskich i wojny peloponeskiej. Plateje wsławiły się udziałem w obronie Termopil i bitwą w 479 r. p.n.e., w której Persowie ponieśli druzgocącą klęskę w walce z koalicją Spartan, Ateńczyków i Tegeatów.
Platejczycy wzięli do niewoli Teban.
Oblegani przez Spartan Platejczycy
Lacedemończycy i Tebanie oblegali Platejczyków. Dwustu Platejczyków doczekało się bezksiężycowej i pochmurnej nocy, a wówczas polecili oni pozostałym mieszkańcom, by z wielką wrzawą zaatakowali umocnienia wroga po przeciwnej stronie. Kiedy oblegający ich Lacedemończycy pobiegli w to miejsce z odsieczą, Platejczycy przystawili drabiny po drugiej stronie i przedarli się przez umocnienia. Nie udali się jednak prostą drogą do Aten, ale skierowali na Teby, przekonani, że jest najmniej prawdopodobne, by ścigano ich w tym właśnie kierunku – i rzeczywiście tak się stało. Lacedemończycy tropili Platejczyków na stokach Kitajronu, a oni tymczasem, skręciwszy z drogi na Teby, doszli do Hyzji, a stamtąd bezpiecznie dotarli do Aten.
20. Korkyrejczycy
Mieszkańcy Korkyry (Korfu), największej i najbogatszej z Wysp Jońskich, utożsamianej z krainą Feaków – Scherią. Wyspę skolonizował Korynt w VIII w. p.n.e. Odegrała dużą rolę podczas wojny peloponeskiej i potem, gdy toczyły o nią spory Sparta, Epir i Macedonia.
Ateńczycy wyprawili się przeciw zbiegom z Korkyry,
21. Egestanie
Mieszkańcy Egesty (dziś Segesta), miasta w północno-zachodniej części Sycylii, założonego przez tubylczy lud Elimów. Broniło ono swojej niezależności w walkach z koloniami greckimi, Selinuntem i Syrakuzami, i w obawie przed atakami z ich strony zawarło sojusz z Atenami. W roku 307 p.n.e. Egesta została spustoszona przez tyrana Syrakuz, Agatoklesa (zob. V 3), a w roku 241 zdobyta przez Rzymian.
Mieszkańcy Egesty obiecali Ateńczykom dużą sumę pieniędzy, ponieważ potrzebowali ich wojskowego wsparcia. Ateńczycy przysłali posłów, którzy mieli zbadać wypłacalność Egestan, a oni tymczasem wypożyczyli od sąsiednich miast srebro oraz złoto i ozdobili nim świątynie bóstw oraz prywatne domostwa obywateli. Posłowie ujrzeli bogactwo i zdali relację Ateńczykom, a ci wysłali swoje wojska na odsiecz Egestanom.
22. Lokrowie
Mieszkańcy Lokrów Epizefiryjskich, miasta w południowej Italii, kolonii Lokrydy. Pochodziło stamtąd wiele poetek greckich: Teano, Nossis czy Alkinoe (IV/III w. p.n.e.).
Kiedy Lokrowie italscy zawierali pokój z Sycylijczykami,
23. Koryntyjczycy
Mieszkańcy Koryntu, jednego z największych miast greckich. Korynt był ważnym ośrodkiem handlowym, metropolią wielu kolonii. Podczas wojny peloponeskiej sprzymierzone ze Spartą miasto wspomagało Syrakuzan podczas wyprawy ateńskiej (413 p.n.e.).
Koryntyjczycy właśnie wysyłali Syrakuzanom posiłki wojskowe, kiedy dowiedzieli się, że flota ateńska w sile dwudziestu okrętów stanęła pod Naupaktos i patroluje morze. Obsadzili zatem dwadzieścia pięć trier i rzucili kotwice pod Panormos w Achai, naprzeciw okrętów attyckich. Podczas gdy obie floty pilnowały się wzajemnie, z Peloponezu wypłynęła flotylla statków handlowych z hoplitami koryntyjskimi na pokładzie jako wsparcie dla Syrakuz. A uwagę Ateńczyków zajmowały w tym czasie zacumowane naprzeciwko nich triery.
24. Lampsakeńczycy
Mieszkańcy Lampsakos, miasta położonego na wybrzeżu Azji Mniejszej, nad Hellespontem, kolonii jońskiej z VII w. p.n.e. Lampsakos było znane jako miejsce urodzin jurnego bożka Priapa, darzonego tu szczególną czcią, oraz słynęło z doskonałego wina. Por. VIII 37.
Podczas sporu granicznego między Lampsakeńczykami a mieszkańcami Parion,
25. Chalkedończycy
Mieszkańcy Chalkedonu, kolonii Megary w Bitynii w Azji Mniejszej, położonej naprzeciw Bizancjum.
Podczas wojny Chalkedończyków z Bizantyńczykami zawarto rozejm na sześć dni i obie strony wybrały po dziesięciu mężczyzn na rokowania pokojowe. Po trzech dniach rozmów Chalkedończycy zaproponowali, by czwartego dnia zrobiono przerwę, ze względu na jakieś ich niecierpiące zwłoki sprawy. Bizantyńczycy wyrazili zgodę, a Chalkedończycy obsadzili w nocy swoje okręty i niespodziewanie zaatakowali Bizantyńczyków, którzy nie byli przygotowani do bitwy, skoro pozostawały jeszcze dwa dni rozejmu.
26. Etolowie*
*
27. Lacedemończycy**
(Że) w Azji floty ateńska i lacedemońska kotwiczyły naprzeciw siebie i śledziły wzajemnie swoje ruchy: równocześnie wypływały w morze, równocześnie powracały i wysadzały załogi na ląd. Powtarzało się to przez wiele dni i obie strony pilnowały się czujnie. Pewnej bezksiężycowej nocy Lakończyk rozkazał załogom wejść na okręty bez hałasu. O świcie otwarcie zaokrętował peltastów, po czym na jego okrętach ruch ustał. Ateńczycy dostrzegli to i uczynili podobnie. Nadeszła pora śniadania. Lakończycy wysadzili peltastów na ląd i zajęli się posiłkiem. Zatem i Ateńczycy z kolei wyokrętowali swoich lekkozbrojnych i zaczęli przygotowywać śniadanie. W tym momencie załogi spartańskie stanęły na swoich stanowiskach, natarły na opuszczone przez marynarzy okręty ateńskie i zniszczyły większość z nich, podczas gdy załogi zajęte były śniadaniem.
(Że) w trakcie oblężenia Figalei
*
28. Messeńczycy*
*
29. Iberowie*
*
30. Herakleoci*
*
31. Argejczycy*
*
32. Chioci*
*
33. Ambrakioci*
*
34. Buchetyjczycy*
*
35. Samijczycy*
*
36. Elijczycy**
Mieszkańcy Elidy, krainy i miasta w północno-zachodniej części Peloponezu. Tereny te były górzyste, ale dzięki wodom rzek Penejosu i Alfejosu nie brakowało też żyznej ziemi. Główne miasta Elidy to Pisa i Elida. Kraina ta miała ogromne znaczenie dla świata greckiego, bowiem na jej obszarze mieściła się Olimpia. Co cztery lata do świętego okręgu Zeusa zjeżdżało tysiące zawodników, trenerów, kupców i zwykłych kibiców.
(Że) jakkolwiek Elijczycy podejrzewali przywódcę miasta, Kseniasza, o sprzyjanie Arkadyjczykom, nie mieli na to pewnego dowodu. Kilku spośród jego politycznych przeciwników namówiło mieszkającego w mieście Lakończyka, by zażądał wydania pewnego chłopca rodem z Arkadii, twierdząc, że to jego niewolnik. Gdy sprawa wniesiona została przed urzędników, większość stanęła po stronie Spartanina, Kseniasz natomiast opowiedział się za Arkadyjczykiem. Doszło do sporu i sprawa dotarła aż na Zgromadzenie Ludowe, gdzie Kseniasz ponownie wziął w obronę Arkadyjczyka. W ten sposób lud zyskał pewność, że Kseniasz jest stronnikiem Arkadyjczyków, i ukarał go śmiercią.
37. Paryjczycy*
*
38. Hannibal**
Wódz i polityk kartagiński (ok. 247-182 p.n.e.), syn Hamilkara Barkasa i brat Hasdrubala. Po śmierci ojca przejął dowództwo wojsk punickich w Hiszpanii. Zdobył Sagunt, co doprowadziło do wybuchu II wojny punickiej (218-201). Śmiałym marszem przekroczył Pireneje, przeszedł Rodan i sforsował Alpy – udało mu się przeprowadzić przez góry słonie bojowe. W roku 218 pokonał Rzymian nad rzekami Ticinus i Trebią. W 217 r. zadał im klęskę nad Jeziorem Trazymeńskim, a w 216 r. druzgocącą klęskę pod Kannami w Apulii, nie wyzyskał jednak sposobności do marszu na Rzym. Z tych czasów pochodzi powiedzenie: Hannibal ante portas! („Hannibal u bram!”). Działania ofensywne Rzymian – pokonanie Hasdrubala nad Metaurem (207) i desant Scypiona Starszego (zob. VIII 16) w Afryce (204) – zmusiły Hannibala do powrotu do Kartaginy, gdzie w roku 202 Scypion doszczętnie rozbił jego armię pod Zamą. W późniejszych latach Hannibal walczył z Rzymianami w wojnie syryjskiej (192-188) u boku Antiocha III Wielkiego. Po jego klęsce schronił się na dworze króla Prusjasza w Bitynii. Obawiając się, że król wyda go Rzymianom, zażył truciznę.
(Że) gdy Flawus poległ w bitwie i Numidowie przynieśli Hannibalowi jego ciało, radząc, by je okaleczył, Hannibal nie pozwolił na to, ale przeciwnie – pochwalił go jako dobrego wodza, przygotował zgodnie ze zwyczajem zwłoki do pogrzebu, po czym odesłał je do Rzymu. Postępek ten przysporzył mu niemało życzliwości wśród Rzymian.
(Że) Hannibal przekonywał swoich żołnierzy, iż ci, którzy zginęli, walcząc odważnie na wojnie, po krótkim czasie znów powracają do życia. Co więcej, kiedy pewnego razu spotkał żołnierza podobnego do mężnego wojownika poległego z honorem w bitwie, skłonił go, by mówił, że to właśnie on w przeszłości już raz stracił życie.
(Że) rozwijając szyk bitewny, Hannibal ustawił najdzielniejszych żołnierzy na obu skrzydłach falangi, słabszych zaś w centrum, tak żeby ich szeregi wystawały poza linię falangi. Wydał rozkaz, by połączono skrzydła falangi, gdy tylko [wrogowie] zmuszą środek do ustąpienia i pójdą naprzód za cofającymi się szeregami. W wyniku tego oskrzydlenia zginęło w bitwie pięćdziesiąt tysięcy ludzi.
(Że) gdy Hannibal prowadził swe wojska, przemierzając piaszczyste równiny otaczające Kanny, starał się mieć wiatr z tyłu. Rzymianie nie mogli znieść piasku zasypującego im oczy i zostali zmuszeni do odwrotu.
(Że) w Kampanii Hannibal okazał się lepszym strategiem niż Rzymianie dzięki następującemu fortelowi. W chwili, gdy nastała zła pogoda, rozkazał: „Kiedy zabrzmi sygnał «Do ataku!», udajcie się na spoczynek; kiedy zagrają «Do odwrotu!», ruszajcie do natarcia!”. Około drugiej zmiany warty zagrano „Do ataku!”. Zaskoczeni Rzymianie stanęli pod bronią. Hannibal wyczekał długi czas, po czym dał znak „Do odwrotu!”. Rzymianie wyczerpani złą pogodą i bezsennością wycofali się na spoczynek. Wówczas natarł na nich Hannibal i wszystkich zabił.
(Że) pod Kasilinum
(Że) w pobliżu Herdonii Hannibal zastawił pułapkę na rzymskiego wodza Flakkusa
(Że) Hannibal otoczony przez Rzymian w wąskim przesmyku i pilnie strzeżony, spędził kilka byków, przymocował do ich rogów pochodnie i pognał je owym wąskim przejściem. Przeraził strzegących przejścia Rzymian i zmusił ich do ucieczki, sam zaś uszedł bezpiecznie.
(Że) gdy Hannibal miał zamiar zwinąć obóz, pozostawił w nim jeźdźców, tak żeby wódz rzymski miał ich na widoku i nie zorientował się w manewrze, konni bowiem łatwo mogli go potem opuścić.
Nie będąc w stanie [zdobyć] nadmorskiego rzymskiego miasta, Hannibal wysłał tam statki handlowe i podniósł na nich rzymską flagę. Obywatele dostrzegli własną flagę, zeszli się zatem, żeby powitać przybyszów, których wzięli za Rzymian, wpadli w pułapkę i zginęli.
39. Tessalowie*
*
40. Masynissa*
*
41. Hamilkar**
Wódz kartagiński (druga połowa IV w. p.n.e.), syn Gisgona, wnuk Hannona Wielkiego. Prowadził na Sycylii działania przeciw Agatoklesowi (zob. V 3). Wspomagał Akragas w walce z Agatoklesem.
(Że) Hamilkar zorientował się, iż zatrudniony przezeń do prowadzenia ćwiczeń wojskowych Grek, donosi Agatoklesowi o wszystkich jego planach. Powiedział zatem głośno, że wysyła flotę z zamiarem zdobycia Olimpiejonu w pobliżu Syrakuz. Grek po kryjomu pchnął gońca do Agatoklesa, by go o tym uprzedzić. Tymczasem Hamilkar rozkazał okrętom oddalić się nieco w ciągu nocy, po czym natychmiast powrócić. Agatokles dał się podejść: wysłał zbrojnych z Syrakuz do obrony Olimpionu, a sam wyruszył nocą przeciw Hamilkarowi, przekonany, że pozostał on z tyłu. Hamilkar jednak prowadził już do natarcia oddziały żołnierzy, którzy zeszli z okrętów, runął na wroga z wielką wrzawą i hałasem i położył trupem siedem tysięcy ludzi Agatoklesa.
(Że) Hamilkar na czele znacznej liczby okrętów kartagińskich starał się wywrzeć na obserwatorach wrażenie, jakoby się wycofywał, wyglądało bowiem na to, że płynie wstecz. W nocy jednak powrócił, wysadził na ląd swoje wojsko i wybił cztery tysiące wrogów, którzy ledwie zdążyli zerwać się z posłania. Pozostali usiłowali znaleźć ocalenie w walce, tak że Hamilkar wielu wziął żywcem, po czym ponownie odpłynął.
42. Hasdrubal*
*
43. Nasamon*
*
44. Hiereus*
*
45. Sylosont
Wedle tradycji młodszy brat (VI w. p.n.e.) tyrana Samos, Polikratesa (zob. I 23). Strabon powiada (Geografia 14,1,17), jakoby rządził on tak nieudolnie, że liczba mieszkańców wyspy spadła do połowy, skąd miało się wziąć przysłowie: „Ileż wolnego miejsca dzięki Sylosontowi!”.
Syn Kallitelesa, Sylosont, został wybrany przez Samijczyków strategiem, sprawiał bowiem wrażenie, że jest zwolennikiem demokracji. Trwała wojna z Eolami i Samijczycy nie obchodzili świąt w sanktuarium Hery,
46. Aleksander z Tessalii
Prawdopodobnie tyran miasta Fery (zob. VI 2).
Kiedy Aleksander z Tessalii szykował się do bitwy morskiej, rozdał żołnierzom na pokładzie mnóstwo włóczni i polecił ciskać je w załogę, ilekroć okręt przeciwnika ustawi się burta w burtę, żeby w ten sposób uczynić jak najwięcej żołnierzy wroga niezdolnymi do walki.
47. ***
*
48. Trazybulos
Tyran Miletu (koniec VII w. p.n.e.).
Alyattes
49. Mentor
Rodyjczyk (IV w. p.n.e.), dowódca wojsk najemnych w służbie króla Persów, Artakserksesa III Ochosa. W roku 342 pojmał Hermejasza, władcę miasta Atarneus w Azji Mniejszej, który próbował się uniezależnić od panowania perskiego.
Po wzięciu do niewoli Hermejasza Mentor napisał listy do miast uznających jego władzę i zapieczętował je pieczęcią jeńca. Rozkazywał w nich, by zarząd sprawami publicznymi przekazano doręczycielom listów. Ludzie Hermejasza rozpoznali jego pieczęć i przekazali miasta pod władzę Mentora, nie zdając sobie nawet z tego sprawy.
50. Anaksagoras
(IV w. p.n.e.)
Anaksagoras, Kodros i Diodor, synowie Echeanaksa, zabili Hegezjasza, tyrana Efezu. Gdy Filoksenos, namiestnik Jonii z ramienia króla Aleksandra,
51. Pindaros
(VI w. p.n.e.) Siostrzeniec Krezusa (zob. VII 8), ostatniego władcy Lidii.
Lidyjczyk Krezus oblegał Efezjan. Jedna z wież, zwana „Zdradziecką”, zawaliła się i groza zdobycia miasta zajrzała w oczy obrońcom. Tyran miasta, Pindaros, poradził wówczas Efezjanom, by przeprowadzili sznury od bram i murów miasta, wiążąc je do kolumn świątyni Artemidy, tak jakby oddawali miasto w opiekę bogini. Krezus uczcił Artemidę: oszczędził miasto jako wotum bogini i zawarł z Efezjanami pokój, gwarantując im wolność.
52. Teron
Tyran Akragas (łac. Agrigentum) (ok. 540-472 p.n.e.). Wraz z Gelonem, tyranem Syrakuz (zob. I 27), zwyciężył Kartagińczyków pod Himerą (480). Pod jego rządami Akragas przeżywało epokę swego największego rozkwitu. Na dworze Terona gościli poeci Pindar i Simonides.
Teron z Akragas zaciągnął potajemnie oddział najemników, nie miał jednak pieniędzy na żołd. Miasto wystawiało właśnie wspaniałą świątynię Atenie, a ponieważ podczas robót rozkradano fundusze, przekonał obywateli, by zebrali wystarczającą dotację na budowę świątyni, powołali godnych zaufania poręczycieli i wyznaczyli termin ukończenia budowy. Mieszkańcy przyznali mu rację i idąc za jego zdaniem, wybrali przedsiębiorcę. Został nim syn Terona, Gorgos. Kiedy tylko otrzymał pieniądze należące do miasta, nie opłacił nimi ani budowniczych, ani kamieniarzy, ani innych rzemieślników, ale wykorzystał powierzone mu fundusze, by spłacić najemników. W ten sposób Teron został tyranem Akragantyjczyków za ich własne pieniądze!
53. Syzyf
Mityczny król Koryntu, znany ze swojej przebiegłości i siły. Naraził się bogom, ponieważ dopuszczony do ich stołu, zdradzał boskie tajemnice ludziom. Zanim trafił do Hadesu, dwukrotnie oszukał boga śmierci Tanatosa. Skazany na wieczną karę w Tartarze, toczy pod górę ciężki głaz, który wciąż spada w dół.
Jako że Autolikos
54. Hagnon
Zapewne syn Nikiasza (zob. I 39), strateg w 440 r. p.n.e. i ponownie w latach 431 i 429. Identyfikowany był z ojcem znanego polityka ateńskiego, Teramenesa. Założone przez niego u ujścia Strymonu w Macedonii miasto Amfipolis pozwoliło Atenom kontrolować północne wody Morza Egejskiego.
Hagnon poprowadził kolonistów attyckich, chcąc zasiedlić miejscowość zwaną Ennea Hodoj (Dziewięć Dróg) nad brzegami Strymonu. Ateńczycy otrzymali bowiem następującą wyrocznię:
Czemu to zdobyć kraj chcecie zdeptany tak wielu stopami, Aten synowie? Trudno wbrew woli bogów zwyciężyć. Wam też to nie jest pisane, chyba że pierwej spod Troi przywieźć zdołacie Rezosa
43 szczątki i w ziemi rodzinnej godnie pogrzebać; a wówczas okryjecie się chwałą!
A skoro to właśnie głosiła wyrocznia boga, strateg Hagnon wysłał swoich ludzi pod Troję. Rozkopali oni nocą grobowiec Rezosa i wydobyli kości. Zawinęli je w purpurową chlamidę i zabrali nad Strymon. Barbarzyńcy, którzy żyli w okolicy, bronili przeprawy przez rzekę, więc Hagnon zawarł z nimi rozejm na trzy dni i w ten sposób sprawił, że się oddalili. Nocą przeszedł Strymon wraz ze swoim wojskiem, pochował kości Rezosa na brzegu, a miejscowość otoczył fosą. Nocami wznosił wały przy blasku księżyca, za dnia jednak zaprzestawano budowy. Wszelkie prace udało się zakończyć w ciągu trzech nocy. Kiedy po trzech dniach barbarzyńcy powrócili i ujrzeli wzniesione mury, oskarżyli Hagnona o złamanie warunków rozejmu. Ten jednak odpowiedział, że nie popełnił nic złego: przysiągł przecież dochować rozejmu przez trzy dni, a nie przez trzy noce! W taki to sposób założył kolonię w Ennea Hodoj i nadał miastu nazwę Amfipolis.
55. Amfiretos
Amfiretosa z Akantu pochwycili piraci i uprowadzili na Lemnos.
KSIĘGA SIÓDMA
Wstęp
Takoż i siódmą księgę Podstępów wojennych ofiarowuję Wam oto, najczcigodniejsi władcy - Antoninie i Werusie. Z niej dowiecie się - tuszę - że nawet barbarzyńcy z natury swojej nie całkiem są pozbawieni zdolności strategicznych, lecz także i oni uprawiają sztukę forteli, podstępów i zwodzenia. Toteż podczas kampanii wojennych słusznie zalecicie i sobie samym, i dowódcom Waszym, którym powierzacie zadania bojowe, nigdy nie lekceważyć barbarzyńców, mając ich za naiwnych głupców. Przeciwnie - strzec się ich należy jako ludzi podstępnych, niegodnych zaufania i skłonnych do oszustw. W tym bowiem barbarzyńcy daleko większe znajdują upodobanie niż w walce z bronią w ręku. Niech nieufność do nich będzie naszą najlepszą i najskuteczniejszą obroną! Uzbrojeni w nią osiągniemy przewagę i przeciwstawimy im lepsze umiejętności dzięki temu, żeśmy zawczasu zdobyli wiedzę, na czym polegają ich własne podstępy.
- Dejokes (1)
- Alyattes (2)
- Psammetych (1)
- Amasis (1)
- Midas (1)
- Cyrus (10)
- Harpagos (1)
- Krezus (2)
- Kambyzes (1)
- Ojbares (1)
- Dariusz (7)
- Sirakes (1)
- Zopyros (1)
- Orontes (4)
- Kserkses (5)
- Artakserkses (2)
- Ochos (1)
- Tissafernes (2)
- Farnabazos (1)
- Glos (1)
- Datames (7)
- Kosingas (1)
- Mausolos (2)
- Boges (1)
- Dromichajtes (1)
- Ariobarzanes (1)
- Autofradates (3)
- Arsames (2)
- Mitrydates (2)
- Mempsis (1)
- Kersobleptes (1)
- Seutes (1)
- Artabazos (3)
- Aryandes (1)
- Brennos (2)
- Mygdonios (1)
- Pajrisades (1)
- Seutes (1)
- Sejles (1)
- Oborzos (1)
- Surenas (1)
- Celtowie (1)
- Trakowie (1)
- Scytowie (2)
- Persowie (2)
- Taurowie (1)
- Trojanki (1)
- Salmatynki (1)
- Tyrrenki (1)
- Celtyjki (1)
1. Dejokes
Król Medów (pierwsza połowa VII w. p.n.e.). Wedle Herodota (Dzieje 1,98) był budowniczym Agbatany (Ekbatany).
Med Dejokes został królem Medów w następujący sposób. Był to lud koczowniczy – nie mieli miast, nie znali prawa ani sprawiedliwości, ustawicznie najeżdżali się i łupili nawzajem. Dejokes rozsądzał spory między sąsiadami i uczył przestrzegania sprawiedliwości we wzajemnych stosunkach. Potrafił ich zadowolić i wkrótce zyskał sobie rozgłos wśród Medów, którzy śpieszyli do niego jako bezstronnego sędziego. Kiedy dzięki tej reputacji zyskał już sobie powszechną przychylność, wyważył nocą drzwi swej warownej siedziby i napełnił basztę kamieniami. Za dnia pokazał to wszystko Medom na dowód, ile rzekomo dla nich znosi; nawet na śmierć się naraża! – przez to, że wydaje wyroki w ich sprawach. Większość, wstrząśnięta tą napaścią, przyznała mu w głosowaniu nietykalność: miał zamieszkać w najsilniej obwarowanym miejscu w Agbatanie i otrzymać strażników przybocznych, jakich sam sobie wybierze. Przekazano mu także zapasy żywności zebrane z posiadłości świątynnych. Tak to Dejokes otoczył się strażą przyboczną i ciągle wzmacniając ją nowymi członkami, z rozjemcy stał się królem.
2. Alyattes
Król Lidii, ojciec Krezusa (zob. VII 2), panował w latach ok. 620-560 p.n.e. Twórca potęgi państwa lidyjskiego, które za jego czasów sięgnęło aż po rzekę Halis. Wyparł z Azji koczowniczy lud Kimmeryjczyków. Wojnę z Ksyaksaresem, władcą Medów, zakończyło zaćmienie słońca 28 maja 585 r., którego datę obliczył Tales z Miletu.
Kiedy Kimmeryjczycy, lud o potwornych zwierzęcych kształtach, napadli na Alyattesa, ruszył on do walki, wiodąc poza wojskami także sforę swoich najzajadlejszych psów. Psy rzuciły się na barbarzyńców jak na dziką zwierzynę: wielu z nich zagryzły, a resztę zmusiły do haniebnej ucieczki.
Alyattes postanowił odebrać konie mieszkańcom Kolofonu,
3. Psammetych
Pierwszy tego imienia władca Egiptu, założyciel XXVI dynastii (saickiej), panujący w latach ok. 665-610 p.n.e. Pokonał Assyryjczyków i zjednoczył Egipt. Pozwolił Grekom na swobodny handel i osiedlił w delcie Nilu Jonów i Karów. Jego syn, Necho, kazał przekopać kanał łączący Nil z Zatoką Arabską.
Psammetych złożył z tronu króla Egiptu Tementesa. Kiedy Tementes radził się wyroczni w sprawie swego panowania, bóg Ammon powiedział mu, by się strzegł kogutów. Psammetych, któremu towarzyszył Kar Pigres, zrozumiał znaczenie wyroczni, gdy dowiedział się od niego, że Karowie jako pierwsi zaczęli zdobić hełmy kitami z piór. Zaciągnął więc do swojej armii licznych Karów i poprowadził ich na Memfis.
4. Amasis
Władca Egiptu (zapewne VI w. p.n.e.). Za jego panowania Grecy założyli w delcie Nilu kolonię Naukratis.
Podczas wojny z Arabami Amasis ustawił za żołnierzami egipskimi posągi najbardziej czczonych przez nich bóstw. Chciał ich zachęcić do odważniejszego narażania się w boju, skoro uwierzą, że ich bogowie patrzą na nich i że, jeśli nie dotrzymają pola, własnych bogów wydadzą wrogom.
5. Midas
Zapewne władca Frygii (koniec VIII w. p.n.e.), wokół którego narosło wiele opowieści.
Udając, że oddaje cześć Wielkim Bogom,
6. Cyrus
Władca Persji, Cyrus (Kyros) I Wielki, zwany też Starszym (558-529 p.n.e.), twórca potęgi państwa perskiego. Podbił Medię i Lidię, biorąc do niewoli jej władcę Krezusa (zob. VII 8). Zajął także greckie miasta na wybrzeżu małoazjatyckim. W roku 529 podbił państwo assyryjskie i wszedł do Babilonu.
Cyrus trzykrotnie ponosił klęskę w regularnej bitwie z Medami. Ponieważ żony i dzieci Persów znajdowały się w Pasargadach,
Cyrus zawarł z Krezusem rozejm, po czym wycofał swoje wojska. Ledwie jednak zapadła noc, natychmiast zawrócił, podszedł pod miasto, ruszył do szturmu na mury opuszczone przez załogę, przystawił drabiny i zawładnął Sardes.
Cyrus zdobył Sardes. Krezus trzymał się na akropolu w oczekiwaniu na odsiecz z Grecji. Cyrus kazał związać krewnych obrońców, którzy siedzieli z Krezusem w twierdzy, pokazał więźniów oblężonym, a następnie polecił heroldowi ogłosić, że uwolni ich bliskich, jeśli poddadzą twierdzę, jeśli jednak odmówią kapitulacji – powiesi jeńców. Wówczas załoga, ażeby ocalić krewnych, wydała twierdzę, nie czekając, aż urzeczywistnią się daremne nadzieje Krezusa na pomoc Greków.
Kiedy po tym, jak Krezus dostał się do niewoli, Lidyjczycy znowu podnieśli bunt, Cyrus, który właśnie wyprawiał się na Babilon, wysłał przeciwko nim Meda Mazaresa z rozkazem, by zaraz po podbiciu kraju odebrał Lidyjczykom broń i konie i zmusił ich do przywdziania niewieścich sukni. Odtąd zamiast strzelania z łuku i jazdy konnej mieli się wszyscy uczyć tkactwa i śpiewu. Przez zmuszanie ich do takich zajęć, zamierzał – jak się wydaje – uczynić ich dusze zniewieściałymi. I rzeczywiście Lidyjczycy stali się najmniej zdolni do wojaczki ze wszystkich ludów barbarzyńskich. Oni, co wprzódy zaliczali się do najbitniejszych!
Podczas oblężenia Babilonu Cyrus, gdy tylko zakończył budowę kanałów, które miały zbierać wody wypływającego z miasta Eufratu, odsunął obóz jak najdalej się dało. Babilończycy, przekonani, że na dobre odstąpił od oblężenia, osłabili czujność straży. Cyrus tymczasem zmienił bieg rzeki, powiódł wojska dawnym łożyskiem, wprowadził żołnierzy po kryjomu w obręb murów i opanował Babilon.
Cyrus wydał bitwę Krezusowi. Lidyjczycy mieli silną jazdę i Krezus wielce się nią szczycił. Cyrus sprawił, że konnica Krezusa okazała się bezużyteczna: mianowicie przed szeregami własnej piechoty ustawił stado wielbłądów – a koń boi się zarówno widoku, jak i zapachu wielbłąda. Natychmiast zatem konie wpadły w panikę i poniosły jeźdźców lidyjskich, tak że Cyrus zwyciężył, zanim w ogóle doszło do starcia.
Cyrus w następujący sposób skłonił Persów do zbuntowania się przeciwko Medom. Pokazał im oto nieurodzajny i porośnięty kolczastymi krzewami ugór i polecił go uprawić. Pracowali na nim w pocie czoła. Następnego dnia rozkazał, żeby się wykąpali i przybyli do jego siedziby. Kiedy przyszli, postawił przed nimi wspaniały obiad, a po uczcie zapytał, który dzień był lepszy. Przyznali, że dzisiejszy o tyle był lepszy od wczorajszego, o ile pomyślność jest lepsza od złego losu. „Tak więc – oznajmił Cyrus – będziecie korzystać z owoców pomyślności, jeśli wyzwolicie się z niewoli medyjskiej”. Persowie, niewiele myśląc, podnieśli bunt, okrzyknęli Cyrusa królem, pokonali Medów i zawładnęli resztą Azji.
Cyrus oblegał Babilon. Mieszkańcy, którzy mieli zapasy żywności na wiele lat, drwili sobie z blokady. Cyrus przekopał kanał i zmienił bieg Eufratu, który przepływał przez środek miasta, kierując rzekę na pobliskie bagna. Kiedy Babilończykom zabrakło wody pitnej, od razu poddali się Cyrusowi.
Kiedy Medowie zadali mu klęskę, Cyrus zbiegł do Pasargad, po czym widząc, jak wielu Persów opuszcza szeregi, powiedział im: „Jutro przybędzie dziesięć tysięcy nieprzyjaciół Medów, a naszych sprzymierzeńców, niechaj zatem każdy z was przyniesie wiązkę chrustu na ich przyjęcie!”. Żołnierze dostarczyli drewno, natomiast dezerterzy o wszystkim donieśli Medom. Zapadła noc, Cyrus rozkazał, żeby każdy podpalił swoją wiązkę. Na widok tak wielu ogni Medowie uwierzyli, że przybyła odsiecz sprzymierzonych i wycofali się.
Podczas oblężenia Sardes Cyrus przygotował mnóstwo długich drewnianych tyk; ich długość dorównywała wysokości murów. Następnie umieścił na nich brodate kukły, w perskich strojach, z kołczanami na plecach i łukami w rękach, po czym nocą podsunął je pod mury tak, że wystawały ponad blanki. O świcie sam przypuścił szturm do innej części obwarowań. Wojska Krezusa pomyślnie odpierały natarcie Cyrusa aż do chwili, gdy niektórzy żołnierze, odwróciwszy się, dostrzegli z daleka sylwetki ponad blankami i podnieśli alarm. Wszystkich ogarnęła taka panika, jakby twierdza już znalazła się w rękach Persów. Otwarli bramy miasta i rzucili się do ucieczki, każdy w innym kierunku. Tak oto Cyrus zdobył szturmem Sardes.
7. Harpagos
(VI w. p.n.e.) Dowódca w służbie Astyagesa, władcy Medów, którego zdradził, przechodząc na stronę Cyrusa (zob. VII 6).
Harpagos chciał potajemnie wysłać list do Cyrusa. W tym celu wypatroszył zająca, ukrył list w środku, ponownie zaszył zwierzę, po czym owinął je w sieć łowiecką, ażeby posłaniec nie zwrócił uwagi strażników patrolujących drogi.
8. Krezus
Słynący z olbrzymich bogactw ostatni władca Lidii (zm. 546 r. p.n.e.). Podbił miasta greckie i rozszerzył granice swego królestwa aż po rzekę Halis. Pytia delficka miała mu obwieścić, że jeżeli przekroczy rzekę Halis, zniszczy wielkie państwo. Okazało się, że zniszczył własne, wdał się bowiem w wojnę z Cyrusem I Wielkim (zob. VII 6), który zamknął go w Sardes i zdobywszy miasto, wziął do niewoli. Państwo Krezusa stało się częścią monarchii perskiej.
Jako że jego greccy sprzymierzeńcy spóźniali się, Krezus zaopatrzył najroślejszych i najpotężniej zbudowanych Lidyjczyków w greckie uzbrojenie. Żołnierzy Cyrusa wprawił w przestrach nieznany im rynsztunek helleński. Do tego hałas włóczni uderzających o tarcze przytłaczał ich jeszcze bardziej, a blask spiżowych tarcz oślepiał wierzchowce. Cyrus poniósł klęskę i zawarł z Krezusem rozejm na trzy miesiące.
Kiedy Krezus w Kappadocji
9. Kambyzes
Syn Cyrusa I Wielkiego (zob. VII 6), władca Persów od 529 r. p.n.e. Wyprawił się na Egipt i zadawszy klęskę Egipcjanom w delcie Nilu, złupił Memfis.
Kambyzes oblegał Peluzjon.
10. Ojbares
(VI/V w. p.n.e.) Koniuszy króla Persów Dariusza I Wielkiego (zob. VII 11).
Po odsunięciu od władzy Magów, panów Persji, siedmiu satrapów z otoczenia Dariusza naradzało się, kto ma objąć rządy.
11. Dariusz
Pierwszy tego imienia władca Persów (521-486 p.n.e.), wielki wódz i reformator. W roku 513 poprowadził wyprawę przeciwko Scytom, dochodząc aż do brzegów rzeki Ra (dziś Wołga). Uzależnił Trację i Macedonię. Na jego panowanie przypada początek wojen grecko-perskich. Udało mu się stłumić powstanie greckich miast małoazjatyckich, ale wyprawa przeciwko Grecji rozpoczęta w 492 r. skończyła się rozproszeniem floty u przylądka Atos, a wojska perskie w 490 r. poniosły klęskę pod Maratonem.
Dariusz wydał bitwę Scytom. Wzdłuż scytyjskiej linii bojowej przemknął zając. Scytowie puścili się za nim w pościg. „Trzeba unikać starcia ze Scytami – stwierdził Dariusz – skoro tak bardzo lekceważą nas sobie, że porzucają Persów, a gonią za zającem”. Po czym zagrał sygnał do odwrotu i zaczął się szykować do ustąpienia.
Dariusz wraz z siedmioma Persami zamierzał nocą zaatakować Magów. Żeby mogli się rozpoznać nawzajem w mroku, poradził im zawiązać na czole wstążkę, która przytrzymywała tiarę z tyłu głowy. W ten sposób opaska tiary stanie się ich znakiem rozpoznawczym, ilekroć dotkną czoła.
Dariusz był pierwszym, który nałożył na ludy podatki, żeby jednak nie burzyli się przeciw niemu, nie zrobił tego osobiście, ale rozkazał wprowadzenie ich swoim satrapom. Ustanowili oni bardzo wysokie podatki, a wtedy Dariusz wydał rozporządzenie, że darowuje swoim poddanym połowę sumy. Wszyscy z wdzięcznością zgodzili się zapłacić połowę, wierząc, że król wyświadczył im już i tak wielkie dobrodziejstwo.
Dariusz wyprawił się przeciwko Scytom, ale nie był w stanie ani ich podbić, ani też zapewnić sobie wystarczających zapasów żywności. Zaczęto radzić o odwrocie. Ponieważ Dariusz chciał się wymknąć tak, by go nie dostrzegli Scytowie, pozostawił obóz w miejscu, gdzie go rozbił; znajdowało się tam wielu rannych, a także osły, muły, psy. Jednocześnie rozkazał, żeby rozpalono w nocy mnóstwo ognisk. Kiedy Scytowie je dostrzegli, słysząc zgiełk czyniony przez zwierzęta i widząc nietknięte namioty, sądzili, że Persowie ciągle jeszcze są na miejscu. Oni jednak oddalili się już dużo wcześniej. Scytowie zbyt późno dowiedzieli się o odwrocie i w rezultacie podjęli pogoń za tymi, których nie można już było doścignąć.
Dariusz oblegał Chalkedon.
Dariusz toczył wojnę z Sakami.
Jako że Egipcjanie nie mogli dłużej znosić okrucieństw satrapy Aryandesa i z tego powodu podnieśli bunt, Dariusz przeszedł pustynię Arabii i przybył do Memfis.
12. Sirakes
Opisane tu wydarzenia rozegrały się zapewne wkrótce po 513 r. p.n.e. Dariusz I Wielki (zob. VII 11) podporządkował sobie wówczas Trację, uzależnił od Persji Macedonię, zdobył kontrolę nad Bosforem i Hellespontem, a w końcu przeprawił armię przez Dunaj po moście skonstruowanym ze statków greckich i ruszył przeciwko plemionom scytyjskim. Wyprowadzony przez Scytów na bezwodne stepy nie osiągnął jednak żadnych sukcesów.
Dariusz wyprawił się na Saków. Królowie Saków, Sakesfares, Amorges
13. Zopyros
(Koniec VI w. p.n.e.) Syn Megabyzosa, jednego z zabójców Maga podającego się za Gautamę (lub Smerdisa), syna Cyrusa (zob. VII 6).
Dariusz nie był w stanie zdobyć Babilonu, jakkolwiek oblegał miasto przez długi czas. Satrapa Dariusza, Zopyros, okaleczył sobie twarz i przyszedł do miasta jako zbieg, twierdząc, że umęczono go na rozkaz króla. Babilończycy na widok tak strasznego nieszczęścia dali wiarę jego słowom i powierzyli mu sprawy państwowe. W nocy Zopyros otworzył bramy, Dariusz zaś, gdy tylko stał się panem miasta, wypowiedział owe słynne słowa: „Wolałbym się raczej wyrzec zdobycia choćby i dwudziestu Babilonów, jeślibym w zamian musiał oglądać, jak wiele wycierpiał Zopyros!”.
14. Orontes
1. (V/IV w. p.n.e.) Zięć króla perskiego Artakserksesa II Mnemona (zob. VII 16). Walczył przeciwko Dziesięciu Tysiącom (zob. notkę do I 49). Podczas wojny z Euagorasem I, królem Cypru, zawarł z nim niekorzystny dla Persów pokój i popadł w niełaskę. Jako satrapa Myzji stanął na czele buntu przeciw królowi. Zawładnął Pergamonem, który oddał dopiero Artakserksesowi III Ochosowi. [1]
2. (V/IV w. p.n.e.) Dowódca perski biorący udział w buncie Cyrusa II Młodszego przeciwko Artakserksesowi II Mnemonowi. [2-4]
Król Artakserkses rozkazał Orontesowi: „Przyprowadź mi w więzach satrapę Cypru, Teribazosa!”.
Orontes podniósł bunt i wszczął wojnę z wodzami króla. Schronił się następnie na górze Tmolos
Pod Kyme Orontes na czele dziesięciu tysięcy greckich hoplitów wydał bitwę Autofradatesowi, który dowodził dziesięcioma tysiącami konnych.
Po stracie wielu sprzymierzeńców, których Autofradates wybił w zasadzce, Orontes rozesłał agentów, którzy mieli szerzyć pogłoski, jakoby wojska najemne były już blisko. Wkrótce wieść o tym dotarła także do Autofradatesa. W ciągu nocy Orontes uzbroił najsilniejszych barbarzyńców w broń grecką i o świcie ustawił ich w szyku wraz z pozostałymi Grekami, a obok postawił dwujęzycznych tłumaczy, żeby mogli powtarzać dla barbarzyńców komendy wydawane Grekom. Autofradates na widok greckiego uzbrojenia pomyślał, że to nadeszli najemnicy, o których go uprzedzano, toteż nie odważył się stanąć do bitwy, ale zwinął obóz i wycofał się.
15. Kserkses
Kserkses I, król Persów (485-465 p.n.e.). Przygotowując się do wyprawy na Grecję, zbudował mosty na Hellesponcie w ten sposób, że połączył okręty burtami i zabudował pokłady pomostem, przekopał także kanał na przylądku Atos. Zdobył w wyniku zdrady Termopile (480), bohatersko bronione przez króla Sparty Leonidasa (zob. 132), oraz spalił Ateny, które opuścili obrońcy przygotowujący się do rozprawy morskiej. W bitwie pod Salaminą (480) flota Persów poniosła całkowitą klęskę. Kserkses wrócił do Azji drogą lądową na wieść o buncie w Babilonii. Pozostawioną w Grecji armię Grecy rozbili pod Platejami (479), po czym przeszli do kontrofensywy i pokonali Persów kolejno u przylądka Mykale w Azji Mniejszej oraz u ujścia rzeki Eurymedont (467).
W roku 476 w teatrze Dionizosa na stokach spalonego przez Persów Akropolu Ajschylos przedstawił tragedię Persowie (Persai), ukazującą klęskę Kserksesa (pierwszy w dziejach literatury światowej zachowany dramat).
Podczas wyprawy na Grecję Kserkses zgromadził wiele ludów, rozpuścił bowiem przez swoich agentów pogłoskę, jakoby przywódcy Greków zgodzili się zdradzić Helladę. Mając wrażenie, że wzywa się ich nie do bitwy, ale do udziału w oczywistych zyskach, zbierali się z zapałem, a wielu nawet bez wezwania stawało się sprzymierzeńcami Kserksesa.
Kiedy w obozie perskim pochwycono szpiegów greckich, Kserkses nie wymierzył im żadnej kary, wprost przeciwnie – rozkazał oprowadzić ich po obozie, żeby mogli zobaczyć całą jego wojskową potęgę. Gdy już wszystko obejrzeli, powiedział: „Odejdźcie teraz i opowiedzcie Grekom o tym, co ja sam ukazałem waszym oczom!”.
Flota Kserksesa stacjonowała pod Abydos.
Tak wielu barbarzyńców padło już pod Termopilami, że Kserkses, pragnąc ukryć ogromną liczbę poległych, polecił, by ich krewni pogrzebali ciała w ziemi w ciągu nocy.
Kserkses stracił pod Termopilami wielu Persów z powodu ciasnoty przełęczy górskiej. Kiedy Trachińczyk Efialtes pokazał mu wąską ścieżkę obiegającą góry, wysłał nią dwadzieścia tysięcy ludzi, którzy przedostali się na tyły Greków i wybili wszystkich obrońców, na których czele stał Leonidas.
16. Artakserkses
Artakserkses II Mnemon (Pamiętliwy) z dynastii Achemenidów, był królem Persów w latach 405-358 p.n.e. Starszy brat Cyrusa II Młodszego, z którym walczył o tron. Po wieloletniej wojnie ze Spartą, której wojskami dowodził Agesilaos (zob. II 1), posługując się przekupstwem i obietnicami, doprowadził do powstania koalicji antyspartańskiej i tzw. pokoju Antalkidasa (394) – w ten sposób ponownie uzależnił od władzy perskiej miasta jońskie w Azji Mniejszej, które wywalczyły sobie wolność na początku V w. Za jego panowania doszło do wielkiego buntu satrapów. Udział w spisku przypłacił śmiercią najstarszy syn króla, Dariusz; drugiego, Arsamenesa, zamordowano z poduszczenia najmłodszego syna, Artakserksesa III Ochosa (zob. VII 17).
Artakserkses wysłał Titraustesa, żeby aresztował Tissafernesa.
Artakserkses podsycał wojny między Grekami i zawsze brał stronę przegrywających. Udzielając bowiem poparcia słabszemu, wyrównywał jego siły i w ten sposób umniejszał przewagę zbrojną zwycięzcy.
17. Ochos
Prawdopodobnie syn Artakserksesa II Mnemona (zob. VII 16), Artakserkses III Ochos, panujący od 359 r. p.n.e. Wymordował swoje rodzeństwo w obawie, że zagrozi jego władzy. Choć może chodzić i o Dariusza II Ochosa, zwanego Notosem (Bękartem), króla Persów w latach 424-404, który był synem Artakserksesa I, a ojcem Artakserksesa II Mnemona. On także zdobył tron po wymordowaniu wszystkich swoich braci.
Gdy zmarł jego ojciec, Artakserkses, Ochos zdał sobie sprawę, że za życia ojciec wzbudzał w poddanych strach i że po śmierci króla on sam stanie się przedmiotem lekceważenia. Zmówił się zatem z eunuchami, pokojowymi oraz chiliarchą i ukrył śmierć króla na dziesięć miesięcy. Przez cały ten czas słał w imieniu ojca rozkazy z pieczęcią królewską, nakazujące proklamowanie Ochosa królem. Kiedy wszyscy już to uczynili i ukorzyli się przed nim, wówczas dopiero obwieścił śmierć ojca i ogłosił żałobę po królu zgodnie z obyczajami Persów.
18. Tissafernes
Satrapa Lidii, Karii, a także Jonii w czasach wojny peloponeskiej (druga połowa V w. p.n.e.). Dążył do osłabienia zarówno Aten, jak i Sparty; m.in. dostarczył Spartanom funduszy na rozbudowę floty. Po śmierci Dariusza II Ochosa opowiedział się po stronie Artakserksesa II Mnemona (zob. VII 16) przeciw jego bratu Cyrusowi II Młodszemu i w bitwie pod Kunaksą (401), w której Cyrus poległ, był jednym z wodzów Artakserksesa. Brał udział w działaniach wojennych przeciwko Sparcie i ostatecznie został pokonany przez Agesilaosa (zob. II 1) nad rzeką Paktolos (395). Wkrótce potem popadł w niełaskę i został skazany na śmierć.
Tissafernes, otoczony tłumem nałożnic, zawarł z Klearchem
Tissafernes zamierzał dokonać inwazji na Milet i sprowadzić z powrotem uciekinierów. Jako że nie był do tego przygotowany, rozgłosił szeroko swoje plany, tak jakby chciał je natychmiast urzeczywistnić, toteż Milezyjczycy zebrali cały swój dobytek ze wsi i zgromadzili w mieście. Kiedy Tissafernes był już gotowy, udał, że zwija obóz, po czym odesłał armię, niezbyt jednak daleko. Widząc, że wojska przeciwnika zostały rozpuszczone, Milezyjczycy zmienili sposób postępowania i powrócili na pola. Tymczasem Tissafernes na dany znak wezwał żołnierzy i szybko pochwycił wszystkich Milezyjczyków rozproszonych wokół miasta.
19. Farnabazos
Satrapa perski z czasów wojny peloponeskiej (druga połowa V w. p.n.e.). Wspomagał Spartan przeciwko Ateńczykom pod Abydos i Kyzikos, później zawarł przymierze z Alkibiadesem (zob. I 40), ale w roku 404 pozwolił go zamordować. Ożeniony był z córką króla Artakserksesa II Mnemona (zob. VII 16).
Farnabazos wysłał Lacedemończykom donos oskarżający Lizandra; ci zaś odwołali go z Azji, przesyłając tajną depeszę zakodowaną na lasce.
20. Glos
(V/IV w. p.n.e.) Głównodowodzący flotą perską, wysłaną przeciwko królowi Cypru, Euagorasowi I.
Glos przebywał na Cyprze. Kiedy Grecy służący w jego oddziałach napisali na niego donos do mieszkańców Jonii, postanowił wykryć sprawców. Zwodował trierę, zaopatrzył załogę w zapasy żywności i rozkazał płynąć do Jonii. Kapitan umyślnie opóźniał wyjście w morze, więc wielu żołnierzy przekazało listy wioślarzom. Okręt wypłynął wreszcie, ale wkrótce rzucił kotwicę nieco powyżej miasta. Glos udał się na okręt lądem, zażądał, by wioślarze oddali mu wszystkie listy, wykrył dzięki nim swoich oskarżycieli, po czym wszystkich winnych bez wyjątku poddał torturom i natychmiast stracił.
21. Datames
(V/IV w. p.n.e.) Satrapa Kappadocji za panowania Artakserksesa II Mnemona (zob. VII 16). Brał udział w wyprawie przeciw faraonowi Egiptu, Nektanebo. Zbuntował się przeciwko królowi Persów i zginął zamordowany w roku 367.
Kiedy żołnierze domagali się zaległego od wielu miesięcy żołdu, Datames wezwał ich na zebranie i oznajmił, że przechowuje dużą kwotę pieniędzy w miejscu odległym o trzy dni marszu: „Pośpieszmy tam zatem bez zwłoki!”. Uwierzyli mu żołnierze i dali się poprowadzić. Gdy byli o dzień drogi od celu, polecił zatrzymać się na odpoczynek. Sam z oddziałem przybocznym oraz stadem wielbłądów i osłów pojechał do świątyni, pełnej bogatych darów z okolicy, i zabrał stamtąd trzydzieści talentów w srebrze. Napełnił nimi kilka naczyń, ale znacznie więcej przygotował tak, żeby tylko wyglądały na wypełnione, po czym załadował na wielbłądy i osły i przewiózł do obozu. Kiedy pokazał kilka z owych pełnych naczyń żołnierzom, zaraz poprawił im się nastrój, bo poczuli się tak, jakby już mieli w garści swoją wypłatę. Datames oznajmił jednak, że muszą udać się do Amisos,
Datames przygotowywał skrycie kampanię przeciwko mieszkańcom Synopy.
Datames przeprawił się na drugi brzeg Eufratu i wszczął wojnę z królem perskim. Król ruszył na niego z potężną armią, niezbyt dobrze jednak zaopatrzoną w zapasy, i posuwał się dość wolnym marszem. Datames natomiast przebył sporą odległość w górę rzeki. Tam połączył ze sobą dwa wozy, dodał do nich jeszcze dwa, zbił je w całość, a pod obręcze kół przybił deski, żeby koła nie zagłębiały się w muł rzeczny. Najsilniejszym swoim ludziom rozkazał przepłynąć rzekę i jednocześnie ciągnąć na linach najmocniejsze zwierzęta pociągowe. Potem polecił wprowadzić zbite razem wozy do wody: jedni pchali je od tyłu, a zwierzęta, które wcześniej przebyły wpław rzekę, ciągnęły długie liny przymocowane do wozów. Datames na wozy narzucił z góry winorośl i drewno, przeprawił się przez rzekę wraz z całą armią i znalazł się w granicach swoich ziem o dziesięć dni wcześniej, nim król zdołał dotrzeć do Eufratu.
Kiedy Datames dowiedział się, że spiskują przeciw niemu jego właśni żołnierze, i to w chwili gdy gotował się do stoczenia bitwy z wrogami na równinie Aspendos,
Podczas oblężenia Synopy Datames otrzymał od króla Persów list, w którym zakazywano mu oblegania miasta. Przeczytał list, oddał mu cześć i złożył ofiarę dziękczynną za dobre wieści, tak jakby otrzymał od króla wielkie jakieś przywileje. W nocy wszedł na okręt i odpłynął.
Datames, który uchodził przed pościgiem Autofradatesa,
Datames rozwijał szyki do natarcia na wroga. W krytycznym momencie bitwy dowódca konnicy
22. Kosingas
Kebreniowie i Sykajbojowie to ludy trackie. Istnieje u nich zwyczaj, że kapłani Hery są przywódcami plemienia. Wówczas owym przywódcą, a zarazem kapłanem był Kosingas. Trakowie nie słuchali go. Kosingas zatem zebrał mnóstwo wysokich drewnianych drabin, powiązał je razem, jedna za drugą, i gotował się do wejścia do nieba, by poskarżyć się Herze na nieposłuszeństwo Traków. A ci – jak to Trakowie: głupi i naiwni – przerazili się tą podróżą swego przywódcy do nieba, więc dalej go błagać i zaklinać, że odtąd już będą posłusznie wypełniać wszystkie jego polecenia.
23. Mausolos
Władca (dynastes) Karii (połowa IV w. p.n.e.). Wykorzystał słabość państwa perskiego i opanował małoazjatyckie miasta greckie i pobliskie wyspy, czyniąc Halikarnas stolicą swego państwa, które niemal całkowicie uniezależnił od Persji. Budowy wspaniałego grobowca (mauzoleum), uznawanego za jeden z siedmiu cudów świata, dokończyła jego żona, a zarazem siostra, Artemizja (zob. VIII 53).
Król Karii, Mausolos, chciał wydostać pieniądze od przyjaciół, ale wahał się prosić o nie otwarcie, uciekł się zatem do podstępu i oznajmił: „Król perski pozbawia mnie władzy”. Zwołał swoich przyjaciół i złożył przed nimi klejnoty, złoto, srebro, bogate stroje i w ogóle wszelkie kosztowności, rzekomo z zamiarem posłania tego wszystkiego królowi, aby go nie pozbawiał dziedzicznego tronu. Przyjaciele uwierzyli słowom Mausolosa i jeszcze tego samego dnia przesłali mu nieprzeliczone wręcz mnóstwo pieniędzy.
Mausolos zamierzał opanować warowne miasto Latmos,
24. Boges
(V w. p.n.e.) Namiestnik Ejonu w Macedonii, za panowania króla Kserksesa (zob. VII 15). Ejon zdobyte zostało przez Kimona (zob. I 34), syna Miltiadesa, w roku 475.
Boges sprawował rządy w Ejonie nad Strymonem z ramienia króla Persów. Ejon oblegli Grecy i Boges przez długi czas sam bronił miasta. Kiedy zdał sobie sprawę, że przegrywa, a nie mógł zdobyć się na poddanie wrogom powierzonej mu przez króla placówki, podpalił Ejon, tak że wszyscy – i on sam, i jego żona, i dzieci – spłonęli wraz z miastem.
25. Dromichajtes
Król trackich Getów (IV/III w. p.n.e.). Zwyciężył Lizymacha (zob. IV 12) w roku 292. Wedle przekazu Plutarcha miał go wziąć do niewoli, po czym obdarował wolnością.
Dromichajtes był królem Traków, Lizymach zaś Macedończyków. Macedończyk wyprawił się na Trację. Trak podstępem zwiódł Macedończyka. Strateg Dromichajtesa, Seutes, przybył do Lizymacha, udając zbiega. Zyskał jego zaufanie, po czym wyprowadził Macedończyków na pustkowia, gdzie wycieńczonych głodem i spragnionych zaatakował Dromichajtes i zabił zarówno samego Lizymacha, jak i wszystkich jego żołnierzy. Padło wtedy sto tysięcy ludzi Lizymacha.
26. Ariobarzanes
Satrapa Frygii (IV w. p.n.e.). Zbuntował się przeciwko królowi Artakserksesowi II Mnemonowi (zob. VII 16) i sprzymierzył z królem Sparty, Agesilaosem (zob. II 1). Udało mu się uniezależnić Pont od władzy perskiej, został jednak zamordowany przez własnego syna, Mitrydatesa (zob. VII 29,1).
Ariobarzanes, który zawładnął miastem Adramyttion, został w nim otoczony od strony lądu i morza przez wojska Autofradatesa.
27. Autofradates
Satrapa Lidii (IV w. p.n.e.). Prowadził wojnę z Euagorasem I, królem Cypru, sprzymierzonym z władcami Egiptu, Likii i Pizydii.
Autofradates postanowił najechać Pizydię.
Efezjanie stali obozem naprzeciw Autofradatesa. Ten, widząc, że większość z nich spędza czas na pogawędkach i przechadzkach, wezwał ich dowódców, by wyszli nieco przed obóz i przystąpili do rozmów w interesie obu stron. Zgodzili się na to i rozpoczęto rozmowy. Tymczasem dowódcy konnicy i piechoty perskiej już wcześniej otrzymali rozkaz zaatakowania rozproszonych i beztroskich Efezjan, jak tylko oficerowie zasiądą do rozmów. W ten oto sposób wielu mieszkańców Efezu postradało życie, wielu innych wzięto do niewoli.
Autofradates, mając zamiar rzucić oddziały najemne do bitwy, wysłał gońców, by rozgłosili, że nakazuje wypad z powodu nadmiernej liczby żołnierzy – chce mianowicie pozbawić żołdu tych, którzy się nie stawią lub okażą się nieprzygotowani. Wszyscy żołnierze pośpiesznie uzbroili się i stanęli w szeregach. A cały ów manewr nie był bynajmniej przeglądem stanu oddziałów, ale przygotowaniem do działań wojennych, przygotowaniem, które poraziło wrogów potężną masą wojsk.
28. Arsames
Prawdopodobnie bohaterami obu anegdot są dwie różne postacie. Identyfikacja jest trudna, zwłaszcza że imię mogło ulec zniekształceniu.
Barkajczycy z Kyrenajki (miasto Barka współzawodniczyło z Kyreną) stali się poddanymi Persów w końcu VI w. p.n.e. w następstwie śmierci Arkesilaosa (zob. VII 34). Miasto Barka poddało się wojskom Amasisa (zob. VII 4), podwładnego satrapy Aryandesa (zob. VII 34), po dziewięciomiesięcznym oblężeniu. Zwycięzca urządził w mieście krwawą rzeż. [1]?
Satrapowie ustawicznie buntowali się przeciw władzy króla, osłabiając jedność państwa perskiego. Jednym z takich buntowników był też Datames (zob. VII 21), satrapa Kappadocji. [2]?
Arsames oblegał Barkajczyków. Kiedy przysłali do niego posłów w sprawie zawieszenia broni, zgodził się i poparł je uściskiem prawicy, jak to było w perskim zwyczaju. Zwinął oblężenie i wezwał Barkajczyków, by przyłączyli się do wyprawy króla Persów na Grecję i dali jako wsparcie wozy bojowe. Wysłali zatem swoich dowódców w celu ustalenia warunków przymierza. Arsames przygotował wspaniałe przyjęcie, podjął ich obiadem, a dla wszystkich Barkajczyków otworzył targ pełen wszelkich towarów. Kiedy mieszkańcy miasta przyszli na zakupy, podniósł sygnał do natarcia dla Persów: ci ze sztyletami w rękach zdobyli bramy, wpadli do środka i zaczęli pustoszyć miasto, zabijając wszystkich, którzy usiłowali stawiać opór.
Arsames podniósł bunt przeciw królowi – a był wówczas namiestnikiem Frygii Wielkiej
29. Mitrydates
(IV w. p.n.e.) Syn Ariobarzanesa, satrapy Frygii (zob. VII 26). Zbuntował się przeciw ojcu i doprowadził do jego śmierci. [1]
Druga anegdota może dotyczyć Mitrydatesa VI Eupatora, zwanego Wielkim (zob. notkę do VIII 9). [2]?
Król
Mitrydates schronił się w pewnym mieście w Paflagonii,
30. Mempsis
Z obawy, że Aribbajos, który wyruszył przeciw niemu, zamknie go w oblężeniu, Mempsis wyniósł wszystko, co było w mieście, na zewnątrz murów, ustawił kobiety, dzieci i wszelki dobytek przed linią umocnień i zabarykadował bramy. Aribbajos wycofał się z obawy przed płynącą z rozpaczy gotowością bojową wrogów oraz w przekonaniu, że będą walczyć do ostatniej kropli krwi.
31. Kersobleptes
Syn Kotysa, króla trackiego ludu Odrysów (IV w. p.n.e.).
Kiedy krewniacy wystąpili przeciwko niemu i wywieźli mnóstwo pieniędzy do bezpiecznej kryjówki, Kersobleptes pojednał się z nimi i ustanowił namiestnikami różnych miast. W ten sposób ich rozdzielił. Po pewnym czasie posłali po ukryte pieniądze, a wtedy Kersobleptes uwięził ich, wygnał z miast i sam zawładnął gotówką.
32. Seutes
Oficer tracki (IV w. p.n.e.).
Wobec braku pieniędzy oficer Kersobleptesa, Seutes, rozkazał, żeby każdy rolnik obrobił dla niego taki kawałek pola, który przyniesie pięć medymnów zboża. Obsiali rolę – całe tłumy wieśniaków. Zboża było mnóstwo i Seutes przewiózł je nad morze, gdzie sprzedał poniżej wartości. W ten sposób szybko zgromadził mnóstwo pieniędzy dla Kersobleptesa.
33. Artabazos
Bohaterami anegdot są dwaj satrapowie perscy tego imienia:
1. (V w. p.n.e.) Syn Farnakesa, dowódca w armii Kserksesa (zob. VII 15), prawdopodobnie prowadzący działania wojenne przeciw Kimonowi (zob. I 34). [1] [3]
2. (IV w. p.n.e.) Satrapa Artakserksesa II Mnemona (zob. VII 16). Podniósł bunt przeciw Artakserksesowi III Ochosowi i pokonany (352) schronił się u króla Macedonii, Filipa II (zob. IV 2). [2]
Podczas oblężenia Potidai
Artabazos, który podejrzewał, że Pammenes
Artabazos, syn Farnakesa, wycofując się spod Platei,
34. Aryandes
(VI/V w. p.n.e.) Namiestnik perskiego króla, Kambyzesa (zob. VII 9), w Egipcie. Na prośbę Feretimy (zob. VIII 47), żony króla Kyreny, Battosa III Kulawego, miał pomścić zamordowanie jej syna, Arkesilaosa, pustosząc miasto Barkę (513/512 r.) (zob. VII 28,1).
Aryandes oblegał miasto Barkajczyków. W nocy wykopał rów, przykrył go cienkimi deskami i narzucił na nie nieco ziemi, po czym następnego dnia zaprosił mieszkańców Barki do zawarcia rozejmu. Stojąc nad ukrytym rowem wraz z ofiarnikami sprawiającymi ofiarne zwierzę, zaprzysiągł, że dopóki ziemia pozostanie w tym miejscu, dopóty przestrzegać będzie warunków umowy. Barkajczycy po złożeniu wzajemnych przysiąg otworzyli bramy miasta. Ludzie Aryandesa natychmiast rozrzucili deski nad rowem i zawładnęli Barką, jako że ziemi, na którą złożyli przysięgę, nie było już w tym samym miejscu.
35. Brennos
Wódz Celtów (III w. p.n.e.). W 279 r. najechał Macedonię i po przejściu Tessalii zaatakował Grecję Środkową. Wedle tradycji wyrocznię Apollona w Delfach ocalił przed splądrowaniem sam bóg, zsyłając trzęsienie ziemi.
Brennos,
Kiedy Brennos prowadził Celtów na Grecję i zobaczył w Delfach posągi ze złota, wezwał jeńców delfickich i zapytał przez tłumacza, czy kruszec darów ofiarnych to aby czyste złoto. Jeńcy odpowiedzieli: „W środku jest brąz, tylko z wierzchu położono cienką warstewkę złota”. Brennos zagroził im śmiercią, jeśli zdradzą to innym, rozkazując, by mówili coś wręcz przeciwnego, mianowicie że posągi są kute młotem w solidnym złocie. Następnie wezwał do siebie kilku dowódców i zadał jeńcom to samo pytanie. Ci odpowiedzieli, tak jak im polecono, że wszystko jest z czystego złota. Wówczas polecił oficerom zanieść tę wiadomość żołnierzom, chciał bowiem, by walczyli z większym zapałem o zdobycie jak największego udziału w złotym skarbie.
36. Mygdonios
Oblegany przez wrogów i nękany głodem, Mygdonios wzniósł na agorze niebywałej wysokości kopce z ziemi i kamieni, oblepił je gliną i jedne pokrył warstwą pszenicy, inne znów żyta. Puścił też na paszę poza mury najtłuściejsze i największe muły spośród tych, jakie wyhodował. Wrogowie wyłapali muły. Mygdonios wysłał herolda z prośbą o przysłanie posłów na rokowania w sprawie wykupu zwierząt. Posłowie przybyli. Mygdonios wyszedł im na spotkanie na agorę. Wysłańcy ujrzeli ogromne góry pszenicy i żyta oraz służących i innych ludzi kręcących się wszędzie oraz zajętych odmierzaniem przydziałów ziarna. Po powrocie powiadomili o tym swoich. Wrogowie, przekonani zarówno widokiem wypasionych mułów, jak i raportem posłów o zapasach żywności, że jeszcze przez długi czas nie będą w stanie zdobyć miasta, zwinęli oblężenie i wycofali się.
37. Pajrisades
Król Pontu (IV w. p.n.e.), syn Leukona (zob. V 44,1), założyciel dynastii władców bosporańskich.
Król Pontu, Pajrisades, zwykł w innym stroju sprawiać szyki przed walką, w innym stawać do boju z nieprzyjacielem, a w jeszcze innym uciekać w razie konieczności odwrotu. Ilekroć bowiem ustawiał wojska, chciał być dobrze dla wszystkich widoczny, w starciu wręcz – nie dać się rozpoznać wrogom, podczas ucieczki – ujść uwagi zarówno swoich, jak i nieprzyjaciół.
38. Seutes
Nie jest jasne, o którego z kilku znanych Seutesów chodzi. Najważniejsi to:
1. (V/IV w. p.n.e.) Siostrzeniec Sitalkesa, króla Odrysów, i zięć Perdikkasa II, króla Macedonii; w przeciwieństwie do wuja odstąpił od Aten na początku wojny peloponeskiej.
2. (V/IV w. p.n.e.) Król tracki, z którym strateg ateński, Trazybulos, zawarł przymierze w 390 r.
Kiedy Ateńczycy pustoszyli wybrzeża Chersonezu, Seutes zwerbował dwa tysiące lekkozbrojnych Getów
39. Sejles
Zamierzając wymordować trzy tysiące zbuntowanych Persów, Sejles udał, jakoby Seleukos
40. Oborzos
Na wieść o tym, że trzy tysiące osadników w Persydzie zmawia się przeciwko niemu, Oborzos
41. Surenas
Dowódca Partów w bitwie pod Karrami (Carrhae) w Mezopotamii w 53 r. p.n.e., gdzie Rzymianie ponieśli druzgocącą klęskę. Zginął wówczas syn Marka Licyniusza Krassusa (triumwira i konsula z roku 70 i 55), Publiusz, a jego samego zamordowano podczas pertraktacji. Głowę Krassusa Surenas przesłał królowi Partów Orodesowi (Hyrodesowi) II.
Surenas, dowódca Partów,
Niesiemy z gór do domu gałąź bluszczu świeżo uciętą, szczęśliwy łup z polowania,
57
gdy wysłannicy niosący głowę Krassusa podeszli z nią do króla. Podniosła się wielka wrzawa i zamieszanie, aż Eksatres wyskoczył naprzód i krzyknął: „Bardziej przystoi, bym to ja wypowiedział te wiersze, nie aktor!”. Zadowolony król wynagrodził go zgodnie z obyczajem, a aktorowi Jazonowi ofiarował talent.
42. Celtowie
Celtowie wyprawili się przeciw Autariatom
43. Trakowie
Trakowie, pokonani w starciu z Beotami w pobliżu jeziora Kopais, schronili się na stokach Helikonu, po czym zawarli z przeciwnikiem rozejm na kilka dni.
44. Scytowie
Scytowie zamierzali wydać bitwę Tryballom,
Scytowie pustoszyli Azję. Tymczasem Scytyjki brały sobie za mężów służących i rodziły im dzieci. Kiedy wrócili panowie, niewolnicy ich nie uznali. Wybuchła wojna. Niewolnicy wystąpili do walki pod bronią i w szyku bojowym. Pewien Scyta w obawie, że będą się oni rozpaczliwie bić do końca, poradził swoim, by odłożyli broń i łuki, a poszli na niewolników z podniesionymi biczami. Scytowie zatem ruszyli uzbrojeni w bicze, a służący, którym uświadomiono, że są tylko niewolnikami, nie wytrzymali i od razu rzucili się do ucieczki.
45. Persowie
Persowie, pełni podejrzeń co do postawy Samijczyków i Milezyjczyków pod Mykale,
Persjanki
Persowie toczyli bitwę z Medami. Dowodził nimi Cyrus.
46. Taurowie
Lud osiadły, zamieszkujący górzyste tereny Chersonezu Taurydzkiego (dzisiejszy Krym). Uważani byli za spokrewnionych z Kimmeryjczykami, ludem przedscytyjskim.
Taurowie, lud scytyjski, ilekroć mieli zamiar wydać regularną bitwę, zawsze wówczas rozkopywali drogi na tyłach i w ten sposób czynili je nieprzejezdnymi. Walczyli potem tak, żeby – skoro nie mogli się cofnąć – albo odnieść zwycięstwo, albo zginąć.
47. Trojanki
Pellenowie, płynąc spod Troi, zatrzymali się na wybrzeżu Flegry.
48. Salmatynki
Hannibal oblegał w Hiszpanii wielkie miasto, Salmatis.
49. Tyrrenki
Wyczyny piratów etruskich na Morzu Śródziemnym (VII/VI w. p.n.e.) przeszły do legendy. Sam bóg Dionizos, uprowadzony niegdyś przez piratów tyrreńskich, objawił im się na statku i zamienił ich w delfiny. Opowiadano, że zrabowali oni posąg Hery ze świątyni na Samos albo że porwali kobiety z Brauronu. Opowiastka Poliajnosa nawiązuje zapewne do tego okresu morskiej dominacji Etrusków.
Mieszkających na Lemnos i Imbros Tyrrenów
50. Celtyjki
Pośród Celtów wybuchła wojna domowa. Już chwycili za broń, gotowi do wojny, gdy ich kobiety stanęły [na środku] pomiędzy szeregami i jęły rozstrzygać sprawy sporne i wydawać decyzje, tak że mężczyźni pogodzili się wreszcie ze sobą i zapanował spokój, zarówno w domach, jak i w miastach. Ilekroć potem Celtowie radzili o wojnie i pokoju lub o innych sprawach, dotyczących ich samych bądź sprzymierzeńców, każda decyzja zapadała zgodnie z opinią kobiet. Na przykład w traktacie z Hannibalem zapisano, że jeśli Celtowie wniosą oskarżenie przeciw Kartagińczykom, sędziami będą namiestnicy i dowódcy puniccy, ilekroć jednak Kartagińczycy pozwą Celtów, wtedy wyrok wydadzą Celtyjki.
KSIĘGA ÓSMA
Wstęp
Przyjmijcie, proszę, w darze, o najczcigodniejsi władcy - Antoninie i Werusie, także tę oto ósmą księgę Podstępów wojennych. A skorom, zgodnie z daną Wam obietnicą, doprowadził do końca układanie mego zbioru, modlę się, żebyście dzięki znakomitym talentom wojskowym osiągali sukcesy na wojnach, sobie zaś życzę Waszej życzliwej aprobaty, jako że, nie zmieniając mego trybu życia i uprawiając zawód publicznego mówcy, nie zaniedbuję przecież spisywania tego wszystkiego, co mogłoby przynieść korzyść zarówno Wam osobiście, jak i Rzymianom w sprawowaniu władzy, a także Grekom, niezależnie od tego czy toczymy wojnę, czy też żyjemy w pokoju. Podczas wojny bowiem dzieło moje będzie uczyć, jak osiągać zwycięstwo, w czasie pokoju zaś - jak radzić rozsądnie. Spłynie nań nieśmiertelna chwała promieniująca z Waszego panowania.
- Amuliusz (1)
- Numitor (1)
- Romulus (2)
- Numa (1)
- Tullus (1)
- Tarkwiniusz (1)
- Kamillus (2)
- Mucjusz (1)
- Sulla (2)
- Mariusz (3)
- Marcellus (1)
- Atyliusz (1)
- Gajusz (1)
- Fabiusz (3)
- Kwintus (1)
- Scypion (8)
- Porcjusz (1)
- Daunus (1)
- Tytus (1)
- Gajusz (1)
- Pinariusz (1)
- Sertoriusz (1)
- Cezar (33)
- August (7)
- Rzymianie (3)
- Semiramida (1)
- Rodoguna (1)
- Tomyris (1)
- Nitetis (1)
- Filotis (1)
- Klelia (1)
- Porcja (1)
- Telesilla (1)
- Chejlonis (1)
- Pieria (1)
- Polikrite (1)
- Lampsaka (1)
- Aretafila (1)
- Kamma (1)
- Timokleja (1)
- Erykso (1)
- Pytopolis (1)
- Chrysama (1)
- Polikleja (1)
- Leajna (1)
- Temisto (1)
- Feretima (1)
- Aksjotea (1)
- Archidamis (1)
- Laodika (1)
- Teano (1)
- Deidameja (1)
- Artemizja (5)
- Mania (1)
- Tirgatao (1)
- Amaga (1)
- Arsinoe (1)
- Kratesipolis (1)
- Kapłanka (1)
- Kynna (1)
- Mysta (1)
- Epicharis (1)
- Milezyjka (1)
- Melijki (1)
- Fokijki (1)
- Chiotki (1)
- Tazyjki (1)
- Argejki (1)
- Akarnanki (1)
- Kyrenajki (1)
- Lakonki (1)
1. Amuliusz
Wedle tradycji rzymskiej młodszy syn czternastego króla miasta Alba Longa, Prokasa, brat Numitora (zob. VIII 2), którego pozbawił tronu. Zginął z rąk wnuków Numitora, Romulusa (zob. VIII 3) i Remusa.
Amuliusz i Numitor byli braćmi. Młodszy, Amuliusz, został królem Alby
2. Numitor
Mityczny dziadek Romulusa (zob. VIII 3) i Remusa, odsunięty od władzy przez brata, Amuliusza (zob. VIII 1).
Remus i Romulus, synowie Marsa i Sylwii,
3. Romulus
Legendarny założyciel i pierwszy król Rzymu, wnuk Numitora (zob. VIII 2), brat Remusa. Kiedy Remus wyśmiewał wznoszone wokół miasta mury i w pewnej chwili je przeskoczył, Romulus zabił brata; miało to być ostrzeżeniem, że tak zginą wszyscy, którzy spróbują przekroczyć obwarowania Rzymu. Przypisywano mu utworzenie senatu, ustanowienie kurii, organizację armii. Po śmierci został ubóstwiony i czczony był pod imieniem boskiego Kwiryna.
Rzymianie nie mieli żon, dlatego też Romulus kazał heroldom rozgłosić po okolicznych miastach, że zamierza wyprawić publiczne święta ku czci Neptuna Władcy Koni
Romulus rozbił obóz w odległości około dziesięciu stadiów od miasta Fidenatów.
4. Numa
(VIII/VII w. p.n.e.) Numa Pompiliusz, drugi po Romulusie (zob. VIII 3), na poły mityczny król Rzymu. Uchodził za organizatora życia religijnego i społecznego Rzymian, twórcę kolegiów kapłańskich, kalendarza świąt, wielkiego prawodawcę. W sprawach państwowych radzić się miał swojej ukochanej – nimfy Egerii.
Numa zamierzał odciągnąć Rzymian od wojen i rzezi, a przyzwyczaić ich do życia w pokoju i przestrzegania prawa. Usunął się z miasta do świętego przybytku Nimf, gdzie spędził wiele dni w samotności, po czym wrócił, przynosząc od Nimf wyrocznie, którym – radził – Rzymianie powinni być posłuszni niczym prawom. Rzymianie posłuchali. Wszelkie istniejące do dziś święta, ofiary, obrzędy, czynności kultowe – wszystko to ustanowił Numa jako prawa Nimf. Moim zdaniem naśladował w tym Minosa i Likurga,
5. Tullus
(VII w. p.n.e.) Tullus Hostyliusz, trzeci król Rzymu, zdobywca miasta Alba Longa. Ze zdobyciem tego miasta łączy się opowieść o pojedynku trzech braci Horacjuszów z trzema braćmi Kuriacjuszami z Alby.
Tullus dowodził Rzymianami w bitwie z Fidenatami. Albanowie zdradzili Rzymian, opuszczając lewe skrzydło, i wycofali się w góry. Jeden z jeźdźców czym prędzej przyniósł wieść o zdradzie Tullusowi. Ten zakrzyknął donośnie: „Pilnuj swego miejsca w szeregu! Albanowie czynią to na mój rozkaz, żeby zamknąć wrogów z dwóch stron!”. Na te słowa Rzymianie wydali triumfalny okrzyk. Nie uszła uwagi Fidenatów radość krzyczących, natychmiast hurmem rzucili się do ucieczki; bali się, że okrążą ich Albanowie.
6. Tarkwiniusz
(VI w. p.n.e.) Według tradycji siódmy i zarazem ostatni król Rzymu, pochodzenia etruskiego, zwany Pysznym. Prowadził wojny z plemionami latyńskimi. Został wygnany w wyniku wszczętego przez Lucjusza Juniusza Brutusa powstania, po samobójczej śmierci Lukrecji, żony Lucjusza Tarkwiniusza Kollatyna, zhańbionej przez syna króla. W roku 509 (datowanie tradycyjne) w Rzymie ustanowiono republikę, a Brutus i Kollatynus zostali pierwszymi konsulami.
Tarkwiniusz bardzo długo oblegał Gabie.
7. Kamillus
(VI/V w. p.n.e.) Wódz i polityk rzymski z patrycjuszowskiego rodu Furiuszów. Kilkakrotnie wybierany dyktatorem walczył zwycięsko z Etruskami (zdobycie Wejów i Faleriów) i Galami (najazd Brennusa), a po zwycięstwie nad koalicją italskich plemion Ekwów i Wolsków oraz Etrusków odbył potrójny triumf. Nadano mu zaszczytny tytuł „Ojca ojczyzny” (Pater patriae).
Kamillus wojował z Faleryjczykami.
Galowie pod wodzą Brennusa
8. Mucjusz
(VI/V w. p.n.e.) Bohater rzymski z okresu wojen Rzymu z Etruskami, który od czasu swego heroicznego wyczynu nosił przydomek Scewola (Mańkut), dziedziczny w jego rodzie.
Trwała wojna Etrusków z Rzymianami. Królem Tyrrenów był wówczas Porsenna, Rzymianami dowodził Publikola, sprawujący po raz trzeci urząd konsula.
9. Sulla
Wódz i polityk rzymski z patrycjuszowskiego rodu Korneliuszów, przywódca stronnictwa optymatów (138-78 r. p.n.e.). Był kwestorem pod rozkazami Mariusza (zob. VIII 10) w Afryce, odznaczył się w walkach z Galami i Tygurynami. Jako propretor został namiestnikiem Kilikii; dotarł do Eufratu i jako pierwszy Rzymianin zawarł przymierze z królem Partów. Sukcesy w wojnie sprzymierzeńczej (90-88) pozwoliły mu uzyskać konsulat. Gdy na skutek intryg odebrano mu dowództwo w wojnie z królem Pontu, Mitrydatesem VI Eupatorem (zob. VII 29,2), Sulla ruszył zbrojnie na Rzym. Przeprowadziwszy szereg reform wzmacniających stronnictwo optymatów, rozpoczął kampanię przeciw Mitrydatesowi. Zakończyła się ona pośpiesznym pokojem, w międzyczasie bowiem w Rzymie górę wzięło stronnictwo popularów (Mariusz, Cynna), a Sullę ogłoszono wrogiem publicznym. Po pokonaniu oporu popularów Sulla ponownie zajął Rzym; ogłoszono listy proskrypcyjne wyjmujące spod prawa przeciwników politycznych. Sulla mianowany został „dyktatorem dla spisania praw rzeczypospolitej” i przeprowadził głębokie reformy ustrojowe. W 79 r. Sulla dobrowolnie zrzekł się władzy i osiadł w Kampanii. Przybrał sobie przydomek Feliks (Felix – Szczęśliwy).
Kiedy podczas wojny sprzymierzeńczej żołnierze śmiertelnie pobili pałkami i kamieniami legata, a zarazem męża konsularnego, Albinusa, Sulla nie ukarał winnych, ale umorzył sprawę.
Sulla wydał pod Orchomenos
10. Mariusz
(156-86 r. p.n.e.) Wódz i polityk rzymski, siedmiokrotny konsul, wywodzący się ze stanu ekwickiego, rodem z Arpinum. Dzięki poparciu Metellusów uzyskał pierwsze urzędy: trybunat i preturę. Ożenił się z ciotką Cezara (zob. VIII 23), Julią. Wybrany konsulem na 107 r. zajął miejsce Kwintusa Cecyliusza Metellusa (Numidikusa) jako wódz naczelny w wojnie z królem Numidii w Afryce, Jugurtą, którą zakończył w roku 105. Dowodził wojskami odpierającymi ataki germańskich plemion Cymbrów i Teutonów (zwycięstwa pod Aquae Sextiae i Vercellae). Dokonał radykalnej reformy armii rzymskiej, zmieniając armię z poboru w wojsko zawodowe, silnie związane z głównodowodzącym. Jednak powiększająca się rzesza weteranów, którym trzeba było zapewnić byt, stała się pod koniec istnienia republiki poważnym problemem. Mariusz wprowadził zmiany w taktyce wojennej (system kohort), ujednolicił uzbrojenie. Związany ze stronnictwem popularów wystąpił przeciwko Sulli. W 87 r. zdobył Rzym i krwawo rozprawił się z przeciwnikami. Zmarł w parę dni po objęciu siódmego konsulatu.
Kiedy na Italię napadły plemiona Cymbrów i Teutonów – ludzi dzikich, rosłych, o dziwacznym wyglądzie i mowie podobnej do ryku zwierząt – Mariusz, jak długo mógł, zwlekał z wydaniem bitwy, nie pozwalając żołnierzom wikłać się w potyczki z wrogiem poza obrębem palisady obozu. Ustawiał ich w pewnej odległości, oswajał z wyglądem nieprzyjaciół, sprawiał, że byli w stanie znosić dźwięk ich mowy, słowem – przyzwyczajał do widoku barbarzyńców. W ten sposób żołnierze pozbyli się strachu przed wrogami, zaczęli nimi gardzić, aż wreszcie sami zażądali od Mariusza, by ich powiódł do bitwy. I kiedy starli się w boju z nieprzyjacielem liczącym sto tysięcy ludzi, jednych położyli trupem, innych wzięli żywcem do niewoli.
Zamierzając Teutonom i Cymbrom wydać bitwę u podnóża urwistych gór, Mariusz rozkazał Marcellusowi,
Kiedy Mariusz wydawał bitwę Cymbrom, którzy wyruszyli z miejsc, gdzie często panuje zła pogoda, był świadom, że są oni w stanie znosić mróz i śniegi, ale nie upał i słońce. A tymczasem był sierpień. Mariuszowi już wcześniej udało się zająć jako pole walki miejsce na tyłach przeciwnika. Barbarzyńcy wykonali zwrot, ale mieli teraz słońce w oczy. Nie mogli znieść jego blasku, pocili się przy tym obficie i ciężko dyszeli w skwarze, unosili więc tarcze, żeby ochronić twarze przed światłem słonecznym, które dla nich było nie do zniesienia. Rzymianie rozbili ich doszczętnie, godząc w niechronione ciała. Padło sto dwadzieścia tysięcy barbarzyńców, a sześćdziesiąt tysięcy wzięto do niewoli.
11. Marcellus
(III/II w. p.n.e.) Marek Klaudiusz Marcellus, wódz rzymski z rodu Klaudiuszów, pięciokrotny konsul, zwany Gladius Romae (Mieczem Rzymu). Jako trzeci w dziejach dowódca rzymski zdobył w pojedynku z wodzem Galów, Wiridomarem, jego zbroję i oręż (spolia opima). Brał udział w I i II wojnie punickiej; podczas tej ostatniej wyruszył przeciw Kartagińczykom i ich sprzymierzeńcom na Sycylię. W roku 213 obległ Syrakuzy, które zdobył szturmem w 212 r. Marcellus poległ pod Wenuzją w walce z Hannibalem (zob. VI 38).
Podczas oblężenia Syrakuz machiny Archimedesa
12. Atyliusz
(III w. p.n.e.) Bohater I wojny punickiej, Marek Atyliusz Regulus, którego heroiczna wierność danemu słowu i męczeńska śmierć stały się symbolem starorzymskiej cnoty obywatelskiej.
Atyliusz dostał się do niewoli Kartagińczyków. Przysiągł im, że jeśli go puszczą, skłoni senat do zakończenia wojny, a jeżeli mu się to nie uda, dobrowolnie do nich powróci. Przybył do Rzymu, lecz przekonał senat do zrobienia czegoś wręcz przeciwnego: by tym zawzięciej kontynuowano wojnę z Punijczykami, że tracą oni siły. Wyjawił także swoim ich ukryte słabości i doradził, jak można by ich najłatwiej pokonać. Senat prosił go, by został i uznał wymuszoną przysięgę za nieważną, obejmowały go błagalnie dzieci, żona, przyjaciele i bliscy, on jednak nie zgodził się na złamanie słowa. Popłynął do Kartaginy i opowiedział wrogom zarówno o swoim podstępie, jak i o decyzji Rzymian. Wsadzono go do klatki dla zwierząt, dręczono przez długi czas, w końcu zaś poddano torturom i zabito.
13. Gajusz
Gajusz wydał rozkaz, by żołnierze pozostali w obozie w gotowości bojowej. Kiedy w porze największego upału jego syn zaprowadził swego spragnionego konia do pobliskiego strumienia, Gajusz polecił, żeby młodzieńcowi ścięto głowę, jako że nie posłuchał rozkazu. Dzięki temu czynowi nauczył żołnierzy nigdy nie lekceważyć wydanego rozkazu.
14. Fabiusz
Kwintus Fabiusz Maksymus (218-201 p.n.e.), zwany Kunktatorem (Zwlekającym), wódz rzymski z czasów II wojny punickiej, pięciokrotny konsul, dwukrotny dyktator; wsławiony przede wszystkim dzięki zręcznemu stosowaniu taktyki walki defensywnej – osłabiał w ten sposób siły przeciwnika, nie ponosząc strat. Został powołany na dyktatora po klęsce Rzymian nad Jeziorem Trazymeńskim (217 r.), wybrany konsulem po strasznej klęsce pod Kannami (216 r.). Nazywano go Scutum Romae (Tarczą Rzymu).
Jako że Fabiusz w wojnie z Hannibalem
Fabiusza nazywano „Największym”, Scypiona
Fabiusz przemyślnym wybiegiem zdobył Tarent, z którym sprzymierzony był Hannibal. Rzymianin miał u siebie pewnego żołnierza, Tarentyjczyka. W siostrze owego żołnierza – a była ona niezwykle piękna – zakochał się Brettius, mężczyzna, któremu Hannibal powierzył straż na murach Tarentu. Dowiedziawszy się o tym, Fabiusz wysłał żołnierza do siostry. Ten przy jej pomocy zaprzyjaźnił się z Brettiusem i przekonał go do przejścia na stronę Rzymian. Brettius zgodził się, a nawet pokazał, w którym miejscu należy przypuścić szturm. Fabiusz przysunął drabiny, wdarł się na mury i zdobył miasto siłą. Za ten podstęp podziwiano go szczególnie, pokonał bowiem Hannibala, który większość swoich zwycięstw odniósł właśnie dzięki podstępom i fortelom.
15. Kwintus
Kwintus Fabiusz chciał, żeby jego syna wybrano wodzem naczelnym, sam bowiem bardzo już posunął się w latach. Poprosił Rzymian, żeby synowi pod żadnym pozorem nie powierzano dowództwa, a to dlatego, by on sam nie musiał wraz z nim wyjeżdżać daleko od domu na wojnę w tak zaawansowanej starości. Rzymianie jednak uważali, że większą będzie korzyścią dla państwa, jeśli Fabiusz będzie tam obecny, toteż wybrali młodzieńca na wodza. A Fabiusz tymczasem wcale nie wyjechał, ponieważ nie chciał odbierać synowi sławy łączącej się z tym stanowiskiem.
16. Scypion
Bohaterami anegdot są dwaj różni Scypionowie:
1. Publiusz Korneliusz Scypion Afrykański Starszy (236-183 p.n.e.), pogromca Hannibala (zob. VI 38). Jako trybun wojskowy uczestniczył w bitwie pod Kannami (216 r.). W wieku 25 lat otrzymał władzę prokonsularną i dowództwo w wojnie w Hiszpanii (zwycięstwo nad Hasdrubalem, 208 r.), gdzie dowiódł talentu taktyka. W 204 r. zaatakował Kartagińczyków w Afryce i rozgromił Hannibala pod Zamą (202 r.). Wraz ze swoim bratem, Lucjuszem, brał udział w wojnie z władcą Syrii, Antiochem III Wielkim. W wyniku procesu o nadużycia usunął się z życia publicznego do swojej posiadłości w Liternum (Linternum). Jego córka, Kornelia, poślubiła Semproniusza Grakcha i była matką braci Grakchów. [1] [6-8]
2. Publiusz Korneliusz Scypion Afrykański Młodszy (185-129 p.n.e.), jeden z synów zwycięzcy spod Pydny, Emiliusza Paulusa, adoptowany do rodu Korneliuszów przez syna poprzedniego, również Publiusza. Był żonaty z siostrą Tyberiusza i Gajusza Grakchów, Sempronią. Po raz pierwszy wybrany konsulem w 147 r., dowodził wojskami Rzymian w Afryce, gdzie zdobył i doszczętnie zburzył Kartaginę w roku 146. Ponownie wybrany konsulem w 134 r. walczył w Hiszpanii i tam w roku 133 wsławił się zdobyciem Numancji. [2-5]
Gdy podczas działań wojennych w Hiszpanii Scypion dowiedział się, że wojsko nieprzyjacielskie rusza do bitwy, nie pokrzepiwszy się jadłem, zaczął przeciągać ustawianie i rozwijanie własnych szyków. Dopiero około godziny siódmej,
Scypion wygnał prostytutki z obozu i rozkazał im pójść do miasta, w którym obchodzi się święta. Polecił dalej pozbyć się łóżek, stołów, pucharów i w ogóle wszelkich sprzętów, z wyjątkiem jednego garnka, niewielkiego rożna i kubka. Nie wolno było posiadać srebrnych pucharów, z wyjątkiem tych o pojemności dwóch kotyli, ani chodzić do łaźni; nakazał też, aby każdy żołnierz sam siebie namaszczał oliwą, bo tylko zwierzęta juczne potrzebują do tej czynności pomocy innych. Śniadanie mieli jadać stojąc, i tylko zimne potrawy, na obiad natomiast raczyć się pieczonym lub gotowanym mięsem; nosić płaszcze galijskie z szorstkiej wełny. Sam też jako pierwszy spiął broszą czarną burkę. Leżąc na posłaniu ze słomy, zwykł rozglądać się wokół i mówić do swoich oficerów, że boleje nad rozwiązłością i upadkiem obyczajów w armii.
Na widok żołnierza, który dźwigał pal na częstokół wokół obozu, Scypion odezwał się: „Wydaje mi się, że jest ci za ciężko, bracie!”. Kiedy ten odparł: „Jeszcze jak!”, Scypion stwierdził: „No cóż, przynajmniej masz powód, bo twoją nadzieję na ocalenie stanowi właśnie to drewno, a wcale nie miecz!”.
Widząc żołnierza chełpiącego się bez miary swoją ozdobną tarczą, Scypion powiedział: „To wstyd, żeby żołnierz rzymski bardziej niż prawej ufał swojej lewej ręce!”.
Gdy lud głośno burzył się przeciw Scypionowi, ten powiedział: „Mnie nie zdołał przerazić nawet okrzyk bojowy żołnierzy z bronią w rękach, tym mniej zatem wrzawa motłochu, którego – jak wiem – Italia jest macochą, nie matką!”. Na te słowa wszyscy uspokoili się i zaprzestali krzyków.
W Hiszpanii Scypion zdobył szturmem miasto Ojnussę.
Scypion zawarł przymierze z królem Masajsyliów, Syfaksem, po czym pożeglował na Sycylię. Hasdrubal
Chociaż prawo rzymskie nakazywało egzekucję nieprzyjacielskich szpiegów, Scypion oszczędził trzech zwiadowców kartagińskich schwytanych w obozie i kazał im obejrzeć wszystkie swoje oddziały. Zobaczyli zatem, jak jedni Rzymianie ćwiczą się w miotaniu włócznią, inni w rzucie oszczepem, inni skaczą na konia, jeszcze inni czyszczą broń. Kiedy znowu przyprowadzono szpiegów do Scypiona, ten podjął ich śniadaniem, po czym rzekł: „Opowiedzcie o wszystkim, coście tu widzieli, temu, kto was przysłał”. Oni zaś istotnie po powrocie opowiedzieli o wszystkim Hannibalowi oraz innym Kartagińczykom i wielce ich zadziwili zarówno relacją o przygotowaniach rzymskich, jak i o wielkoduszności Scypiona.
17. Porcjusz
Marek Porcjusz Katon Starszy (Cenzor), wódz, polityk i pisarz rzymski (234-149 p.n.e.). Walczył w Hiszpanii z plemionami celtyberyjskimi jako konsul i odniesione w tej wojnie sukcesy dały mu prawo do odbycia triumfu w 194 r. Obrońca tradycyjnych cnót rzymskich (mores maiorum), wsławił się surowością podczas swojej cenzury. Zwolennik zdecydowanej polityki wobec Kartaginy, każde swoje wystąpienie miał nieodmiennie kończyć słowami: „A zresztą sądzę, że Kartagina winna być zniszczona” (Ceterum censeo Carthaginem delendam esse
).
Porcjusz Katon najechał ziemie Iberów.
18. Daunus
Mityczny władca południowej Italii, dokąd miał przybyć z Illirii. Wypędził tamtejszych mieszkańców, Ausonów, wywodzących się od Ausona, syna Odyseusza. Przyjął przyjaźnie wygnanego z Argos Diomedesa, później jednak pokłócił się z nim i ostatecznie zabił.
Po śmierci Diomedesa w Italii Daunus wyprawił igrzyska pogrzebowe. Pierwszego dnia odbył się pochód Greków w pełnym uzbrojeniu. Następnego dnia parada barbarzyńców. Urządził to tak, że barbarzyńcy pożyczyli sobie broń od Greków. Kiedy tylko Grecy wydali im swoją broń, zostali przez barbarzyńców zgładzeni swoim własnym orężem.
19. Tytus
Prawdopodobnie epizod związany z pobytem w Italii Kleonimosa (zob. II 29), awanturniczego syna króla Sparty, Kleomensa II.
Kleonimos wziął Tytusa do niewoli i zażądał jako okupu dwóch miast: Epidamnos i Apollonii.
20. Gajusz
(III w. p.n.e.) Gajusz Atyliusz Regulus. Wspomniana tu bitwa między Kartagińczykami a Rzymianami rozegrała się w 257 r.
Flota kartagińska w sile osiemdziesięciu okrętów stała na kotwicach w pobliżu Tyndarydy.
21. Pinariusz
(III/II w. p.n.e.) Lucjusz Pinariusz, dowódca załogi wojskowej Henny w 214 r. (II wojna punicka) z ramienia konsula Marka Klaudiusza Marcellusa (zob. VIII 11). Wiadomość o okrutnej eksterminacji mieszkańców Henny spowodowała masowe przechodzenie ludności Sycylii na stronę Kartagińczyków.
Mieszkańcy Henny
22. Sertoriusz
Wódz i polityk rzymski (127-72 p.n.e.). Walczył pod rozkazami Mariusza (zob. VIII 10) z Cymbrami i Teutonami, potem służył w Hiszpanii, był dowódcą w wojnie sprzymierzeńczej, wreszcie otrzymał namiestnictwo prowincji Hiszpanii Bliższej. Zbuntował się przeciw Rzymowi i próbował stworzyć niezależne państwo. Zginął zamordowany w 72 r., a jego wojska rozbił ostatecznie Pompejusz Wielki.
Zdarzyło się to w Hiszpanii. Sertoriusz otrzymał w podarunku od myśliwych młode białej łani, wykarmił je i oswoił, tak że biegło za nim, gdziekolwiek szedł: wchodziło za nim na mównicę i otwierało pyszczek, kiedy przemawiał i wydawał wyroki. Sertoriusz wmówił barbarzyńcom, że jest to święte zwierzę Artemidy i że właśnie za jego pośrednictwem bogini obwieszcza mu rzeczy przyszłe i wspomaga go w wojnach. Ukrywając tajne raporty swoich szpiegów, potrafił przewidzieć wcześniej ataki wrogów, zasadzki, nagłe wycieczki, zupełnie jakby o wszystkim dowiadywał się od bogini za pośrednictwem łani. Twierdził, że to łania dostarcza mu wiadomości o tych wydarzeniach. Utrzymując, że dzięki łani dowiedział się od bogini nawet tego, ile zwycięstw barbarzyńcy spodziewają się odnieść, spowodował, iż oniemieli z wrażenia i oddali mu cześć boską. Wszyscy zaczęli powierzać mu się w opiekę jako osobie posiadającej jakąś moc świętą.
23. Cezar
(13 VII 100 – 15 III 44 r. p.n.e.) Gajusz Juliusz Cezar, wódz, polityk, mówca i pisarz. Powiązany z Mariuszem (zob. VIII 10) znalazł się w niebezpieczeństwie po zwycięstwie Sulli (zob. VIII 9) w roku 82. Udało mu się uzyskać przebaczenie dyktatora, który miał jakoby powiedzieć: „Strzeżcie się tego młodzieńca, siedzi w nim wielu Mariuszów!”. W roku 81 służył pod rozkazami Minucjusza Termusa i wtedy właśnie odwiedzić miał dwór króla Bitynii, Nikomedesa. Podczas oblężenia Mityleny zdobył wieniec przyznawany za ocalenie życia obywatela rzymskiego – corona civica. Brał udział w operacjach Serwiliusza Watii przeciwko piratom w Kilikii. Kwesturę (68 r.) odbył w Hiszpanii, tam też powrócił jako propretor (61 r.). W wyniku porozumienia między nim a Krassusem i Pompejuszem (I triumwirat, 60 r.) otrzymał na rok 59 konsulat, potem namiestnictwo obu Galii: Przedalpejskiej i Narbońskiej, na 5 lat, przedłużone na następne pięciolecie. W ciągu lat 58-51 podbił Galię Zaalpejską zwaną Comata (Włochatą) i zdławił powstanie Galów pod wodzą Wercyngetoryksa (blokada Gergowii, oblężenie Alezji). W latach 55 i 54 dwukrotnie wyprawiał się do Brytanii. Relację z tego okresu pozostawił w dziele Pamiętniki o wojnie galijskiej, które jest jednym z najwybitniejszych osiągnięć prozy łacińskiej. W wyniku konfliktu z Pompejuszem w roku 49 Cezar wkroczył na czele swoich legionów do Italii, przekraczając graniczną rzeczkę Rubikon (miał wówczas wypowiedzieć po grecku słowa, znane odtąd w wersji łacińskiej: Alea iacta est!
– „Kości zostały rzucone!”), i wszedł do Rzymu. Z wiernymi Pompejuszowi legatami, Afraniuszem i Petrejuszem, walczył w Hiszpanii (bitwa pod Ilerdą, 49 r.), po czym przeprawił się przez Adriatyk w pościgu za Pompejuszem, który wycofał się do Epiru (oblężenie Dyrrachium). Pompejusz ostatecznie pokonany został pod Farsalos w Tessalii (48 r.). Relację z tych wydarzeń zawiera drugie dzieło Cezara Pamiętniki o wojnie domowej. W Egipcie wmieszał się w spór Kleopatry VII z bratem Ptolemeuszem XIII (wojna aleksandryjska). W roku 47 w wypadzie do Azji Mniejszej rozbił pod Zelą wojska króla Bosporu, Farnakesa (kwitując sprawę lakonicznym: Veni, vidi, vici
– „Przybyłem, zobaczyłem, zwyciężyłem!”). Na przełomie roku 47 na 46 walczył z siłami pompejańczyków w Afryce (bitwa pod Tapsus, samobójstwo Katona w Utyce). Mianowany dyktatorem na lat 10, Cezar zapoczątkował wiele radykalnych reform. Ostatni zryw pompejańczyków rozgromił pod Mundą (w pobliżu dzisiejszej Kordoby) w 46 r. Senat przyznał mu godność konsula na 10 lat oraz dożywotnio godność dyktatora, wśród innych zaszczytów przemianowano także nazwę lipca – Quinctilis na Iulius. Realizację reform i planów wielkich wypraw przecięła śmierć Cezara z rąk spiskowców w Idy Marcowe roku 44.
Podczas podróży do Nikomedesa, płynąc na wysokości przylądka Malea, Cezar dostał się w ręce piratów kilikijskich.
W Galii Cezar zbliżył się do Alp.
Cezar toczył wojnę z Helwetami
Przeciw Cezarowi ruszyli Germanowie.
Cezar podjął próbę przejścia pewnej wielkiej rzeki w Brytanii.
Na wieść o oblężeniu Cycerona
Cezar z wojskiem w sile siedmiu tysięcy żołnierzy prowadził działania wojenne przeciwko Galom. Chcąc wywołać wrażenie, jakoby miał mniejsze siły niż w rzeczywistości, rozkazał otoczyć obóz bardzo ciasnym wałem. Sam zajął porośnięty lasem pagórek nad obozem i tam ukrył się z większością swoich żołnierzy. Kilku konnych wysunęło się nieco poza obóz, prowokując przeciwnika. Barbarzyńcy zlekceważyli szczupłe siły jazdy i ruszyli do szturmu: jedni zasypywali fosy, inni wyrywali pale częstokołu. W tym momencie rozlega się sygnał trąby. Rzymianie atakują jednocześnie: od strony umocnień piechota naciera na przednią linię barbarzyńców, ze wzgórza jazda pod wodzą Cezara uderza na tyły. W ten sposób otoczono barbarzyńców z obu stron i zgładzono większość z nich.
Cezar oblegał galijską warownię.
Cezar wyprawił się na Gergowię, która była największym miastem w Galii.
Gergowia, którą oblegał Cezar, była miastem zarówno silnie ufortyfikowanym, jak i obronnym z natury. Miasto leżało bowiem na umocnionym pagórku o równych wierzchołkach. Po lewej stronie gęsta i niska roślinność sięgała wzgórza, po prawej znajdowało się urwisko z wąskim przejściem, strzeżonym przez silny oddział Gergowian. W nocy Cezar ukrył w lasach swoich najwytrzymalszych i najsilniejszych żołnierzy w pełnym uzbrojeniu. Rozkazał im, żeby zaopatrzyli się w krótkie włócznie i równie krótkie miecze, tak by broń nie wystawała poza niskie zarośla, a i sami niech nie poruszają się wyprostowani, ale posuwają powoli na czworakach. O świcie, czołgając się przez las, wdrapali się na wzgórze od lewej strony, podczas gdy Cezar podprowadził pod miasto swoje wojsko od strony prawej i ściągnął na siebie uwagę barbarzyńców. Rzucili się oni do odparcia tych, którzy atakowali otwarcie, a tymczasem inni niepostrzeżenie prześliznęli się wśród zarośli i zdobyli wzgórze.
W obleganym przez Cezara mieście galijskim, Alezji,
Cezar zamierzał zdobyć Dyrrachium,
Cezar wraz ze swoją armią wycofywał się wąską drogą. Po lewej stronie rozciągało się bagno, po prawej morze, na tyłach nieustannymi podjazdami szarpali go wrogowie. Odpierał ich ciągłymi wypadami i manewrami. Od strony morza płynęła przy brzegu flota Pompejusza i raziła jego ludzi strzałami i pociskami. Cezar rozkazał zatem, by żołnierze zamiast na lewym nieśli odtąd tarcze na prawym ramieniu. W ten sposób ostrzał z morza stał się bezużyteczny.
Kiedy Cezar i Pompejusz byli w Tessalii, jeden – Pompejusz, unikał starcia, posiadał bowiem olbrzymie zapasy żywności, drugi – Cezar, za wszelką cenę dążył do bitwy ****. Cezar nieustannie prowokował przeciwnika, udając, że zmienia miejsce obozowania w poszukiwaniu furażu i manewrował oddziałami. Wreszcie ludzie Pompejusza, pełni pogardy do cezarianów za to, że – jak sądzili – cofają się oni ze strachu, nie mogli się powstrzymać, lecz rzucili się naprzód i tym samym zmusili Pompejusza, by poprowadził ich na wroga. Cezar cofał się, aż wywiódł ich na równinę, wówczas wykonał zwrot i po wspaniałej walce osiągnął zwycięstwo.
Gdy żołnierze podnieśli bunt i jęli wykrzykiwać przeciwko służbie w wojsku, Cezar wyszedł do nich z pogodną twarzą i w dobrym nastroju, po czym zapytał: „Czego chcecie, towarzysze broni?”. Odkrzyknęli w odpowiedzi: „Zwolnienia ze służby!”. Na to Cezar bez wahania: „Szczęśliwej drogi, obywatele! Tylko mi tu nie zaczynajcie wojny domowej!”. A ich, gdy usłyszeli „obywatele” zamiast „towarzysze broni”, ogarnęło natychmiast ogromne wzburzenie, całkowicie zmienili zdanie i zakrzyknęli ponownie: „Ależ my chcemy być nazywani «towarzyszami broni» raczej niż «obywatelami»!”. Roześmiał się na to Cezar i odparł: „No to musimy pozostać razem w żołnierskiej służbie!”.
Podczas bitwy z siłami Pompejusza Młodszego,
Cezar zawsze nakazywał swoim żołnierzom być w pełnej gotowości bojowej, na wypadek gdyby, czy to podczas święta, czy też w środku burzy, w dzień czy w nocy, chciał ich nagle poprowadzić do bitwy. Dlatego nigdy nie zapowiadał wcześniej ani pory, ani dnia.
Cezar zwykł prowadzić żołnierzy z większą szybkością niż zwykła marszowa, żeby nie opóźniali go maruderzy.
Ilekroć Cezar widział, że jego żołnierze są niespokojni, spodziewają się bowiem starcia z przeważającymi siłami wroga, nie tylko nie usiłował temu przeczyć, ale przeciwnie – zwielokrotniał jeszcze liczbę nieprzyjaciół i wyolbrzymiał ich przewagę, mówiąc, że z silniejszym przeciwnikiem trzeba bić się mężniej.
Cezar nakazał żołnierzom ozdobić broń złotem i srebrem. Chodziło przede wszystkim o jej dekoracyjność, ale nie mniej i o to, żeby każdy traktował swój oręż jak cenny przedmiot, wart, by się o niego bito.
Cezar nie zawsze reagował na przewinienia żołnierzy ani też nie karał winnych tak, jak na to zasłużyli. Uważał, że przebaczenie sprzyja odwadze. Jeśli jednak ktoś podniósł bunt lub zdezerterował z szeregu, nie uchodziło mu to bezkarnie.
Cezar zwykł nazywać żołnierzy „współtowarzyszami broni” i dzięki honorowemu zrównaniu, jakie zawierało owo określenie, budził w nich większy zapał bojowy.
Na wieść o tym, że w Galii doszczętnie zniesionych zostało kilka jego legionów, Cezar poprzysiągł, że dopóty nie obetnie włosów, dopóki nie weźmie odwetu na zabójcach. Zyskał sobie tym wielkie u wszystkich uznanie.
W okresie głodu Cezar rozdzielał legionistom chleb wyrabiany z trawy. Walczący z nim Pompejusz, gdy mu przyniesiono taki bochenek, ukrył go, nie chcąc pokazywać własnym żołnierzom, jak wytrzymali są ich przeciwnicy.
Cezar rozwinął szyki przeciwko Pompejuszowi pod Farsalos.
Legioniści Cezara, pokonani pod Dyrrachium, sami wydali siebie na karę decymacji. Cezar tymczasem wcale nie zamierzał ich karać, przeciwnie – dodając odwagi, zachęcał, by klęskę zamienili w zwycięstwo na polu walki. Istotnie, w następnych bitwach, chociaż zawsze bili się przeciw przeważającym siłom wroga, odnosili zwycięstwa.
Podczas gdy Pompejusz ogłosił, że uważa za wrogów tych, którzy zachowują neutralność, Cezar oznajmił, że przeciwnie – on ich traktuje jak przyjaciół, na równi z tymi, którzy opowiedzieli się po jego stronie.
Cezar znajdował się w pobliżu Ilerdy w Hiszpanii.
Cezar pokonał Pompejusza pod Farsalos. Gdy tylko zauważył, że jego żołnierze nadużywają swojej przewagi, wykrzyknął: „Oszczędzajcie obywateli!”.
Kiedy Cezar zakończył zwycięsko wszystkie swoje wojny, pozwolił, by każdy żołnierz wstawił się za jednym z przeciwników, wedle swobodnego wyboru. W ten sposób odwołał z wygnania wszystkich walczących przeciw niemu Rzymian i zyskał największą życzliwość obywateli Miasta.
Cezar ustawił ponownie posągi swoich przeciwników, Pompejusza i Sulli, które obalił motłoch, i zyskał sobie tym wielkie uznanie Rzymian.
Kapłan stwierdził: „Ofiary wypadły niepomyślnie”, a Cezar na to, że sprawy będą się miały znacznie lepiej – wystarczy, że on tego zechce. Tak dodał otuchy żołnierzom.
Kiedy okazało się, że ofiarnemu zwierzęciu brak serca, Cezar zapytał: „I cóż w tym dziwnego, że nierozumne stworzenie nie ma serca?”. Te słowa przywróciły jego żołnierzom odwagę.
24. August
Pierwszy cesarz rzymski (63 p.n.e. – 14 n.e.), założyciel dynastii julijsko-klaudyjskiej. Syn Oktawiusza i Atii, siostrzenicy Cezara (zob. VIII 23), adoptowany przezeń w testamencie. Już jako Gajusz Juliusz Cezar dziewiętnastoletni Oktawian wystąpił do walki o spadek po dyktatorze. W 43 r. zawarł z dawnymi oficerami Cezara, Antoniuszem i Lepidusem, II. triumwirat dla zaprowadzenia porządku w zdezorganizowanym przez wojny domowe państwie. Triumwirowie rozprawili się z przeciwnikami politycznymi (proskrypcje), pokonali Brutusa i Kasjusza, zabójców Cezara, pod Filippi (42 r.) i podzielili się władzą (Italia i prowincje zachodnie przypadły Oktawianowi, Wschód i Galia – Antoniuszowi, Afryka – Lepidusowi). Po zniszczeniu floty Sekstusa Pompejusza i usunięciu Lepidusa z Afryki, Oktawian zwrócił się przeciwko Antoniuszowi i związanej z nim królowej Egiptu, Kleopatrze VII, których pokonał w bitwie pod Akcjum (31 r.). W roku 27 Oktawian pozornie złożył wszystkie swoje urzędy, w istocie jednak otrzymał wiele uprawnień – powstał nowy ustrój, pryncypat. Zachowując instytucje republikańskie, Oktawian, obdarzony przydomkiem August (Czcigodny), skupił najwyższą władzę w swoich rękach (naczelna władza wojskowa, uprawnienia konsula, trybuna ludowego i cenzora, nietykalność osobista, funkcja najwyższego kapłana, kontrola nad finansami państwa). Zreformował armię, zreorganizował system prowincji (podział na prowincje senackie i cesarskie), otoczył opieką miasto Rzym. Granice Imperium, dzięki znakomitym dowódcom (Marek Agryppa, Tyberiusz, Germanik), sięgnęły Dunaju i Renu, jakkolwiek klęska armii rzymskiej w Lesie Teutoburskim (9 r. n.e.) spowodowała wycofanie się Rzymian z terenów należących do Germanów. Działalności reformatorskiej Augusta towarzyszyła zręczna propaganda: Augusta przedstawiano jako odnowiciela Rzymu, obrońcę tradycyjnej rzymskiej moralności i religii, opiekuna rodziny, któremu państwo zawdzięcza pokój (pax Romana) i dobrobyt.
August nie skazywał na śmierć wszystkich tych, którzy nie dopełnili swej żołnierskiej powinności w walce, ale co dziesiątego.
August nakazywał, żeby tym, którzy opuścili swój szereg ze strachu, wydawano racje jęczmienia zamiast pszenicy.
Sprawcom jakichś przewinień w obozie August rozkazywał, żeby stawali przed namiotem dowódcy bez pasów albo żeby przez cały dzień dźwigali cegłę.
Swoim oficerom August ustawicznie nakazywał szczególną troskę o bezpieczeństwo i ciągle im powtarzał: „Śpiesz się powoli!”,
August dawał najdzielniejszym hojne nagrody w srebrze i złocie.
August zwykł mawiać, że ci, którzy wystawiają się na ryzyko bez pożytku, niczym się nie różnią od rybaków łowiących ryby na haczyki ze złota.
Podczas wojny z Kasjuszem i Brutusem,
25. Rzymianie
Po zdobyciu Rzymu przez Galów,
Uciekinierzy trojańscy pod wodzą Eneasza dopłynęli do Italii i rzucili kotwice u ujścia Tybru. Mężczyźni zapuścili się w głąb kraju, a kobiety zaczęły się naradzać. Rome oświadczyła Trojankom: „Dokąd tak będziemy wędrować? Dokąd płyniemy? Lepiej spalić okręty i w ten sposób zmusić mężczyzn do osiedlenia się w tym kraju!”. To powiedziawszy, pierwsza podłożyła ogień pod okręty, a po niej uczyniły tak pozostałe Trojanki. Oto jak pozbawieni floty Trojanie osiedli w Italii.
Rzymianie wygnali Koriolana.
26. Semiramida
(IX w. p.n.e.) Legendarna królowa Assyrii. Pisarze greccy opisują organizowane przez nią wyprawy do Indii i Afryki, a także słynne „wiszące ogrody” Babilonu – jeden z siedmiu cudów świata.
Semiramida właśnie brała kąpiel, gdy usłyszała, że zbuntowali się Syracjanie.
27. Rodoguna
Imię to nosiły kobiety z rodu królów perskich, m.in. córka Kserksesa I (zob. VII 15), żona Artakserksesa II Mnemona (zob. VII 16) i inne.
Rodoguna myła sobie włosy, zażywając kąpieli. Przybył goniec z wieścią: „Podbity lud wszczął powstanie”. Rodoguna nie dokończyła mycia, ale związała włosy tak, jak były, wskoczyła na konia i stanęła na czele swojej armii. Przysięgła, że dopóty nie umyje włosów, dopóki nie pokona buntowników. W końcu dokonała tego po długo trwającej wojnie. Odniósłszy zwycięstwo, wykąpała się i umyła włosy. Królowie perscy używają jako królewskiej pieczęci wyobrażenia Rodoguny z wysoko podpiętymi włosami.
28. Tomyris
Królowa koczowniczego ludu Massagetów, zamieszkującego na wschód od Morza Kaspijskiego, poza rzeką Jaksartes (dziś Syr-Daria). Niektórzy autorzy starożytni widzieli w niej Amazonkę.
Kiedy Cyrus
29. Nitetis
(VI w. p.n.e.) Córka faraona Apriesa. Herodot powołuje się na wersję perską, wedle której, o rękę córki Amazisa poprosił Kambyzes (zob. VII 9), syn Cyrusa I Wielkiego (zob. VII 6), i on to właśnie, odkrywszy oszustwo, wyprawił się na Egipt. Poliajnos opowiada „wersję egipską” tej historii, skrytykowaną przez Herodota.
Król Persów, Cyrus, poprosił Amazisa, króla Egiptu, o rękę jednej z jego córek. Ten wysłał mu Nitetis, córkę króla Apriesa, któremu odebrał tron i sam panował zamiast niego. Przez długi czas Nitetis żyła z Cyrusem, podając się za córkę Amazisa. Kiedy już została matką licznego potomstwa i zapewniła sobie uczucie męża, wyznała, że jej ojcem był Apries, pan Amazisa: „Lecz nawet jeśli nie żyje już Amazis, godzi się wziąć pomstę na jego synu, Psammetychu”. Cyrus dał się przekonać. Jednak i sam Cyrus zmarł, zanim doszło do wyprawy, i to jego syn, Kambyzes, za namową matki wyruszył z wojskiem i przywrócił rodowi Apriesa panowanie nad Egipcjanami.
30. Filotis
Latynowie pod wodzą Postumiusza wyprawili się na Rzymian
31. Klelia
(VI w. p.n.e.) Legendarna bohaterka rzymska z czasów walk z królem Porsenną. Jej konny posąg stał w Rzymie przy Via Sacra.
Podczas wojny z Etruskami Rzymianie zawarli rozejm i dali wrogom jako zakładników dziewicze córki swoich obywateli z najlepszych rodów. Zakładniczki przyszły na brzeg Tybru, żeby się wykąpać. Jedna z nich, Klelia, namówiła wszystkie pozostałe do zawiązania tunik wokół głowy i przebycia rzeki wpław – co było trudne ze względu na silne i głębokie wiry. Kiedy przepłynęły rzekę, Rzymianie wyrazili podziw dla ich męstwa i wytrwałości, ale chcąc dochować warunków przymierza, odesłali jez powrotem do Etrusków. Król Etrusków, Porsenna, zapytał dziewczęta, która z nich namówiła je do tego czynu. Klelia, uprzedzając pozostałe, natychmiast się przyznała. Zachwycony odwagą dziewczyny, Porsenna ofiarował jej wspaniale przystrojonego wierzchowca, pochwalił wszystkie dziewczęta i odesłał je Rzymianom.
32. Porcja
(I w. p.n.e.) Córka Marka Porcjusza Katona Młodszego, prawnuka Katona Starszego (zob. VIII 17), żona Marka Juniusza Brutusa, zabójcy Cezara (zob. VIII 23). Podobnie jak dziadek, Katon był wyznawcą filozofii stoickiej i zwolennikiem tradycyjnych starorzymskich cnót. Po swojej samobójczej śmierci w Utyce stał się symbolem wierności wyznawanym ideałom republikańskim, niezłomności i odwagi. Porcja dowiodła, że jest jego nieodrodną córką.
Porcja, córka Katona i żona Brutusa, podejrzewała, że mąż spiskuje przeciwko Cezarowi. Rozcięła sobie udo brzytwą golibrody, czym dała dowód wytrzymałości fizycznej i panowania nad sobą. Wówczas Brutus powierzył jej tajemnicę. Przyniosła mężowi krótkie tuniki, a w nich ukryty sztylet. Brutus wraz z innymi spiskowcami podszedł do Cezara, zamierzył się nań i zabił go. Kiedy potem, walcząc u boku Kasjusza w Macedonii przeciwko Augustowi,
33. Telesilla
(V w. p.n.e.) Poetka z Argos; z jej twórczości zachowały się jedynie niewielkie fragmenty. Wedle tradycji lokalnej miała na czele kobiet odeprzeć atak królów spartańskich: Kleomenesa (zob. I 14) i Demaratosa (zob. II 20); panowali oni jednak wcześniej, raczej na przełomie VI i V w. p.n.e.
Król Sparty Kleomenes zabił w bitwie z Argejczykami siedem tysięcy siedmiuset siedemdziesięciu siedmiu żołnierzy, po czym ruszył na Argos, żeby zdobyć je szturmem. Poetka Telesilla uzbroiła kobiety argejskie i poprowadziła je do boju. Stanęły z bronią w ręku na blankach murów i broniąc całego okręgu obwarowań, odparły natarcie Kleomenesa, odepchnęły atak drugiego króla, Demaratosa, i ocaliły miasto, któremu groziło już, że zostanie wzięte siłą. Ten wyczyn dzielnych kobiet Argejczycy czczą po dziś dzień. Kiedy bowiem przypada nów w miesiącu Hermajos,
34. Chejlonis
(VIII w. p.n.e.) Żona króla Sparty z rodu Eurypontydów, Teopompa.
Chejlonis, córka Kleadasa, a żona Teopompa, dowiedziała się, że mąż przetrzymywany jest w niewoli u Arkadyjczyków. Dobrowolnie zatem oddała się w ręce wrogów. Arkadyjczycy zdumieni jej oddaniem dla męża pozwolili Chejlonis odwiedzić go w więzieniu. Przebrała wtedy męża we własne suknie, włożyła jego ubranie i namówiła, żeby ratował się ucieczką. Sama pozostała zamiast niego w mocy wrogów. Ocalony dzięki podstępowi żony, Teopomp uprowadził z kolei kapłankę Artemidy w chwili, gdy prowadziła procesję do Feneos.
35. Pieria
Córka Pytesa z Miuntu (Myus), żona Frygiosa, mitycznego króla Miletu, syna Neleusa i wnuka legendarnego króla Aten, Kodrosa (zob. I 18).
Jonowie z Miletu zbuntowali się przeciwko synom Neleusa i oddalili się do Miuntu, skąd dalej prowadzili działania wojenne. Wojna niepozbawiona była jednak okresów zawieszenia broni: święta obchodzono wspólnie. Pieria, córka znanego obywatela, Pytesa, przybyła do Miletu podczas odbywających się tam świąt, tak zwanych Neleid. Najdzielniejszy z synów Neleusa, Frygios, zakochał się w niej i zapytał, co sprawiłoby jej największą przyjemność. Pieria odpowiedziała: „Jeśli obiecasz, że będę mogła tu często przychodzić i to z wieloma ludźmi”. Frygios zrozumiał, że mieszkańcy pragną pokoju i przyjaźni, doprowadził więc do zakończenia wojny. Tak to sławna stała się miłość Frygiosa i Pierii – przyniosła pokój w miejsce wojny.
36. Polikrite
Siostra mitycznego wodza Naksos, Poliklesa; pojmana przez Diognetosa, podstępnie wprowadziła swoich do jego obozu. Wedle Plutarcha w nagrodę otrzymała tyle darów, że padła, uduszona, pod ich ciężarem.
Milezyjczycy prowadzili wojnę z wyspiarzami z Naksos. Sprzymierzeńcami ich byli Erytrejczycy. Strateg Erytrejczyków, Diognetos, zdobył na Naksyjczykach obfite łupy, a także liczne kobiety i dziewczęta, wśród których była Polikrite. Diognetos zakochał się w niej i współżył z nią nie jak z branką wojenną, ale jak ze ślubną małżonką. W obozie Milezyjczyków obchodzono tradycyjne święto i wszyscy oddawali się piciu i zabawie. Polikrite uprosiła Diogneta, żeby pozwolił jej przesłać cząstkę smakołyków braciom i uzyskawszy na to zgodę, włożyła tabliczkę ołowianą do jednego z ciast. Posłańcowi kazała uprzedzić braci, że jedynie oni winni jeść to ciasto, niczym z ust siostry. Bracia znaleźli tabliczkę, otworzyli ją i przeczytali wiadomość: „Zaatakujcie w nocy wrogów, którzy, jak to w święta, będą pijani, śpiący i zaniechają czujności!”. Kiedy dowiedzieli się o tym dowódcy Naksyjczyków, przeprowadzili nocny atak i pokonali nieprzyjaciela. Jako swój udział wojenny Polikrite zażądała jednak od współobywateli – Diogneta.
37. Lampsaka
Córka mitycznego władcy Bebryków w Bitynii, Mandrona, panującego w mieście Pityusa, które później nazwano Lampsakos.
Fokajczycy pod wodzą Foksosa walczyli u boku króla Bebryków, Mandrona, który toczył wojnę z sąsiednimi ludami barbarzyńskimi. Mandron namówił ich, żeby zasiedlili część zdobytych terenów i miasta. Ponieważ jednak wielokrotnie odnosili zwycięstwa w bitwach i zdobyli ogromne łupy, wzbudzili w Bebrykach zawiść. Pod nieobecność Mandrona Bebrykowie zmówili się, żeby zgładzić Hellenów, zwabiwszy ich podstępem w zasadzkę. Dziewicza córka Mandrona, Lampsaka, dowiedziała się o spisku i usiłowała mu zapobiec, gdy jednak nie udało jej się odwieść Bebryków od tego zamiaru, potajemnie doniosła Grekom, co przeciwko nim uknuto. Ci przygotowali wszystko do złożenia wspaniałej ofiary przed murami miasta i zaprosili barbarzyńców na przedmieście. Spoczęli zatem barbarzyńcy na łożach i dalejże ucztować, a tymczasem Fokajczycy podzielili się na dwa oddziały: jedni opanowali mury, drudzy wybili zajętych jedzeniem barbarzyńców i zawładnęli miastem. Samą Lampsakę uczcili wyjątkowo wspaniale – od jej imienia nazwali miasto Lampsakos.
38. Aretafila
Tyran Kyreny, Nikokrates, dopuszczał się wielu straszliwych czynów wobec współobywateli, a co najgorsze, własnoręcznie zgładził kapłana Apollona, Melanippa, a jego żonę, piękną Aretafilę,
39. Kamma
Kapłanka Artemidy.
Pośród tetrarchów Galacji
40. Timokleja
(IV w. p.n.e.)
Tebanka Timokleja była siostrą Teagenesa, który brał udział w bitwie przeciw Filipowi pod Cheroneją. Kiedy ktoś zapytał: „Jak daleko masz zamiar go ścigać?”, to właśnie Teagenes odparł: „Aż do Macedonii!”.
41. Erykso
(VI w. p.n.e.) Matka króla Kyreny, Battosa, prawdopodobnie Battosa III Kulawego. Żoną Battosa była Feretima (zob. VIII 47).
Laarchos, mianowany władcą Kyreny jako regent strzegący tego królestwa dla Battosa, syna Arkesilaosa, okazał się nie królem, a tyranem dopuszczającym się wszelkich niegodziwości wobec obywateli. Matką nieletniego Battosa była Erykso, kobieta mądra i wyjątkowo sprawiedliwa. Laarchos zapałał do niej miłością i zaczął się zalecać. Zażądała wówczas, żeby porozmawiał o tym z jej braćmi. Podczas gdy bracia umyślnie go unikali, Erykso posłała do Laarchosa służebną z wiadomością, że wprawdzie bracia obecnie są przeciwni temu związkowi, ale jeśli dojdzie do spotkania i rozmowy, zgodzą się wyznaczyć datę ślubu. Uradowany Laarchos przystał na to i nocą udał się do Erykso bez swojej straży przybocznej. Ledwie wszedł do pokoju, wpadł na najstarszego z braci, Poliarchosa, który czyhał na niego w towarzystwie dwóch uzbrojonych w miecze młodzieńców. Przeszyty mieczami padł martwy. Oni zaraz sprowadzili Battosa, obwołali go królem i tak przywrócili w Kyrenie dawny ustrój.
42. Pytopolis
(V w. p.n.e.) Żona Pytesa. Miała żyć, wedle Plutarcha, w czasach Kserksesa.
Odkrywszy złotą żyłę, Pytes rozkazał, żeby wszyscy obywatele kopali, wydobywali i oczyszczali złoto, i nie zajmowali się niczym innym ani na roli, ani na morzu. Wszyscy zwolna podupadali na siłach, nie zbierali już bowiem plonów ani nie wytwarzali niczego z rzeczy niezbędnych do życia. Ich żony przyszły z błaganiem o pomoc do Pytopolis, małżonki Pytesa. Ta powiedziała, by wróciły do domu i były dobrej myśli. Wezwała do siebie złotników i poleciła im sporządzić złote ryby, ciastka, owoce, mięsiwo, sosy – wszystko ze złota. Powrócił do domu z jakiejś podróży Pytes i zażądał obiadu. Żona postawiła przed nim złoty stół, na którym nie było nic do jedzenia, za to mnóstwo przedmiotów ze złota podobnych do potraw. Pytes pochwalił artyzm tego naśladownictwa i dalej wołał o jadło. Żona zaproponowała mu więc kolejny złoty przedmiot w kształcie potrawy i jeszcze inny. Zdenerwował się Pytes i wyznał, że umiera z głodu, a wówczas Pytopolis: „Ale przecież ty sam zabroniłeś uprawy roli i wszelkich innych zajęć. Kazałeś dobywać nieużyteczne złoto. Co z niego za korzyść dla ludzi, jeśli nie obsieją roli i nie zbiorą plonów?”. Tak to mądrość żony pouczyła Pytesa, że musi skończyć z kopaniem złota i pozwolić, by obywatele zajęli się uprawą i rzemiosłami.
43. Chrysama
Kiedy koloniści jońscy dotarli do Azji, Knopos z rodu Kodrydów wszczął wojnę z Jonami zamieszkującymi Erytry. Bóg obwieścił mu, że ma wziąć sobie wodza od Tessalów – kapłankę [Hekate] Enodii (Przydrożnej).
44. Polikleja
Matka mitycznego herosa eponima Tessalii, Tessalosa (zob. I 12, gdzie jednak Tessalos jest synem Medei).
Ajatos, syn Fejdipposa, wyprawił się przeciwko Beotom, którzy dawniej zamieszkiwali Tessalię. Miał on siostrę, Polikleję – oboje pochodzili z rodu Heraklidów.
45. Leajna
(VI/V w. p.n.e.) Kochanka Arystogejtona (zob. I 22 oraz notkę), który wraz z Harmodiosem zabił w 514 r. tyrana Aten, Hipparcha.
Nie ma Hellena, który by nie wiedział, jak Arystogejton i Harmodios wystąpili przeciwko tyranom. Otóż miał Arystogejton kochankę o imieniu Leajna. Pochwycił ją Hippiasz i poddał torturom, spodziewając się, że wyjawi uczestników spisku. Leajna wytrzymywała ból, jak długo mogła, w końcu jednak pokonana przez męczarnie, odgryzła sobie język, żeby nikogo nie zdradzić. Ateńczycy, chcąc uczcić heterę, nie ustawili na Akropolu jej posągu, ale sporządzili i zadedykowali spiżową lwicę (leajna). Ktokolwiek wchodził na Akropol, widział stojącą w Propylejach lwicę z brązu bez języka – pamiątkę tej historii.
46. Temisto
Temisto była córką Ojantyjczyka
47. Feretima
(VI w. p.n.e.) Żona Battosa III Kulawego, władcy Kyreny. Jego matką była Erykso (zob. VIII 41).
Arkesilaos, syn Battosa, króla Kyrenajczyków, stracił tron w wyniku powstania ludu. Jego matka, Feretima, popłynęła do króla Salaminy Cypryjskiej, Eueltonta, i jako błagalnica poprosiła o pomoc. Cypryjczyk jednak obojętnie odniósł się do tej błagalnej prośby. Tymczasem Arkesilaos, zapewniwszy sobie wsparcie Greków, powrócił i odzyskał władzę. Kiedy okrutnie karał buntowników, którzy przysporzyli mu kłopotów, sam poniósł śmierć z rąk Barkajczyków,
48. Aksjotea
(IV/III w. p.n.e.) Żona Nikoklesa, władcy Cypru. Otrzymał on tron dzięki pomocy Ptolemeusza I Sotera (zob. IV 19), później jednak zawarł przymierze z rywalem Ptolemeusza, Antygonem I Jednookim (zob. IV 6). Kiedy wyszła na jaw jego zdrada, zmuszony został do samobójstwa.
Aksjotea była małżonką króla Cypru, Nikoklesa. Przybywało do niego wielu wysłanników króla Egiptu, Ptolemeusza, który chciał mu odebrać władzę. Nikokles powiesił się, także i jego bracia sami zadali sobie śmierć, a Aksjotea postanowiła męstwem dorównać zmarłym. Zwołała ich siostry, matki, żony i przekonała je, że nie powinny znosić niczego, co byłoby niegodne rodziny. Zgodziły się, mocno zaryglowały drzwi do kobiecej części domu, wybiegły na dach i – podczas gdy na dole zgromadził się tłum obywateli – zabiły dzieci, które tuliły w ramionach, po czym podłożyły na dachu ogień. Jedne przebijały się mieczem, inne ginęły nieulękle, rzucając się w płomienie. W tych strasznych chwilach Aksjotea okazała się najświetniejszym strategiem: ledwie bowiem ujrzała, że wszystkie kobiety z równą dzielnością padły martwe, wówczas i ona przebiła sobie gardło mieczem i skoczyła w ogień, by wrogowie nie mogli zawładnąć nawet jej martwym ciałem.
49. Archidamis
(III w. p.n.e.) Zgodnie z przekazem Plutarcha była to babka spartańskiego króla-reformatora, Agisa IV. Wywierała ona, jak wiele innych kobiet w Sparcie, ogromny wpływ na bieg spraw publicznych. Pyrrus (zob. VI 6) wyprawił się na Spartę w 273 r. Skłonił go do tego syn króla Kleomenesa II, Kleonimos (zob. II 29), który został odsunięty od tronu na rzecz bratanka, Areusa I. Pyrrus wykorzystał nieobecność króla Areusa, przebywającego wówczas na Krecie. Miasto wytrzymało jednak oblężenie, co więcej – w drodze była już armia Antygona II Gonatasa (zob. IV 6), śpiesząca Sparcie na odsiecz, jednocześnie powrócił też Areus I. Próba zdobycia Sparty zakończyła się klęską. Zob. także VIII 68.
Epirota Pyrrus wyprawił się przeciwko Lacedemonowi. Doszło do zaciętego boju przed bramami miasta. Lakończycy wycofali się i postanowili, że dla bezpieczeństwa odeślą kobiety i dzieci na Kretę, sami zaś walczyć będą aż do zwycięstwa albo śmierci. Córka króla Kleadasa,
50. Laodika
(III w. p.n.e.) Żona Antiocha II Teosa (Boga; zob. IV 16), króla Syrii, z którym miała dwóch synów: Seleukosa II Kallinikosa i Antiocha Hieraksa (zob. IV 17). W wyniku II wojny syryjskiej z Egiptem Antioch II zawarł porozumienie z Ptolemeuszem II Filadelfem i mimo że był już żonaty, poślubił jego przybraną córkę, Berenikę II, pod warunkiem że ich przyszły syn obejmie tron. Po śmierci Antiocha w obronie Bereniki wystąpił jej brat Ptolemeusz III Euergetes.
Antioch, ten, którego nazywano Bogiem, ożenił się ze swoją siostrą przyrodnią po mieczu, Laodiką, i miał z nią syna, Seleukosa. Drugą jego żoną była córka króla Ptolemeusza, Berenika. Umierając, pozostawił nieletniego synka Bereniki, ale swoim następcą wyznaczył Seleukosa. Laodice udało się zgładzić syna Bereniki, kiedy był jeszcze małym chłopcem. Berenika wystąpiła przed ludem jako błagalnica, prosząc poddanych o litość i opiekę. Tymczasem mordercy dziecka pokazali ludowi innego chłopca – podobnego nieco do tego, który został zabity – jako rzekomego syna Bereniki i otoczyli go strażą przyboczną. Berenice przydzielono straż złożoną z najemników galijskich, umieszczono w silnie obwarowanym pałacu i zawarto z nią ugodę potwierdzoną wzajemnymi przysięgami. Kiedy Arystarch, lekarz i domownik Bereniki, namawiał ją, żeby przystała na tę ugodę ze stroną przeciwną, zaufała mu, ale wrogowie użyli przysiąg jedynie jako fortelu, natychmiast dopadli Berenikę i zadali jej śmierć. Większość kobiet z otoczenia królowej zginęła w jej obronie, lecz Panarysta, Mania i Getosyna ukryły ciało Bereniki, a zamiast niego położyły na ziemi inną kobietę. Udawały, że Berenika żyje i że zajmują się opatrywaniem jej ran. Potrafiły tak długo zwodzić poddanych, aż przybył wezwany przez nie ojciec zamordowanej, Ptolemeusz.
51. Teano
(VI/V w. p.n.e.) Matka Pauzaniasza, regenta nieletniego króla Sparty, syna Leonidasa – Plejstarcha. Pauzaniasz, wódz naczelny sił greckich w bitwie przeciwko Persom pod Platejami (479 r.), został następnie oskarżony o zdradę i zamurowany w świątyni Ateny Chalkiojkos, gdzie zginął śmiercią głodową.
Kiedy wykryto, że Pauzaniasz sprzyja Medom i gdy schronił się on jako błagalnik w przybytku Ateny Chalkiojkos, z którego nie godziło się siłą wyciągać błagalnika, przybyła tam przed wszystkimi matka Pauzaniasza, Teano, i położyła przed wejściem cegłę. Lakończycy wyrazili podziw dla jej odwagi, a zarazem mądrości, i każdy z nich również umieścił cegłę przed drzwiami. W ten sposób uzyskali obie rzeczy: nie oderwali błagalnika od ołtarza, a jednak – zamurowując go w środku – ukarali zdrajcę śmiercią.
52. Deidameja
(III w. p.n.e.) Prawdopodobnie wnuczka Pyrrusa (zob. VI 6), córka króla Epiru, Aleksandra, i Olimpiady (Justyn nazywa ją Laodamią), siostra Ptolemeusza, który zmarł ok. 235 r. podczas działań wojennych w Akarnanii.
Deidameja, córka Pyrrusa, zdobyła Ambrakię z zamiarem pomszczenia Ptolemeusza, którego zamordowano. Gdy Epiroci przysłali posłów, zakończyła wojnę, stawiając jako warunek, że otrzyma udział i zaszczyty, jakie należały do jej przodków. Przyjęła ich rękojmie, ale została oszukana, bowiem niektórzy z Epirotów zmówili się z Nestorem, jednym z przybocznych żołnierzy Aleksandra, i nasłali go, żeby ją zabił. On jednak, gdy pochyliła głowę, zawstydził się, zmieszał i nie wykonał swojego zadania. Deidameja schroniła się w świątyni Artemidy Hegemone. Milon, którego oskarżano o zabicie własnej matki, Filotery, wpadł tam za nią z bronią. Deidameja wykrzyknęła: Ten matkobójca mord mordem dopełnia!
53. Artemizja
1. (V w. p.n.e.) Córka Ligdamisa, królowa Halikarnasu. Brała udział w wyprawie Kserksesa na Grecję, kiedy to wsławiła się znajomością sztuki wojennej i męstwem osobistym w bitwie pod Salaminą (480 r.). [1-3] [5]
2. (IV w. p.n.e.) Siostra i żona władcy Karii, Mausolosa (zob. VII 23). Po śmierci męża panowała samodzielnie. [4]
W bitwie pod Salaminą Artemizja brała udział u boku Kserksesa. Grecy ścigali ratujących się ucieczką Persów. Artemizja, której już dopadali, rozkazała załodze usunąć z okrętu perskie znaki, a sternikowi staranować płynący przed nią okręt perski. Na ten widok Grecy, sądząc, że jej okręt jest jedną z ich własnych sprzymierzeńczych trier, pozostawili go i zwrócili się przeciwko innym. Tak Artemizja wybrnęła z groźnej sytuacji i czym prędzej popłynęła do Karii.
Artemizja, córka Ligdamisa, zatopiła sprzymierzeńczy okręt Kalindyjczyków
Jako kapitan okrętu wojennego Artemizja zwykła mieć pod ręką nie tylko flagę barbarzyńską, ale i grecką. Ilekroć ścigała okręt grecki, podnosiła banderę barbarzyńską, kiedy znów uchodziła przed okrętem greckim, podnosiła helleńską, żeby wrogowie odstępowali od pościgu, przekonani, że to okręt grecki.
Artemizja zdobyła Latmos dzięki temu, że ukryła zbrojny oddział, sama zaś w orszaku eunuchów, kobiet, auletów i doboszów udała się do gaju Matki Bogów, odległego od miasta o siedem stadiów, tak jakby brała udział w święcie.
Królowa Karii, Artemizja, walczyła wraz z Kserksesem przeciwko Grekom, tak że król przyznał jej nagrodę za męstwo okazane w bitwie pod Salaminą. Podczas tej właśnie bitwy morskiej król, widząc, jak mężnie królowa staje w boju, a jak tchórzliwie mężczyźni, zakrzyknął: „Zeusie, mężów uczyniłeś kobietami, kobiety zaś mężczyznami!”.
54. Mania
(V/IV w. p.n.e.) Wdowa po zarządcy Eolidy frygijskiej, części satrapii Farnabazosa (zob. VII 19). Przejęła władzę nad ziemiami męża i towarzyszyła Farnabazosowi w wyprawach wojennych.
Mania była żoną Zenisa, władcy miast położonych wokół Dardanos.
55. Tirgatao
(V/IV w. p.n.e.) Żona władcy ludu Sindów, żyjącego na południowym wybrzeżu jeziora Majotis (dziś Morze Azowskie).
Tirgatao z Majotydy poślubiła Hekatajosa, króla Sindów, którzy żyją nieco na północ od Bosporu. Kiedy Hekatajos został zdetronizowany, tyran Bosporański, Satyros,
56. Amaga
Królowa Scyto-Sarmatów (ok. 165-140 r. p.n.e.).
Amaga była żoną Medosakkosa, króla Sarmatów, tych, co zamieszkują wybrzeża Pontu. Gdy zobaczyła, że jej mąż oddaje się rozpuście i pijaństwu, sama zaczęła ogłaszać wyroki, sama rozmieszczała strażnice na swoich ziemiach, odpierała najazdy wrogów i przychodziła z pomocą sąsiadom, ilekroć doznali krzywdy. Jej sława jaśniała pośród wszystkich Scytów, tak że nawet mieszkańcy Chersonezu Taurydzkiego, uciskani przez króla sąsiadującego z nimi scytyjskiego plemienia, zapragnęli związać się z nią przymierzem. Początkowo wysłała Scytom ostrzeżenie, wzywając ich do trzymania się z dala od Chersonezu, kiedy jednak król Scytów zignorował ją, Amaga zebrała stu dwudziestu ludzi, odznaczających się wyjątkową siłą ciała i ducha, każdemu z nich dała trzy konie i w ciągu jednego dnia i nocy przebyła tysiąc dwieście stadiów.
57. Arsinoe
(III w. p.n.e.) Arsinoe II, córka Ptolemeusza I Sotera (zob. IV 19), trzecia żona Lizymacha (zob. IV 12), który poległ w bitwie z Seleukosem I Nikatorem (zob. IV 9) w 281 r. Poślubiła potem zabójcę Seleukosa, Ptolemeusza Keraunosa, odsuniętego od tronu Egiptu syna Ptolemeusza I Sotera. Ptolemeusz Keraunos, któremu chodziło wyłącznie o przejęcie sukcesji po Lizymachu, natychmiast kazał zamordować dwóch synów Arsinoe na oczach matki. Arsinoe zbiegła do Egiptu, gdzie poślubiła swego młodszego, rodzonego brata, Ptolemeusza II Filadelfa. Małżeństwo to, zgodne z obyczajami Egiptu faraonów, wywołało jednak konsternację w środowisku greckim. Arsinoe okazała się wielką władczynią. Pod jej rządami Egipt przeżywał lata najświetniejszego rozkwitu. Zmarła w 270 r. Małżonkom oddawano cześć jako „Boskiemu Rodzeństwu”, a samą Arsinoe czczono jako Filadelfos (Miłująca brata) oraz utożsamiano z Afrodytą i Izydą.
Kiedy po śmierci Lizymacha, męża Arsinoe, wybuchły w Efezie zamieszki i zwolennicy Seleukosa zaczęli burzyć mury i otwierać bramy, Arsinoe umieściła w królewskiej lektyce swoją służącą, przybraną w królewskie szaty, i kazała licznemu oddziałowi swojej straży przybocznej otoczyć lektykę. Sama odziała się w łachmany i zarzuciła na twarz brudną zasłonę, po czym wyszła samotnie przez inną bramę, zbiegła na okręt i wypłynęła w morze. Jeden z przywódców stronników Seleukosa, Menekrates, dopadł lektyki i ugodził sztyletem służebną, myśląc, że zabija Arsinoe.
58. Kratesipolis
(IV/III w. p.n.e.) Żona syna Polisperchonta (zob. IV 14), Aleksandra. Po śmierci męża do 308 r. rządziła Koryntem, który w końcu poddała Ptolemeuszowi I Soterowi (zob. IV 19).
Kratesipolis powzięła zamiar wydania Ptolemeuszowi Akrokoryntu. Twierdzy bronili najemnicy, którzy wielokrotnie już próbowali ją przekonać, że należy pilnie strzec tego miejsca. Kratesipolis pochwaliła ich za męstwo i lojalność, ale dodała, że pośle po sprzymierzeńców z Sykionu,
59. Kapłanka
Wedle Plutarcha była to branka wojenna, córka Epigetesa.
Etolowie wyprawili się na Pellenów. Przed Pellene, a naprzeciwko twierdzy, znajdowało się wysokie wzgórze, na którym zgromadzili się Pellenowie i szykowali do starcia. Kapłanka Ateny, najwyższa i najurodziwsza z dziewic, miała na sobie tego dnia, zgodnie ze zwyczajem, pełną zbroję i szyszak z trzema kitami. Ze szczytu akropolu przyglądała się tłumom zbrojących się obywateli. Etolowie dostrzegli dziewicę w zbroi wychodzącą ze świątyni Ateny i sądząc, że to sama Atena przyszła na pomoc Pellenom, wycofali się. A Pellenowie puścili się za nimi w pościg i zabili niemałą liczbę Etolów.
60. Kynna
(IV w. p.n.e.) Właściwie Kynane, córka Filipa II Macedońskiego (zob. IV 2) i przyrodnia siostra Aleksandra Wielkiego (zob. IV 3), poślubiona w 339 r. królowi Macedonii, Amyntasowi IV, synowi Perdikkasa III (zob. IV 10). W roku 322 w nadziei wydania swej piętnastoletniej córki, Eurydyki, za mąż za Filipa III Arridajosa, którego po śmierci Aleksandra ogłoszono królem Macedonii, Kynane wyruszyła do Azji. Z nielicznym oddziałem zbrojnych wywalczyła sobie przejście przez tracką rzekę Strymon, gdzie próbował zatrzymać ją Antypater (zob. IV 4). Kynane pochwycił brat Perdikkasa (syna Orontesa, wodza Aleksandra Wielkiego), Alketas, i na jego rozkaz pozbawił ją życia. Eurydyka poślubiła wprawdzie Filipa Arridajosa, lecz w 318 r. zamordowano go, a ją zmuszono do samobójstwa.
Kynna, córka Filipa, ćwiczyła się w sztuce wojennej, stawała na czele wojsk i brała udział w regularnych bitwach. W starciu z Illirami powaliła ich królową celnym ciosem w gardło i zabiła wielu uchodzących z pola walki Illirów. Poślubiła Amyntasa, syna Perdikkasa, i rychło go straciła. Nie podjęła próby związania się z drugim mężem, natomiast jedyną córkę, jaką miała z Amyntasem, Eurydykę, także zaprawiała w sztuce wojennej. Kiedy Aleksander zakończył życie w Babilonie, a diadochowie wszczęli między sobą wojnę, odważyła się przekroczyć Strymon. Pokonała siły Antypatra, usiłującego ją powstrzymać i zastępującego jej drogę, przeszła rzekę, rozbiła tych, którzy starali się jej przeszkodzić, a następnie przebyła Hellespont, dążąc do zmierzenia się z armią macedońską. Alketas wyszedł Kynnie na spotkanie ze swoim wojskiem, ale gdy Macedończycy zobaczyli córkę Filipa i siostrę Aleksandra, poczuli wstyd i jęli żałować, że wystąpili do walki. Kynna oskarżyła Alketasa o niewdzięczność. Nie zrobiła na niej wrażenia ani liczebność jego sił, ani świetne uzbrojenie. Odważnie stanęła do boju – wolała bowiem raczej polec, niźli być świadkiem, jak ród Filipa pozbawiany jest władzy.
61. Mysta
(III w. p.n.e.) Żona władcy Syrii, Seleukosa II Kallinikosa, syna Antiocha II Teosa (zob. IV 16). Seleukos panował w Syrii od 246 r. p.n.e. Musiał stawić czoło natarciu Ptolemeusza III Euergetesa, który próbował osadzić na tronie swojego siostrzeńca, przyrodniego brata Seleukosa (III wojna syryjska, 246-224). Wkrótce potem zbuntował się jego rodzony brat, Antioch Hieraks (zob. IV 17), i w walce z nim Seleukos poniósł klęskę pod Ankyrą (241 r.). W wyniku osłabienia Syrii uniezależniły się Baktria i Partia.
Mysta była żoną Seleukosa, zwanego Kallinikosem (Zwycięzcą). Kiedy poniósł on klęskę w bitwie z Celtami pod Ankyrą, wpadła w ręce wrogów. Zdjęła królewskie szaty, włożyła łachmany najnędzniejszej niewolnicy i została sprzedana w tłumie jeńców. Wraz z innymi niewolnikami zabrano ją na Rodos, gdzie wyjawiła, kim jest. Rodyjczycy oddali pieniądze jej nabywcy, a ją samą odziali we wspaniałe suknie i odesłali do Antiochii.
62. Epicharis
Kochanka Anneusza Meli, brata filozofa i pisarza Seneki Młodszego, wychowawcy cesarza Nerona. Oskarżeni o udział w spisku przeciw Neronowi, zawiązanym przez Kalpurniusza Pizona, bracia Senekowie oraz bratanek Seneki, poeta Lukan, zmuszeni zostali do popełnienia samobójstwa w 65 r. n.e.
Pizon i Seneka spiskowali przeciwko Neronowi. Seneka miał brata, Melę, którego kochanką była Epicharis. Neron, uważając ją za wspólniczkę braci, poddał Epicharis ciężkim torturom; wytrzymała je i nie wydała nikogo. Neron wypuścił Epicharis, lecz zagroził, że znowu weźmie ją na męki. W trzy dni później ponownie niesiono ją na miejsce tortur w lektyce. Epicharis rozwiązała pasek i powiesiła się tam. Gdy niosący zbliżyli się do celu, postawili lektykę i kazali Epicharis wyjść. Wówczas odkryto jej martwe ciało i tyran rozgniewał się wielce, ubolewając, że został pokonany przez heterę.
63. Milezyjka
Dziewczęta milezyjskie ogarnęło szaleństwo: większość z nich nagle, i bez żadnego zgoła powodu, zadawała sobie śmierć przez powieszenie. Pewna Milezyjka poradziła, żeby te, które się powiesiły, obwieźć nagie po rynku. Kiedy tę radę wprowadzono w życie, samobójstwa panien ustały: nie mogąc znieść wstydu po śmierci i publicznego obwożenia po rynku, trzymały się odtąd z daleka od stryczka.
64. Melijki
Żony kolonistów z wyspy Melos, którzy osiedlili się w Karii w Azji Mniejszej i zagrozili interesom mieszkańców pobliskiego Kryassos. Kafene, zakochana w przywódcy Melijczyków, Nimfajosie, zdradziła mu podstępne plany ziomków i wraz z innymi kobietami pomogła Grekom.
Melijczycy pod wodzą Nimfajosa osiedlili się w Karii. Karowie zamieszkujący Kryassos przygotowali na nich zasadzkę, w związku z czym zaprosili ich do udziału w publicznym święcie. Młoda Karyjka, zakochana w Nimfajosie, zdradziła mu jednak te plany, on zaś powiedział Karom, że jest zwyczajem Greków chodzić na uczty w towarzystwie żon. Karowie zatem zachęcili ich do przyprowadzenia małżonek. Melijczycy przyszli bez broni pod himationami, za to każda z kobiet niosła miecz ukryty na łonie i wszystkie usiadły obok swoich mężów. Kiedy podczas obiadu usłyszano sygnał Karów, kobiety jednocześnie rozdarły swoje suknie, a mężczyźni porwali miecze, natarli na barbarzyńców i wybiwszy wszystkich, żyli odtąd w ich mieście i kraju.
65. Fokijki
Fokijczycy
66. Chiotki
Chioci toczyli z Erytrejczykami wojnę o Leukonię.
67. Tazyjki
Gdy oblężono Tazyjczyków i usiłowali oni ustawić wewnątrz murów machiny dla obrony przed wrogiem, zabrakło im lin, koniecznych, żeby je odpowiednio powiązać. Tazyjki ostrzygły wówczas głowy i włosy niewieście posłużyły jako powrozy dla powiązania machin.
68. Argejki
Król Epiru, Pyrrus (zob. VI 6), przerwał oblężenie Sparty w 272 r. p.n.e., gdy został wezwany na pomoc Argos. Kiedy jednak zbliżył się do miasta, zastał bramy zamknięte i wziął miasto szturmem. Zginął od przypadkowego uderzenia kamieniem na ulicy. Zob. także VIII 49.
Epirota Pyrrus najechał Argos na wezwanie Argejczyka Arysteusza. Argejczycy zebrali się na agorze pod bronią, podczas gdy ich kobiety już wcześniej zajęły dachy domów i obrzuciwszy Epirotów z góry pociskami, zmusiły do wycofania się, tak że nawet sam Pyrrus, najzdolniejszy z ówczesnych wodzów, padł na miejscu ugodzony w głowę dachówką. Argejki zyskały w ten sposób największą sławę pośród Hellenów – oto bowiem Pyrrus, najwaleczniejszy ze wszystkich, nie z rąk mężów poniósł śmierć, ale za sprawą argejskich kobiet.
69. Akarnanki
Etolowie przez długi czas toczyli wojnę z Akarnanami. Kiedy w końcu wdarli się do miasta dzięki zdradzie, Akarnanowie w obliczu nieoczekiwanego zagrożenia bohatersko zajęli swoje miejsca w szyku, kobiety natomiast wbiegły na dachy i obrzucając stamtąd wrogów: jedne kamieniami, inne dachówkami, wielu z nich położyły trupem. To zagrzewały do boju mężczyzn, gdy ich szeregi chwiały się i ustępowały, to obrzucały ich wyrzutami, to znów zaklinały błagalnymi prośbami, co sprawiało, że ponownie zwracali się przeciwko wrogom. Kiedy jednak Akarnanowie pomimo mężnej obrony dostali się w ręce wroga, kobiety tak mocno objęły swoich mężów, braci i ojców, że nieprzyjaciele nie byli w stanie ich odciągnąć – tak silnie do nich przywarły – i zabili je wraz z mężczyznami.
70. Kyrenajki
Ptolemeusz
71. Lakonki
Córy Lacedemończyków poślubiły Minijczyków, potomków Argonautów.